Wyroki ,uwagi i nie tylko.

01.12.10, 14:21
Witam.
Poszukuje uzasadnień do wyroków w sprawach związanych, w jakich sprawach i w jakim zakresie właściciele przez podjecie decyzji( uchwały) mogą ingerować w dostarczane do lokalu właściciela media –woda, ciepło. A także w sprawach związanych z zmianą sposobu zarządu częścią wspólną( np. dotyczącej między innymi zmiany terminów wpłacania zaliczki itp.).
Zamierzam wystąpić do RPO z wnioskiem o złożenie kasacji nadzwyczajnej, bo wydaje mi się, że Sądy ( sędziowie nie rozumieją tych spraw)
Na ostatniej sprawie apelacyjnej sędzia sprawozdawca dopiero po moim ustnym wystąpieniu zaczął przeglądać akt notarialny gdzie był określony sposób zarządu częścią wspólną. A w związku z tym, że wyrok był już przygotowany na piśmie przed rozprawą nie uległ zmianie pomimo tego, że Sędzia sprawozdawca w ustnym uzasadnieniu raczył zauważyć i omówić treść zapisu z aktu określają go jako mało znaczący.
    • babczyk Re: Wyroki ,uwagi i nie tylko. 02.12.10, 12:40
      > Witam.
      > Poszukuje uzasadnień do wyroków w sprawach związanych, w jakich sprawach i w ja
      > kim zakresie właściciele przez podjecie decyzji( uchwały) mogą ingerować w dost
      > arczane do lokalu właściciela media –woda, ciepło. A także w sprawach zwi
      > ązanych z zmianą sposobu zarządu częścią wspólną( np. dotyczącej między innymi
      > zmiany terminów wpłacania zaliczki itp.).

      Tylko, do czego one mogą ci służyć wszak sądy jakiekolwiek wydając wyroki nie oglądają się na te już wydane w podobnych sprawach. Nawet, gdy sąd nie ma racji to i tak musisz to nie tylko temu sądowi udowodnić.

      > Zamierzam wystąpić do RPO z wnioskiem o złożenie kasacji nadzwyczajnej, bo wyda
      > je mi się, że Sądy ( sędziowie nie rozumieją tych spraw).

      I sądzisz, że cos tam osiągniesz. Nie sadzę, chociaż nie zaszkodzi spróbować. Czasami maja dobry humor, jeśli dotyczy to sprawy pojedynczej osoby. Wszak jest On tylko z nazwy Rzecznikiem Praw Obywatelskich i już dawno, jako instytucja zszedła na psy nie obrażając te jakże poczciwe czworonożne istoty.

      > Na ostatniej sprawie apelacyjnej sędzia sprawozdawca dopiero po moim ustnym wys
      > tąpieniu zaczął przeglądać akt notarialny gdzie był określony sposób zarządu cz
      > ęścią wspólną.

      Na co liczyłeś, że sędzia zapozna się z aktami. Nie ma takiej opcji. Są za leniwi i dla tego od czarnej roboty, która go wyręczy przy wydawaniu werdyktu ma adwokatów obu stron i tylko od ich złotej mowy zależy czy zostanie twa sprawa odpowiednio potraktowana i osądzona czy nie. Mnie sędzia na sali sądowej wręczył akta sprawy żądając bym się ustosunkował, co do zapisów w tych aktach. To, że owe akta przeleżały w sądzie 2 miesiące to go w ogóle nie interesowało.

      A w związku z tym, że wyrok był już przygotowany na piśmie przed
      > rozprawą nie uległ zmianie pomimo tego, że Sędzia sprawozdawca w ustnym uzasad
      > nieniu raczył zauważyć i omówić treść zapisu z aktu określają go jako mało znac
      > zący.

      Tak jest zawsze, że przygotowane są dwa wyroki i tylko od humoru sędziego zależy, który po 5- 10- 15 minutach od zakończenia sprawy, ogłosi.



