kiksem
02.03.10, 20:20
Witam. Mam pytanie, czy można uznać głos (podpis) danego
współwłaściciela (a raczej współwłaścicieli) lokalu pod uchwałą za
ważny, gdy wiemy, że drugi współwłaściciel lokalu (mąż) zmarł, a ani
żona, ani mieszkająca w lokalu córka nie kwapią się do uregulowania
spraw spadkowych.
Czy też głos będzie można uznać za ważny tylko wtedy, gdy podpis pod
uchwałą złożą wszyscy właściciele lokalu (spadkobiercy) ujawnieni w
księdze wieczystej po przeprowadzeniu sprawy spadkowej?
Dodam, że lokal był w tzw. wspólności majątkowej w/w małżonków.
Sprawa toczy się w małej wspólnocie mieszkaniowej, gdzie dla
podjęcia uchwały wymagana jest jednomyślność wszystkich właścicieli.