Kontakt z Zarządem Wspólnoty

01.06.11, 01:43
Mieszkam na tym osiedlu od niedawna. Nie znam nazwisk, numerów lokali, nie ma skrzynki na listy do nich, sąsiadów właściwie też nie znam. Zebrań nie ma. Administrator nie chce podać kontaktu. Zasłania się ochroną danych osobowych. Zapewne mogę prosić administrację o kopię zebrania wyłaniającego obecny Zarząd, ale czy będzie tam jakiś kontakt z tymi osobami? Czy pozostaje mi tylko krępująca pielgrzymka po wszystkich lokatorach z pytaniem gdzie mieszka ktoś z Zarządu, czy jest subtelniejsze wyjście?

    • koziorozka Re: Kontakt z Zarządem Wspólnoty 01.06.11, 08:25
      1) administrator nie ma racji, każdy właściciel ma prawo wglądu w każdy dokument wm, nawet w stan zadłużenia sąsiada, a nie tylko jego nr mieszkania
      2) poznawanie sąsiadów zawsze jest użyteczne. Zaczep któregoś na klatce, przy śmietniku
      3) członkowie zarządu podpisują umowy, wyniki głosowania uchwał - może tą drogą?
      4) na każdej uchwale obok nazwiska i wielkości udziału chyba jest nr mieszkania?
    • balanger4 Re: Kontakt z Zarządem Wspólnoty 01.06.11, 10:56
      Ja myślę że Akabie nie tyle chodzi o ten konkretny problem - chociaż istotny.
      Problem jest szerszy i poważniejszy wydaje mi się.
      Oto mamy właścicielkę lokalu i współwłaścicielkę części wspólnych w całym budynku - można rzec: najważniejszą osobę, płacącą i utrzymującą całą materię i ososby zatrudnione do obsługi wspólnoty mówiąc w uproszczeniu. Pomocnik którego zatrudniła razem z innymi współwłaścicielami (administrator) olewa ją i nie chce wykonywać swoich obowiązków. Wybrany zarząd mający reprezentować wszystkich właścicieli - olewa podstawowy obowiązek "ukrywając się" przed właścicielami.
      Dla urzędników w urzędach (UM, UG, PINB.....) właściciel nie jest stroną w swojej sprawie, w sprawie swojej własności !!!??? - według ich interpretacji - mając w nosie odpowiednie orzecznictwo SN uznające każdego właściciela we wspólnocie jako stronę postępowania. Mając w nosie zapisy UoWL (art. 27 i 29).
      Kiedyś uważałem, że to niemożliwe aby tak oczywiste sprawy były lekceważone, źle interpretowane, że nasz kraj jest pogrążony w anarchii i jak mawiał pewien minister jego konstytucyjnego organu władzy - jest dzikim krajem.
      Przekonałem się jednak że to jest rzeczywistość - taka jest prawda.
      Właściciel we wspólnocie jest bezradny i bezbronny w świetle prawa.
      Prawo jednostki nie istnieje - najbrudniejsza komuna w wydaniu XXI-wiecznym.
      Co ma zaskarżać taki właściciel gdy nie ma uchwał w jego wspólnocie, gdy rządzi administrator-głupi cwaniak. Robione są przekręty a pieniądze właścicieli są marnotrawione.
      Z ludźmi dogadać się ciężko bo albo niegramotni w ogóle, albo nieinteresujący się swoimi sprawami - garstka myślących wie że nie ma większości i daje sobie siana a "menele" mają rację i przed sądem każdą brednię nakazaną przez administratora powtórzą.
      G.... sędzia oczywiście przyznaję rację większości. Itd... można by ciągnąć w nieskończoność.
      Co ma zrobić właściciel widzący to i nie godzący się na bezprawie panoszące się coraz zuchwalej w jego "majątku"?
      To jest pytanie zasadnicze, wymagające konkretnych rozwiązań - uważam.
      • lech2011 Re: Kontakt z Zarządem Wspólnoty 01.06.11, 21:45
        po co ta zawiła filozofia ? Przecztaj co napisala koziorozka. Ma rację
        • balanger4 Re: Kontakt z Zarządem Wspólnoty 02.06.11, 11:38
          "TWA" znajduje się na innym portalu i tam jest miejsce dla żali sfrustrowanych zarządców.
          Tutaj właściciele szukają ratunku przed właśnie takimi osobnikami.
          Koziorożka może i ma racje ale sęk nie w teorii a w praktyce - czy to tak trudno zrozumieć.
          Dobrze by było trzymać się zasady: nie wiem o co chodzi to nie zabieram glosu niepotrzebnie.
          --------------------------
          1) co z tego że: "...każdy właściciel ma prawo wglądu w każdy dokument..." - no to niech sobie wgląda jak mu administrator nic nie pokaże.
          2) sąsiedzi nie życzą sobie wzajemnego zapoznawania się
          3) nic nie podpisują bo nie ma uchwał, decyzje podejmuje administrator
          4) nie ma uchwał, nie są podejmowane - wiem że trudno w to uwierzyć ale w 'komuszych' wspólnotach tak jest.
          -----------
          • abwehrstelle_breslau Re: Kontakt z Zarządem Wspólnoty 02.06.11, 12:31
            ale się naprodukowałeś balangerze ...za czterech! :))

