Dodaj do ulubionych

pieski, nasze pieski ...

20.04.04, 11:05
Swego czasu dozorca! donosił o sposobie na psiaki (a może na ich
włascicieli?), które na niewielkich osiedlowych skwerkach nie sa mile
widzianymi gośćmi, a pozostałosci po nich to zmora dla wielu właścicieli i
zarządców. Czy mogłabym prosić o rozwinięcie tematu? A może ktoś wie, co
omijają nasi czworonożni przyjaciele, może jakis rodzaj roślin wywołuje u
nich odrazę?
A swoja drogą, psy mają większe prawa niż ludzie. Wyobrażacie sobie reakcję
właściciela czworonoga, gdyby ktoś tak z ludzi codziennie pod klatką
załatwiał mu swoje potrzeby ...A psu wolno (?)...
Obserwuj wątek
    • abcd17 Re: pieski, nasze pieski ... 21.04.04, 16:14
      kaja99 napisała:

      > Swego czasu dozorca! donosił o sposobie na psiaki (a może na ich
      > włascicieli?), które na niewielkich osiedlowych skwerkach nie sa mile
      > widzianymi gośćmi, a pozostałosci po nich to zmora dla wielu właścicieli i
      > zarządców. Czy mogłabym prosić o rozwinięcie tematu? A może ktoś wie, co
      > omijają nasi czworonożni przyjaciele, może jakis rodzaj roślin wywołuje u
      > nich odrazę?
      > A swoja drogą, psy mają większe prawa niż ludzie. Wyobrażacie sobie reakcję
      > właściciela czworonoga, gdyby ktoś tak z ludzi codziennie pod klatką
      > załatwiał mu swoje potrzeby ...A psu wolno (?)...

      W sytuacji gdy mieszkańcy nie dają się przekonać do sprzątania po swoich
      pociechach, rozsądnym rozwiązaniem jest składka na regularne sprzątanie
      trawnika przez dozorcę (proszę wybaczyć Panie Lechu :) czy firmę sprzątającą,
      którą obciąża się właścicieli czworonogów. To nie powinny być duże koszty a
      można uniknąć w ten sposób konfliktu.
      • dozorca1 Re: pieski, nasze pieski ... 21.04.04, 17:14

        > W sytuacji gdy mieszkańcy nie dają się przekonać do sprzątania po swoich
        > pociechach, rozsądnym rozwiązaniem jest składka na regularne sprzątanie
        > trawnika przez dozorcę (proszę wybaczyć Panie Lechu :) czy firmę sprzątającą,
        > którą obciąża się właścicieli czworonogów. To nie powinny być duże koszty a
        > można uniknąć w ten sposób konfliktu.
        >


        Protestuję ! :))
        To nie jest rozwiązanie, bo wtedy właściciele psów poczują się zwolnieni z
        jakiegokolwiek obowiązku (choćby teoretycznego) sprzątania po milusińskich.
        Wtedy kupki będą wszędzie, np. na środku podłogi w windzie.
        Mogę przesłać kopię uchwały na temat psich kupek, którą przygotowałem dla
        zarządów (uważam to za jedyne ale i bardzo dobre rozwiązanie). Ale Ci nie
        podjęli tematu (w ogole niewiele podejmują).

        Ach pieskie to życie dozorcy....
        • dozorca1 Re: pieski, nasze pieski ... 21.04.04, 17:43

          > Mogę przesłać kopię uchwały na temat psich kupek...


          Ale dopiero jutro wieczorem, bo mam to w komputerze w pracy i wcześniej nie da
          się z przyczyn obiektywnych.
        • abcd17 Re: pieski, nasze pieski ... 21.04.04, 18:46
          dozorca1 napisała:

          > Wtedy kupki będą wszędzie, np. na środku podłogi w windzie.

