biegły sądowy w sprawach rozliczeń Wsp. Mieszk.

18.09.04, 14:20
Sąd Rejonowy I Wydział Cywilny w Radomiu wniósł by "powód" wskazał biegłego
sądowego w zakresie księgowości, ze znajomością rozliczeń finansowych
Wspólnot Mieszkaniowych. W Radomiu - na liście biegłych sądowych nie
figurują biegli o takich kwalifikacjach.
Proszę o wskazanie osóby z woj. Mazowieckiego, Który mogłby uczestniczyć jako
biegły w procesie wytoczonym przez Wspólnotę Mieszkaniową TBS-owi pełniącemu
w 2002 roku rolę "Zarządcy".
Dziękuję za ewentualną pomoc uczestników forum.
    • bohdan8080 Re: biegły sądowy w sprawach rozliczeń Wsp. Miesz 18.09.04, 14:41
      nie istnieje taka "specjalizacja" ; biegłymi sądowymi w zakresie rozrachunków
      są zawodowi księgowi , przważnie nie rozumiejący istoty działalności wspólnot
      ( ich niezależności ) ; rozumiem , że arugif reprezentuje wspólntę - dla czego
      sami nie potraficie wykonać analizy prawidłowości rozliczeń - przecież to
      kaszka z mlekiem
      • arugif Re: biegły sądowy w sprawach rozliczeń Wsp. Miesz 18.09.04, 15:42
        bohdan8080 napisał:

        > nie istnieje taka "specjalizacja" ; biegłymi sądowymi w zakresie rozrachunków
        > są zawodowi księgowi , przważnie nie rozumiejący istoty działalności wspólnot
        > ( ich niezależności ) ; rozumiem , że arugif reprezentuje wspólntę - dla czego
        > sami nie potraficie wykonać analizy prawidłowości rozliczeń - przecież to
        > kaszka z mlekiem
        Masz rację, jwednak problem w tym,że nie mamy dostępu do dokumentów źródłowych.
        TBS nie prowadził rozliczeń przez konto Wspólnoty. Umowy na dostawę np. mediów
        zawierał w swoim imieniu dla wszystkich ponad 100 Wspólnot.Całość rozliczeń
        dokonywał we "wspólnym kotle" poprzez własne konto.Część kosztów rozliczał na
        wspólnoty w/g przez siebie wymyślonego klucza.
        Oczywiście po wybraniu zarządu zrezygnowaliśmy z usług TBS-u, jednak pozostaje
        konieczność rozliczenia 2002 roku /sprawozdanie finansowe za ten okres nie
        zostało przyjęte/.Bliżej o problemie w wątku 2394.
        • mucha2 Re: biegły sądowy w sprawach rozliczeń Wsp. Miesz 22.09.04, 15:21
          Dokładnie tak jest we Wspólnotach przejmowanych przez zarząd wybrany spośród
          właścicieli w dobrej wierze. Poprzedni zarządca - często deweloper nie
          przekazuje pełnej dokumentacji z różnych powodów, nie chce bo nie, ma coś do
          ukrycia, lub powrzucał różne rzeczy w koszty wspólnoty, których nie powinien
          zaliczyć do kosztów zarządu. Sprawa przechlapana. Mamy podobna sytuację
          deweloper wypią się z przedstawienia rozliczenia wspólnocie (prawidłowego -
          zgodnego z zasadami księgowości). Pierwsze rozliczenie jakie przedstawił
          zostało zakwestionowane przez zarząd wspólnoty i nigdy właściwie nie
          zobaczyliśmy korekty tego rozliczenia. Zostały zakwestionowane faktury, które
          m.in. nie dotyczyły naszej wspólnoty, a które zostały przez poprzedniego
          zarządcę - dewelopera zaliczone do kosztów utrzymania nieruchomości wspólnej
          naszego budynku.
          Za czasów zarządu dewelopera za m2 mieszkania zapłaciliśmy średnio za okres
          letni-zimowy prawie 10 zł (to jest tylko dla porównania wskaźnik), w chwili
          obecnej jest to 5 - 6 zł/m2. Po roku od przejęcie nieruchomości nie możemy
          dojść do rozliczenia wspólnoty za okres zarządu dewelopera, który totalnie nas
          ignoruje. Nie pomagają przepisy, ze poprzedni zarządca ma przekazać wspólnocie
          całą dokumentację dotyczącą jej nieruchomości (w tym równiez księgowo-
          finansową). Te przepisy to czysta fikcja, jakakolwiek próba egzekwowania ich
          kończy się fiaskiem. Pozostaje jedynie sąd, ale jak iść do sadu skoro nie mamy
          żadnych dokumentów lub zaledwie ich namiastkę i ciągle nie wiemy jakiego "asa"
          poprzedni zarządca-deweloper ma jeszcze w rękawie.
    • babczyk Re: biegły sądowy w sprawach rozliczeń Wsp. Miesz 18.09.04, 15:20
      Chyba to jest to UCHWAŁA KRAJOWEJ RADY BIEGŁYCH REWIDENTÓW z dnia 7
      października 2003 r. w sprawie publikacji listy podmiotów uprawnionych do
      badania sprawozdań finansowych (Mon. Pol. Nr 54, poz. 851) .
      Jeśli jesteś zainteresowany chetnie wyślę.

