Problemy, problemiki... :) bardzo proszę o porady

26.07.04, 19:17
może ktoś z Was miał podobne dylematy:

pod jednym dachem :) - są dwie wspólnoty "moja" i część wspólnoty innego
zarządcy (obok w "doklejonym" budynku jest pozostała część obcej wspólnoty
ale mają wspólną klatkę schodową) - pojawił się problem remontu dachu - tamci
w odwecie za zaszłosci przyblokowali nam remont. czy pozostaje nam tylko sąd
lub nadzór budowlany? sprawa może byc trudna bo dach się nie zawali w ciągu
roku ale solidnie przecieka a ponadto w tym roku mamy możliwość korzystnego
refinansowania przez inny podmiot (dogodne warunki spłaty na okres wieloletni)
Dodam że "nie nasze" osoby mieszkające pod wspolnym dachem chca remontu ale
ich wspólnota (ta część z doklejonego budynku) nie da zgody

oj :) czy ktoś mnie oświeci jak to po dobroci rozgryźć (będą jeszcze
negocjacje ale to ciężka sprawa) :)
pozdrawiam
    • asam11 Re: Problemy, problemiki... :) bardzo proszę o po 26.07.04, 20:59
      iced.coffee napisała:

      > może ktoś z Was miał podobne dylematy:
      >
      > pod jednym dachem :) - są dwie wspólnoty "moja" i część wspólnoty innego
      > zarządcy (obok w "doklejonym" budynku jest pozostała część obcej wspólnoty
      > ale mają wspólną klatkę schodową)
      wspólną tzn dla dwu części tej drugiej wspólnoty czy dla obu współnot bo można
      się pogubić.

      Czy to nie piękne: dwie różne wspólnoty z jedną klatką schodową i jednym
      dachem. Jak to możliwe?
      • iced.coffee nie do konca takie piękne :) klatki sa dwie, może 26.07.04, 21:16
        bardziej obrazowo:
        w latach 50 architekt miał wenę twórcza i zrobił coś takiego : 1 klatka
        prowadziła do dwóch budynków - do tego w którym się znajdowała i do
        sasiedniego. tak więc wspólnota konczy się, obrazowo rzecz ujmując,"w połowie
        dachu" :) tak jest z kilkoma budynkami i kilkoma wspólnotami. Cały ciąg, poza
        ostatnią wspólnotą (ale 1,5 budynku :) ) nalezy do nas. Teraz robimy remont, no
        i jak tu zostawić kilka sierotek wspólnotowych pod tą nieszczęsną połówka
        dachu :)
        wiem że to brzmi jak bajka ale niestety - problem nierozgryziony od lat. Gdyby
        ta obca wspólnota była u nas to by było łatwiej. Na pozyskanie za późno (może i
        wogóle nie ma szans) a remont nagli :)
        ehhh chyba łatwiej by mi było rozgryć problem "czarnych dziur" niż zawiłości
        geodezyjno-administracyjno-architektoniczne. Ja się za to wezmę i to ostro :>
        ale teraz pilnie musze sfinalizować remont - z róznych powodów ;-)
        pozdrawiam
        • iced.coffee p.s.klatka znajduje się, nie klasycznie "po srodku 26.07.04, 21:21
          ale tuż przy "scianie" budynku jaka wyznacza ogniomur - inaczej nie potrafie
          wyjasnic :) zawsze pomagamy sobie rysunkiem - bo na sucho mało kto jest w
          stanie to przełknąc :)) sama za pierwszym razem myslałam,ze to
          jakies "fiction" :)jak zobaczyłam - uwierzyłam :)
          pzdr
Pełna wersja