          Eeee tam, nieprawda. Pies też człowiek i świnią nie będzie :)
          • dozorca1 Re: pieski, nasze pieski ... 21.04.04, 19:18

            > Eeee tam, nieprawda. Pies też człowiek i świnią nie będzie :)



            Pies tak, ale "to" na drugim końcu smyczy ?
            • abcd17 a zadania już zrobiłeś? 21.04.04, 19:51


              • dozorca1 dopiero zaczynam robić.... 21.04.04, 20:03
    • mieszkanie.i.wspolnota Re: pieski, nasze pieski ... 21.04.04, 23:16
      No, ładnie.
      Temat psich kup pojawiał się na forum Warszawy wielokrotnie, admin go kasował,
      jak już było zbyt paskudnie, ale powracał (temat, nie admin) z coraz większą
      intensywnością. Najnowsza edycja ma już ponad 300 postów; tyluż - w kilku
      wątkach - można się doszukać na forum Ursynowa.
      Widzę, że nasi uczeni koledzy-wspólnociarze chcą się włączyć do tej szlachetnej
      rywalizacji, a może nawet ustanowić nowe rekordy.
      Sukcesów życzę.
      Nadmiaru wolnego czasu szczerze zazdroszczę.
      • kaja99 kwestia wyboru i możliwości 26.04.04, 10:41
        mieszkanie.i.wspolnota napisał:

        > Widzę, że nasi uczeni koledzy-wspólnociarze chcą się włączyć do tej
        szlachetnej
        >
        > rywalizacji, a może nawet ustanowić nowe rekordy.
        > Sukcesów życzę.
        > Nadmiaru wolnego czasu szczerze zazdroszczę.

        No cóż, jedni lubią spędzac wolny czas wąchając smród i czyszcząc buty, inni
        wolą podyskutować przy komputerze, a nuż ktoś coś podpowie, a jeszcze inni
        chowają głowę w piasek udając, że problemu nie istnieje, tymbardziej gdy mają
        akurat to szczęście, że ich fizycznie kłopot bezpośrednio nie dotyczy.
    • dozorca1 psia uchwała 22.04.04, 20:48
      Właściciele psów, którzy nie stosują się do regulaminu porządku osiedlowego i
      nie sprzątają odchodów po swoich psach będą obciążani grzywną w wysokości 50
      zł. Grzywna będzie dodana do zobowiązań danego właściciela z tytułu zaliczki
      na koszty zarządzania częścią wspólną.
      Decyzję o ukaraniu grzywną podejmuje administrator i jest ona niezaskarżalna.
      Pracownik ochrony, który stwierdzi który właściciel psa odpowiada za
      pozostawione odchody zostanie nagrodzony kwotą 20 zł od każdego zgłoszenia.
      • abcd17 Moje zdanie na ten temat 24.04.04, 13:57
        dozorca1 napisała:

        > Właściciele psów, którzy nie stosują się do regulaminu porządku osiedlowego i
        > nie sprzątają odchodów po swoich psach będą obciążani grzywną w wysokości 50
        > zł. Grzywna będzie dodana do zobowiązań danego właściciela z tytułu zaliczki
        > na koszty zarządzania częścią wspólną.
        > Decyzję o ukaraniu grzywną podejmuje administrator i jest ona niezaskarżalna.
        > Pracownik ochrony, który stwierdzi który właściciel psa odpowiada za
        > pozostawione odchody zostanie nagrodzony kwotą 20 zł od każdego zgłoszenia.

        Mi się to rozwiązanie nie podoba.
        Powody:
        1) Wspólnota nie ma prawa karać finansowo nikogo poza sytuacjami, które
        przewiduje prawo (np. odsetki). Regulamin porządku może przewidywać kary
        finansowe ale do ich nałożenia i egzekucji uprawniona jest policja, straż
        miejska i inne służby
        2) Wprowadza teror i atmosferę państwa policyjnego we wspólnocie - oto
        administrator ma decyzję karania właścicieli, ochrona jest wynagradzana za
        donosicielstwo itp. Administrator jest od innych działań i za to mu płacą
        właściciele, również posiadacze psów. Ochrona ma dbać o bezpieczeństwo a nie
        szpiegować i donosić.
        3) Nie wierzę bo nie spotkałem ani jednej wspólnoty, która zadowolona byłaby z
        takiego rozwiązania. Oto Polska właśnie i pewne zachodnie modele się nie
        sprawdzają. Dlatego uważam, że to dozorca lub firma sprzątająca powinna
        sprzatać psie odchody a właściciele psów powinni złożyć się na wynagrodzenie za
        to sprzątanie. Można wyznaczyć część terenu wspólnoty gdzie można wyprowadzać
        psy - wtedy i sprzątać łatwiej i jest część terenu - trawniki - gdzie mogą się
        bawić dzieci bez groźby wejścia w kupę.
        4) Walka z właścicielami zwierząd bliska jest mi walce z np. terenem zabaw dla
        małych dzieci. Spotkałem wspólnoty które nie życzą sobie by dzieci bawiły się
        na podwórku, krążą projekty uchwał by zamienić piaskownicę na kwietnik itp.