      Pozdrawiam
      • arugif Re: biegły sądowy w sprawach rozliczeń Wsp. Miesz 18.09.04, 15:54
        Rejest biegłych rewidentów nie załatwia problemu.Istnieje lista biegłych
        sądowych i np. w Radomiu są wpisane 2 osoby z zakresu księgowości, jednak nie
        znają Oni problematyki Wspólnot Mieszkaniowych.
        Sądziłem, że na listach biegłych sądowych znajdują się licencjonowani
        Zarządcy.Umieszczenie na liście biegłych sądowych jest w zasadzie proste,
        jednak wymaga czasu.Kandydatów może np. zgłosić Sądowi Stowarzyszenie
        zarządców.
        • babczyk Re: biegły sądowy w sprawach rozliczeń Wsp. Miesz 18.09.04, 16:23
          No to według Ciebie ma rację. Bo ja sadowi wykładałem U.W.L jak i K.C ale
          dotyczący tej sprawy.

          Pozdrawiam
      • arugif Re: biegły sądowy w sprawach rozliczeń Wsp. Miesz 20.09.04, 20:40
        Przyznaję,że mam wykształcenie techniczne i w zakresie niuansow prawnych jestem
        zielony.Zaintrygowało mnie twoje dwukrotne "nie".Proszę o kontakt na email
        galdrew@poczta.wp.pl.przepraszam,że przegapiłem cenną informację.
        arugif
        • babczyk Re: biegły sądowy w sprawach rozliczeń Wsp. Miesz 21.09.04, 17:54
          Ja jestem budowlańcem. Może opatrznie to zabrzmiało to wykładania prawa sądowi
          ale mając U.W.L w ręce w dodatku pod ręką K.C itd.po prostu błysłem swoją
          wiedzą. Ta pani sędzia nawet nie zapoznała się z tymi materiałami
          dostarczonymi prze zemnie do sądu łącznie z U.W.L jak i odpowiednimi
          fragmentami K.C

          >Zaintrygowało mnie twoje dwukrotne "nie" < - było to nie zamierzone.
          Przepraszam

