Uczestnictwo we wspólnocie i sprawy sądowe

05.11.04, 23:25
A licze w tym temacie na celne uwagi.

Wspólnota mieszkaniowa jest szczególnym rodzajem jednostki organizacyjnej,
pozbawionej osobowości prawnej, lecz wyposażonej w bierną i czynną
legitymację procesową oraz możliwości nabywania praw i zaciągania zobowiązań.

Sama definicja wspólnoty mówi, że ogół właścicieli lokali wchodzących w
skład "określonej nieruchomości" "tworzy wspólnotę". Jest to definicja
wprawdzie dość prosta, lecz nie rozwiązuje podstawowego dylematu.

Jeżeli przyjąć taką właśnie definicję, to powstaje pytanie, czy "tworzenie"
wspólnoty jest fakultatywne czy obligatoryjne. Inaczej mówiąc, czy
wyodrębnienie choćby jednego lokalu powoduje z mocy ustawy zaistnienie
wspólnoty, nawet gdy właściciel lokalu na to się nie godzi.

Ustawa o własności lokali na to pytanie nie odpowiada, nawet gdy wyjaśnia, że
przy braku określenia sposobu zarządu w umowie obowiązują zasady ustawowe.
Tymczasem art. 18 ustawy wyraźnie mówi, że określenie sposobu zarządu
nieruchomością wspólną może być przedmiotem aktu notarialnego zarówno przy
wyodrębnieniu własności lokali, jak i później, dla dalszych wyodrębnionych
lokali. Jeżeli słowo "może" dotyczy tylko tego, kiedy określa się sposób
zarządu, to nie będzie nieuprawniony wniosek, że wspólnota powstaje z
automatu ustawowego i żaden właściciel wyodrębnionej własności lokalu nie
może się z tym nie zgodzić. Natomiast jeżeli słowo "może" oznacza, że
właściciele lokali mogą określać sposób zarządu, to następnym wnioskiem
będzie, że nie muszą. Wobec tego powstaje pytanie (jako advocatus diaboli) o
kryteria. Czy samo wyodrębnienie z nieruchomości tworzy wspólnotę, jak to
stanowi art. 6 ustawy, i jest to obligatoryjne dla wszystkich właścicieli
lokali wyodrębnionych, czy też taki właściciel może nie wyrazić zgody na
uczestniczenie we wspólnocie oraz czy i jakie mogą być tego skutki?

Odpowiedź wcale nie jest prosta, chyba że przyjąć jako aksjomat, że samo
uzyskanie własności lokali powoduje przynależność do jednostki organizacyjnej
zwanej wspólnotą. Konsekwencją tego rodzaju koncepcji jest swoiste
członkostwo we wspólnocie o prawach i obowiązkach wskazanych w ustawie.
Sprawa ta jednak wymaga dodatkowego wyjaśnienia.

Chodzi bowiem o pewne podobieństwa już istniejących instytucji o wieloletnich
tradycjach do instytucji wspólnotowej. Asumpt do tego może dać rozporządzenie
ministra sprawiedliwości z 17 grudnia 1996r. w sprawie określenia wpisów w
sprawach cywilnych (Dz. U. nr 154, poz. 753 z późn. zm.).

Powołując ten przepis, zwróćmy uwagę na wpis sądowy przy powództwie o
uchylenie uchwały organu spółdzielni i uchylenie uchwały wspólnoty
mieszkaniowej. Dla obu rozporządzenie przewiduje wpis stały. Jednak chodzi
nie tylko o to, że w sprawie uchwały spółdzielni mowa jest o uchyleniu
uchwały organu, a co do wspólnoty takiego sformułowania nie ma. Wiąże się to
m.in. ze szczególnym usytuowaniem wspólnoty, która nie ma żadnego organu.
Organem bowiem nie jest ani zarząd nieruchomością, ani zarząd nieruchomością
wspólną. Rolę (tylko rolę) organu można przypisać zebraniu właścicieli.
Sprawę na pewno komplikuje brak osobowości prawnej wspólnoty, chociaż art. 6
ustawy nie krępuje jej w możliwościach działania. Działania te zawsze
podejmowane są w imieniu wspólnoty, i to bez względu na to, czy umocuje
pełnomocnika do dokonania czynności przekraczających zwykły zarząd (art. 22.
ust. 1 ustawy), czy też zarządca będzie samodzielnie podejmował czynności
należące do zarządu zwykłego.

Wszystkie te uwagi dotyczą jeszcze jednej kwestii, mianowicie określenia
właściwości dla czynności procesowych. Jak wiadomo, uchylanie uchwał organów
spółdzielni należy do właściwości sądów okręgowych, przy czym chodzi o art.
17 pkt 1 kodeksu postępowania cywilnego. Dotyczy on spraw o prawa
niemajątkowe i łącznie z nimi dochodzone roszczenia majątkowe. Podczas gdy
nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że uchwały organów spółdzielni zawsze
związane są z prawami korporacyjnymi członka spółdzielni, a ich treścią są
roszczenia majątkowe, to w sprawie uchwał wspólnoty nie może być mowy o
prawach korporacyjnych. Udział w zebraniu właścicieli, określanie sposobu
zarządu w akcie notarialnym itd. nie dają właścicielowi uprawnień takich jak
członkostwo w spółdzielczości.