            wszystko zawarła Koziorożka w swoim komentarzu: nie należy "brzydzić się" rozmów z sąsiadami, a fiuta administratora zapytać czy życzy sobie rozmawiać za pośrednictwem prokuratury?
            • boz-ik1 Re: Kontakt z Zarządem Wspólnoty 04.06.11, 23:20
              Balanger ma rację niestety, a prokuratura Cię totalnie zlekceważy...! Zastanawiam sie, czy jakimś wyjściem nie byłoby płacenie tylko części kosztów - tych, które uznajemy za ewidentnie poniesione i czekanie na ruch administratora ;) przy płatnościach bedzie reakcja,a w sądzie chyba pokaże dokumenty:)
          • k.sasin1.0 Re: Kontakt z Zarządem Wspólnoty 10.06.11, 18:52
            Kaziorka ma rację. Trzeba o te wszystkie informacje poprosic administratora po prostu na piśmie :) i sprawa załatwiona
          • xxxll Re: Kontakt z Zarządem Wspólnoty 13.07.11, 06:10
            balanger4 napisał:

            > 4) nie ma uchwał, nie są podejmowane - wiem że trudno w to uwierzyć ale
            > w 'komuszych' wspólnotach tak jest.


            Z tą tezą się nie zgadzam.
            Nie "komuszych" lecz spółdzielnianych i całym ich naśladownictwem.

            Wspólnoty zapatrzone w infrastrukturę "gloryfikowanych" SM robią to samo, naśladują je Powołują do życia struktury SM (Rady wspólnoty , komisje rewizyjne wspólnoty, etc) choć w prawie wspólnotowy nie ma wzmianki o takich ciałach-przedstawicielach właścicieli lokali. To tam ( Zarząd SM ) podejmuje decyzje i "stanowi" prawo w oparciu o STATUT :)
        • j666 Re: Kontakt z Zarządem Wspólnoty 05.06.11, 19:24
          Nie ma racji.
          Ponieważ do odostępniania danych osobowych członków zarządu (jak i jakichkolwiek dokumetów wspólnoty) upoważniony nie jest administrator, a ... zarząd.
          Paragraf 22 ;-))

          Takiego administratora co udostępnia, to na policję, do prokuratora i do sądu.