          Pozdrawiam
    • cz.j.dudzinski Re: biegły sądowy w sprawach rozliczeń Wsp. Miesz 19.09.04, 22:52
      W Radomiu na ul. Struga w budynku NOT mieści się biuro Krajowego Stowarzyszenia
      Zarządców Nieruchomości. Tel. 362 31 21 wewn. 37 . W stowarzyszeniu działają
      licencjonowani zarządcy doskonale obeznani z problematyką wspólnot
      mieszkaniowych. Z pewnością znajdują się tam biegli od spraw sądowych. Życzę
      powodzenia.
    • dozorca1 Re: biegły sądowy w sprawach rozliczeń Wsp. Miesz 19.09.04, 23:05
      Czy to nie jest obowiązkiem sądu wynalezienie takiego biegłego ? Kolejny dowód
      beznadziei naszych sądów. Jeśli jedna ze stron zgłasza taką kandydaturę to co
      to za niezależny proces sądowy ? Ja bym odbił piłeczkę do sądu.
      • arugif Re: biegły sądowy w sprawach rozliczeń Wsp. Miesz 20.09.04, 11:39
        Dziękuję bardzo za cenne uwagi.Zgodnie z radą "dozorcy" skierowałem pismo do
        sądu sugerując Sądowi kontakt w sprawie biegłego z Krajowym Stowarzyszeniem
        Zarządców Nieruchomości w Radomiu wskazanym przez cz.j.dudziński.
        Pozdrawiam :
        arugif
      • babczyk Re: biegły sądowy w sprawach rozliczeń Wsp. Miesz 20.09.04, 18:29
        Nie
      • babczyk Re: biegły sądowy w sprawach rozliczeń Wsp. Miesz 20.09.04, 20:11
        nie
        • arugif Re: biegły sądowy w sprawach rozliczeń Wsp. Miesz 20.09.04, 21:33
          Przepraszam,że przegapiłem cenną Pana uwagę.Dotarłem do listy podmiotów
          uprawnionych do badania sprawozdań finansowych z terenu Radomia.
          Dziękuję i pozdrawiam.
          arugif
          • wprost5 Re: biegły sądowy w sprawach rozliczeń Wsp. Miesz 21.09.04, 15:35
            Szanowni Wątkowicze, sprawa nie jest taka prosta jak pisze Bohdan8080, którego
            bardzo cenię.
            Sąd nie zna się na wszystkim i w wielu sprawach posiłkuje się biegłymi. Nie
            chce mi sie grzebać w kodeksie postepowania cywilnego w sprawie biegłych, ale
            liczenie na sąd, że znajdzie biegłych, może być niezbyt korzystne dla strony, w
            tym wypadku powodów pozywajacych TBS. I dlatego warto, żeby powodowie -
            wspólnota znaleźli dobrego biegłego. Ale problem polega na tym, że chyba nikt
            nie wie, gdzie szukać takich biegłych, przede wszystkim, jak pisze bohdan 8080,
            ze względu na świeżą tematykę(zarządzanie i gospodarka wspólnotami). A co są
            czasami warci biegli sądowi, widać było na przykładzie procesu Wieczerzaka, gdy
            biegła sądowa z listy, która była w sadzie, kompletnie się skompromitowała. A
            nawet, jak sugeruje bohdan8080, wspólnota wystapi bez biegłego, pozwany TBS
            może sobie takiego wyszukać, bo ma do tego prawo.

            Ktos napisał w wątku o biegłych z listy Krajowego Rejestru Biegłych Rewidentów.
            Tu akurat mam bardzo duże "doswiadczenie", a to dlatego, że dzialam w dużej
            spółdzielni warszawskiej, która co roku swoje sprawozdanie finansowe musi
            poddawać ocenie biegłych rewidentów, własnie z listy KIBR. I tak jak w
            przypadku biegłych sądowych, ci biegli prezentuja poziom(w każdym razie na
            takich trafiliśmy)wołający o pomstę do nieba. Biegła badająca nasz bilans za
            rok 2002, po naszym doniesieniu do KIBR, ma sprawe w sądzie dyscyplinarnym za
            nierzetelne sporzadzenie badaniaa mówiąc bardziej obrazowa, za kłamstwa w
            swojej opinii i raporcie. Ale nastepna biegła badająca sprawozdanie za rok
            2003, uprzedzona o sytuacji w spółdzielni(bada ją prokuratura) i zapytana o
            znajomość specyfiki spółdzielczości, twierdzila, że da sobie radę. I okazało
            się, że zrobiła dokładnie to samo, co jej poprzedniczka. Oczywiście, poszło
            drubgie doniesienie do KIBR, ale ten raz, że broni swoich członków, bo z nich
            żyje, poza tym zabiera sie jak pies do jeża. Sprawa sie ślimaczy i znowu będzie
            trwała około roku, a biegła - niedouk (osoba zaufania publicznego!)bedzie nadal
            czyniła szkodę. Dlatego ukułem dla skrótu KIBR nastepujące rozwinięcie -
            KRĘTACKA IZBA BIEGŁYCH REWIDENTÓW.
            • wprost5 Do muchy2 22.09.04, 18:47
              Piszę tego posta na końcu wątku, bo łatwiej na niego trafić, ale odnosi się on
              do twoich problemów z poprzednim zarządcą.

