Nie ma chetnych do zarzadu...

21.10.04, 01:21
Jaka ewentualnosc moznaby zastosowac w sytuacji gdy zarzad podaje sie do
dymisji przed zamknieciem bilansu rocznego a nikt sposrod wspolwlascicieli
nie chce przejac obowiazkow/nie chce byc wybranym do nowego zarzadu/ i
istnieje grozba braku zarzadu nieruchomoscia wspolna wspolnoty?
Pozdrawiam
    • bohdan8080 Re: Nie ma chetnych do zarzadu... 21.10.04, 01:31
      nie przyjąć dymisji zarządu - niech główkują , co to dla nich oznacza w
      kontekście np. art. 296 kodeksu karnego albo choćby art. 415 ( i innych też )
      kodeksu cywilnego
      • mooj Re: Nie ma chetnych do zarzadu... 21.10.04, 09:33
        poszerzę problem o "niekonstryktywne odwólania zarządu" tzn o porjekt uchwały
        nie okreslający propozycji nowego zarządu przy odwoływaniu starego
        296kk ni ejest wtedy argumentem a skutki podobne:)
        co wtedy robić (poza głosowaniem przeciw, przekonywaniem)?
        założmy ze taka uchwała zostanie podjęta jako jedyna -tzn bez wyznaczania
        procedur, pełnomocnitw czy jakichkolwiek działań zmierzających do powołania
        nowego zarządu
        i załóżmy ż eni ezostanie zaskarżona...
      • ktob8080 Re: Nie ma chetnych do zarzadu... 21.10.04, 09:42
        bohdan8080 napisał:

        > nie przyjąć dymisji zarządu - niech główkują ,

        proponuje jeszcze postraszyc bohdanem,
        zawsze jeszcze pozostaje chlosta i przywiązanie na siłe do stołka

        co to dla nich oznacza w
        >art. 415 ( i innych też )
        > kodeksu cywilnego

        a wydawało się, ze facet umie czytać przepisy

        nie zmienia to faktu, że sprawozdanie z zarządu zdać muszą
Pełna wersja