czynsz za pomieszczenie przynależne

14.05.04, 21:13
Otóż jestem szczęśliwym posiadaczem tzw. komórki w budynku. Administracja
ostatnio "przeglądającbieżące rozliczenia"
stwierdziła, że mam zaległość w jakieś kwocie. W rozliczeniach
dotychczasowych, tj. za rok 2001, 2002, 2003 nie miałem żadnych zaległości.
Przynajmniej nie byłem poinformowany o nich. Na udział w kosztach
eksploatacji lokalu, mieszkania i garażu mam umowy. O pomieszczeniu
gospodarczym nikt nie pomyślał do tej pory. Ciekawe, swoją drogą czy ktoś
płacił do tej pory czynsz plus fundusz remontowy za "piwnicę" jako
pomieszczenie przynależne? Administracja wzywa mnie do zapłaty za trzy i pół
roku wstecz.
Czy ktoś boryka sie z podobnym problemem?
Proszęo kontak.
Pozdrawiam
    • mieszkanie.i.wspolnota komórka a koszty zarządu 15.05.04, 00:02
      zermi napisał:
      > Ciekawe, swoją drogą czy ktoś
      > płacił do tej pory czynsz plus fundusz remontowy za "piwnicę" jako
      > pomieszczenie przynależne? Administracja wzywa mnie do zapłaty za trzy i pół
      > roku wstecz.
      > Czy ktoś boryka się z podobnym problemem?

      Szczerze mówiąc, z takim "problemem" jeszcze się nie spotkałem.
      Może dlatego, że ogromna większość wspólnot poważnie traktuje przepisy ustawy o
      własności lokali. A tam całkiem wyraźnie napisano, że opłaty są proporcjonalne
      do udziału (art.12 ust.2), a przy obliczaniu udziału uwzględnia się, bez
      różnicy, powierzchnię lokalu i pomieszczeń doń przynależnych (art.3 ust.3)
      Więc jeśli ma Pan wpisaną w akcie notarialnym komórkę jako "pomieszczenie
      przynależne", to słusznie ją Panu doliczają do "kosztów zarządu" (nie do
      czynszu, bo tego Pan w ogóle nie płaci!!!), jakby to było wnętrze pałacowe -
      nawet jeśli ten "pałac" ma 1 metr wysokości.
      • zermi Re: komórka a koszty zarządu 15.05.04, 22:07
        Bardzo dziękuję za poradę.
        W części udziału zgardzam się absolutnie. Ja tylko jestem rozczarowany
        postępowaniem w sposób nieodpowiedzialny, gdyż opłaty, zgodnie z umowami, nie
        małe, uiszczam na bieżąco do 10 każdego miesiąca. Raptem po trzech i pół roku
        ktos dopatrzył się że komórki nie są obciążone kosztami eksploatacji,
        pomieszczenie przy szybie windy, bez światła i wentylacji. Myślałem ,że jestem
        lokatorem rzetelnym, okazało się jednak, że mam zaległości. Ja jestem skłonny
        opłacać koszty zarządu jednak myślę że eksploatacja pomieszczenia gospodarczego
        jest zupełnie inna jak mieszkania co również ma wyraz w opłatach za miejsce
        postojowe w garażu (również przynależne do mieszkania). Opłacam podatek od
        nieruchomości gdzie metraż komórki jest wliczony. Chciałbym uregulować ten
        problem jednak księgowy jest bezlitosny. Uważam, że na opłaty ww. pomieszczenia
        winna byćsporządzona umowa, podobnie jak na mieszkanie i garaż. Ktoś zaniedbał
        tę sprawę.
        POzdrawiam serdecznie
        Paweł Mizerski
        • asam11 Re: komórka a koszty zarządu 15.05.04, 23:33
          zermi napisał:

          > Bardzo dziękuję za poradę.
          Myślałem ,że jestem
          > lokatorem rzetelnym, okazało się jednak, że mam zaległości.
          Ciągle pojawiają się wątpliwości czy jest Pan właścicielem czy lokatorem.
          Ja jestem skłonny
          > opłacać koszty zarządu jednak myślę że eksploatacja pomieszczenia
          gospodarczego
          >
          > jest zupełnie inna jak mieszkania co również ma wyraz w opłatach za miejsce
          > postojowe w garażu (również przynależne do mieszkania).
          To prawda ale koszty zarządu nieruchomością wspólną nic nie mają do
          eksploatacji Pana pomieszczeń. Płaci Pan i już.
          Uważam, że na opłaty ww. pomieszczenia
          I nie opłaca Pan pomieszczenia.
          >
          > winna byćsporządzona umowa, podobnie jak na mieszkanie i garaż. Ktoś
          zaniedbał
          > tę sprawę.
          Ustawa mówi o ponoszeniu kosztów odpowiednio do udziałów. Ze względu na
          przyzwyczajenia i większą łatwość w przyswojeniu sposobu rozliczenia często
          liczy się na m2 powierzchni. Jak wydać powyżej takie uproszczenie może
          prowadzić do trudnych do rozwikłania nieporozumień. A ponadto: własciciel musi
          pojąć, że nie płaci już za mieszkanie a na utrzymanie części wspólnej.
          Pozdr.
    • asam11 Re: czynsz za pomieszczenie przynależne 15.05.04, 23:21
      zermi napisał:

      > Otóż jestem szczęśliwym posiadaczem tzw. komórki w budynku.
      Panie Pawle, trzeba nieco uściślić. Jest Pan posiadaczem ale wynika to z tytułu
      własności lokalu czy z innego tytułu. Czy Pana udział w nieruchomości wspólnej
      wynika z powierzchni wyłącznie lokalu czy też pomieszczeń przynależnych?
      Administracja
      > ostatnio "przeglądającbieżące rozliczenia"
      > stwierdziła, że mam zaległość w jakieś kwocie.
      W rozliczeniach
      > dotychczasowych, tj. za rok 2001, 2002, 2003 nie miałem żadnych zaległości.
      > Przynajmniej nie byłem poinformowany o nich. Na udział w kosztach
      > eksploatacji lokalu, mieszkania i garażu mam umowy.
      Koszty eksploatacji Pana lokalu pokrywa Pan chyba samodzielnie - o jakim
      udziale tu mowa? chyba 100 -u procentowym
      O pomieszczeniu
      > gospodarczym nikt nie pomyślał do tej pory. Ciekawe, swoją drogą czy ktoś
      > płacił do tej pory czynsz plus fundusz remontowy za "piwnicę" jako
      > pomieszczenie przynależne? Administracja wzywa mnie do zapłaty za trzy i pół
      > roku wstecz.
      Niech Pan powoła się na przedawnienie okresowych należności po 3 latach.
      Niech Pan zażąda (włascicielowi lokalu przysługuje prawo takiego żądania)
      okazania uchwał i kalkulacji zaliczek na koszty zarządu nieruchomością wspólną
      w latach ubiegłych(bo o nie tu chodzi jak się domyślam) i sprawdzi na jaką
      powierzchnię je wyliczono. Jeśli na powierzchnię obejmującą wyłącznie
      mieszkania to niech spadają na drzewo, nie ma żadnych podstaw do żądania
      dopłat. Jeśli zaś na powierzchnię obejmującą również pomieszczenia przynależne
      to dopłat wykluczyć nie można. Powstają jednak pytania: czy własności w piwnicy
      są uwidocznione w księgach wieczystych? jak to się stało, że braków nie wykryto
      wcześniej. Czy były corocznie składane sprawozdania? Należą sie Panu
      wyjaśnienia.
Pełna wersja