klub "sportowy" w piwnicach_sytuacja bez wyjścia?

26.10.04, 13:41
Witam serdecznie,
w kamienicy, w której od niedawna mieszkamy, w piwnicach znajduje
się "fitness klub". Klub jest niechcianym i doprawdy znienawidzonym
już "gościem" przez wszystkich mieszkańców budynku, jak i sąsiedztwo. Jak się
okazuje, od kilkudziesięciu już lat (klub powstał w latach 60 - tych)
mieszkańcy starają się o jego eksmisję. Dodam, że po ośmiu miesiącach
mieszkania w budynku sam stałem się jego wrogiem nr 1. Klub jest bardzo
uciążliwy dla mieszkańców, podczas ćwiczeń czyt. podnoszenia ciężarów przez
panów "bez włosów" cały budynek trzęsie się w posadach. Z tego co wiem, już
kilka razy właściciele klubu mieli decyzje o wypowiedzeniu umowy najmu,
jednak za każdym razem dziwnym zbiegiem okoliczności nadal pozostawali.
Problem polega na tym, że właścicielem piwnic jak i prawie 50% powierzchni
mieszkań jest Gmina,więc my, jako wspólnota, nie możemy wypowiedzieć umowy
najmu. Czy istnieje jakieś wyjście z tej sytuacji, czy jako wspólnota możemy
zobligować Gminę do rozwiązania umowy z klubem, czy tego typu działaność może
być prowadzona w budynkach mieszkalnych?
Na koniec dodam, że budynek zamieszkuje 12 rodzin, jako wspólnota mieszkańców
mamy 50.02 % udziału.
Z góry dziękuję za odpowiedź
pozdrawiam
Piotr Żurawek

    • bohdan8080 Re: klub "sportowy" w piwnicach_sytuacja bez wyjś 26.10.04, 14:01
      a z czego wynika , że piwnice są gminne ? to jakiś absurd ; ja sobie z tym
      poradziłem bez problemów w roku 1998 , wy też możecie ;
      • pizuraw Re: klub "sportowy" w piwnicach_sytuacja bez wyjś 26.10.04, 15:15
        ja również uważam, że to absurd...w aktach notarialnych nie ma mowy o
        przynależności piwnic do mieszkań (przy poprzednim mieszkaniu mieliśmy w Akcie
        odpowiedni zapis). Co więcej budynek stoi na działce (jest ogrodzony), w której
        to mieszkańcy nie mają udziału, w aktach notarialnych jest ujęta jedynie część
        bezpośrednio pod budynkiem, słyszałem, że gmina niezgodnie z obowiązującym
        prawem "pozostawiła sobie" grunt? Ale to już osobny rozdział.
        Natomiast, czy w "załatwieniu" własności piwnic może problemem być prowadzona
        sprawa spadkowa w stosunku do kamienicy? Po kupnie przez nas mieszkania okazało
        się, że w stosunku do budynku toczy się (od kilkunastu już lat) postępowanie
        spadkowe.
        Wracając do piwnic i klubu, sytuacja przedstawia się następująco:
        Klub zajmuje więcej niż połowę powierzchni piwnic. Każde z mieszkań może
        korzystać z "mini boksów" uważanych z piwnice w pozostałej części
        podpiwniczenia. Nadal pozostaje pytanie, co dalej? Czy są jakieś środki prawne,
        którymi można się posłużyć w "walce" z niechcianym klubem.
        pozdr.


Pełna wersja