akasi
09.07.04, 19:13
Witam
Mój problem dotyczy jednej sąsiadki. Jakiś czas temu na zebraniu wspólnoty
uchwalilismy, że rozbieramy na podwórku stare szopki. Jedna sąsiadka w
trakcie zebrania nie zgłaszała zadnych zastrzezeń, ale potem protokołu nie
podpisała. Teraz chcę w swoim mieszkaniu zmienic ogrzewanie z piecowego na
gazowe. W starostwie powiedziano mi, że muszę mieć zgodę wszystkich
współwłascieli, a kobieta z zemsty nie chce takiej zgody dać. Zaznaczam, że w
naszej wspólnocie jest 16 lokali ( czyli wg mnie jest to duża wspólnota ).
Czy muszę sie z kobietą sądzić, czy też w tym wypadku potrzebna jest zgoda
wiekszości - analogicznie jak przy decydowaniu o czesci wspólnej - podwórku -
na którym znajdowały się w/ szopki.
Dzięki za wszelkie informacje
Kaz