wolarz1
27.08.04, 12:43
sąsiad i jego żona otrzymali pracę w W-wie i wynajeli swoje
mieszkani...cyganom.Ci ostatni w mieszkaniu może mają czysto, ale to co za
drzwiami to już ich nie obchodzi.Zalana suszarnia-pranie nie odwirowane ,
woda ścieka na 3cm,powiesili coś co farbuje, nowe kafle nie do wyczyszczenia.
O papierkach, petach,pudełkach po soczkach i papierosach porzuconych w części
ogrodowej nie wspomnę. Dotego smród na klatce od papierosów, pozostawianie
otwartych drzwi do domu i furtki, a niejednokrotnie i drzwi do ich
mieszkania. Zwracanie uwagi nie pomaga, bo:po pierwsze ich kobiety ledwo
rozumieją po polsku i nie potrafią czytać(przekazanie regulaminu na nic się
zdało), a ich szef nie rozmawia z kobietami, bo ich miejsce jest w kuchni(tak
sie składa , ze zarządca jest kobieta), po drugie to nie oni -za rękę nie
złapałam, a po trzecie to my to robimy i na nich zwalamy, bo nie lubimy
cyganów.Doszło do sytuacji, że nasikali do wiadra do mycia klatki i
powiedzieli, ze to my.Jeżeli zwracam uwagę ja, dowiaduję się , ze to córka
sąsiadki śmieci, jeżeli sąsiadka, że mój syn( najlepsze, ze śmiecił również
wtedy kiedy był a 3tygodniowym obozie). włąściciel lokalu nie chce z nami
rozmawiać, i poinformował nas, ze do póki będą płacić będą tam mieszkać.
Wiemy, ze umowa jest zarejestrowana e skarbówce na 5 osób dorosłych i 3
dzieci, jednakże często przebywa tam 15 i 20 osób. Jak w takim układzie
rozliczać za śmieci, których produkują góry?Nasi sąsiedzi mają tez dziwne
praktyki:siedzą po nocach w samochodach, wyładowują jakieś paczki.
Dzielnicowy miał sie tym zainteresować, ale na tym sie to skończyło.Czy są
jakieś przepisy, które pomogłyby nam pozbyć się uciążliwych sąsiadów?