        Podsumowując - po to jest firma sprzątająca by sprzątała. Można ustalić jej
        specjalne wynagrodzenie, na które złożą się właściciele psów. Można ustalić
        granice terenu, gdzie psy są wyprowadzane za potrzebą. To jest zdrowe
        rozwiązanie na poziomie naszej cywilizacji.
        • zbieracz_puszek dodatkowa opłata za psa 24.04.04, 14:55
          Jestem przeciwnikiem ustalania pewnych opłat w relacji do ilości osób w
          mieszkaniu, bo duża część ludzi kłamie podając ilość osób w swoim mieszkaniu.
          Namierzenie kto ma psa i monitoring zmian w tym zakresie jest jeszcze
          trudniejszy.

          Zbieracz
          • abcd17 Re: dodatkowa opłata za psa 25.04.04, 02:03
            zbieracz_puszek napisał:

            > Jestem przeciwnikiem ustalania pewnych opłat w relacji do ilości osób w
            > mieszkaniu, bo duża część ludzi kłamie podając ilość osób w swoim mieszkaniu.
            > Namierzenie kto ma psa i monitoring zmian w tym zakresie jest jeszcze
            > trudniejszy.

            Bez przesady. Z psem się wychodzi dwa-trzy razy na spacer, chodzi pod oknami,
            gwiżdże, pies szczeka itp. U mnie wszyscy sąsiedzi się znają i wystarczy
            zapukać do pierwszej z brzegu emerytki co śledzi uważnie co gdzie kto i kiedy -
            ona poda dane jak z GUSu :)
        • dozorca1 wysoka kultura właścicieli psów 25.04.04, 17:41

          > Mi się to rozwiązanie nie podoba.



          Maćku, odpowiadam:

          1)Problem wcale nie jest łatwy do rozwiązania, to tytułem wstępu. I ja się nie
          upieram przy swojej propozycji.
          2)Ja też nie znoszę braku demokracji, wtrącania się w prywatne życie ludzi,
          ochrony wokół każdego osiedla, zasieki z drutów wokół osiedli mieszkaniowych,
          czy mnożone w nieskończoność nakazy i zakazy. Taki obraz jak u Orwella. Brrrr.
          3)Myślę jednak, że traktujesz innych, jakby byli na Twoim poziomie. I to jest
          błąd. Kopernik napisał o wypieraniu lepszej monety przez gorszą, a ja bym coś
          powiedział o wypieraniu ludzi kulturalnych i mądrych przez zwykłe chamstwo
          i prostactwo. Jest coraz gorzej. I na przykład apelowanie do kultury ludzi, do
          ich poczucia odpowiedzialności za dobro wspólne, czy o zwykłe sprzątanie po
          swoim psie jest skazane na niepowodzenie. Po blisko 50 latach komunizmu nie
          tak łatwo wskoczyć w kalosze demokracji i wysokiej kultury osobistej.
          Jesteśmy jeszcze w pozycji rozkrocznej między jednym a drugim i dlatego ta
          demokracja musi być lekko sterowana. Oczywiście w sensownych proporcjach.
          Idąc może za daleko w szukaniu analogii powiedziałbym, że cała bezkarność
          Leppera, tego wrzodu na ciele naszej delikatnej demokracji jest podobna do
          bezkarności czy braku kultury ludzi, którzy nie sprzątają po swoim psie. A to
          sprzątanie powinno być niezależne nawet od tego, czy taki zapis jest (czy go
          nie ma) w regulaminie porządku domowego. Zwykła elementarna kultura. A
          standardem jest takie zachowanie jak np. gdy komuś palącemu papierosa w
          windzie zwróciłem uwagę, to ten spytał: a jest to gdzieś zakazane ?
          A dlaczego wszystkie nowe osiedla mają ochronę i zaczynają przypominać twierdze
          wojskowe ? Bo ludzie lubią tak mieszkać, czy dlatego, że tego wymaga sytuacja ?
          • abcd17 Re: wysoka kultura właścicieli psów 25.04.04, 20:22
            Leszku, ja się zgadzam z tobą w 100% jeśli chodzi o to gdzie dziś jesteśmy. Oto
            Polska właśnie. Wydaje mi się jednak, że proponując właścicielom rozwiązanie
            zarządca powinien wybrać wariant najmniej kontrowersyjny. W mojej opinii
            finansowanie sprzątania po psach przez ich posiadaczy jest wyjściem optymalnym.
            Im nie mieści się w głowie by schylić się i zebrać po psie i zrobią wiele by
            pokazać na co ich stać innym właścicielom i administratorowi. Wyjściem
            neutralnym dla wszystkim stron będzie opodatkowanie właścicieli psów.

