Co ona może nam zrobić?

22.08.04, 23:30
Witam, mamy taki problem. Sasiadka wrocila po wielu latach z USA i dowiedziała
się o naszym zadłużeniu czynszowym względem naszej wspólnoty w kamienicy.
Odgraża się, że poda nas do sądu ( znając ją chce doprowadzić do naszej
eksmisji i zlicytowania naszego mieszkania ). Robi to złośliwie ( inni
właściciele też mają zadłużenia, lecz ich nie czepia ). Jesteśmy ( jak i inni
lokatorzy ) właścicielami swoich mieszkań. Kamienica liczy 8 mieszkań i (
jeśli dobrze rozumuje, a statut nie przewiduje inaczej )panuje u nas zasada (
zgodnie z ustawą )" większości głosów " na każdym zebraniu wspólnoty.
Co zrobić w zaistniałej sytuacji?
Pozdrawiam i dziękuje.
    • jerzyroman Re: Co ona może nam zrobić? 23.08.04, 13:53
      Ponieważ, we wspólnocie mieszkaniowej a mówiąc szerzej, we współwłasności,
      istnieje zasada solidarności , czyli odpowiedzialności zbiorowej, to jeżeli Wy
      nie płacicie zobowiązań należnych z tytułu kosztów zarządu nieruchomością
      wspólną, to zobowiązania Wasze pokrywają sąsiedzi.

      Chcielibyście pasożytować w swoim miejscu zamieszkania, a zgodne z logiką i
      prawem domaganie się przez pozostałych właścicieli regulowania Waszych
      zobowiązań wynikających z faktu zamieszkiwania w tym konkretnym budynku,
      traktujecie jako złośliwość.

      Bezczelność tego pytania przekracza granice dobrego wychowania.

      Moja rada to:
      1. Jak najszybciej uregulowac zobowiązania wobec wspólnoty
      2. Przeprosić sasiadów za spowodowanie zadłużeń i obiecać im terminowe
      regulowanie zobowiązań w przyszłości
      3. Nie zamieszczać więcej tego typu pytań na forum
      • gstumpf Re: Co ona może nam zrobić? 23.08.04, 18:38
        Podzielam pogląd jerzego. Wychodzi na to że nieplacenie jest cnotą, a placą
        tylko jelenie. Co więcej jak ktoś śmie żądać splacania dlugów.
        Proponuje aby autorka postu zapisala sie do Samoobrony, tam pewnie ją
        zrozumieja, bo ja podobnie jak jezry nie ogarniam rozumem tej logiki.
        Proponuja usunąć watek z forum
        Grzesiek Stumpf
      • ajulka Re: Co ona może nam zrobić? 24.08.04, 13:28
        Witam ponownie - do poprzednich "mądrych" komentarzy: Wasze podejscie do tematu
        jest po prostu żałosne. Nie przyszło Wam, przez te wątpliwie zdrowe zwoje
        mózgowe, że po prostu nie mamy pieniędzy na regularne płacenie czynszy?
        Załatwiamy co pół roku finansowanie czynszu od miasta, sprzątamy klatke,
        odgarniamy śnieg w zimie itp - na zebraniach wspolnoty przyznajemy sie do
        istniejacego stanu i dążymy do rozwiązania korzystnego dla wszystkich - niestety
        lokatorzy nie przejawiaja chęci pomocy w czymkolwiek.

        Jak macie dawać takie rady - to napijcie się zimnej wody i idźcie na długi spacer.
        • mooj Re: Co ona może nam zrobić? 24.08.04, 13:41
          to prosto i konkretnie:
          szukaj innego lokum - więcej czasu na poszukiwania -więcej szans na lepsze
          (tańsze w utrzymaniu)
          jelsi nie jesteś jedyna to conajmniej 25% lokali zalega -powodując zwiększone
          koszty dla pozostałych
          nie przyszło Ci do głowy z emogą mieć dość? skoro jest to stan utrzymujący się
          dłuższy czas to być moze nie widzą innej możliwości niż znalezienie do
          współfinansowania innych partnerów -takich którzy nie będą obciążać płacących
          nadmiernymi nieuzasadnionymi kosztami

          jeśli naprawde macie dobre propozycje zastąpienia pieniadza pracą to może
          należałoby to "zalegalizować"? tj wyznaczyć jakies ekwiwalenty korzystne dla
          wszystkicb?
          moze warto poszukac oszczędności w użytkowaniu nieruchomości?

          ale nie dziw się, że spotykasz się z taką reakcją
          nie pytasz wszak w pierwszym poście "co zrobić?" tylko co tobie mogą zrobić (w
          domyśle -pomóżcie żeby tego nie zrobili)