          Tym niemniej zarząd jest obowiązany przesyłać właścicielom PODPISANE:
          - sprawozdania finansowe i rzeczowe;
          - zawiadomienia o treści podjętych uchwał;
          - zawiadomienia o zwołaniu zebrania rocznego
          Czy nie ma tam nazwisk??
          • go4 Re: Kontakt z Zarządem Wspólnoty 10.06.11, 09:35
            Nie zawsze są. Poważnie. U mnie czterech panów bazgrze nieczytelne bohomazy autografy. Nazwiska nie są wydrukowane pod tekstem. W ten sposób po 3 latach dopiero poznałam wizualnie nowego członka pośród starego składu. Nie siadywał nawet razem z zarządem przy stole na zebraniu, aż do ostatniego. Trudno ustalić,czy był w takim razie na wszystkich kolejnych. Na moje pytanie, dlaczego nie był na zeszłorocznym odpowiedział, że był ale "nie identyfikował się z zarządem". Na stronie internetowej osiedla (kosztowała ponad 3 tys., zrobiona bez uchwały wm) nie działa link do składu zarządu ale za to na podstronach wymieniane są nazwiska właścicieli, którzy np. wchodzili w skład komisji skrutacyjnych. Strona jest ogólnodostępna, sprawa podpada pod GIODO. Pewnego razu opublikowano imię nazwisko i pełen adres.
            Sama preferuję kontakt listowny, polecony z żółtą zwrotką. Administratora omijam. Odkąd pojawił się nowy, po osiedlu dzięki ochroniarzowi strzegącego monitora w pomieszczeniu adm. rozniosła się wieść, że "zarząd to nieformalne ciało wybrane spośród mieszkańców" :)))
            • j666 Re: Kontakt z Zarządem Wspólnoty 10.06.11, 12:21
              Najprościej to zdaje się wytoczyć przeciw Wspólnocie jakieś powództwo o przysłowiową pietruszkę, z wpisem rzędu 30 zł.
              Sąd zażąda od "organu" przedstawienia oryginału upełnomocnienia osób reprezentujących (np. uchwały właścicieli).