            Ciekaw jestem reakcji wspólnoty na taką propozycję. Spróbuj wprowadzić coś
            takiego u siebie - wydaje mi się że uzdrowisz atmosferę. A i pozyskasz sobie
            zwolenników wśród posiadaczy psów. Uchwałą skazującą ich na wykluczenie
            społeczne na pewno ich stracisz.


            ----
            Pozdrawiam - mt
            • dozorca1 Re: wysoka kultura właścicieli psów 25.04.04, 20:57
              Wydaje mi się jednak, że proponując właścicielom rozwiązanie
              > zarządca powinien wybrać wariant najmniej kontrowersyjny.


              To i racja i najmniej ryzykowne, a więc najłatwiejsze. Można wtedy jednak
              narazić się na zarzut nic nie robienia.

              >W mojej opinii
              > finansowanie sprzątania po psach przez ich posiadaczy jest wyjściem ?
              >optymalnym.

              buntują się ludzie nie mający psów, to w końcu idzie również z ich kieszeni



              > Ciekaw jestem reakcji wspólnoty na taką propozycję. Spróbuj wprowadzić coś
              > takiego u siebie - wydaje mi się że uzdrowisz atmosferę. A i pozyskasz sobie
              > zwolenników wśród posiadaczy psów.

              I stracę u tych, którzy nie mają psów. To się bilansuje, nigdy nie można zrobić
              dobrze wszystkim. Oczywiście im mniej rewolucyjna decyzja, tym bezpieczniej dla
              admina. Jak się nic nie robi, to się nikomu (no, prawie nikomu) nie podpada.
              A poza tym spójrzmy z punktu innego niż korzyść osobista admina: jak pomóc
              ludziom w tej kwestii ? Opodatkowanie ? To taki właściciel zanieczyszczacza
              będzie się czuł kompletnie zwolniony z obowiązku sprzątania. Albo powie, że on
              już płaci w gminie za psa, a nie można opodatkować 2x za to samo. Płacić więcej
              firmie sprzątającej za wyręczanie właścicieli psów ? A dlaczego ktoś nie
              posiadający psa ma ponosić te finansowe konsekwencje kulturalnych inaczej ?
              Nie ma dobrego rozwiązania, trzeba szukać najmniej złego.
              • abcd17 Re: wysoka kultura właścicieli psów 25.04.04, 21:32
                dozorca1 napisała:

                > buntują się ludzie nie mający psów, to w końcu idzie również z ich kieszeni

                Nie, płacą tylko i wyłącznie właściciele psów.
                Ten element sprzątania nie stanowi kosztu zarządu nieruchomością wspólną, to
                ekstra opłata i Pan jako administrator robi im uśmiech załatwiając to
                sprzątanie za nich.
                • kaja99 Re:obcy dalej bezkani 28.04.04, 11:31
                  abcd17 napisał:

                  > Nie, płacą tylko i wyłącznie właściciele psów.
                  > Ten element sprzątania nie stanowi kosztu zarządu nieruchomością wspólną, to
                  > ekstra opłata i Pan jako administrator robi im uśmiech załatwiając to
                  > sprzątanie za nich.