          pozdrawiam
    • maiku Re: Co ona może nam zrobić? 24.08.04, 20:31
      No i starczy tych złośliwości (może słusznych). Co to znaczy zadłużenia
      czynszowe? Jesteś właścicielką udziału w nieruchomości? Przypuszczam, iż
      płacicie za media regularnie (inaczej pewnie nie byłoby wody i utonęlibyście w
      śmieciach). To co? Zbyt wysokie składki na remont? Skoro sami sprzątacie i
      odśnieżacie, to pewnie nie ma zatrudnionego administratora. Podaj więcej
      danych, bo trudno wnioskować, czy to wspólnota, która kręciła się pomimo
      ciężkiej sytuacji finansowej współwłaścicieli, czy jesteś najemcą żerującym na
      współczuciu niezamożnych właścicieli.
      • vvv4 Re: Co ona może nam zrobić? 27.08.04, 15:38
        Witam! Byłam w podobnej sytuacji.Przejęłam obowiązki dozorcy, oczywiście
        odpłatnie,pieniądze z wypłaty za dozorcostwo "przechodziły" na konto wspólnoty.
        Później zdecvydowałam się na sprzedaż tego mieszkania.Kupiłam domek pod
        Warszawą i mam święty spokój.Jestem sama dla siebie, nikt mi niczego nie
        dyktuje,stać mnie na remont to go robię, jak nie-to nie.Zastanów się,może też
        byś mogła wyprowadzić się gdzieś indziej.Zapewniam,że mieszkanie poza miastem
        jest o wiele tańsze, nawet biorąc pod uwagę dojazdy do pracy i szkoły(dwoje
        dzieci).Życzę powodzenia i nie przejmuj się radami w stylu "najlepiej płacić-to
        nie będzie kłopotu" bo ludzie bogaci biedniejszych mają za nic.
        • terri15 Re: Co ona może nam zrobić? 29.08.04, 23:45
          witam; nie zgadzam się że "ludzie bogaci biedniejszych mają za nic"; to nie
          tak; mogę zrozumieć że ktoś ma kłopoty finansowe, ale wtedy należy zwrócić się
          do zarządu i porozmawiać o sytuacji a nie oczekiwać że ktoś za nas rozwiąże
          problem; u nas tez są ludzie którzy nie płacą, przy kilkumiesięcznych
          zaległościach i przy propozycji uchwały o skierowaniu sprawy do sądu ludzie Ci
          mają pretensje do nas że chcemy odzyskać NASZE pieniądze; nie pofatygowali się
          do zarządu, nie proponują żadnego rozwiązania tej sytuacji tylko mają
          pretensje...; nie chcą zrozumieć że w takiej sytuacji po prostu ktoś inny za
          nich płaci – cała reszta wspólnoty; to przecież MY za nich płacimy; przecież te
          pieniądze nie biorą się znikąd; zużywają wodę, mają ciepło itp. A wspólnota za
          wszystko płaci; mogę się na takie kredytowanie zgodzić w wyjątkowych sytuacjach
          ale to nie może być OBOWIĄZKIEM pozostałych członków wspólnoty, to tylko i
          wyłącznie NASZA DOBRA WOLA ; ale to przede wszystkim dłużnik musi wykazać choć
          odrobinę dobrej woli i trochę chęci , musi przyjść i chcieć dogadać się;
          każdemu może zdarzyć się trudna sytuacja, ale o tym trzeba porozmawiać zanim
          oskarży się pozostałych o brak zrozumienia; pozdrawiam
          terri15
    • utrapieniec Re: Co ona może nam zrobić? 31.08.04, 02:01
      Administruję, a właściwie kończę administrowac wspólnotą 4 - mieszkaniową. Dwa
      mieszkania opłacone co do grosza, a dwa pozosłałe z długami po parę tysięcy.
      Wslnota nie ma funduszu remontowego (na papierze tak)- pieniężnie nie, gdyz
      kwoty wpłacone przez solidnych poszły na pokrycie długów za gaz (wspólne
      ogrzewanie i ciepła woda), prąd, woda, śmieci. Budynek nie ubezpieczony, bo nie
      ma kasy. Właściciele, którzy płacą w imię sąsiedzkiej przyjaźni nie chca
      podawać do sądu tych pozostałych, a tamci kupuja nowy samochód, wycieczki do
      ciepłych krajów i żyją za darmo w swych dobrze ogrzanych mieszkankach za cudze
      pieniądze. Pojawiły się wezwania przedprocesowe o zaległości. Ci co płacą
      martwią się, a ci drudzy mają to w nosie.
      Próbowałam wytłumaczyć, że ta nie można - zebrania, listy. Zobowiązania były,
      ale bez realizacji.
      W tej chwili zrywam umowę - nie mogę patrzeć jak jedni wyzyskują drugich, a po
      drugie dlaczego jako administrator mam odpowiadać za brak ubezpieczenie gdyby
      coś, albo włóczyć się po sądach i tłumaczyć się, że to nie ja, ale właściciele
      nie wnoszą zaliczek. Żal mi tych uczciwych, ale jestem zdania, że powinni podać
      swoich współwłaścicieli do sądu, a oni nie chca tego zrobić. I tu kończy się
      moja rola ....
      • mooj Re: Co ona może nam zrobić? 31.08.04, 09:29
        a czy do tego potrzeba zgody współwłaścicieli?
        to nie przekracza zarządu zwykłego -moim zdaniem
        a niejednokrotnie zarządy (przede wszytskim "dawne lub obecne ZDK") czekaja na
        coroczne zebrania pzredstawiając projekty zbędnych uchwał
        a biezace funkcjonowanie ..rozwiązują ten problem poprez nieuzasadnione zaliczki
        pozdrawiam
        • utrapieniec Re: Co ona może nam zrobić? 31.08.04, 17:33
          Chyba jednak potrzebna jest zgoda pozostałych właścicieli. Aby oddać sprawę do
          sądu potrzebne jest pełnomocnictwo od właścicieli do ich reprezentowania
          (opinia sądu). Po drugie wyczytałam (i tu nie pamiętam gdzie), że każdy proces
          jest przekroczeniem zwykłego zarządu, gdyż proces jest dodatkowym kosztem,
          który nie jest konieczny.Inaczej jest w przypadku pojedynczego nawet
          właściciela - ten może reprezentować tylko siebie bez zgody innych właścicieli,
          gdyż inni nie płacąc narażają go na dodatkowe koszty, straty i
          niebezpieczeństwo np nie ubezpieczony budynek.
Pełna wersja