cisza nocna to luksus?!

25.04.10, 09:48
Otóż... mieszkamy w budynku, w którym na dole jest bar.
Ma on być czynny do 22. Oczywiście gdy przychodzi weekend zdarza się, że jest
czynny np. do... 1.00 i pewnie byłby dłużej, gdyby nie nasze telefony na
policję. W lokalu puszczają tam głośno muzykę, teraz gdy jest ciepło siedzą w
ogródku pod naszymi oknami - hałas jest duży - jak to w barze.
Tyle, że częste telefony na policję nie rozwiązują problemu!
A doszło i do tego, że właściciele baru uważają czy jedzie wóz policyjny i gdy
go widzą po prostu wyłączają muzykę. Ostatnio policjant miał pretensję DO NAS,
że został wezwany nadaremno, bo hałas był mały - jak stwierdził! Na moje
oburzenie, żeby może się zastanowił co robią ci wszyscy ludzie o godz. 1.00 w
nocy w lokalu, który powinien być już dawno zamknięty - nic nie powiedział.
Co możemy zrobić KONKRETNEGO i czy coś możemy?!
Sąsiedzi rozkładają bezradnie ręce i czują się absolutnie przegrani - bar jest
tu od dobrych kilkunastu lat i nikt jeszcze z nimi nie wygrał. (składane
podania do Urzędu Miasta swego czasu nic nie dały)
    • rafalcio1989 Re: cisza nocna to luksus?! 25.04.10, 17:23
      Hmmm sprawa jest naprawdę trudna jeśli bar jest lokalem
      własnościowym a jego główny szef jest jego właścicielem
      jednoczesnie. Policja mało tutaj zdziała urząd miasta także ponieważ
      budynek jest wasza własnością więc urząd miasta nie ma nic do
      gadania. Miejscy urzędnicy nie mogą wkroczyć do całkowicie
      prywatnego baru i zakazać właścicielowi grania głośnio muzyki
      ponieważ jest to naruszenie prawa. Jeśli wasza wspólnota
      mieszkaniowa posiada zarząd składający się powiedzmy z dwoch
      wlaścicieli lokali ktorym także przeszkadza chałas dochodzący z baru
      i ogrodka letniego po godz. 22.00 wzywajcie dyskretnie straż miejską
      ale zanim ich wezwiecie nagrajcie na telefonie lub dyktafonie
      głośnie głosy muzyki lub mowy dochodzące z baru i przedstawcie je
      strażnikom miejskim. Jeśli zaczniecie nagrywać to co dzieje się w
      barze po godzinie 22.00 będzie to także niezbitym dowodem dla sądu.
      Jako wspólnota mieszkaniowa możecie przecież wystosować pismo do
      sądu na tego konkretnego właściciela lokalu. Dziwie się że innym
      kamienicom w waszej okolicy to nie przeszkadza? Jeśli bar jest w
      centrum miasta możecie także poprosić straż miejską o częstrze
      kontrole w tymże miejscu w którym mieszkacie wkońcu kiedyś złapią
      ich na gorącym uczynku. Ale najpierw sprobujcie z nagrywaniem na
      dyktafon lub telefon oraz interweniujcie u straży miejskiej i
      policji. Jak to nadal nie pomoże a pogorszy sprawę to idzcie z tym
      do sądu i pozbądzcie się upierdliwego właściciela lokalu. To że ktoś
      jest właścicielem lokalu nieznaczy że jest bogiem calej kamienicy i
      że może terroryzować wszystkich. Za takie zachowanie wlaściciel baru
      odpowiada karnie przed sądem a w radykalnych sytuacjach grozi mu
      licytacja lokalu.
      • spiacawdzien Re: cisza nocna to luksus?! 25.04.10, 18:23
        Miasto jest właścicielem lokalu!!! Nie ci ludzie, którzy go prowadzą. Oni tylko
        wynajmują. Stąd też zniechęcenie wszystkich w koło - bo od wielu lat walczyli "z
        barem" i... nic. Pomimo tego, że właścicielem lokalu jest miasto.
        Mój niepokój wiąże się ze zbliżającą się porą roku, która sprzyja ogródkowym
        popijawom i to do późna. Stąd moje pytanie - jak konkretnie rozwiązać ten problem???
        Bo dzwonienie na policję to nie jest rozwiązanie - noc i tak zarwana.
        dziwię się, że za tego typu zakłócanie ciszy nocnej nie ma jakiejś kary grzywny.
        To by pewnie pomogło.
        Tak, dziwny jest nasz kraj...
        • rafalcio1989 Re: cisza nocna to luksus?! 25.04.10, 19:13
          To problemem powinna zająć się policja i straż miejska jednocześnie.
          Nagrajcie te wszystkie hałasy dochodzące z waszego baru na komórce lub
          dyktafonie i zgłoście to na policje a najlepiej u dzielnicowego.
          Właścicielem lokalu jest miasto więc musicie także o tej sytuacji
          powiadomić zarządce waszego budynku. Za zakłócanie ciszy nocnej grożą
          kary i to wysokie nawet do 500zl. Zarządca także powinien reagować w
          tej sprawie.
          • spiacawdzien Re: cisza nocna to luksus?! 25.04.10, 20:10
            Ale... co da nagrywanie? Przecież to nie udokumentuje hałasu wraz z godziną? A
            może wiesz jak wymóc te kary? Bo tu nigdy nic takiego nie miało miejsca, po
            prostu przyjeżdżała policja, następowała cisza i koniec sprawy. Dziękuję za
            odpowiedzi :)
    • spiacawdzien ???? 29.04.10, 09:58
      Czy nikt nic konkretnego nie potrafi poradzić?!
      Nikt nie miał podobnych problemów?
      Nie wierzę......
    • wiseman1 Re: cisza nocna to luksus?! 30.04.10, 11:53
      spiacawdzien napisała:

