hiacynta2
29.10.04, 10:23
Na podst. indywidualnego zbierania podpisów
zarząd naszej wspólnoty podjął uchwałę o remoncie
klatek schodowych wraz z wymianą okien.
Koszt za 4 klatki - 24 tys. PLN.
Nie podpisałam, gdyż cena, moim zdaniem,
jest wygórowana. Blok ma 4 piętra.
Uchwałę podjęto, remont się rozpoczął.
Wczoraj miałam okazję zobaczyć remontowaną 1 klatkę.
Malarze polerowali papierem ściernym ... gładż gipsową.
Czy to nie przesada?
Na klatce odbywa się transport mebli, sprzętu AGD,
zużytych kuchenek, wanien itp.
Bardzo łatwo o uszkodzenie ścian.
Postanowiłam Was zapytać czy istnieje możliwość przerwania
tego remontu?
Jednocześnie informuję iż podniesiono nam składkę
na fundusz remontowy, a decyzję o podpisaniu zgody
na uchwałę należało podjąć po jej przeczytaniu w drzwiach.
Czy to nie za mało czasu na zapoznanie się z propozycjami zarządu?
Fachowcy - help!
A może nie mam racji i jako niegramotna niepotrzebnie
się gorączkuję?
Widzę, że sprawa uchwały i remontu bulwersuje
więcej osób, ale oni psioczą po cichu.
Pozdrawiam