      Pozdrawiam.
    • collinsowa Re: Wyroki głupie, i nie tylko. 02.12.10, 14:38
      Jakbym czytała o swojej sprawie.
      Sędzia w rejonowym wogóle nie rozumiał o czym jest mowa.
      Bzdury wygłaszał i jeszcze większe bzdury napisał w uzasadnieniu wydając wyrok wbrew wszelkiej logice, niezgodny z prawem a przede wszystkim zupełnie przeciwnie do zapisów UoWL. Np. taki że zarząd notarialny nie jest zarządem bo ten sprawuje zatrudniony administrator - bo on tak zeznał???!!!
      Mój pełnomocnik składając apelację do okręgowego podkreślił, że jeżeli któremuś z sędziów który dostanie to do przeczytania będzie się chciało czytać to sprawa jest oczywista.
      Niestety żadnemu się nie chciało czytać.
      Gdy na pięciominutowej parodii rozprawy apelacyjnej próbowałam protestować m.in. że dowody i zeznania świadków w dokumentach świadczą o czymś wrecz przeciwnym niż ustalenia sądu zostałam upomniana żebym nie pouczała sądu.
      Apelacja odrzucona.
      Walczę dalej - ale żeby walczyć do końca (Strasburg) to należy wykorzystać wszystkie drogi w kraju.
      Czyli skarga o wznowienie postępowania ewentualnie skarga na niezgodność wyroku z prawem. Ponad miesiąc temu wysłałam przy pomocy prawnika do RPO obszerne opracowanie z prośbą o pomoc prawną w naprawieniu błędów jakie popełniły sądy. Czekam - jeżeli za jakiś czas się nie odezwie muszę sama wystąpić (termin !).
      Nie mam zamiaru godzić się na oszustwa i walczę do końca - przygotowuję garaż do sprzedaży aby sfinansować uzyskanie sprawiedliwości zdeptanej przez głupotę kilku niedouczonych i leniwych sędziów.
      Jeżeli prawo - to zapisane w ustawach - jest po Twojej stronie, to walcz do końca!
      Wykorzystaj wszystkie możliwe środki i możliwości.
      Gnojstwo nie może triumfować.
      • cherubinowska Re: Wyroki głupie- do collinsowej 03.12.10, 12:21
        Na podstawie wiedzy jaką posiadasz jestem przekonana że postępujesz słusznie.
        Problem niezrozumiałych wyroków polskich sądów cywilnych istniał - jak mówią starsi prawnicy- przed 1989r, istnieje i obecnie. Zmiany ustrojowe chyba niewiele zmieniły. Do tego dochodzą jeszcze dziwne opinie biegłych sądowych. Razem wszystko to układa się w ponury, pokręcony system.
        Chodziłam do sądów przez wiele lat. Pisząc pierwszy pozew byłam całkowicie zielona. Uczyłam się. Czytałam stosowną literaturę i orzecznictwo. Słuchałam i notowałam co mówi sąd na samych rozprawach.
        Miałam niepowodzenia. Były wyroki całkowicie niezrozumiałe. Ale tak się składało, że chyba nawet przy drobnym niepowodzeniu "ktoś" otwierał furtkę. Otwierały się nowe możliwości. Nowa wiedza czy korzystne w danej sprawie orzecznictwo.
        Na pewno o twoim sukcesie zadecyduje siła i wola charakteru. Ona wynika głównie z wiedzy jaką posiadasz i wiedzy jaką jeszcze pozyskasz. Nie spoczywaj na laurach. Pracuj a na pewno to ci się opłaci. Zarówno w tej konkretnej sprawie przed Sądem jak i potem w przyszłości.
        • wprost5 Re: Wyroki głupie- do collinsowej 13.12.10, 21:30
          Chętnie w jakiś sposób przyłączę się do inicjatywy ulota bo sam na własnej skórze doświadczylem w sądzie całkowitego niezrozumienia przez sędzinę mego pozwu oraz nieuwzględnienie wyroków sądów apelacyjnych w podobnych jak moja sprawach.
          Tak w ogóle to już na pierwszej rozprawie, po pół godzinie jej trwania, sędzina chciała wydać wyrok i tylko złe umocownie pełnomocnika wspólnoty spowodowało opożnienie wydania wyroku (chyba z góry przygotowanego) o tydzień. W apelacji też poległem - być może przyczyniła się do tego prawniczka, którą nająłem do jej napisania. Mam już uzasadnienie z sądu apelacyjnego i chętnie je udostępnię.
          Sprawa dotyczyła niedopuszczalności finansowania inwestycji z funduszu remontowego ale sąd byl innego zdania - że można to robić!.
Pełna wersja