W tej sytuacji - oczekując na kompetentne stanowisko sądów - dopatruję się
trudności w uznaniu, że pozew o uchylenie uchwały wspólnoty (mimo że
jednakowy jest wpis dla uchwał spółdzielczych i wspólnoty) znajduje miejsce w
art. 17 pkt 1 k.p.c., a to ze względu na kategoryczną dyspozycję, że chodzi o
prawa niemajątkowe i łącznie z nimi dochodzone roszczenia majątkowe.

Sprawa ta jest dla wspólnoty ważna z tego względu, że nie może być mowy
(wyjątków nie znam) o tym, aby uchwała wspólnoty mieszkaniowej dotyczyła praw
niemajątkowych. Z tego płynie wniosek, że powództwo o uchylenie uchwały
wspólnoty nie mieści się we właściwości art. 17 pkt 1 k.p.c., natomiast sąd
okręgowy byłby właściwy dla praw majątkowych, których wartość przedmiotu
sporu przewyższa 30 tys. zł, a więc zastosowanie będzie mieć art. 17 pkt 4
k.p.c. W innych wypadkach właściwy będzie sąd rejonowy z wszelkimi skutkami
wynikającymi z wartości przedmiotu sporu (wpis). Można więc założyć, że ten
podział jest klarowny, a wpis stały, o którym mowa we wspomnianym
rozporządzeniu (80 zł), nie ma praktycznie żadnego zastosowania. Jak wynika z
komentarza do art. 17 k.p.c. J. Rodziewicza (C.K. Beck), właściwość sądu
zależy od tego, czy chodzi o prawa majątkowe czy niemajątkowe. W pierwszym
wypadku właściwy będzie sąd rejonowy do 30 tys. zł lub okręgowy powyżej tej
kwoty; w drugim sąd okręgowy (art. 17 pkt 1 k.p.c.). Wprawdzie komentowany
art. 17 pkt 1 k.p.c. miał na uwadze uchwały organów spółdzielni, ale ma on
moim zdaniem pełne zastosowanie do uchwał wspólnoty.

Pozdrawiam
    • serafin666 Re: Uczestnictwo we wspólnocie i sprawy sądowe 06.11.04, 00:56
      babczyk , chyba się nudzisz ; zajrzyj do art. 87 konstytucji , a potem do
      rozporządzenia min. spr. o wpisach sądowych ; i koniec
    • konradsz2 Re: Uczestnictwo we wspólnocie i sprawy sądowe 19.11.04, 11:10
      Mam małe pytanko .
      jak byś się odniósł do wątku 2826 .
      Co reguluje taki bałagan ?
      pozdrawiam
      Konrad
      • serafin666 Re: Uczestnictwo ... do KONDRASZ 21.11.04, 12:00
        jeżeli lokali jest w budynku więcej niż 7 to opłaca Ci się :
        1. wziąć prawnika
        2. wyodrębnić dla siebie lokal - będzie wspólnota
        3. w trybie art. 23 ust. 2A ustawy o własności lokali przejąć zarząd
        • konradsz2 Re: Uczestnictwo ... do KONDRASZ 22.11.04, 10:35
          serafin666 napisał:

          > jeżeli lokali jest w budynku więcej niż 7 to opłaca Ci się :
          > 1. wziąć prawnika
          > 2. wyodrębnić dla siebie lokal - będzie wspólnota
          > 3. w trybie art. 23 ust. 2A ustawy o własności lokali przejąć zarząd


          -serafin 666 jak myślisz czy płacić czynsz w takim przypadku , czy nie ?

    • serafin666 Re: ZŁE SĄDY - PROPOZYCJA DLA BABCZYKA 21.11.04, 13:53
      i innych - narzekających na sądy wspólnotowców :
      chcecie zrobić sądom kuku : utwórzcie zarząd wspólnoty mieszkaniowej obejmujący
      wszystkich właścicieli ; o szczegółach nie piszę - bo to prawnie i
      organizacyjnie dość proste ; a jakie wygodne i (z urzędowo-sądowego punktu
      widzenia) niejasne i zabawne konsekwencje ; taki zarząd przyjmuje wewnętrzną
      uchwałą regulamin działania obejmujący wszystkie aspekty działania wspólnoty -
      i praktycznie bez notariusza kształtujemy zasady działania wspólnoty tak jak
      chcemy ;
      • babczyk Re: ZŁE SĄDY - PROPOZYCJA DLA BABCZYKA 21.11.04, 15:07
        serafin666 napisał:

        > i innych - narzekających na sądy wspólnotowców :
        > chcecie zrobić sądom kuku : utwórzcie zarząd wspólnoty mieszkaniowej
        obejmujący wszystkich właścicieli ;

        Odpowiem tak; że gdybym wiedział że się przewrócę to bym sobie siadł. W 2000
        roku gdybym miał Pańską wiedzę to dam głowę że nikt nie słyszał by o Babczyku.

