Rozliczenie zaliczek na eksploatację.

12.08.04, 14:57
Kupiłem mieszkanie od dewelopera w 2000r. Przez pierwszy rok wpłacałem
zaliczki na poczet eksploatacji części wspólnej na rzecz dewelopera. Po roku
działalności jako zarządca deweloper jest zobowiązany do rozliczenia
otrzymanych kwot. Pomimo tego nie wywiązuje się z tego obowiązku.
Wielokrotnie zwracałem się do "zarządcy" o przedstawienie rozliczenia czego
rzecz jasna nie uczynił. W efekcie nie mając informacji na jakie cele
przeznaczone są pieniądze zaprzestałem wnoszenia opłat na rzecz części
wspólnej. Nie płacę "czynszu" od 2 lat a zarządca na przemian straszy mnie
sądem i wpisem do rejestru dłużników. Obiecanego wezwania do sądu jakoś nie
otrzymałem, wynika to prawdopodobnie z tego, iż zarządca nie potrafi
wytłumaczyć się z rządanych kwot. jaka jest możliwość rozwiązania powyższej
sytuacji, która jest dość męcząca? Czy istnieje coś w rodzaju rachunku
depozytowego na który można wpłacać sporne kwoty? Powołanie zarządu
komisarycznego nad nieruchomością raczej nie wchodzi w grę ze względu na
opieszałość naszych sądów.
    • abcd17 Re: Rozliczenie zaliczek na eksploatację. 13.08.04, 11:19
      jureka1 napisał:

      > jaka jest możliwość rozwiązania powyższej
      > sytuacji, która jest dość męcząca?

      Dogadać się we wspólnocie z innymi właścicielami, zmienić zarządcę,
      uporządkować sprawy.
      • jureka1 Re: Rozliczenie zaliczek na eksploatację. 13.08.04, 13:16
        Niestety niewykonalne nigdy nie udało się zebrać 50% mieszkańców na zebraniu
        wspólnoty. To jest tak jak za komuny- większość chce mieć święty spokój a jak
        pan Prezes kradnie to widocznie mu się należy.
        • abcd17 Re: Rozliczenie zaliczek na eksploatację. 13.08.04, 16:29
          jureka1 napisał:

          > Niestety niewykonalne nigdy nie udało się zebrać 50% mieszkańców na zebraniu
          > wspólnoty. To jest tak jak za komuny- większość chce mieć święty spokój a jak
          > pan Prezes kradnie to widocznie mu się należy.

          Zebranie później, najpierw zalobbować u właścicieli lokali, zaprosić na kawę i
          ciastko, może jakaś wspólna wigilia, urodziny Prezesa czy coś w tym stylu.
          Dobrze robi własna strona internetowa czy forum (można założyć na "gazecie"),
          jeżeli ludzie nie korzystają z sieci - może tradycyjny biuletyn wspólnoty?
          Trochę trzeba popracować nad uwspólnotnieniem wspólnoty, bywa to żmudna robota,
          ale opłaca się.
Pełna wersja