              • go4 Re: Kontakt z Zarządem Wspólnoty 15.06.11, 09:19
                Nazwiska są w treści podjętej uchwały o wyborze członków zarządu. Ale w przypadku kiedy odpisują na list stosują same autografy i 2. nie wszyscy złożyli podpis, więc nie mam pewności czy wszyscy zapoznali się z przedstawioną przeze mnie sprawą. Czasem myślę, że w kulki lecą na całego. Zamiast pietruszki: art. 286 par. 1 k.k. Mają świadomość nieprawidłowego sposobu naliczania zaliczek. Komentarz ze strony administratora: inne wspólnoty też tak naliczają; księgowej: bo na moim osiedlu też tak liczą. I wiem już, że problem tkwi nie tylko w nieznajomości uwl ale również w programie, w którym nas rozliczają. Firma adm wykupiła najtańszą licencję, nie stosuje indywidualnych ustawień na potrzeby wspólnoty. Zwyczajnie obcięła sobie koszty i zaoszczędziła na informatyku z firmy, od której kupiła program.
      • j666 Re: Kontakt z Zarządem Wspólnoty 15.06.11, 13:24
        Jakby ktoś chciał potwierdzenie Twoich mądrych słów, to mam dwa pisma z PINB-u z tego tygodnia.
        Jeśli w lokalu nad Twoją głową lub pod Twoimi nogami ktoś własnie przerabia dom na dom publiczny, lub na fabrykę, to PINB-ud z automatu posyła Cię na drzewo, bo rzekomo... nie jesteś stroną.
    • scirenefas Re: Kontakt z Zarządem Wspólnoty 05.06.11, 00:12
      Słowa "balangera4" świadczą, że jest sfrustrowanym, bezradnym i bezbronnym współwłaścicielem części wspólnych ponieważ nie rozumie własnych uprawnień wynikajacych z Ustawy o własności lokali, chociaż niektóre cytuje. To jego problem. Nie kieruj się tymi sugestiami. Tobie i Jemu proponuję poważne zaznajomienie się z treścią UWL oraz księgi II Kodeksu Cywilnego – to podstawa.
      Art. 27. UWL
      "Każdy właściciel lokalu ma prawo i obowiązek współdziałania w zarządzie nieruchomością
      wspólną. Nie uchybia to jednak przepisom art. 21 ust. 1 i art. 22 ust. 1."
      Równolegle z realizacją rozsądnej propozycji "koziorozki" wyślij do właścicieli lokali we wspólnocie, reprezentowanych przez zarząd wspólnoty, pismo za zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Poproś jako nowa współwłaścicielka o niezbędne do udziału w zarządzaniu nieruchomością wspólną informacje oraz uchwały. Zażądaj odpowiedzi w ciągu 14 dni bo KPA nie ma we wspólnocie zastosowania. Adres zapewne jest na druku informacji o opłatach eksploatacyjnych otrzymywanych od administratora lub na tablicach informacyjnych w klatce schodowej. Jeśli nie, szukaj na podstawie NIPu lub Regonu w KRS.
      Jeśli prawdą jest Twoja informacja oraz podjęte działania nie przyniosą oczekiwanych efektów, a Tobie nie zabraknie odwagi i determinacji, proponuję drogę prawną w oparciu o UWL.
      Art. 26. UWL
      "1. Jeżeli zarząd nie został powołany lub pomimo powołania nie wypełnia swoich
      obowiązków albo narusza zasady prawidłowej gospodarki, każdy właściciel może
      żądać ustanowienia zarządcy przymusowego przez sąd, który określi zakres
      jego uprawnień oraz należne mu wynagrodzenie. Sąd odwoła zarządcę, gdy
      ustaną przyczyny jego powołania."
      Oczywiście będzie potrzebna pomoc prawna. To nie jest duża inwestycja. Może inni wspówłaściciele pomogą pogonić ignorancki zarząd.
      Świadomy właściciel naprawdę nie jest bezradny!
      Scirenefas.
      • ag2697 Re: Kontakt z Zarządem Wspólnoty 05.06.11, 11:54
        Boz-ik1 napisał „Zastanawiam się, czy jakimś wyjściem nie byłoby płacenie tylko części kosztów - tych, które uznajemy za ewidentnie poniesione i czekanie na ruch administratora”. Jakieś cudowne pomysły są przedstawiane. Jeśli administrator ma wszystkie kwity to zapłacisz za koszt postępowania sądowego „po jego ruchu” oraz odsetki. Jeśli nie ma, to zapłaci wspólnota i wspólnota, czyli właściciele, pokryje to czego nie zapłaciłeś. Ten drugi przypadek może zmusić właścicieli do zajęcia się sprawami wspólnoty i zmiany administratora czy zarządcy, ale narobisz sobie wrogów.
        „Scirenefas” zacytował Art. 26. UWL
        "1. Jeżeli zarząd nie został powołany lub pomimo powołania nie wypełnia swoich
        obowiązków albo narusza zasady prawidłowej gospodarki, każdy właściciel może
        żądać ustanowienia zarządcy przymusowego przez sąd”. W takim wypadku może być gorzej niż jest. Może Zarządcy właśnie Ci przez duże „Z” wypowiedzą się z jaką ochotą i nieprzymuszoną wolą zrobienia czegoś dobrego i pozytywnego przyjmują takie wspólnoty, a wszystko będzie jasne. Nie wspomnę o kosztach zarządu ustalonych przez sąd. Nikt za marne grosze nie będzie wykonywał roboty o dużo większym zakresie niż w przeciętnej wspólnocie. Są jednak "łowcy" takich wspólnot, ale to inna sprawa.
      • balanger4 Re: Kontakt z Zarządem Wspólnoty 05.06.11, 12:10
        Nikt cię nie upoważnił do oceniania mnie jako osoby - świadczy to tylko o twojej miałkości - p......e.
        Możesz sobie natomiast komentować do woli moje wpisy. Z tym, że dobrze by było abyś je przeczytał uważnie.
        Snucie teoretycznych rozważań podpartych cytatami przepisów jest dobre dla studentów drugiego roku prawa.
        UoWL oraz odpowiedni rozdział KC to ja znam na pamięć - problem jest, że gdybym kilka lat temu nie przećwiczył wszystkiego tego co tak ładnie cytujesz praktycznie - to bym uwierzył że jesteśmy krajem prawa.
        Cóż wypada mi tylko życzyć powodzenia w wypełnianiu obowiązku współdziałania w zarządzie nieruchomością wspólną, na pisma bez odpowiedzi proponuję od razu założyć grubą teczkę aby było je gdzie gromadzić dla potomnych... no i najlepszego życzę na drodze prawnej w wyegzekwowaniu praw właściciela i współwłaściciela a szczególnie polecam żądanie zarządcy przymusowego.
        Teoretyków ci u nas - niestety - dostatek.
    • j666 Re: Kontakt z Zarządem Wspólnoty [OT]. 05.06.11, 19:20
      No widzisz, czym skorupka za młodu nasiąknie:
      Dyrektorka szkoły nie chce podać rodzicowi kontaktu do rady rodziców.
      Oczywiście numer konta do "dobrowolnych składek" poda.

