Dodaj do ulubionych

zalety jakie daje wspólnocie zarządca z ubezp. OC

26.05.04, 12:39
Na bazie dyskusji nad kiedy zarzadca a kiedy administrator, czy trzeba mieć
oc , czy nie trzeba dzielę się spostrzeżeniem, które jest istotne z punktu
widzenia wspólnoty w momencie szkody
(jako zarządca i właściciel multiagencji ubezpieczeniowej podchodze do
ubezpieczeń od tyłu tj od likwidacji szkód, w końcu po to sie ubezpieczamy)

1. Obecny zakres ubezpieczenia oc zarzadcy włacza do ochrony ubezpieczeniowej
(a tak dokładnie brak jest wyłaczenia) nawet winę umyslna, a więc również
przestepstwo. W sytuacji tej (jak i innej)wspólnota ma ułatwioną scięzkę
dochodzenia roszczenia - do ubezpieczyciela
2. Ochrony ubezpieczeniowej oc zarządcy nie może wykupić osoba nie
posiadająca licencji, gdyż odpowiedzialność towarzystwa nie działa w
przypadku gdy osoba działała nie posiadając licencji lub będąc jej
pozbawiona. Zatem również wspólnota będzie miała utrudniona ścieżkę
dochodzenia roszczeń - sprawa cywilna do osoby i dalej pewnie komornik itd.

Morał z tego dla wspólnoty taki, że najlepiej zatrudnić osobę z licencją jak
i z ważną polisą.
Polisa oc zarządcy nie jest az tak droga, żeby tym sie usprawiedliwiać , w
przypadku małych zarządców zarządzających łacznie do 100 lokali koszt = 687
zł na rok (suma ubezp. 50 000 Euro)

pozdrawiam
Grzesiek Stumpf
(gstumpf@wp.pl)
Obserwuj wątek
    • ulot Re: zalety jakie daje wspólnocie zarządca z ubezp 26.05.04, 21:37
      Witam.
      Ma Pan w pełni rację gdy chodzi o to że kwota pojedyńczego ubezpieczenia dla
      zarządcy z "dokumentem" to niewiele. A co robią i jak postępują ci co np.
      zarządzają miastem 50000 ludnośc. A takich przykładów jest wiele np. w
      Szczecinie. Czy oni realizują i przestrzegają obowiązujące przepisy. Co na to
      ci co tak chętnie chcą karać czyli nasze władze "zawodowe"
      • gstumpf Re: zalety jakie daje wspólnocie zarządca z ubezp 26.05.04, 22:02
        Witam!
        Poza karaniem czy niekaraniem istnieje lub wczesniej czy później zaistnieje tzw
        niewidzialna ręka rynku. żadna bowiem wspólnota nie jest poślubiona ADM-owi,
        ZGK-owi, czy PGM-owi. Zalezy to moim zdaniem jedynie od swiadomości
        właścicielskiej członków wspólnoty. Gdy wspólnoty wezmą rozwód z tymi
        molochami, sprawa uporzadkuje się sama, po prostu molochy padną lub co mniej
        prawdopodobne bedą próbować nawiązać konkurencję. Spunetuje temat paremia
        periculum in mora czyli niebezpieczeństwo w zwlekaniu jako przestroge dla
        pasywnych właścicieli.
        pozdrawiam
        Grzesiek Stumpf (gstumpf@wp.pl)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka