collinsowa
06.04.10, 14:03
Mimo kilku już dyskusji na ten temat w dalszym ciągu jak widać
chociażby po najświeższych postach, ta forma głosowania prowadzona
jest najczęściej nieprawidłowo. Aby usystematyzować sprawę
pozwoliłam sobie zebrać najistotniejsze fragmenty różnych opracowań
(ciekawskich odsyłam do oryginalnych dokumentów). Wszystkich
krytykantów pod moim osobistym adresem uprzedzam, że to nie są moje
przemyślenia ani interpretacje aczkolwiek zgadzam się z nimi w
zupełności. (wytłuszczenia moje)
=======================
Każdy właściciel zobowiązany jest i uprawniony do
współdziałania w zakresie zarządzania nieruchomością wspólną. Na tej
podstawie należy uznać, że głosowanie za podjęciem uchwały
jest prawem i obowiązkiem właściciela lokalu.
"...Indywidualne zbieranie głosów powinno polegać na dostarczeniu
każdemu z właścicieli projektu uchwały za pokwitowaniem (np. na
kopii) i wyznaczeniem terminu do oddania głosu. Właściciel może
oczywiście zagłosować od razu, ale powinna to być jego decyzja, a
nie warunek stawiany przez zarząd. Właściciel nie może
być "zaskakiwany" przez zarząd projektem uchwały - ma prawo
zgłosić wątpliwości, poprosić o wyjaśnienia czy o okazanie
dokumentów. Jego sytuacja nie powinna być gorsza, niż jeżeli
uchwała znajduje się w porządku obrad zebrania. Zdarzają się
problemy związane z doręczeniem projektu uchwały, jeżeli właściciel
jest nieobecny i nie zostawił adresu do doręczeń. W takiej sytuacji
zarząd powinien wykonać tzw. doręczenie zastępcze tzn. przesłać
projekt uchwały listem poleconym za dowodem doręczenia.
Nieprawidłowa praktyka
Nieprawidłowa jest praktyka stosowana przez niektórych
zarządców, że głosy należy zbierać aż do uzyskania większości
, a potem można już zaprzestać głosowania. Postępowanie takie
uzasadnia się tym, że później oddane głosy już niczego nie
zmieniają, a właściciel, który nie wziął udziału w głosowaniu,
zostanie powiadomiony o treści podjętej uchwały i będzie ją mógł
zaskarżyć. Opisana metoda działania stanowi ingerencję osoby
nieuprawnionej w prawo własności niektórych właścicieli, a w
szczególności w prawo współdziałania w zarządzie nieruchomością
wspólną.
Każdy z właścicieli jest uprawniony do wyrażania swojej woli w
głosowaniu nad projektem uchwały. Nikt nie może go legalnie tego
prawa pozbawić.
Odrębnym i niezależnym uprawnieniem jest prawo zaskarżenia uchwały.
Przyjęcie koncepcji przeciwnej prowadziłoby do zmarginalizowania
roli właścicieli w sytuacji, w której w nieruchomości występuje
właściciel większościowy. Zarząd mógłby ograniczyć się do
przekładania projektów uchwał właścicielowi większościowemu
odsuwając właścicieli mniejszościowych od wszelkich głosowań, z
wyłączeniem głosowań na zebraniu rocznym.
Interpretując UoWL trzeba pamiętać, że stanowi ona regulację
szczególną w stosunku do regulacji zagadnień współwłasności
zawartych w kodeksie cywilnym.
Przepisów szczególnych nigdy nie wolno interpretować rozszerzająco
. Nie wolno też drogą wykładni powiększać katalogu wyjątków.
Ustawodawca dopuścił priorytet woli większości przed
jednomyślnością, ale nie zezwolił na dalsze pozbawienie
właścicieli ich uprawnień w praktyce stosowania prawa..."
[b][u]źródło:[/[/u]b] www.zarzadca.pl/content/view/542/45/
"...Jak wynika z treści uchwały nr 1 z dnia 16 maja 2000 r., w
głosowaniu w ogóle udziału nie wzięli przedstawiciele powodów,
właściciel lokalu użytkowego - K., Jolanta K., Andrzej B. i Zbigniew
K. Z zeznań Krystyny L., słuchanej w charakterze strony, wynika, że
zbieranie podpisów zakończono na drugi dzień po zgromadzeniu.
Później już nie próbowano uzupełnić brakujących podpisów, bowiem
uznano, że na liście jest wystarczająca ilość głosów na "tak". Z
powyższego wynika, że zaskarżona uchwała została podjęta w sposób
rażąco sprzeczny z obowiązujących w tym zakresie prawem. Z tego
względu, zaskarżony wyrok, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. należało
zmienić przez uchylenie Uchwały Wspólnoty Mieszkaniowej nr 1
z dnia 16 maja 2000 r.." - Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach
z 2002-04-12, I ACa 1531/01
"...Przeprowadzenie głosowania w drodze indywidualnego zbierania
głosów powinno obejmować wszystkich właścicieli, uprawnionych
do oddania głosu. Nie ma w tym przypadku znaczenia fakt, iż nawet
przy sprzeciwie na podjęcie uchwały przez pozostałych właścicieli,
uchwała byłaby przyjęta wymaganą większością. Każdy z właścicieli ma
prawo i obowiązek uczestniczyć w zarządzie rzeczą wspólną. Odjęcie
tego prawa poprzez uniemożliwienie niektórym z właścicieli
możliwości oddania głosu jest naruszeniem prawa, a uchwała
podjęta w opisany w stanie faktycznym sposób nie ma żadnej mocy
wiążącej. Nie można bowiem mówić o podjęciu uchwały, gdy nie
wszyscy uprawnieni wypowiedzieli się co do jej treści. Dlatego
też uchwała podjęta w taki sposób nie posiada mocy prawnej..." -
e-prawnik.pl/domowy/prawo-
mieszkaniowe/wspolnota/odpowiedzi/waznosc-uchwaly-podejmowanej-w-
trybie-obiegowym.html
"...W uzasadnieniu do jednego z wyroków Sąd Najwyższy
stwierdził, że w przypadku zgłosowania w drodze indywidualnego
zbierania głosów, uchwała zostaje podjęta z chwilą kiedy zagłosowała
za nią większość (liczona wg udziałów lub głosów), ale zaczyna
obowiązywać z chwilą zakończenia głosowania (zbierania podpisów),
jeżeli z treści uchwały nie wynika późniejszy termin obowiązywania.
Każdy z właścicieli ma prawo głosować, więc nie można pominąć
nikogo..." - www.zarzadca.eu/discussion/414/waznosc-
uchwaly/
============================
p.s. znudzonych przydługim tekstem, nierozumiejących istoty
zagadnienia, nieposiadających argumentów proszę uprzejmie o
niekomentowanie.