Cieknący dach

24.08.04, 19:44
Witam. Mój problem to cieknący dach i wilgoć na ścianie.
Jestem w małej wspólnocie 9 lokatorów. Zarzadca jest kierownik ADM. Problem
polega na tym że jeden z lokatorów ma b. duze zadłużenie jeszcze z czasów
ADMowskich (lokatorskich)I nasze pieniądze z F.Remontowego idą cały czas na
pokrycie tego zadłuzenia i na koncie nie ma pieniędzy słowa zarzadcy.Ja nigdy
nie miałem zadłużenia za czynsz czy za f.remontowy. Na zebraniu rocznym
zostało ustalone że zarządca choć nie ma pieniędzy jakoś załatwi sprawę
zepsutej rynny z której cieknie po ścianie i stąd zawilgocenie mojej
ściany.Czekałem kilka mieśęcy i nic więc poszedłem do zarządcy i
przypominałem mu dwukrotnie o naprawie rynny,minął następny miesiąc i nić .
I teraz sa moje pytania.
-Nie płacę od dwuch miesięcy kosztów administracyjnych i na
f.remont.powiadomiłem zarzadce o tym i zarząd w bloku dwie osoby i czekam na
naprawe rynny .(Co mi mogą zrobić? jak długo mogę nie płacić bez konsekwencji)
-Czy remont kawałka dachu chodzi o t.z. kosz jeśli ja za to zapłacę czy
zostaną mi zwrócone koszty oczywiscie będę mieć rachunek.
-Jak moge wymusic na zarzadcy większe zainteresowanie sie tym budynkiem
-Czy inny zarzadca może przejać nasz budynek choć jest zadłuzony i na jakich
prawach
-I ostatnie pytanie proszę o dobre rady
Z góry dziekuję za wszystkie porady .
Janusz
    • maiku Re: Cieknący dach 24.08.04, 21:04
      janusz2110 napisał:

      > Witam. Mój problem to cieknący dach i wilgoć na ścianie.
      > Jestem w małej wspólnocie 9 lokatorów.

      Oj, to jesteś właścicielem swojego mieszkania, czy nie? Jeśli Ty i inni
      wykupili swoje mieszkania, to są WŁAŚCICIELAMI a nie lokatorami. I zapomnij o
      czynszu. Właściciel płaci koszty administracji, na fundusz remontowy, za media,
      ale nigdy nie płaci czynszu!

      >Zarzadca jest kierownik ADM.

      To przeważnie źle wróży.

      Problem
      > polega na tym że jeden z lokatorów ma b. duze zadłużenie jeszcze z czasów
      > ADMowskich (lokatorskich)I nasze pieniądze z F.Remontowego idą cały czas na
      > pokrycie tego zadłuzenia

      JAKIM PRAWEM?

      >i na koncie nie ma pieniędzy słowa zarzadcy.

      Tylko z tego powodu?

      >Ja nigdy
      > nie miałem zadłużenia za czynsz czy za f.remontowy.

      Najwspanialszy typ lokatora, czy współwłaściciela.

      > Na zebraniu rocznym
      > zostało ustalone że zarządca choć nie ma pieniędzy jakoś załatwi sprawę
      > zepsutej rynny z której cieknie po ścianie i stąd zawilgocenie mojej
      > ściany.Czekałem kilka mieśęcy i nic więc poszedłem do zarządcy i
      > przypominałem mu dwukrotnie o naprawie rynny,minął następny miesiąc i nić .

      Ja bym chyba wyciągnęła ostre konsekwencje względem administratora nie
      wypełniającego moich sugestii. I niepróbującego przekonać mnie do swoich,
      innych racji. W końcu płacę mu za staranie się o moją własność.

      > I teraz sa moje pytania.
      > -Nie płacę od dwuch miesięcy kosztów administracyjnych i na
      > f.remont.powiadomiłem zarzadce o tym i zarząd w bloku dwie osoby i czekam na
      > naprawe rynny .(Co mi mogą zrobić? jak długo mogę nie płacić bez konsekwencji)

      Mogą Cię straszyć. Co to za zarząd? Co oni robią? Przecież powinni mieć na
      względzie Twój interes (jako swojego współwłaściciela). I co? Nie reagują na
      Twoje skargi?

      > -Czy remont kawałka dachu chodzi o t.z. kosz jeśli ja za to zapłacę czy
      > zostaną mi zwrócone koszty oczywiscie będę mieć rachunek.

      Teoretycznie - tak. Ale w niektórych sytuacjach kończy się to procesami
      sądowymi. Pewnie wygrasz, ale to czas, pieniądze, wzajemne pretensje...

      > -Jak moge wymusic na zarzadcy większe zainteresowanie sie tym budynkiem

      Zmienić zarządcę!!!

      > -Czy inny zarzadca może przejać nasz budynek choć jest zadłuzony i na jakich
      > prawach

      Pewnie, że może. Poczytaj ustawę o własności lokali! Jmasz pytania - chętnie
      odpowiem (zgodnie z moją skromną wiedzą).

      > -I ostatnie pytanie proszę o dobre rady
      > Z góry dziekuję za wszystkie porady .
      > Janusz

      Pozdrawiam.
      Małgorzata
      maiku@gazeta.pl
Pełna wersja