pholda
12.08.04, 10:08
Witam,
Moja sytuacja jest następująca:
Mieszkam w bloku należącym do dużej spółdzielni mieszkaniowej. W bloku jest 300 mieszkań. Znaczna część (dokładnie nie wiem jaka) to jeszcze mieszkania lokatorskie spółdzielcze.
Z tego co się orientuję, zainteresowanie właścicieli mieszkań własnościowych wydzieleniem lokali jest niewielkie. Raczej nie widzę szans aby właściciele 20% udziałów wydzielili właśność lokali.
Przeczytałem UoWL i wynika mi z niej, że spółdzielnia będzie mieć w takiej wspólnocie dominującą rolę i będzie decydować o wszystkim, również w imieniu pozostałych współwłaścicieli.
Złozyłem co prawda wniosek do spółdzielni o wydzielenie lokalu ale zastanawiam się, czy w takiej sytuacji warto podpisywać akt notarialny.
Bardzo proszę o odpowiedź na następujące pytania:
1. Czy pomimo złożonego wniosku mogę się teraz wycofać/wstrzymać i spółdzielnia nie ma prawa obciążyć mnie jakimiś kosztami dotychczas przeprowadzonych czynności, związanych z wydzieleniem lokalu.
2. jakie zagrożenia czychają na takiego mniejszościowego udziałowca, jakim stałbym się po podpisaniu aktu notarialnego i czy wynikają z tego dla mnie jakiekolwiek korzyści.
3. Mówiąc krótko: Czy warto w to wchodzić, czy raczej się wstrzymać i poczekać na rozwój wypadków?
Pozdrawiam i bardzo proszę o odpowiedź.