niski fundusz-duże potrzeby-jak sobie radzić?

06.05.04, 11:00
Hej ;-) Od zaledwie dwóch miesięcy jestem członkiem (mieszkanie po babci)
dość osobliwej, wydaje mi się, wspólnoty - na pierwszym w moim życiu
dorocznym zebraniu mówiono o najważniejszych koniecznych remontach budynku. A
są to: dach (z wymianą poszycia i poprawieniem kominów - ok. 580 m2 - 32 000
zł), w budynku jest również niewymieniona instalacja gazowa (skręcana,
uszczelniana pakułami - w tym roku konserwacja i naprawy pochłonęły 6000 zł -
całkowita wymiana z projektem budowlanym i wyprowadzeniem zaworu głównego z
budynku to koszt ok. 35 000 zł), dokończenie wymiany pionów c.o. (ok 10), w
nienajlepszym - jak mówią mieszkańcy - stanie są piony kanalizacyjne, o
aluminiowej elektryce, niewyremontowanych klatkach i sypiących się balkonach
nie wspomnę.Wspólnota ma rocznie około 14 000 zł (ok. 1 zł z metra) i ZA NIC
nie chce podwyższyć tego funduszu.Są to w większości starsi ludzie (ale wcale
nie biedni), którzy uważają, że mimo, iż wykupili mieszkania od gminy to i
tak gmina, skoro - TYLE LAT PANIE - nic nie robiła, powinna to zrobić (co
więcej oni WŁAŚCICIELE szantażują, że jak coś tam wysiądzie to oni nie będą
płacić czynszu - ot takie specyficzne pojmowanie współwłaścicielstwa),a poza
tym, jak coś wyremontują to : w UE podwyższą im czynsze, albo będzie drożej
wykupić (to argument dla tych co jeszcze nie wykupili), a poza tym tyle
starczy na naprawy. Próbowałam poszukać alternatywnych sposobów finansowania
(m.in. zamontowanie nadajnika telefonii komórkowej - mieliśmy propozycję za
ok. 3600 miesięcznie - nie muszę dodawać jak to się skończyło), poszukać kasy
w "funduszu zagrożeniowym" (gaz) czy Ochronie Środowiska (audyt cieplny - na
docieplenie dachu i elewacji) - ale reszta ma to gdzieś ... Nie mamy
pomieszczeń do wynajęcia ani możliwości przyjęcia reklamy (zaciszna mało
uczęszczana ulica). Mam pytanie: czy ktoś z Was jest członkiem wspólnoty o
podobnie "mikroskopijnym" funduszu?Jak radzicie sobie z modernizacją przy tak
niewielkich środkach?Czy jest mozliwość pozyskania funduszów w jeszcze inny
sposób (kredyt pod zastaw konta f.r.?)Czy moje obawy, że naprawy
konserwacyjne pochłoną corocznie tyle środków że jakakowiek modernizacja
będzie niemożliwa są uzasadnione? Serdecznie proszę o poradę. Magda
    • abcd17 Re: niski fundusz-duże potrzeby-jak sobie radzić? 06.05.04, 12:36
      Magda -
      Złotówka z metra nie jest wcale niską zaliczką na FR. Mogłoby być gorzej.
      Może pomyśl o UE i jej dofinansowaniu do remontów dachów, elewacji, balkonów.
      Temat jest na czasie i może uda ci się wokół niego zebrać kilku właścicieli.
      Najważniejsze to stworzyć lobby wśród innych właścicieli lokali które poprze
      działania zarządu. Bez tego możesz z góry założyć że się napracujesz i nici z
      tego wyjdą. Więcej wiadomości nt.pomocy unijnej znajdziesz w programie ZPORR
      który możesz sobie ściągnąć ze stron MGPiPS (www.mg.gov.pl).
      • grom604 Re: niski fundusz-duże potrzeby-jak sobie radzić? 03.06.04, 13:13
        Moja rada to za zgoda wlascicieli wzjac pozycke z banku ochrony srodowiska a
        zabezpieczeniem bedzie kwota z funduszu remontowego -tylko tyle zeby ci
        wystarczylo na drobne naprawy
Pełna wersja