xochipilli
09.06.04, 10:43
Witam!
Postanowilem sie poradzic, gdyz sytuacja (jak to zwykle bywa) nie jest zupelnie czarno-biala. W styczniu kupilem mieszkanie (poddasze) o calkowitej powierzchni 114m. Jednak sprzedajacy mieli wczesniej zle sporzadzana inwentaryzacje i powierzchnia uzytkowa wynosila 79m, przed sprzedaza wykonano nowa inwentaryzacje mieszkania i obecnie powierzchnia uzytkowa wynosi 67m. Udzialy liczy sie od powierzchni uzytkowej i powmieszczen przynaleznych, jednak zarzad wspolnoty probuje mi wmowic, ze liczone sa od powierzchni CALKOWITEJ, czyli 114m. Po zakupie mieszkania dostarczylem wspolnocie akt notarialny i nowa inwentaryzacje, liczac na zmiane wysokosci udzialow. Po prawie pol roku pani prezes zechciala wystosowac pismo, z ktorego wynika, ze jednak moj udzial sie nie zmienil i wciaz mam placic od powierzchni 114m. Czy mam prawo domagac sie zmiany wysokosci udzialow? W jaki sposob to wyegzekwowac?