                  To jest rozwiązanie, gdy chodzi jedynie o "nasze, wspólnotowe" pieski. Problem
                  obcych czworonogów dalej pozostaje. Tylko proszę nie mysleć, że dopraszam sie
                  od Pana sprawdzonego całościowego gotowca . Po prostu kilka razy przekonałam
                  się, że burza mózgów może jednak coś podunąć, nawet w beznadziejnej wydawałoby
                  się sytuacji.
    • dozorca1 pomoc na siłę ? 24.04.04, 00:17
      Zero zainteresowania, zdaje się, że niepotrzebnie przejmuję się cudzymi
      potencjalnymi problemami. Ludzie niosący pomoc są tylko dziwakami ? Lepiej się
      nie wychylać ? Myślałem,że kogoś naprawdę interesuje jak można ten problem
      rozwiązać. Może nie jest to rozwiązanie satysfakcjonujące szeroką publiczność,
      ale skoro jest cisza, to znaczy, że szkoda było tego wyciskania pary z
      klawiszy...
      Tak więc z relacją o zarządcy przymusowym dam sobie spokój.
      • terri15 Re: pomoc na siłę ? 24.04.04, 12:55
        mogę zrozumieć Pana rozgoryczenie, ale czy to naprawdę jest powód by obrażać
        się na wszystkich? śledzę wątek o zarządcy przymusowym (zresztą nie tylko ten)
        i czekam na Pana relację , dlaczego mam cierpieć za innych? bardzo proszę się
        nie obrazać, nie chcą wiedzieć to nie; ich strata; bardzo proszę o dalszy Pana
        zaangazowany udział w forum :) plissssss....(jak mówią moje dzieci :)
        pozdrawiam
        • dozorca1 taplajmy sie w tym dalej... 24.04.04, 14:12
          terri15 napisała:

          > mogę zrozumieć Pana rozgoryczenie, ale czy to naprawdę jest powód by obrażać
          > się na wszystkich? śledzę wątek o zarządcy przymusowym (zresztą nie tylko
          ten)
          > i czekam na Pana relację , dlaczego mam cierpieć za innych? bardzo proszę się
          > nie obrazać, nie chcą wiedzieć to nie; ich strata; bardzo proszę o dalszy
          Pana
          > zaangazowany udział w forum :) plissssss....(jak mówią moje dzieci :)
          > pozdrawiam


          Dziękuję za słowo wsparcia. Nie powinienem tego postu wysyłać. Mogłem po prostu
          sam przed sobą wzruszyć ramionami i nie okazywać irytacji tym pseudo-
          zainteresowaniem tym śmierdzącym tematem. Myślałem, że na forum jest
          rzeczywiste zainteresowanie tymi psimi kupkami. Brzmi to śmiesznie, można sobie
          żartować (co i ja robię), ale to jest naprawdę problem i naprawdę trudny do
          rozwiązania. Liczyłem na dyskusję, na poparcie lub krytykę tego rozwiązania.
          Sam byłem ciekawy co inni uważają na ten temat. Ja uważam, że wszelkie
          rozwiązania bazujące na jakiejś formie dodatkowego opodatkowania właścicieli
          psów są bez sensu, bo ci właściciele poczują się zwolnieni z obowiązku
          sprzątania po swoim psie. Natomiast to „moje” rozwiązanie (na podstawie
          zrelacjonowanej mi przez kogoś audycji telewizyjnej) ma takie zalety:
          - jest sankcja za niestosowanie się do regulaminu porządkowego (bez sankcji
          taki regulamin jest martwym zapisem),
          - jest wymyślony sposób ściągania tej kary (dopisywanie do zobowiązań członka
          wspólnoty),
          - jest wymyślony sposób „namierzania” zdarzenia i sprawcy, co też jest bardzo
          ważne. Odpadają dyskusje typu to nie mój pies jest sprawcą. Jest też ktoś, kto
          jest zainteresowany w namierzaniu sprawcy. Jest to pracownik ochrony, zwykle
          bardzo słabo wynagradzany.

          To rozwiązanie podobało się zarządom, którym to zaprezentowałem. Jednak nikt
          tego nie włączył do projektów uchwał na roczne zebranie. Nie wypada pisać o
          psich kupkach w uchwale ? Lepiej je oglądać lub wpadać na nie ? To takie nasze
          polskie podejście i ciągły bałagan we wszystkim, za co się nie weźmiemy.
          W połączeniu z moim zmęczeniem wynikającym z codziennego użerania się z
          członkami wspólnot (z tym 1% mądrych i sympatycznych inaczej) było to przyczyną
          mojego idiotycznego postu, za który przepraszam. Trzeba zmienić zawód.

          Co jest poniżej dozorcy, zbieracz puszek ?
          • abcd17 Re: taplajmy sie w tym dalej... 25.04.04, 02:04
            > Co jest poniżej dozorcy, zbieracz puszek ?

            Ale za to z porządnym, amerykańskim wykształceniem :)
    • janer Re: pieski, nasze pieski ... 25.04.04, 21:28
      Szanowni Panowie,
      Bez nerwów. Nie od razu Kraków …
      Popatrzymy z perspektywy.
      Jednym ze środków jest właśnie mówienie o tym problemie. Atmosfera,
      piętnowanie, itp. … to jest edukacja. Czasami ostrzej - czyli straszenie
      karami. Czasami łagodniej – zapłata za sprzątanie,
      a to jest właśnie wychowanie,
      Nb. psy wychowuje się szybciej i łatwiej niż ludzi.
    • blodek Re: pieski, nasze pieski ... 27.04.04, 19:52
      Problem jest poważniejszy.Jaką opłatę ma ponosić wlaściciel jamnika,czy taką
      jak właściciel wilczura? Kupa kupie nie równa,choć śmierdzą jednakowo.
      A co z tymi psami,które nie brudzą naszego terenu tylko robią to u sąsiadów lub
      w parku?
      Może lepiej powiesić fotografie kupkających psów na tablicy ogłoszeń?
      • dozorca1 Re: pieski, nasze pieski ... 27.04.04, 22:42
        blodek napisał:

        > Problem jest poważniejszy.Jaką opłatę ma ponosić wlaściciel jamnika,czy taką
        > jak właściciel wilczura?


        Należy wyliczyć udział psa w nieruchomości wspólnej, gdy będzie leżał na plecach


        > Może lepiej powiesić fotografie kupkających psów na tablicy ogłoszeń?


        Ja bym powiesił fotografie właścicieli psów, a nie Bogu ducha winnych piesków
      • kaja99 Re: moralny niepokój (?) 28.04.04, 11:37
        blodek napisał:

        > Może lepiej powiesić fotografie kupkających psów na tablicy ogłoszeń?
        No, własnie również o tego typu pomysły mi chodziło. Choc może akurat przy tym
        rozwiazaniu własciciel byłby zachwycony, że jego pupilek zajmuje pierwsze
        miejsce w .... I efekt odwrotny od oczekiwanego.

        A może komuś udalo się "przekupić" (paskudne skojarzenia) Straż Miejską, aby
        egzekwowała, co powinna?
    • dozorca1 Re: pieski, nasze pieski ... 07.05.04, 09:49
      Przykład czyjejś uchwały:


      Uchwała nr 9 (Dot. psów)

      Właściciel lub opiekun psa, zamieszkujący w naszym kompleksie mieszkaniowym,
      który nie stosuje się do przepisu zabraniającego wypuszczania psów na trawniki
      stanowiące własność którejkolwiek ze Wspólnot "ABC" będzie obciążany
      zryczałtowanymi kosztami renowacji i rekultywacji terenów zielonych. Przy
      pierwszym wykroczeniu - w wysokości 100 zł, a prz każdym następnym - po 200 zł.
      Ponadto za nie uprzątnięte nieczystości pozostawione przez psa na terenie
      posesji, właściciel lub opiekun będzie obowiązany wnieść dodatkową opłatę w
      wysokości 100 zł na pokrycie kosztów bezzwłocznego usunięcia.

      W przypadku, gdy właścicielem lub opiekunem psa jest podnajemca, kosztami jest
      obciążany Właściciel lokalu.



      (tylko w jaki sposób będzie udawadniane czyj pies jest sprawcą ?)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka