Problemy z administratorem :(

01.07.04, 16:40
Na poczatku roku rodzice wykupili od gminy mieszkanie, w domu
skladajacym sie z 3 lokali. W zeszlym miesiacu do wszystkich lokatorów
zglosil sie Zarzad Budynków Komunalnych z propozycja administrowania
Wspólnota.
Warunkiem bylo jednak podpisanie takiego dokumentu:
"Wspólnota Mieszkaniowa Nieruchomosci polozonej przy ul. A w imieniu
której dzialaja Wspólwlasciciele w/g wykazu stanowiacego zalacznik do
nieniejszego pelnomocnictwa udziela pelnomocnictwa Zarzadowi Budynków
Komunalnych w B z siedziba przy ul. C do dokonania wszelkich czynnosci
prawnych i faktycznych zwiazanych z zarzadzaniem nieruchomosci
Wspólnoty. Pelnomocnictwo nieniejsze upowaznia Pelnomocnika do
dokonania w imieniu i na rzecz Wspólnoty, w szczególnosci
nastepujacych czynnosci:
1. Wystepowania przed wszystkimi organami wladzami panstwowej i
samorzadowej,
2. Wystepowania przed urzedami, in stytucjami, przedsiebiorstwami oraz
bankami,
3. Skladania wszelkich oswiadczen woli.
4. Skladania wniosków oraz wyjasnien zwiazanych z funkcjonowaniem
Wspólnoty
5. Reprezentowania spraw Wspólnoty przed sadami wszystkich instancji w
tym przed sadami administracyjnymi,
6. Zawierania umów niezbednych dla funkcjonowania Wspólnoty
7. Doonywania wszelkich rozliczen finansowych,
8. Podejmowania innych czynnosci, które okaza sie konieczne i
niezbedne dla Wspólnoty
Niniejsze pelnomocnictwo upowaznia do udzielania dalszych
pelnomocnictw substytucyjnych".
Moi rodzice nie zgodzili sie na tak ogolnie sformulowane
pelnomocnictwo, bez jakichkolwiek odnosników do kodeksu i jego
paragrafów.Zarzad Komunalny nie chce sie z kolei zgodzic na
jakakolwiek wstawke i korekte tego pelnomocnictwa (w chwili obecnej
rodzice zgodziliby sie nawet na podpisanie tego pelnomocnictwa, ale z
dodaniem zdania: "Wspólwlasciciele udzielaja pelnomocnictwa do
dokonywania czynnosci w zakresie zwyklego Zarzadu Nieruchomosci
Wspólna Wspólnoty Mieszkaniowej. Do dokonywania innych czynnosci
przekraczajacych zwykly zarzad potrzebna jest zgoda wszystkich
wlascicieli. W sprawach nieuregulowanych stosuje sie przepisy ustawy z
dn. 24.06.1994 r. o wlasnosci lokali", tak aby byl jakikolwiek
odnosnik do kodeksu. Zarzad obecnie nie zgadza sie jednak na
jakiekolwiek poprawki w tym pelnomocnictwie.
Dzieki temu, ze jest to "mala" wspólnota, rodzice mogli zawetowac
podpisanie tego dokumentu. Ale sasiedzi maja; pretensje, bo w kodeksie
napisane jest wyraznie co wolno a czego nie (mimo ze w kodeksie sa
sankcje karne, a jakos przestepczosc nadal istnieje). Moi rodzice juz
raz sie sparzyli na podobnym papierze i nie chca powielac tego samego
bledu. A Zarzad nie
chce wstawic jakichkolwiek odnosników prawnych.
Zaznacze jeszcze, ze w zasadzie wszystko rozliczamy oddzielnie prad,
media, ogrzewanie. Sasiedzi uzgodnili równiez (a rodzice to
zaakceptowali, ze nie bedziemy zakladac funduszu remontowego, tylko
naprawy robic indywidualnie w miare potrzeb. Jedynym wspólnym
rozliczeniem jest woda i scieki (a i to nie dlugo, bo jednoglosnie
zaplanowalismy w najblizszym czasie budowe oddzielnych instalacji
wodnych dla kazdego mieszkania, a plan gospodarczy naszego miasta
zaklada budowe kanalizacji do 5 lat). Tak wiec przy tak ograniczonej
administracji, rodzice proponowali abysmy zarzadzali sie sami lub
wynajeli firme. Na to z kolei nie chce zgodzic sie sasiadka, która
uwaza, ze pelnomocnictwo jest dobre, calkowicie kompetentne. Ona jest
zadowolona z propozycji Komunalki i nie chce rezygnowac A my sie
czepiamy. Dodam, ze na dzien dzisiejszy adminiastracja prowadzona
przez nas nie wchodzi w gre.
Doszlo wiec do sytuacji patowej. Rodzice sie nie zgadzaja na
podpisanie tego pelnomocnictwa, a sasiadka na rezygnacje z uslug
Komunalki, ktora nie moze nic zrobic bez pelnomocnictwa. Bledne kolo.
Czy ostroznosc Rodziców jest uzasadniona? Bardzo prosze o opinie.
Z jednej strony chcielibysmy wiedziec czy to my sfiksowalismy. No i
miec jakikolwiek argument w rece.
Pełna wersja