Dodaj do ulubionych

STRYCH - adaptacja i przylaczenie do mieszkania

30.09.09, 22:10
Witam wszyskich - to moj pierwszy post tutaj. Bede zobowiazany za pomoc, gdyz meandry "wspolnotowo-prawne" sa mi raczej obce, a nie za bardzo wiem kogo sie poradzic (prawnik wiele mi nie pomógł).

Otoz, mieszkam w nowym budynku (24 mieszkania) na ostatnim - drugim - piętrze. Nad każdym mieszkaniem znajdującym się na tym właśnie najwyższym - drugim - piętrze znajdują się puste przestrzenie - nawet nie strychy, gdyż nie ma do nich zadnych wejść. Akurat tak się szczesliwie zlozylo ze strychy te sa juz jakby "naturalnie" podzielone przez sciany budynku. To znaczy, ze nad kazdym mieszkaniem jest 1, ograniczony scianami strych.

Mamy wspólnotę obejmująca tylko ten 1 budynek, i wraz z wlascicielami wszystkich mieszkan na gorze chcemy dokupic/przylaczyc te puste przestrzenie do swoich mieszkan.

Wspolnota po wstepnej rozmowie stwierdzila, ze nie bedzie robic zadnych problemow i zgodzi sie przekazac nam te strychy za symboliczne sumy (jedynie doplacac do interesu nie chca, co zrozumiale :)

Czytalem mnostwo wątkow w necie, ale ciagle mam spory mętlik w glowie. Rozumiem, ze mocno upraszczajac, kroki postepowania beda takie:

1. Wspolnota podejmuje dla kazdego strychu uchwale o jego sprzedazy
2. Wystepujemy o pozwolenie na budowe
3. Adaptuje strych
4. Uzyskuje zaswiadczenie o samodzielnosci lokalu (?)
5. Finalizujemy sprawe (zebranie wspolnoty / notariusz / zmiana udzialow itd.)

Moje pytania:

1. Czy jest jakas szybsza droga? (i dlaczego nie :)

2. Czy ma ktos namiar na wzor takiej uchwaly o sprzedazy strychu?

3. Jak wspólnota może sprzedać część, części wspólnej nie będącej przyszlym samodzielnym lokalem a mającej się stać częścia lokalu ponizej po adaptacji? Czy faktycznie trzeba pierw wystapic o zaswiadczenie o samodzielnosci tego lokalu, a pozniej znow jego 'dolaczenie' do lokalu ponizej?

4. Czy z wlasnego doswiadczenia radzicie zajac sie ta sprawa HURTOWO - to znaczy ze wszyscy z 'gornych' mieszkan zalatwiamy kwestie adaptacji razem, czy tez lepiej jak kazdy bedzie to robil na wlasny rachunek? (uchwala, pozwolenia, itd.)?

5. Czy owa niska symboliczna cena za m2 moze byc pozniej problemem? Tzn. jakies "ciało wyzsze" zarzada, aby strych byl sprzedany po cenie z jakiejs tabeli? Jesli tak, to nie rozumiem, skoro wola wspoloty bedzie taka, aby sprzedac metr strychu za 10 zlotych, to co komu do tego?

6. Czy do adaptacji strychow KONIECZNA jest ekspertyza konstruktura budynku? Slyszalem, ze to nieco bufoniasty facet, ktory niechetnie patrzy na zmiany w swoim projekcie. Czy w zwiazku z tym mozna skorzystac - jesli to bedzie konieczne - z ekspertyzy niezaleznego konstruktora (posiadajacych odpowiednie licencje itd.)?

7. Czy glowny archiket budynku ma jeszcze cokolwiek do powiedzenia w kwestii wstawienia dodatowych okien polaciowych w budynku? Czy tez wystarczy zgoda Wydzialu Architektury?

