Gość: ,
IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net
02.10.03, 22:28
To ja przypomne jeden ze swoich postow z "dawnych czasow", nowego pisac mi
sie nie chce, a analogie po dzisiejszym artukule o budzecie unijnym nasuwaja
sie natychmiast. Polecam powrot do dawnych watkow:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=5845969&a=5862053
Suplement
Autor: Gość: , IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net
Data: 02.05.2003 17:15 + odpowiedz na list
------------------------------------------------------------------------------
Jeszcze dodam do tego jedno:
Interes polega na zamianie dobr na dobra.
W interesie - posrednio musimy poslugiwac sie pieniadzem, ale to inna sprawa.
Wiec jezeli chcemy zarobic, to musimy tak zrobic wymiane w sensie
mikroekonomicznym, zeby za czyjs towar dac mniej swojego towaru.
Tak aby osiagnac zysk.
W skrajnym przypadku mamy do czynienia z takim interesem, ze za swoj nic nie
warty towar otrzymujemy wiele warte dobra, a druga strona wymiany nie ma juz
nic innego i atrakcyjnego dla nas do zaoferowania. Mozna oczywiscie przejsc
na
rozliczenia uslugowe. Praca. Ale co moze chciec bogaty kupiec jak wszystko ma?
Cywilizacje budowac od podstaw? Po co?
Mozna tez dokonac wirtualnej zamiany.
Zabrac od kogos towar, OBIECUJAC zaplate w przyszlosci i nie wywiazac sie.
Czysty zysk!
Potem pozostaje juz tylko ewentualna wymiana towar za gola dupe.
Mamy liczne przyklady na takie postapowanie.
Zaczynajac od wymian handlowych Kolumba, na wojnie w Europie skonczywszy.
Wiec w momencie kiedy juz zabierzemy swojemu partnerowi w interesie wszystko,
to wymiana ustaje, partnera oglasza sie bankrutem, i nie dosc, ze gosc
wszystko
stracil to jeszcze sie musi za to wstydzic.
I to jest kwintesencja paradoksu przejmowania rynku zbytu.
Do tego Pan dazyl w swoim poscie.
Chcial nas pan zapytac jak bedzie, jak juz wszystko bedzie importowane i nie
bedzie pieniedzy.
Odpowiadam:
Nie bedzie wymiany.
Ale bedzie zysk.
Ten ktory do tego doprowadzil.
I nie mozna mowic ze sie nie oplaca, czy tez ze sie nie OPLACALO.
OK?