      > Otóż... mieszkamy w budynku, w którym na dole jest bar.

      Czy w tym barze sprzedawany jest alkochol?

      Jesli jest sprzedawany alkochol to czy maja wasza zgode na ta
      sprzedaz.

      W innym temacie napisalem:
      Jesli lokal ktory chce sprzedawac alkochol znajduje sie w budynku
      meszkalnym wielorodzinnym, musi uzyskac pisemna zgode tej wspolnoty
      na sprzedaz alkocholu.

      USTAWA
z dnia 26 października 1982 r.
o wychowaniu w trzeźwości i
      przeciwdziałaniu alkoholizmowi.
(tekst jednolity: Dz. U. 2002 r. Nr
      147 poz. 1231) 
(tekst ujednolicony)

      Art. 18. 1. Sprzedaż napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia
      w miejscu lub poza miejscem sprzedaży może być prowadzona tylko na
      podstawie zezwolenia wydanego przez właściwego wójta (burmistrza,
      prezydenta miasta), właściwego ze względu na lokalizację punktu
      sprzedaży, zwanego dalej "organem zezwalającym".

      ...
      5. Wniosek o wydanie zezwolenia zawiera:
      ...

      3) pisemną zgodę właściciela, użytkownika, zarządcy lub
      administratora budynku, jeżeli punkt sprzedaży będzie zlokalizowany
      w budynku mieszkalnym wielorodzinnym,
      • spiacawdzien dzięki! 30.04.10, 14:54
        Wielkie dzięki. Sprawdzę to i będziemy działać.
        Mam jeszcze takie pytanie, może ktoś wie: czy policja ma obowiązek dać naszej
        wspólnocie mieszkaniowej raport (czy coś w tym rodzaju), kiedy i ile razy byli
        wzywani do owego baru np przez ostatni rok?
        Chodzi o to, że nikt nie chce wystąpić z takim żądaniem osobiście
        z obawy przed możliwymi "przykrościami" personalnymi ze strony prowadzących bar...
        • wiseman1 Re: dzięki! 30.04.10, 15:44
          spiacawdzien napisała:

          > Mam jeszcze takie pytanie, może ktoś wie: czy policja ma obowiązek dać naszej
          > wspólnocie mieszkaniowej raport (czy coś w tym rodzaju), kiedy i ile razy byli
          > wzywani do owego baru np przez ostatni rok?

          Wam to chyba policja tego nie pokaze, ale jesli dojdzie do sprawy w sadzie to sad zostane poinformowany.

          Najprostrza metoda walki z tym barem jest odebranie im koncesji na sprzedaz alkocholu.
    • nulka100 Re: cisza nocna to luksus?! 30.04.10, 15:29
      zgłoście sprawę wojewódzkiemu inspektorowi ochrony środowiska
      (przekraczanie standardów hałasu w porze nocnej)
Pełna wersja