Szczury/myszy - problem

28.04.10, 13:16
Witam,proszę o pomoc w nastepującej sprawie. Mieszkam w bloku z
wielkiej płyty. Przez cały 2009 r aż do dnia dnia dziejszego nie
była przeprowadzana deratyzacja (nie wiem dlaczego, tym bardziej, że
były pieniądze poznaczone na ten cel). Skutkiem tego jest
oczywiście „wysyp” szczurów. Grasują po piwnicy i po daszku nad
wejściem. Problem zaczął być poważny, kiedy owe gryzonie weszły pod
styropian (blok ocieplony). Usadowiły mi się pod ociepleniem
balkonu. Odgłosy są nie do wytrzymania, szczególnie w nocy, kiedy
dookoła panuje cisza. Sądząc pod odgłosach są tam co najmniej trzy
osobniki. Mam wrażenie, że doszły już do pianki montażowej przy
oknach. Mam dwa pytania – czy jest w ogóle możliwość wytępienia tych
szczurów i czy powinnam to zrobić na własny koszt, czy też ze
srodków uzbieranych przez WM ?
    • rafalcio1989 Re: Szczury/myszy - problem 28.04.10, 17:31
      Powinniście najpierw odwolac zarzad waszej wspólnoty i powołać nowy.
      A środki na odszczurzanie powinny być przeznaczone z funduszu
      remontowego. Nie może być tak że właściciele lokali finansują na
      wlasny koszt akcję odszczurzania w budynku calej wspólnoty. Placicie
      skladki pewnie nie małe więc domagajcie się pilnego odszczurzenia
      całego budynku. Dobrym rozwiązaniem byłoby także wyremontowanie
      piwnicy budynku i wysypanie trutki na szczury także na daszek przed
      wejściem do budynku. Wsypcie także jakieś środki na szczury do rur
      kanalizacyjnych by szczury nie weszly wam do domow.
      • annazwrocka Re: Szczury/myszy - problem 28.04.10, 19:53
        Środki były zebrane własnie z funduszu remontowego. Kiedy zauważyłam "wysyp"
        szczurów rozmawiałam ze WM, oświadczyli, że deratyzacja przeprowadzana jest
        zgodnie z przepisami dwa razy do roku. Na otrzymanym rozliczeniu środków za 2009
        podana kwota na deratyzajcę np 1500 zl wydano 0. Wtedy dopiero przyznali się, że
        deratyzacja nie była wykonana. Co do odwołania, to mamy takie plany, ale
        ostatecznie daliśmy im ostatnią szansę. W moim bloku -76 mieszkań ponad polowa
        jest wynajmowana i właściciele nie przejmuja się tym, co się tu dzieje.
        Ostatecznie dzisiaj mąż ponawiercał dziury od wewnątrz mieszkania i zapodał do
        nich piankę montażową. Zobaczymy czy zadziała. Deratyzacja całego bloku to
        jedno, a szczury pod styropianem na mim balkonie to drugie. Nerwowo wysiadam, bo
        tego chrobotania w nocy nie można znieść.
        • rafalcio1989 Re: Szczury/myszy - problem 28.04.10, 21:43
          Hmm dam ci dobrą radę porozmawiajcie jeszcze raz z zarzadem
          wspolnoty mieszkaniowej jeśli ten znowu powie wam że przeznaczył w
          tym roku środki na deratyzacje to zanim mu uwierzycie poproście o
          pokazanie podpisanej umowy z wykonawcą ktory tą deratyzacje
          wykonywał. Jeśli zarzad będzie zwlekał z pokazaniem wam umowy bądz
          woogule wam jej nie pokaze to nie patyczkujcie się tylko odwołajcie
          zarząd wspolnoty i powołajcie nowy. Jesli ty lub twoj mąż będziecie
          zasiadali w zarzadzie wspólnoty to tym lepiej dla was. Wtedy sami
          wybierzecie firmę ktora ma przeprowadzić deratyzacje calego bloku a
          wlaścicielom lokali wyślecie tylko zawiadomienie że taka deratyzacja
          nastapi. Musicie ją przeprowadzić we wszystkich lokalach na
          strychach na klatkach schodowych w piwnicach dosłownie wszedzie. Ale
          najpierw zalatwcie to ze starym zarzadem jak się nieuda to go
          odwołajcie i powołajcie nowy a potem niech nowy zarząd na zlecenie
          włascicieli lokali przeprowadzi deratyzacje oczywiście nie doslownie
          tylko za pośrednictwem odpowiedniej firmy. Ja moge wam polecić firmę
          DDD KARAŚ. Jest solidna i wykonuje za niewygurowaną kwotę.
          • annazwrocka Re: Szczury/myszy - problem 29.04.10, 12:51
            Dzieki.
Pełna wersja