              Proponuję wam złożyc doniesienie do prokuratury - jest artykuł kodeksu karnego
              mówiący o przestępstwie ukrywania informacji. Warto z niego skorzystać, chociaż
              zrobić próbę.
              • mucha2 Re: Do muchy2 22.09.04, 20:17
                Dzięki za radę, ale tym poprzednim zarządca jest deweloper, a moi sąsiedzi
                trzęsą po prostu d...
                Ruszenie czegokolwiek grozi nam utratą pozwolenia na użytkowanie nieruchomości,
                być może również utratą pozwolenia. Jesteśmy w okresie kiedy wszelkie
                formalności dotyczą już wspólnoty, a nie dewelopera - byłego zarządcy.

                Pozdrawiam
                • kaja99 pozwolenie na użytkowanie 22.09.04, 21:33
                  > Ruszenie czegokolwiek grozi nam utratą pozwolenia na użytkowanie
                  nieruchomości,

                  Właśnie, mam pytanie, czy ktoś zetknął się (słyszał) o takim przypadku, w
                  sytuacji gdy: nie nastąpiły żadne istotne zmiany, tzn bieżący stan jest taki
                  sam, jak w dniu odbioru budynku, jednak wiadomym jest, że zgodnie z przepisami
                  budynek nie powinien być dopuszczony do użytkowania. Innymi słowy, developer
                  załatwił sobie, co potrzeba, zostawiając zgnite jajo wspólnocie.
                  • mucha2 Re: pozwolenie na użytkowanie 22.09.04, 21:55
                    witam w klubie!
                    • wprost5 Re: pozwolenie na użytkowanie 22.09.04, 22:09
                      Wydaje mi się, że chowanie głowy w piasek do niczego nie prowadzi - w ten
                      sposób ten miecz Demoklesa stale będzie nad wami wisiał i będziecie mieli
                      związane ręce. Ja też znam takie postawy ludzi, którzy uważaja, że lepiej nic
                      nie robic, bo może byc gorzej. Ale to fatalna postawa. Nie wierzę, że jak
                      mieszkacie już w budynku, to nawet jak nie dopelniono pewnych formalności, to
                      gdzieś was wywalą - praktycznie jest to niemozliwe. I lepiej teraz ruszyc
                      sprawę, niz ma ona wyskoczyć w najmniej spodziewanym momencie, kiedy nie
                      bedziecie przygotowani na to. Teraz możecie się jakoś przygotować i
                      zabezpieczyć się.
                      • mucha2 Re: pozwolenie na użytkowanie 22.09.04, 22:15
                        W zupełności się z Tobą zgadzam, ale ponoć "do tanga trzeba dwojga", w naszym
                        przypadku tym drugim jest przynajmiej ok. 50% udziałowców, moje dopełnią do
                        ponad 50% i możemy iść na całośc.
                        Tylko w tej chwili jakoś brak mi argumentów dla sąsiadów - może masz jakieś
                        sugestie?
                        Pozdrawiam
                        • wprost5 Re: pozwolenie na użytkowanie 22.09.04, 22:25
                          Nie znam dokładnie sytuacji więc nie mogę ci nic podpowiedzieć. Napisz o co
                          dokładnie chodzi, może wspólnie coś się wymyśli
                          • mucha2 Re: pozwolenie na użytkowanie 22.09.04, 22:39
                            Jak to o co chodzi? O zwykły układ jak wiele w naszym kraju, projektant -
                            deweloper - urzędnicy, jeden drugiego kryje i każdy umywa ręce od
                            odpowiedzialności. Projektant źle zaprojektował miejsca parkingowe, przy
                            zieleni gra słów, na dodatek pozwolenia wydane na działkę przed podziałem, a
                            urzędnicy choć świadomi, że źle wydano decyzję nic nie robią tylko wzdychają.
                            My natomiast, żeby wyprostowac to co deweloper uzyskał jak każdy z nas się
                            domyśla przy pomocy niezbędnych załączników, musielibyśmy zaskarżyć decyzję na
                            użytkowanie budynku, a być może i sięgnąć do decyzji pozwolenia na budowę. Więc
                            droga daleka i dość ciężka, bo ci sami urzędnicy będa potem nam wydawali
                            decyzje, które w tej chwili zaskarżymy. A moi sąsiedzi jak tylko słysza o
                            utracie pozwolenia na użytkowanie budynku to rozpoczyna się dyskusja prowadząca
                            donikąd.
                            Pozdrawiam i dzięki za każdą sugestię
Inne wątki na temat:
Pełna wersja