korencjuszkaa
22.07.04, 09:03
w ubiegłym roku kupiłam mieszkanie na rynku wtórnym!!cena była atrakcjyna ,
właścicielom się spieszyło więć klamka zapadła!! potem w trakcie zaczeły się
schody..ale to inny wątek! mam pytanie -poprzednicy nie mieli umowy z
gazownią- korzystali z butli( co jestw bloku zabronione i stanowi przecież
zagrożenie dla wszystkich lokatorow).okiwięc chielismy podpisać umowę z
gazownią
1.gazownia poinformowała nas że: to powinien zlecić administrator budynkua
nie lokato!więc udalismy się do administratora-rom;
2.gdzie (b,niemiła p. kierowniczka powiedziała że to jest mieszkanie
własnościowe i nic jej to nie obchodzi- oni za nic nie zapłaććć!!
powiedziałam jej czy nie interesuje jej to że poprzednicy mieli butlę i było
to zagrożeniem( co moim zdaniem powinnoją zaineresować)
3 znowu to gazwoni pani znowu swoje i tak wkoło..
3 więć postanowilismy sami to załatwaić..a potem ewentualnie ię dowaidywać..i
żądać zwrotu kosztow;-przegląd kominarski 100pln
- próba szczelności 150 pln
i oczywiście (z naszym szczęściem okazuje się że co? instalacja nie jest
szczelnaaa i gdzie oczywiście tam gdzie jest zabudowana rura!! ale to tak na
marginesie! PROSZE O POMOC CZY FAKTYCZNIE NIE OBCHODZI TO ADMINISTRATORA- CZY
FAKTYCZNIE NIE PARTYCYPUJE ON W TAKICH KOSZTACH- PRZECIEŻ ZA COŚ IM SIĘ
PŁACI! BARDZO PROSZE O POMOCCC!! I CZY ADMINISTRATOR NIE POWINIEN
ODPOWIEDZIEC..ŻE W BLOKU BYŁO ZAGROŻENIE..HMMMZRESZTĄ CAŁY CZAS JEST!!!
POZDRAWIAM