      Co do Twojego kłopotu:
      Czy znasz numer budynkowej księgi wieczystej?
      Sprawdź sobie dane w księdze.

      -----
      > Administrator nie chce podać kontaktu.
      > Zasłania się ochroną danych osobowych.
      • k.sasin1.0 Re: Kontakt z Zarządem Wspólnoty [OT]. 10.06.11, 18:57
        Jaka ochrona danych osobowych od kiedy imię i nazwisko są chronione. Adres tak.
        Zarząd jest organem, który reprezentuje Wspólnotę i tak jak (prezydent:) ) jest osobą publiczną w momencie kiedy sprawuje swoją funkcję. Nikt go do sprawowania tej funkcji nie zmusza. A adres na jaki należy sie zwracac to adres wspólnoty, czyli do Zarzadu Wspólnoty (adres) ....
    • akaba0 Re: Kontakt z Zarządem Wspólnoty 15.06.11, 20:41
      Dziękuję wszystkim za odpowiedzi.
      Koziorozka. napisałaś:
      1) administrator nie ma racji, każdy właściciel ma prawo wglądu w każdy dokument wm, nawet w stan zadłużenia sąsiada, a nie tylko jego nr mieszkania
      Możesz podać jakiś akt prawny, na który mogę się powołać?
      Nie zamierzam nikogo podawać do sądu. Chcę tylko mieć kontakt z Zarządem bo reprezentuje moje interesy. A ja o swoje interesy dbam. Oczywiście, że poznawanie sąsiadów jest korzystne. Ale dopytywanie o adres członka zarządu jest dla mnie krępujące. Jestem chyba mało asertywna – staram się to zmienić.
      • koziorozka Re: Kontakt z Zarządem Wspólnoty 16.06.11, 14:10
        UWL Art. 29
        3. Prawo kontroli działalności zarządu służy każdemu właścicielowi lokalu
        Jesteś za mało asertywna. Pamiętaj, że administrator, to pracownik, którego wynagrodzenie pochodzi z twojej kieszeni, to ty go zatrudniasz, on ma pomagać
    • j666 Wyrok SN z dnia 9.08.2000 r. (V KKN 208/2000). 12.07.11, 11:08
      Zaprzeczenie posiadaniu dokumentu i przetrzymywanie oraz niewydanie go, mimo żądania osobie uprawnionej, może stanowić ukrywanie dokumentu w rozumieniu art. 276 k.k.
      WYROK SN z dnia 9 sierpnia 2000 r. (V KKN 208/2000)
      • xxxll Re: Pomiocie szatana....666 13.07.11, 05:55
        Kogo on obowiązuje, że go tak nadgorliwie cytujesz ?
Pełna wersja