boudicca
23.06.04, 13:38
Na początku roku rodzice wykupili od gminy mieszkanie, w domu składającym się
z 3 lokali.
W zeszłym miesiącu do wszystkich lokatorów zgłosił się Zarząd Budynków
Komunlanych z propozycją administrowania Wspólnotą.
Warunkiem było jednak podpisanie takiego dokumentu:
"Wspólnota Mieszkaniowa Nieruchomości położonej przy ul. A w imieniu której
działają Współwłaściciele w/g wykazu stanowiącego załącznik do nieniejszego
pełnomocnictwa udziela pełnomocnictwa Zarządowi Budynków Komunalnych w B z
siedzibą przy ul. C do dokonania wszelkich czynności prawnych i faktycznych
związanych z zarządzaniem nieruchomością Wspólnoty.
Pełnomocnictwo nieniejsze upoważnia Pełnomocnika do dokonania w imieniu i na
rzecz Wspólnoty, w szczególności następujących czynności:
1. Występowania przed wszystkimi organami władzami państwowej i samorządowej,
2. Występowania przed urzędami, in stytucjami, przedsiębiorstwami oraz bankami,
3. Składania wszelkich oświadczeń woli.
4. Składania wniosków oraz wyjaśnień związanych z funkcjonowaniem Wspólnoty
5. Reprezentowania spraw Wspólnoty przed sądami wszystkich instancji w tym
przed sądami administracyjnymi,
6. Zawierania umów niezbędnych dla funkcjonowania Wspólnoty
7. Doonywania wszelkich rozliczeń finansowych,
8. Podejmowania innych czynności, które okażą się konieczne i niezbędne dla
Wspólnoty
Niniejsze pełnomocnictwo upoważnia do udzielania dalszych pełnomocnictw
substytucyjnych".
Moi rodzice nie zgodzili się na tak daleko idące pełnomocnictwo, bez
jakichkolwiek odnośników do kodeksu i jego paragrafów.Zarząd Komunalny nie
chce się z kolei zgodzić na jakąkolwiek wstawkę i korektę tego pełnomocnictwa
(w chwili obecnej rodzice zgodziliby się nawet na podpisanie tego
pełnomocnictwa, ale z dodaniem zdania: "Współwłaściciele według wykazu
stanowiącego załącznik do niniejszego pełnomocnictwa udzielają umocowania
.......do dokonywania czynności w zakresie zwykłego Zarządu Nieruchomością
Wspólną Wspólnoty Mieszkaniowej. Do dokonywania innych czynności
przekraczających zwykły zarząd potrzebna jest zgoda wszystkich właścicieli. W
sprawach nieuregulowanych stosuje się przepisy ustawy z dn. 24.06.1994 r. o
własności lokali", tak aby był jakikolwiek odnośnik do kodeksu. Zarząd obecnie
nie zgadza się jednak na jakiekolwiek poprawki w tym pełnomocnictwie.
Dzięki temu, że jest to "mała" wspólnota, rodzice mogli zawetować podpisanie
tego dokumentu. Ale sasiedzi mają pretensje, bo w kodeksie napisane jest
wyraźnie co wolno a czego nie (mimo, że w kodeksie wyraźnie pisze, że za
morderstwa i kradzieże są sankcje karne, a jakoś przestępczość nadal
istnieje). Moi rodzice już raz się sparzyli na podobnym papierze i nie chcą
powielać tego samego błędu. A Zarząd nie chce wstawić jakichkolwiek odnośników
prawnych.
Zaznaczę jeszcze, że w zasadzie wszystko rozliczamy oddzielnie: prąd, media,
ogrzewanie. Sąsiedzi uzgodnili również (a rodzice to zaakceptowali, że nie
będziemy zakładać funduszu remontowego, tylko naprawy robić indywidualnie w
miarę potrzeb. Jedynym wspólnym rozliczeniem jest woda i ścieki (a i to nie
długo, bo jednogłośnie zaplanowaliśmy w najbliższym czasie budowę oddzielnych
instalacji wodnych dla każdego mieszkania, a plan gospodarczy naszego miasta
zakłada budowę kanalizacji do 5 lat). Tak więc przy tak ograniczonej
administracji, rodzice proponowali abyśmy zarządzali się sami lub wynajeli
firmę. Na to z kolei nie chce zgodzić się sąsiadka, która uważa, że
pełnomocnictwo jest dobre, całkowicie kompetentne. Ona jest zadowolona z
propozycji Komunalki i nie chce rezygnować.
Doszło więc do sytuacji patowej. Rodzice się nie zgadzają na podpisanie tego
pełnomocnictwa, a sąsiadka na rezygnację z usług Komunalki, ktora nie może nic
zrobic bez pelnomocnictwa. Błędne koło.
Czy ostrożnośc Rodziców w podpisaniu tego dokumentu jest uzasadniona?
Bardzo proszę o odpowiedź.