radola1
03.07.10, 21:26
Mieszkam w kamiennicy która jest własnością dwóch wspólnot, to
znaczy jedna wspólnotę stanowią mieszkania frontowe, a drugą
mieszkania oficyny. Wspólnota "frontowa" nie ma swojego terenu na,
którym mogłaby postawić śmietnik, z kolei wspólnota "oficynowa" musi
korzystać z bramy należącej do "frontowej" aby dostać się do swoich
mieszkań /nie ma innej drogi ani możliwości wytyczenia/. Do
właścicieli z oficyny należy całe podwórko.
Do tej pory waszystko działało na zasadzie grzecznościowej tj. my
wam pozwalamy na naszym terenie ustawić śmietnik, a wy nam
pozwalacie przechodzić i przejeżdżać przez bramę.
W tym jednak roku wspólnota z oficyny postanowiła, że nie będzie
można parkowac na podwórku samochodom /nikomu/, a że za darmo
korzystali z "parkingu" "frontowcy" w odwecie ustanowili opłatę za
korzystanie z ich bramy w wysokości 1zł od 1m kw. mieszkania. Jest
to dość duża suma bo mieszkania mają po ok 70 m kw. suma została
wzięta "z kapelusza". W aktach notarialnych nie ma ujetej sprawy
użyczenia przejścia. Powstał konflikt.
Moje pytanie brzmi czy ktoś kto użycza przejścia może "zaśpiewać
sobie" dowolnej za to sumy? Czy musi sie rozliczyć z pieniędzy
ściągniętych od przechodzacych? Czy jest jakiś przepis który
reguluje wysokość opłaty np. partycypacja w kosztach utrzymania
bramy?