nie wszyscy należą do wspólnoty

09.08.04, 14:33
Zastanawiam sie czy kupic mieszkanie w bloku ktory czesciowo nalezy do miasta
a czesc to mieszkania hipoteczne, ktore maja swojego zarzadce i zalozyly
wspolnote. Czy taki podzial wlasnosci w jednym bloku nie przeszkadza w
skutecznym zarządzaniu blokiem, dzieleniem kosztów,ustalaniem funduszu
remonotowego, itp.?
Wlasciciel twierdzi ze ostatnio kilka powaznych remontow zostalo
przeprowadzone - wymiana rur w pionie, ocieplanie bloku.
Bardzo prosze o odpowiedz - nigdy nie nalezalam do wspolnoty a tym bardziej
nie mieszkalam w bloku gdzie ta sprawa jest dosc pomieszana.
    • asam11 Re: nie wszyscy należą do wspólnoty 09.08.04, 14:46
      lucy6 napisała:

      > Zastanawiam sie czy kupic mieszkanie w bloku ktory czesciowo nalezy do miasta
      > a czesc to mieszkania hipoteczne, ktore maja swojego zarzadce i zalozyly
      > wspolnote. Czy taki podzial wlasnosci w jednym bloku nie przeszkadza w
      > skutecznym zarządzaniu blokiem, dzieleniem kosztów,ustalaniem funduszu
      > remonotowego, itp.?

      Mieszkania hipoteczne nie zakładają wspólnoty, nie mają chyba też zarządcy (tj.
      każdym mieszkaniem zarządza własciciel). Wspólnote tworzą wszyscy właściciele,
      w tym miasto. Podział własności na ogół przeszkadza w zarządzaniu ale po to
      zasady określone w ustawie o własności lokali, żeby było łatwiej. Gorzej,
      jesli, jak można domyślić się z tego co piszesz, zarządca reprezentuje tylko
      osoby fizyczne, ale trudno w to uwierzyć.
      • lucy6 Re: nie wszyscy należą do wspólnoty 10.08.04, 09:04
        > Mieszkania hipoteczne nie zakładają wspólnoty, nie mają chyba też zarządcy
        (tj.
        > każdym mieszkaniem zarządza własciciel). Wspólnote tworzą wszyscy
        właściciele,
        > w tym miasto. Podział własności na ogół przeszkadza w zarządzaniu ale po to
        > zasady określone w ustawie o własności lokali, żeby było łatwiej. Gorzej,
        > jesli, jak można domyślić się z tego co piszesz, zarządca reprezentuje tylko
        > osoby fizyczne, ale trudno w to uwierzyć.

        Pewnie masz racje. Nie znam norm prawnych w tym zakresie. Pewnie i ta wspolnote
        jak piszesz zalozyli wszyscy wlasciciele w tym miasto. To mieszkanie ktore chce
        byc moze kupic w kazdym badz razie stanowi mieszkanie hipoteczne.
        Wydawalo by sie ze czlonkowie wspolnoty tworza raczej "silna wspolnote" -
        podobno zwolnili poprzedniego zarzadce, no i jak pisalam wczesniej remontuja
        cos wy tym bloku. Czy istnieje jakas bezpieczna liczba/procent mieszkancow,
        ktorzy powinni nalezec do wspolnoty tak by "wygrywac" z miastem?
        • asam11 Re: nie wszyscy należą do wspólnoty 10.08.04, 13:18
          lucy6 napisała:


          > Wydawalo by sie ze czlonkowie wspolnoty tworza raczej "silna wspolnote" -
          > podobno zwolnili poprzedniego zarzadce, no i jak pisalam wczesniej remontuja
          > cos wy tym bloku.

          To doobrze o nich świadczy.

          > Czy istnieje jakas bezpieczna liczba/procent mieszkancow,
          > ktorzy powinni nalezec do wspolnoty tak by "wygrywac" z miastem?

          Obiektywnie nie ma. To zależy od zwartości odsób fizycznych, ich jednomyślności
          i gotowości popierania zarządu (choćby przez udział wgłosowaniach). Jeśli linia
          konfliktu przebiega wyraźnie między gminą a włascicielami hipotecznymi(bez
          żadnych wyjątków) to dającą przewagę jest ilość ponad 50 % udziałów, ale jeśli
          gmina ma ponad 50% to już przy udziale w nieruchomości osób fizycznych
          przekrającym ponad 20% można przejść na głosowanie 1 właściciel = 1 głos co
          pozwala zdominować gminę. Przy udziałach osób fizycznych nie dających 20%
          trzeba się pogoodzić z dominacją gminy.
          Pozdr.
    • mooj Re: nie wszyscy należą do wspólnoty 09.08.04, 15:43
      wspólnotę tworzą wszyscy własciciele nieruchomości
      zarówno gmina jak i pozostali
      natomiast nie wszyscy użytkownicy są reprezentowani - najemcy (niezaleznie czy
      wynajmujący od gminy czy od innego właściciela)
      problemy są owszem - gmina ma ustalone limity wydatków - nie popiera remontów
      przekraczających te limity
      plusy - przedstawiciel gminy przychodzi na zebrania ułatwia osiągnięcia kworum
      co raczej ułatwia a nie utrudnia zarządzanie
      pozdrawiam
      • asam11 Re: nie wszyscy należą do wspólnoty 09.08.04, 17:58
        mooj napisał:

        > plusy - przedstawiciel gminy przychodzi na zebrania ułatwia osiągnięcia
        kworum
        > co raczej ułatwia a nie utrudnia zarządzanie

        Ileż tu już na forum napisano o tym, że we wspólnotach nie ma kworum, widać -
        ciągle za mało. A czy przedstawiciel gminy ułatwia czy nie to zależy czy ma
        podobne zdanie co inni własciciele czy przeciwne.
        pozdrawiam
        • mooj Re: nie wszyscy należą do wspólnoty 09.08.04, 23:55
          widać rzeczywiście za mało:)
          rozumiem że wymóg większości udziałów głosujących "ZA" jest Twoim zdaniem tak
          samo łatwy do spełniania przy 200 właścicielach po 0.5% jak przy 120 gdzie
          jeden ma 40% a reszta 0.5%?
          wiesz o co chodzi a "czepiasz się" słówek.
          pzredstawiciel gminy (pisz ez perspektywy Warszawy" najczęściej NIE MA ZDANIA -
          MA INSTRUKCJE
          bywało ze sensowne (obowiązek poparcia uchwały 1 własciciel=1 glos, ew.
          poparcia większości) bywało że nie
          pozdrawiam
          • asam11 Re: nie wszyscy należą do wspólnoty 10.08.04, 13:10
            mooj napisał:

            > widać rzeczywiście za mało:)
            > rozumiem że wymóg większości udziałów głosujących "ZA" jest Twoim zdaniem tak
            > samo łatwy do spełniania przy 200 właścicielach po 0.5% jak przy 120 gdzie
            > jeden ma 40% a reszta 0.5%?

            Na pewno sytuacje są różne ale naprawdę nie ma reguły. Pozytywna będzie
            odpowiedź, jeśli te 40% będzie za uchwałą a negatywna jeśli bedzie przeciw

            > wiesz o co chodzi a "czepiasz się" słówek.
            > pzredstawiciel gminy (pisz ez perspektywy Warszawy"

            zastanowię się nad tym, ale czy nie za łatwo mnie oceniasz? może mam trochę
            racji?
            Pozdr.
            • mooj Re: nie wszyscy należą do wspólnoty 10.08.04, 13:54
              masz i to dużo
              powinniśmy wyrażać się precyzyjnie nie budząc wątpliwości - moja wypowiedź taka
              nie była:(

              "Pozytywna będzie odpowiedź, jeśli te 40% będzie za uchwałą a negatywna jeśli
              bedzie przeciw"
              powiąż to z resztą wypowiedzi - gdy 40% to gmina która często wydaje instrukcje
              jak głosowac (popieranie większości itp)
              ewentualnie rozważ gdy gmina to 60% i wtedy 1 właściciel = 1 głos "nalezy się"
              wspólnocie co bardzo ułatwia:)

              pozdrawiam
              • asam11 Re: nie wszyscy należą do wspólnoty 10.08.04, 15:29
                mooj napisał:

                > "Pozytywna będzie odpowiedź, jeśli te 40% będzie za uchwałą a negatywna jeśli
                > bedzie przeciw"
                > powiąż to z resztą wypowiedzi - gdy 40% to gmina która często wydaje
                instrukcje
                >
                > jak głosowac (popieranie większości itp)
                > ewentualnie rozważ gdy gmina to 60% i wtedy 1 właściciel = 1 głos "nalezy
                się"
                > wspólnocie co bardzo ułatwia:)
                Spekulować można bo sytuacji jest wiele. Tak jak pisałem wyżej, wiele zależy od
                zwartości pozostałych właścicieli. Każdy zarząd liczyć się musi z właścicielami
                a co dopiero z takim potentatem, który ma 40%. Trzeba zabiegać o przychylność
                dla inicjatyw, wtedy rzeczywiście zdanie takiego potentata może przesądzić o
                wyniku. Co ciekawe, w razie spporu to 40% może być trudniejsze do
                przegłosowania niż 60% w jednym ręku, które upoważnia do wprowadzenia
                głosowania 1=1.
                Pozdr.
Pełna wersja