kontrakty na usługi dla członka wspólnoty

06.10.09, 11:11
Mam pytanie. We wspólnocie niemalże wszystkie kontrakty są
przyznawane przez zarządcę jednej firmie, której właściciel jest
członkiem wspólnoty. Wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że są one dla
wspólnoty niekorzystne, jakość jest dyskusyjna, a o wyborze w drodze
składania ofert, czy namiastce przetargu, nie było mowy. Co inni
członkowie ogromnej wspólnoty mogą zrobić? Akurat są to umowy w
ramach czynności zwykłego zarządu, więc trudno jest podejmować
uchwałę na zmianę firmy świadczącej usługi. A czy legalnym byłaby
uchwała właścicieli, że dane usługi nie mogą być świadczone przez
właścicieli? A może jest inny sposób? Tylko nie piszcie o zarządzie
właścicielskim - to wiem ;)
    • uowl Re: kontrakty na usługi dla członka wspólnoty 06.10.09, 11:28
      W planie rocznym przyznajecie środki na utrzymanie nieruchomosci
      wspolnej. W tych środkach zarządca musi sie zmiescic.

      Przetargi/zapytania ofertowe nie obejmuja wspólnot.

      Na czym ta niekorzyść dla wspólnoty polega?
      • waprok Re: kontrakty na usługi dla członka wspólnoty 09.10.09, 09:10
        uowl napisała:

        > Przetargi/zapytania ofertowe nie obejmuja wspólnot.
        Dlaczego? Czy wspólnota nie może zbierać konkurencyjnych ofert na
        jakąś czynność, np. remont dachu?

        > Na czym ta niekorzyść dla wspólnoty polega?
        Na tym, że nie wykonuje tych czynności i są one mu przyznawane
        zawsze, a gdy inna firma złoży ofertę, to jako członek wspólnoty ma
        do niej wgląd i zawsze zmodyfikuje swoją ofertę. Poza tym jest brany
        do wszystkiego, a na żadnej z tych czynności się nie zna, więc można
        się domyślić jak jest wykonane (jeśli jest).
        • amonit23 Re: kontrakty na usługi dla członka wspólnoty 09.10.09, 17:25
          Tym postem udowadnia pan/pani żal do zarządu. Widząc, że zarząd działa źle nie
          podejmuje pan/pani działań tylko się wyżala. Może to być także, / przepraszam
          jeżeli jestem w błędzie/, zwykła ludzka /polska/ zawiść. Zmobilizuj innych razem
          z tobą do działania.
          • waprok Re: kontrakty na usługi dla członka wspólnoty 10.10.09, 15:22
            amonit23 napisał:

            > Tym postem udowadnia pan/pani żal do zarządu. Widząc, że zarząd
            działa źle nie
            > podejmuje pan/pani działań tylko się wyżala. Może to być także, /
            przepraszam
            > jeżeli jestem w błędzie/, zwykła ludzka /polska/ zawiść.
            Zmobilizuj innych raze
            > m
            > z tobą do działania.

            Nie, uwierz. Poprzedni zarządca już był odwołany i ludzie są
            zmęczeni takimi akcjami, stąd mobilizacja to najtrudniejsza teraz
            droga. Wspólnota liczy kilkuset właścicieli i to jest jej problem.
            Nikomu nie zazdroszczę, a jakby prace były wykonowane rzetelnie, to
            nie miałbym nic przeciw. To trochę tak, jakby piekarzowi zlecać
            naprawę butów - skutek jest dla wspólnoty fatalny. Zarządca nie chce
            nawet słyszeć o innym, profesjonalnym rozwiązaniu i na tym polega
            problem. Stąd moje pytanie jak na nim wymusić inne działania. Sprawa
            nie jest błaha. Za niektóre czynności były wypłacone pieniądze, mimo
            że nie były wykonane.
    • amonit23 Re: kontrakty na usługi dla członka wspólnoty 08.10.09, 12:02
      Mimo, że są to czynności zwykłego zarządu, ale źle wykonywane należy zmusić
      Zarząd do zmiany wykonawcy. Np. zmiana w regulaminie pracy Zarządu.
      • netkater Re: kontrakty na usługi dla członka wspólnoty 09.10.09, 20:03
        waprok boryka sie z problemem nurtującym chyba większość
        wspólnot w Polsce.
        Zarząd jeśli jest, olewa sprawę bo się na niczym nie zna, zarządca
        wciska kit i wykorzystuje sytuację dla swoich interesów. Pojedynczy
        właściciele walczący, widząc zło są bezsilni.
        Użalanie też jest formą protestu i świadczy właśnie o bezsilności.
        Podejrzewam że waprok próbował już wszystkich metod (rozmowy,
        zwracanie uwagi, pisma, monity, prośby do zarządu....).
        Udzielanie rad typu: zmusić zarząd itp - mija się z celem bo ich do
        niczego się nie zmusi. Zmobilizowanie właścicieli zwłaszcza w dużej
        wspólnocie to syzyfowa praca - chyba że nóż na gardle ale i to
        ciężka sprawa.
        Niepoprawni optymiści zalecają drogę sądową - nic bardziej
        beznadziejnego.

        Na przykładzie tego problemu może warto by przedyskutować i
        wypracować metody i sposoby reagowania i zwalczania występujących
        patologii włącznie nawet z określonym wnioskiem o poprawki do
        obowiązującego prawa.
        Ktoś patronuje temu forum więc nie powinno być problemu.
        • waprok Re: kontrakty na usługi dla członka wspólnoty 10.10.09, 15:26
          netkater napisał:

          > waprok boryka sie z problemem nurtującym chyba większość
          > wspólnot w Polsce.
          > Zarząd jeśli jest, olewa sprawę bo się na niczym nie zna, zarządca
          > wciska kit i wykorzystuje sytuację dla swoich interesów.
          Pojedynczy
          > właściciele walczący, widząc zło są bezsilni.
          > Użalanie też jest formą protestu i świadczy właśnie o bezsilności.
          > Podejrzewam że waprok próbował już wszystkich metod (rozmowy,
          > zwracanie uwagi, pisma, monity, prośby do zarządu....).
          > Udzielanie rad typu: zmusić zarząd itp - mija się z celem bo ich
          do
          > niczego się nie zmusi. Zmobilizowanie właścicieli zwłaszcza w
          dużej
          > wspólnocie to syzyfowa praca - chyba że nóż na gardle ale i to
          > ciężka sprawa.
          > Niepoprawni optymiści zalecają drogę sądową - nic bardziej
          > beznadziejnego.
          >
          > Na przykładzie tego problemu może warto by przedyskutować i
          > wypracować metody i sposoby reagowania i zwalczania występujących
          > patologii włącznie nawet z określonym wnioskiem o poprawki do
          > obowiązującego prawa.
          > Ktoś patronuje temu forum więc nie powinno być problemu.

          Netkater, chyba jesteśmy w tej samej wspólnocie ;) Tak, wspólnota ma
          kilkuset właścicieli lokali. Raz udało się zebrać większość,
          kosztowało to dużo pracy i "propagandy", by odwołać zarządcę
          obsadzonego przez developera, ale robił ewidentne wałki i nie
          zgłaszał żadnych usterek budynku - wiadomo dlaczego. Niestety nowy
          też został przez nas samych umocowany na podstawie art.18, bo wtedy
          nie było chętnych na zarząd właścicielski, właśnie z powodu
          wielkości wspólnoty. Nowy zgłasza usterki developerowi, ale "trochę
          nadużywa" swojej pozycji w innych kwestiach.
Pełna wersja