xlscom
22.10.04, 16:17
Założenia:
1.Nowy budynek developerski. Około 150 lokali;
2.Akt wyodrębnienia i sprzedaży pierwszego lokalu własności 27 września –
akty trwają do chwili obecnej. Już ponad połowa udziałów jest w rękach
prywatnych mieszkańców. Za kilka tygodni, zdecydowana większość udziałów
będzie w rękach mieszkańców;
3.Zapis w akcie notarialnym dla każdego lokalu jest następujący: „ Pan X
oświadczył, że zarząd i administrację budynku będzie tymczasowo wykonywała
odpłatnie w terminie do dnia 31 grudnia 2005 lub do daty, gdy nabywcy lokali
w budynku wyznaczą nowego zarządcę (w zależności, które z nich nastąpi
wcześniej): tu nazwa developera i adres developera, który to developer
odrębnym regulaminem określi zasady administrowania nieruchomością wspólną.
Po tym terminie, w przypadku gdy nabywcy lokali w budynku, nie wyznaczą
wcześniej nowego zarządcy, zarząd i administrowanie nieruchomością zostaną
określone przez właścicieli poszczególnych lokali odrębną umową.”
Pytania:
1.Czy zarządca może sam określić wartość zaliczek na wszystkie koszty
zarządu, czy też musi obowiązkowo zwołać zebranie współwłaścicieli, którzy
podejmą odpowiednią uchwałę? Czy jeśli nie zwoła zebrania współwłaścicieli
celem uchwalenia kwot zaliczek, to nadużywa on swoich kompetencji? W roli
zarządcy jest na dzisiaj developer, dopiero będzie próba jego odwołania;
2.Co należy zrobić, jeśli zarządca nadużył swoich kompetencji (punkt 1?), a
ponadto dokonał błędnych błędnego rozliczenia na lokale, a po zwróceniu mu
uwag na piśmie powiedział, że ma mnie gdzieś? Czy z powodu nieprawidłowej
gospodarki finansowej, mam złożyć indywidualny wniosek o ustanowienie
zarządcy przymusowego, celem poprawienia sytuacji? Mam płacić te kosmiczne
błędne naliczenia?
Bardzo dziękuję za ewentualną konsultację i opinię.