moje prawo do wspólnego gruntu

28.09.04, 15:06
Należę do wspólnoty mieszkaniowej. Kilka lokali na parterze wygrodziło sobie
ogródki z terenu wspólnego. Nic za to nie zapłacili, nie mają odrębnego prawa
do tego terenu, ani nie ponoszą żadnych miesięcznych opłat z tego tytułu.
Proszę o radę: Czy mam prawo żądać dostępu do tego terenu dla siebie, czy mam
prawo nakazać rozbiórki ogrodzeń, w jakiej formie przedstawić swoje żądania?
    • mooj Re: moje prawo do wspólnego gruntu 28.09.04, 17:16
      nie to żebym uważał że ich prawa sa większe ale uzwględnij że o d wygrodzenia
      nie ponosisz kosztów utzrymania tych skrawków ziemi
      a użytkowane są zapewne lepiej niż za czasów "wspólnych":)
      • chomik24 Re: moje prawo do wspólnego gruntu 28.09.04, 17:57
        Człowieku a czy znasz Ustawę o Własności Lokali, wiec nie opowiadaj bzdur
        • mooj Re: moje prawo do wspólnego gruntu 29.09.04, 12:03
          a czy oprócz znajomości ustaw nie należy czasem się zastanowić?
          jak rozumiem uważasz że UWL nie dopuszcza możliwości ograniczenia własności
          wspólnej?
          zgadzam się, ze na podstawie UMOWY a nie ZAWŁASZCZENIA
          ale próbowałem wypowiedzieć się nt. problemu przyszłego użytkowania
          miło było poznać
          pozdrawiam
    • bohdan8080 Re: moje prawo do wspólnego gruntu 28.09.04, 18:08
      lidka_zablocka napisała:

      > Należę do wspólnoty mieszkaniowej. Kilka lokali na parterze wygrodziło sobie
      > ogródki z terenu wspólnego. Nic za to nie zapłacili, nie mają odrębnego prawa
      > do tego terenu, ani nie ponoszą żadnych miesięcznych opłat z tego tytułu.
      > Proszę o radę: Czy mam prawo żądać dostępu do tego terenu dla siebie, czy mam
      > prawo nakazać rozbiórki ogrodzeń, w jakiej formie przedstawić swoje żądania?
      ad 1: tak
      ad 2: tak
      ad 3 : wezwanie na piśmie ( doręczone osobiście lub poleconym za potwierdzeniem
      odbioru )
      generalnie - najpierw porozmawiać , potem poprzez stosowną uchwalę wspólnoty ,
      w końcu poprzez sąd ( niestety )
      • asam11 Re: moje prawo do wspólnego gruntu 28.09.04, 18:59
        bohdan8080 napisał:

        > lidka_zablocka napisała:
        >
        > > Należę do wspólnoty mieszkaniowej. Kilka lokali na parterze wygrodziło so
        > bie
        > > ogródki z terenu wspólnego. Nic za to nie zapłacili, nie mają odrębnego p
        > rawa
        > > do tego terenu, ani nie ponoszą żadnych miesięcznych opłat z tego tytułu.
        >
        > > Proszę o radę: Czy mam prawo żądać dostępu do tego terenu dla siebie, czy
        > mam
        > > prawo nakazać rozbiórki ogrodzeń, w jakiej formie przedstawić swoje żądan
        > ia?
        > ad 1: tak
        > ad 2: tak
        > ad 3 : wezwanie na piśmie ( doręczone osobiście lub poleconym za
        potwierdzeniem
        >
        > odbioru )
        > generalnie - najpierw porozmawiać , potem poprzez stosowną uchwalę
        wspólnoty ,
        > w końcu poprzez sąd ( niestety )
        Drogi bohdanie. Zazdroszczę Ci pewności sądów przy tak niewielkiej wiedzy na
        ten temat. A pytań jest kilka. Np. Czy pani Lidka jest w zarządzie? Chyba nie
        bo nie poprzestałaby na stwierdzeniu, ze należy do wspólnoty. Co zatem na to
        zarząd, do niego powinna sie zwrócić. O jakim odrębnym prawie, którego nie
        mają, mówi pani Lidka? Czy do komórek w piwnicach mają takie, a opłat za nie
        też być może nie płacą? Nie? To też mozna żądać do nich dostępu? Bezposrednio
        od nich? Czy pani Lidka jest w mniejszości we wspólnocie? Problem jest
        niewątpliwie, ale najpierw trzeba poznać zdanie włascicieli czyli wspólnoty a
        potem żądać jego realizacji albo z nim walczyć. Nie sądzę, żeby to był problem
        tylko między wybranymi członkami wspólnoty. Cała wspólnota jest stroną.
        Pozdr.
        Do zobaczenia pojutrze.
        • demagogia Re: moje prawo do wspólnego gruntu 28.09.04, 22:45
          > O jakim odrębnym prawie, którego nie
          > mają, mówi pani Lidka?

