Co zrobić w przypadku niewpisania mnie do KW?

29.07.04, 07:49
Niedawno podpisałem akt notarialny dot. umowy kupna-sprzedaży lokalu we
wspólnocie mieszkaniowej. Teraz po rozmowie telefonicznej z panem z
właściwego sądu, obawiam się, że mogą być problemy z wpisaniem mnie jako
nowego właściciela w KW. Nie jest to jednak informacja ostateczna, gdyż spawa
jest zawiła i żaden z sędziów nie chce w tej sprawie podjąć ostatecznej
decyzji czekając aż sprawą zajmie się szef właściwego sądu, który obecnie
jest na urlopie. Moje pytanie sprowadza się jednak do tego, co stanie się,
gdy sąd oficjalnie odmówi wpisu? Czy mogę liczyć na zwrot pieniędzy
zapłaconych za mieszkanie i rozwiązanie/unieważnienie umowy kupna-sprzedaży?
A co z PCC i taksą notarialną, czy mogę liczyć na ich zwrot? W jakiej formie
wystąpić o ewentualny zwrot pieniędzy, czy od razu założyć sprawę sądową?
Zaznaczam, że ewentualny problem z wpisem do KW nie leży po mojej stronie,
ale po stronie sprzedającego. Z mojej strony wszystkie wymogi formalne były i
są w porządku. Jeśli ktoś zechciałby się podzielić ze mną swoją wiedzą lub/i
doświadczeniem w tej sprawie to byłbym zobowiązany.
    • abcd17 Re: Co zrobić w przypadku niewpisania mnie do KW? 29.07.04, 12:18
      mario_pab napisał:

      > Niedawno podpisałem akt notarialny dot. umowy kupna-sprzedaży lokalu we
      > wspólnocie mieszkaniowej. Teraz po rozmowie telefonicznej z panem z
      > właściwego sądu, obawiam się, że mogą być problemy z wpisaniem mnie jako
      > nowego właściciela w KW. Nie jest to jednak informacja ostateczna, gdyż spawa
      > jest zawiła i żaden z sędziów nie chce w tej sprawie podjąć ostatecznej
      > decyzji czekając aż sprawą zajmie się szef właściwego sądu, który obecnie
      > jest na urlopie. Moje pytanie sprowadza się jednak do tego, co stanie się,
      > gdy sąd oficjalnie odmówi wpisu? Czy mogę liczyć na zwrot pieniędzy
      > zapłaconych za mieszkanie i rozwiązanie/unieważnienie umowy kupna-sprzedaży?
      > A co z PCC i taksą notarialną, czy mogę liczyć na ich zwrot? W jakiej formie
      > wystąpić o ewentualny zwrot pieniędzy, czy od razu założyć sprawę sądową?
      > Zaznaczam, że ewentualny problem z wpisem do KW nie leży po mojej stronie,
      > ale po stronie sprzedającego. Z mojej strony wszystkie wymogi formalne były i
      > są w porządku. Jeśli ktoś zechciałby się podzielić ze mną swoją wiedzą lub/i
      > doświadczeniem w tej sprawie to byłbym zobowiązany.

      Proszę wskazać co stoi na przeszkodzie wpisania Pana do KW. To intrygujące :)
      • mario_pab Re: Co zrobić w przypadku niewpisania mnie do KW? 29.07.04, 12:46
        Sprawa jest zawiła i dosc niecodzienna. Zaczne od samego początku.
        Dotychczasowym właścicielem mieszkania, zgodnie z KW, jest wspólnota
        mieszkaniowa. Nie pomyliłem się, ani nie przejęzyczyłem, tak bowiem jest w KW
        lokalu napisane. Wspólnota mieszkaniowa otrzymała lokal o którym mowa aktem
        darowizny od jednego z przedsiębiorstw. Dawniej bowiem cały budynek należał do
        przedsiębiorstwa, a poszczególni mieszkańcy mogli od zakładu wykupić sobie
        mieszkania. Kiedy zostało 1 niewykupione mieszkanie, przedsiębiorstwo
        prawdopodobnie ze względów ekonomicznych, postanowiło przekazać aktem darowizny
        ten lokal wspólnocie mieszkaniowej. Akt darowizny ze strony wspólnoty podpisał
        tylko zarząd, a nie wszyscy właściciele. I tutaj może pojawić się problem z
        wpisaniem mnie do KW ponieważ pojawiły się głosy ze strony sądu, że wspólnota
        nie miała prawa w ten sposób przyjmować darowizny. Sprawa jest o tyle dziwna,
        że ten sam sąd w przeszłości na podstawie tej umowy darowizny wpisał do KW
        wspólnotę, jako właściciela. Drugi problem z wpisem moze polegać na tym, że
        wspólnota obejmuje dwa budynki, położone na dwóch różnych działkach, aczkolwiek
        sąsiadujących ze sobą. Do tej pory nikomu to nie przeszkadzało, wspólnota w tym
        kształcie istnieje od 10 lat. Teraz zdaniem sądu taka wspólnota wcale nie
        powinna istnieć w obecnym kształcie. Ale właścicielem "mojego pechowego
        mieszkania" jest cała wspólnota, tzn. ta obejmująca dwa budynki. Czyli
        podsumowywując właścicielem mieszkania jest twór, którego nie powinno być.
Pełna wersja