Zasady współżycia w bolku??

08.08.10, 09:42
Odebralam świeżutkie mieszkanie od dewelopera w kameralnym bloku. Od kilku
tygodni zachwycam się dobrym wyborem, cisza i spokoj wokoło, nie słychać
hałasów miasta a świetne połączenie z centrum. Na dużym balkonie można
wieczorami przesiadywać słuchając ptakow ćwierkajacych w drzewach.

Wchodzę wczoraj do bloku, słyszę jakieś hałasy, jakby jakaś grupa kibiców mecz
oglądala i dopingowala.
Wchodzę do mojego mieszkania, otwieram drzwi na mój cichy sielski balkon, a
tam...
na parterze pode mną właściciele urządzili sobie przyjęcie przy grillu w małym
ogródku przynależnym tamtemu mieszkaniu. Na przestrzeni max 18 m
kwadratowych ogródka ustawione dwa duże parasole z napisem "zywiec", w rogu
skwierczą trzy grille, dym z nich snuje się po moim mieszkaniu, a kilkanaście
osób (większość tlenione blondynki i umięśnieni panowie obcięci na zapałkę)
dobrze i głośno się bawi przy sporej ilości piwa, a raczej przekrzykują się
jeden przez drugiego nie zważając absolutnie na to, że za ścianą z każdej
strony ktoś mieszka...
I co? Wolnoć tomku w swoim domku ? ?

Jestem w szoku. Nie wpadłabym na to, by w bloku się tak hałaśliwie zachowywać.
Gdybym chciała mieszkać przy głośnym ogródku piwnym to bym sobie mieszkanie w
rynku kupiła !!
Powiedzcie mi, co mogę zrobić, czy prawo pozwala na takie zachowania w bloku,
czy wolno rozpalać grill itd? ?
Dajcie mi jakieś argumenty prawne, jak to jest, co oni mogą a co ja, bo
obawiam się, że sytuacja może się powtarzać a ludzie o tak niskiej kulturze i
zwyczajach mogą moje prośby o spokój olać...

W bloku ma być wspólnota, czy da się te kwestie załatwić uregulowaniem na tym
poziomie? Co robić? :(
    • gossart Re: Zasady współżycia w bolku?? 08.08.10, 10:03
      bilirubi napisała:
      > W bloku ma być wspólnota, czy da się te kwestie załatwić
      uregulowaniem na tym poziomie ? Co robić ?


      Wspólnota mieszkaniowa już u was JEST!!!. Powstaje ona
      w każdym budynku mieszkalnym, w którym sprzedano(wyodrębniono prawo
      własności) choćby jeden lokal. Prawa jednoznacznego w zakresie
      zakazania grillowania nie ma. Spróbujcie opracować regulamin
      porządkowy, w którym będzie umieszczony zakaz grillowania. Regulamin
      taki musicie przegłosować. Polecam do lektury ustawę o własności
      lokali: lex.pl/bap/student/Dz.U.2000.80.903.html i przepisy
      o współwłasności: art. 195-221 Kodeksu cywilnego
      lex.pl/samorzad/ak...1964.16.93.html
      Pozdrawiam
      • bilirubi Re: Zasady współżycia w bolku?? 08.08.10, 10:30
        Dziękuję bardzo. Na razie biegam za kafelkami i o formalnych sprawach nie było
        czasu pomyśleć. Tak, jest wspólnota/zarządca? narzucona od dewelopera do czasu
        zawiązania się wspólnoty wyłonionej z mieszkańców... cos takiego. Muszę się
        zająć tymi sprawami k0onkretnie, bo po wczorajszych ekscesach po prostu w szoku
        jestem.
    • wiseman1 Re: Zasady współżycia w bolku?? 08.08.10, 11:24
      > I co? Wolnoć tomku w swoim domku ? ?

      Niektorym sie wydaje ze tak.
      Ty mozesz zastosowac rozwiazanie z ostatnich zwrotek tego wiersza.
      Lowienie ryb moze byc klopotliwe ale intensywne podlewanie kwiatow na Twoim balkonie moze byc rozwiazaniem zastepczym.

      Paweł i Gaweł w jednym stali domu,
      Paweł na górze, a Gaweł na dole;
      Paweł, spokojny, nie wadził nikomu,
      Gaweł najdziksze wymyślał swawole.
      Ciągle polował po swoim pokoju:
      To pies, to zając - między stoły, stołki
      Gonił, uciekał, wywracał koziołki,
      Strzelał i trąbił, i krzyczał do znoju.
      Znosił to Paweł, nareszcie nie może;
      Schodzi do Gawła i prosi w pokorze:
      - Zmiłuj się waćpan, poluj ciszej nieco,
      Bo mi na górze szyby z okien lecą. -
      A na to Gaweł: - Wolnoć, Tomku,
      W swoim domku. -
      Cóż byłe mówić? Paweł ani pisnął,
      Wrócił do siebie i czapkę nacisnął.
      Nazajutrz Gaweł jeszcze smacznie chrapie,
      A tu z powały coś mu na nos kapie.
      Zerwał się z łóżka i pędzi na górę.
      Sztuk! puki - Zamknięto. Spogląda przez dziurę
      I widzi... Cóż tam? cały pokój w wodzie,
      A Paweł z wędką siedzi na komodzie.
      - Co waćpan robisz? - Ryby sobie łowię.
      - Ależ, mośpanie, mnie kapie po głowie!
      A Paweł na to: - Wolnoć, Tomku,
      W swoim domku. -
      • bilirubi Re: Zasady współżycia w bolku?? 08.08.10, 19:35
        właśnie myślę, czy w przypadku większej częstotliwości - przypadkiem nie zaczną
        mi z balkonu spadać różne sprzęty oraz zgnitki ;)
    • eocen Re: Zasady współżycia w bolku?? 08.08.10, 18:14
      bilirubi napisała:
      > obawiam się, że sytuacja może się powtarzać a ludzie o tak niskiej
      kulturze i zwyczajach mogą moje prośby o >spokój olać...


      Obawiam się, że przy takim podejściu do sprawy nie dasz sobie rady.
      Grill i piwo nie znaczy nic o niskiej kulturze.

      • bilirubi Re: Zasady współżycia w bolku?? 08.08.10, 19:34
        też bywam na grillu i piwie, ale nie organizuję tego nigdy pod oknem sąsiadów w
        bloku. czujesz różnicę?
    • biotyt Re: Zasady współżycia w bolku?? 11.08.10, 09:16
      bilirubi napisała:
      > Co robić ?


      Może kliknij tu:
      forum.gazeta.pl/forum/f,656,Prawo_w_nieruchomosciach.html
      • koziorozka Re: Zasady współżycia w bolku?? 11.08.10, 10:21
        biotyt napisał:
        > Może kliknij tu:
        rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/f,656,Prawo_w_nieruchomosciach.html

        Tam już napisała, nawet z identycznymi błędami:
        forum.gazeta.pl/forum/w,656,115077882,115077882,Zasady_wspolzycia_w_bolku_.html
        • biotyt Re: Zasady współżycia w bloku ?? 11.08.10, 11:30
          koziorozka napisała:
          > Tam już napisała, nawet z identycznymi błędami.

          Toć dlatego zapodałem...
Pełna wersja