          Może o jakąś formę dzierżawy?
          > Czy do komórek w piwnicach mają takie, a opłat za nie
          > też być może nie płacą?

          W moim akcie notarialnym moja piwnica jest pomieszczeniem przynależnym. Płacę za
          to podatek i w udziałach ta powierzchnia jest wliczona jako moja własność. A
          może być inaczej?
          > To też mozna żądać do nich dostępu? Bezposrednio
          > od nich?

          No nie, bo to moja własność.
          > Czy pani Lidka jest w mniejszości we wspólnocie?

          Co to zmienia? Każdy współwłaściciel ma prawo uczestniczyć w dyspozycji częścią
          wspólną. No, chociażby dowiedzieć się dlaczego tylko jeden współwłaściciel
          dysponuje wspólnym kawałkiem.
          > Problem jest niewątpliwie, ale najpierw trzeba poznać zdanie włascicieli czyli
          > wspólnoty a potem żądać jego realizacji albo z nim walczyć.

          Zawsze najlepiej zacząć od swoich. Być może wspólnota podjęła jakąś uchwałę o
          której Lidka Zabłocka nie wie (czasem człowiek czegoś niedopatrzy).
          >Cała wspólnota jest stroną.

          No tak mniej więcej.
          • asam11 Re: moje prawo do wspólnego gruntu 29.09.04, 09:57
            demagogia napisała:

            > > Czy pani Lidka jest w mniejszości we wspólnocie?
            >
            > Co to zmienia? Każdy współwłaściciel ma prawo uczestniczyć w dyspozycji
            częścią
            > wspólną. No, chociażby dowiedzieć się dlaczego tylko jeden współwłaściciel
            > dysponuje wspólnym kawałkiem.

            Zmienia. Prawo uczestniczenia w dyspozycji częścią
            > wspólną realizuje się przez udział w podejmowaniu decyzji - uchwał wspólnoty
            a nie w indywidualnym decydowaniu. Otóż za zgodą wspólnoty, czyli większości
            właścicieli lokali, takie wydzielenie - oddanie do wyłącznego używania - części
            wspólnej może nastąpić. Można to zaskarżyć, ale niełatwo bedzie udowodnić, że
            naruszone tu zostały zasady racjonalnego gospodarowania albo indywidualny
            interes skarżącego. Co do prawa własciciela do poinformowania o stanie
            faktycznym to nie ma dyskusji, przysługuje mu niewątpliwie.
            • bohdan8080 Re: moje prawo do wspólnego gruntu 29.09.04, 10:24
              asam11 napisał:

              > demagogia napisała:
              >
              > > > Czy pani Lidka jest w mniejszości we wspólnocie?
              > >
              > > Co to zmienia? Każdy współwłaściciel ma prawo uczestniczyć w dyspozycji
              > częścią
              > > wspólną. No, chociażby dowiedzieć się dlaczego tylko jeden współwłaścicie
              > l
              > > dysponuje wspólnym kawałkiem.
              >
              > Zmienia. Prawo uczestniczenia w dyspozycji częścią
              > > wspólną realizuje się przez udział w podejmowaniu decyzji - uchwał wspóln
              > oty
              > a nie w indywidualnym decydowaniu. Otóż za zgodą wspólnoty, czyli większości
              > właścicieli lokali, takie wydzielenie - oddanie do wyłącznego używania -
              części
              >
              > wspólnej może nastąpić. Można to zaskarżyć, ale niełatwo bedzie udowodnić, że
              > naruszone tu zostały zasady racjonalnego gospodarowania albo indywidualny
              > interes skarżącego. Co do prawa własciciela do poinformowania o stanie
              > faktycznym to nie ma dyskusji, przysługuje mu niewątpliwie.

              polecam wyrok SN w sprawie quod usum ( zamieścilem go w wysłanyc na forum
              wyrokach )
            • gala55 Re: moje prawo do wspólnego gruntu 29.09.04, 11:39
              co ty asam11 wypisujesz. O jakich uchwałach wspólnoty mówisz, które zmieniają
              udziały w nieruchomości wspólnej (a działka do niej należy) zapisane w ksiedze
              wieczystej.
              • asam11 Re: moje prawo do wspólnego gruntu 29.09.04, 12:27
                gala55 napisał:

                > co ty asam11 wypisujesz. O jakich uchwałach wspólnoty mówisz, które zmieniają
                > udziały w nieruchomości wspólnej (a działka do niej należy) zapisane w ksiedze
                > wieczystej.

                Oddanie do używania, użyczenie, uzytkowanie, najem, dzierżawa wspólnegoo gruntu
                nie wymagają zmiany udziałów. Udziały odzwierciedlają proporcje współwłasności
                części wspólnej. Część używana wyłącznie przez kogoś, członka wspólnoty bądź
                nie, nie przestaje być własnością badź w użytkowaniu wieczystym członków
                wspólnoty.
                pozdr.
Pełna wersja