Dziekuje serdecznie i pozdrawiam,
Obserwuj wątek
    • ag2697 Re: STRYCH - adaptacja i przylaczenie do mieszkan 03.10.09, 13:55
      Ku przestrodze wszystkich wspólnot udzielających zgody (nawet odpłatnie) na adaptację strychów. Zastanówcie się co potem z instalacją CO, wodą, prądem, gazem itd. Te instalacje nie były obliczane na mieszkania na strychu.
    • bogdazal Re: STRYCH - adaptacja i przylaczenie do mieszkan 10.10.09, 17:01
      Witam. W naszej wspólnocie też coś takiego planujemy . Budynek ( dawniej gminny
      ) wybudowany w 1959 r. niestety nie posiada dokumentacji techniczno budowlanej .
      Aby sprzedać strych podjęliśmy już kroki aby zatwierdzić uchwałą właścicieli
      dokumentację odtworzeniową . Na podstawie dokumentacji , wystąpimy do Gminy o
      wydzielenie z powierzchni wspólnych , tych pomieszczeń które będą sprzedawane .
      Należy przy tym zwrócić uwagę na wymogi Ustawy- prawo budowlane ( chodzi o
      wysokość pomieszczeń ) i wydzielać pomieszczenia gospodarcze - wysokość do 2,20
      m , lub mieszkalne . Jak będzie zgoda byłego właściciela i uchwała wszystkich
      właścicieli na dokonanie sprzedaży , Zarząd idzie do notariusza i sprzedaje . W
      wyniku całej tej operacji zmieniają się udziały poszczególnych właścicieli w
      powierzchni wspólnej , a więc konieczne jest dokonanie zmian w księgach
      wieczystych wszystkich lokali

      W Twoim przypadku będzie to wszystko chyba łatwiejsze , bo jak rozumiem , te
      "strychy " nie są powierzchnią wspólną . Mimo to musi być uchwała wszystkich
      właścicieli - zgoda na sprzedaż , oraz uchwała jak po nowemu liczyć udziały .
      • wprost5 Re: STRYCH - adaptacja i przylaczenie do mieszkan 10.10.09, 20:12
        Ag2697 zwrócił uwage na dość ważne aspekty sprzedaży strychu ale w
        przypadku sprzedaży strychów w mojej wspołnocie chyba to
        uwzględniono, bo pociagnięto wymienione instalacje od nowa w klatce
        schodowej. Zakladam, że w projekcie adaptacji sprawdzono, czy dwa
        nowe lokale nie spowodują trudności w dostawie mediów dla
        pozostałych lokali.

        Ale w związku z adaptacja strychów pojawił sie inny problem, ktory
        pokrótce opiszę. Pieniądze ze sprzedaży dwóch strychów zasiliły
        fundusz remontowy wspólnoty, z którego postanowiono sfinansować
        odtworzenie zniszconej w czasie wojny windy oraz docieplić budynek.
        I tu wyszło szydło z worka - prawdopodobnie nowi właściciele lokali
        utworzonych ze strychów "dogadali" się z dwoma członkami zarządu bo
        cała czwórka zgodnie twierdzi, że "nowi" członkowie wspólnoty nie
        muszą wnosić swojego udziału do wspomnianych przedsięwzięć
        modernizacyjnych, bo już rzekomo zapłacili za nie w ramach zapłaty
        za strychy. Ale w aktach notarialnych nie ma żadnej wzmianki, że w
        ramach zapłaty za strychy jest jakaś część na wspomniane
        modernizacje. Dwóch czlonków zarządu twierdzi, że dwaj nowi
        członkowie wspólnoty (wlaściciele lokali utworzonych ze strychów)
        stali się współwłaścicielami funduszu remontowego, na który trafiła
        ich zaplata za strychy. Ja twierdzę, ze zaplacili oni za
        powierzchnie strychowa a nie za planowane modernizacje. Co gorsze,
        większość członków wspólnoty poza parterem chcąc jak najszybciej
        korzystać z windy, nie kwestionuje takiego rozwiązania finansowania
        odtworzenia windy( o dociepleniu na razie nie myślą!)Nie mogąc
        pogodzić się z tak bezczelnym cwaniactwem, wniosłem do sądu pozew o
        uchylenie uchwały o proponowanym finansowaniu odtworzenia windy
        czyli bez współudziału w nim dwóch nowych właścicieli lokali.
        Niech opisana sytuacja będzie przestrogą dla sprzedających strychy
        aby nie dawali zrobić się w konia.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka