jureka1
12.08.04, 14:57
Kupiłem mieszkanie od dewelopera w 2000r. Przez pierwszy rok wpłacałem
zaliczki na poczet eksploatacji części wspólnej na rzecz dewelopera. Po roku
działalności jako zarządca deweloper jest zobowiązany do rozliczenia
otrzymanych kwot. Pomimo tego nie wywiązuje się z tego obowiązku.
Wielokrotnie zwracałem się do "zarządcy" o przedstawienie rozliczenia czego
rzecz jasna nie uczynił. W efekcie nie mając informacji na jakie cele
przeznaczone są pieniądze zaprzestałem wnoszenia opłat na rzecz części
wspólnej. Nie płacę "czynszu" od 2 lat a zarządca na przemian straszy mnie
sądem i wpisem do rejestru dłużników. Obiecanego wezwania do sądu jakoś nie
otrzymałem, wynika to prawdopodobnie z tego, iż zarządca nie potrafi
wytłumaczyć się z rządanych kwot. jaka jest możliwość rozwiązania powyższej
sytuacji, która jest dość męcząca? Czy istnieje coś w rodzaju rachunku
depozytowego na który można wpłacać sporne kwoty? Powołanie zarządu
komisarycznego nad nieruchomością raczej nie wchodzi w grę ze względu na
opieszałość naszych sądów.