Vico - nie bój się!

13.10.03, 21:40
Obawy są pezpodstawne. Zapewniam. Przynajmniej w odniesieniu do Polski.

Belgia: Strach przed rozszerzeniem UE


Robert Sołtyk, Luksemburg 13-10-2003, ostatnia aktualizacja 13-10-2003 18:09

Ponad połowa przedsiębiorców we frankofońskiej Walonii, gdzie żyje ok. 4 z
10 mln obywateli Belgii, obawia się rozszerzania Unii Europejskiej - wynika
z sondażu opublikowanego w poniedziałek na czołówce dziennika
ekonomicznego "L'Echo".

Strach ten jest większy szczególnie w małych firmach - aż 95 proc. z tych,
którzy boją się rozszerzenia, mówi, że ze względu na niższe ceny naszych
towarów. I strach ten ma wielkie oczy - 18 proc. przyznaje, że nie zna w
ogóle konkurentów z nowych państw członkowskich, a 39 proc., że nie za
bardzo.

Tylko 19 proc. zdecydowało się u nas zainwestować, a eksport 18 proc. z nich
zwiększył się do naszych państw w ostatnich pięciu lat (47 proc. twierdzi,
że się nie zmienił, a 4 proc., iż zmaleje).

W tym samym numerze "L'Echo" donosi, że Philips zamierza przenieść do Polski
ok. 600 miejsc pracy w administracji i finansach z sekcji zachodniej Europy.
Ma to się stać do końca 2006 r., a koncern zapewnia, że wpływ tej
przeprowadzki będzie "bardzo mały" dla brukselskiej filii, w której pracuje
580 osób. Strach przed delokalizacją miejsc pracy jest w Belgii bardzo duży,
odkąd Ford zapowiedział w początkach listopada zwolnienie 3 tys. swych
pracowników w Genk z powodu przeniesienia produkcji do Turcji i Hiszpanii,
gdzie koszty pracy są mniejsze.
    • Gość: Fragless Re: Vico - nie bój się! IP: *.mysiar.net / 80.48.165.* 13.10.03, 22:01
      > Obawy są pezpodstawne. Zapewniam. Przynajmniej w odniesieniu do Polski.

      Pozyjemy, zobaczymy. Na razie mamy kolejny przyklad jednej z ulubionych taktyk
      eurofobow - jak artykul stawia Unie w zlym swietle, jest ze wszech miar
      wiarygodny, zas w przeciwnym wypadku jest to "europropaganda" czy "bezpodstawne
      obawy". Przecwiczylismy to juz przy raportach sprzed referendum, ktore byly
      rzekomo wiarygodne w kazdym punkcie, ktory sie podobal eurofobom - i w zadnym
      innym.
    • Gość: vico Re: Vico - nie bój się! IP: 81.11.155.* 13.10.03, 22:52
      Powszechnie mowi sie tutaj, ze najblizsze lata (moze nawet 10!) nie beda latwe,
      chociaz Belgia nie przezywa takich problemow budzetowych jak jej sasiedzi.
      Zmienia sie bardzo szybko struktura dzialalnosci gospodarczej. Ucieka stad w
      szybkim tempie produkcja tasmowa. Przenosi sie ona na daleki wschod, przystajac
      na jakis czas gdzies pomiedzy Niemcami i Rosja. Nieporozumieniem jest wiec
      mowienie, ze boja sie tutaj rozszerzenia Unii. Boja sie Azji, czyli krajow z
      rzeczywiscie tania sila robocza, bez namolnych zwiazkow zawodowych.
      Czy chcemy, czy nie chcemy jedziemy na tym samym wozie. Produkcja tasmowa
      standardowych przedmiotow (w tym samochodow) nieodwolalnie przenosi sie poza
      panstwa Unii (starej i mlodej) :(
      Oczywiscie w takiej sytuacji ludzie boja sie o prace. W fabryce Forda znika
      3tys miejsc pracy (nie liczac podwykonawcow), to tyle samo co kilka lat temu po
      zamnknieciu Renault. Zapowiadaja sie zwolnienia w poczcie, kolejach...tutaj
      odbedzie sie to bardziej humanitarnie (firmy panstwowe), wiec bez przelewu krwi.
      Ogolnie podaz pracy kurczy sie w szybkim tempie, stad strach przed jutrem.

      Zaznaczam, ze ja osobiscie sie nie boje :) Pracy mam az za duzo. Mysle jednak,
      ze nastepne pokolenie czekaja trudne czasy :(
      • robisc Re: Vico - nie bój się! 13.10.03, 23:34
        A myślałem, że jesteś optymistą.
        Celnie odgadłeś moją ironię. UE nie ma szans w dzisiejszej zglobalizowanej
        gospodarce, jezeli szybko się nie zmieni, na co się zreszta nie zanosi. A my
        zamiast skorzystac na trudnościach strukturalnych tego skostaniłego tworu
        przejmujemy z zachwytem jego skostaniłość. Mierna pocicha,że pójdziemy na dno
        wspólnie.

        Pozdrawiam
        robi
        • Gość: vico Re: Vico - nie bój się! IP: 81.11.155.* 14.10.03, 00:08
          Zdawanie sobie sprawy z trudnosci, nie swiadczy jeszcze o pesymizmie :)
          Problemu nie beda mieli ludzie kreatywni, a mam nadzieje, ze i my i nasze
          dzieci sie do nich zaliczaja.
          Dlaczego sadzisz, ze nie mamy szans wobec globalizacji, tylko opuscic rece i
          isc na dno z cala Unia? Dam pozytywny przyklad, w co inwestuje belgijska
          fabryka metali kolorowych Umicore. Postawilem im kiedys dwie elektrolizernie
          miedzi, te druga nie tak dawno. Rynek miedzi jest bardzo koniunkturalny,
          poddany silnej konkurencji. Produkcja oplaca sie tylko dzieki pelnej
          automatyzacji i ograniczeniu zatrudnienia. Jednym z ostatnich dla nich
          projektow byla fabryka komorek slonecznych (doslowne tlumaczenie), stosowanych
          w bateriach slonecznych, np w lotach kosmicznych. Towar atrakcyjny i dochodowy.
          Wiec jednak mozna bronic sie przed globalizacja. Kreatywnosc sie oplaca.
          • Gość: robi Re: Vico - nie bój się! IP: 62.111.248.* 14.10.03, 18:25
            OK - tyle,ze takie "kreatywne" wyjątki nie rozwiążą problemu, którym jest
            unijny socjalizm. Ale w porzadku, przecież musimy do UE wejść, bo tak
            postanowił naród. Widzę jednak światełko w tunelu dla Polski. Ci, którzy
            mają prace naprawdę cieżko tyrają świątek, piatek i niedziela (nie dotyczy to
            armii urzedników administracji publicznej) Więc jest szansa, że wydajnośc
            pracy w Polsce, dzięki stopniowemu unowocześnianiu srodków produkcji, znacznie
            przewyższy srednią europejską. Chyba,ze unijne normy nakaża, pod groźbą
            jakichś kar, pracowć 7 godzin dziennie od poniedziałku do piątku. Ale chyba do
            tego jeszcze daleko. Na szczęście.

Pełna wersja