        Niestety właściciele których wrobiono we wspólnoty mieszkaniowe i w dodatku
        zostali postawieni pod ścianą, muszą niestety liczyć też na takich jak Pan. Ja
        osobiście nie mogę narzekać. Miło jest sie z Panem podroczyć. A sarkazm na nas
        właścicicieli naprawdę jest niepotrzebny. Analizując spokojnie forum, to jasno
        widać kto i z kim ma problemy.

        Pozdrawiam
        • serafin666 Re: ZŁE SĄDY - PROPOZYCJA DLA BABCZYKA 21.11.04, 16:00
          POWAŻNIE DO BABCZYKA I INNYCH :
          1. absolutnie nie zgadzam się z twierdzeniem , że właścicieli "wrobiono" we
          wspólnoty - właścicielom dano narzędzie do samodzielnego zarzadzania ; tłumaczę:
          a)do końca roku 1994 właściciele też mogli przejmować zarząd w oparciu o przepi-
          sy kodeksu cywilnego - ale było to bardzo utrudnione ;
          b)substancja mieszkaniowa ulegała pogłębiającej się degradacji - głównie z powo-
          du zbyt małych opłat ( właściciele nie mogli być obciążani stawkami większymi
          niż najemcy , na podstawie bezprawnego rozporządzenia rady ministrów z roku
          1973 ) oraz złego zarządzania przez gminy ;
          c)w roku czynsz z 1 m2 w Łodzi wynosił ( na stare zł ) 2400 zł/m2 , w roku 1995
          skoczył (jako zaliczka na koszty) zarządu do poziomu 8100 zł/m2 ; pojawiły się
          pierwsze pieniądze na rozmaite potrzeby budynkowe ;
          d)mamy rok 2004 , 10-ty rok realizacji ustawy i :
          - zaliczki płacone przez właścicieli są już (w zdecydowanej większości znanych
          mi przypadków) mniejsze niż stawki czynszów ,
          - w budynkach wykonano wiele potrzebnych prac ,
          - właściciele sporo już się nauczyli o swoich prawach ;

          TAKIE OPINIE - JAK BABCZYKA - O PRAWIE WSPÓLNOTOWYM SĄ SZKODLIWE SPOŁECZNIE I
          DOWODZĄ BRAKU ZROZUMIENIA ISTOTY PRZEMIAN W NASZYM KRAJU ( oczywiście widzę roz-
          maite patologie , ale tego typu przemiany nie mogą realizować się z dnia na
          dzień , TO ZADANIE WŁASNE OBYWATELI ) .
          Babczyk , zamiast wciąż narzekać , przygotuj się wzorowo do tej sprawy sądowej
          o zarząd przymusowy ; pozdrowienia
          • babczyk Re: ZŁE SĄDY - PROPOZYCJA DLA BABCZYKA i nie tylko 21.11.04, 16:16
            serafin666 napisał:

            > TAKIE OPINIE - JAK BABCZYKA - O PRAWIE WSPÓLNOTOWYM SĄ SZKODLIWE SPOŁECZNIE I
            > DOWODZĄ BRAKU ZROZUMIENIA ISTOTY PRZEMIAN W NASZYM KRAJU

            Ja nie narzekam a tylko stwierdzam fakty. Po drugie, jest tyle ustaw
            rozporzadzeń, komisji i czego tylko można sobie życzyć ale, ale co z tego ma
            właściciel. Zamiast dopracować w tym temacie wszystko, zrobiono to pozornie i
            mamy to co mamy.
            Teoretycznie my jako właściciele mamy duże prawa i możliwości, ale życie szybko
            to zweryfikowało.

            >Babczyk , zamiast wciąż narzekać , przygotuj się wzorowo do tej sprawy
            sądowej o zarząd przymusowy ; pozdrowienia

            Powtórzę nie narzekam a stwierdzam fakty.
            Co do drugiej częci to sądzę że jestem dobrze przygotowany.
            Sam jestem ciekawy jak to będzie przebiegało i jak się skończy.

            Dzięki za podniesienie na duchu.
            Pozarawiam
    • jefimik Re: Uczestnictwo we wspólnocie i sprawy sądowe 22.11.04, 11:02
      > Sprawa ta jest dla wspólnoty ważna z tego względu, że nie może być mowy
      > (wyjątków nie znam) o tym, aby uchwała wspólnoty mieszkaniowej dotyczyła praw
      > niemajątkowych.

      Przykładem uchwały dotyczącej praw niemajątkowych jest uchwała zobowiązująca
      Zarząd Wspólnoty, której jestem członkiem, do zawarcia umowy a administrowanie
      z gminną administracją nieruchomościami.

      Uchwała została przeze mnie zaskarżona do Sądu Rejonowego z wpisem 80 zł + 30
      zł na koszty przesyłek. Po 3 miesiącach otrzymałem pismo z Sądu Rejonowego, że
      sprawa została przekazana do Sądu Okręgowego - zgodnie z właściwością.

      Nie wiem dlaczego właściwym do tej sprawy jest Sąd Okręgowy. Może mi ktos
      podpowie?

      Aktualnie sprawa ma juz 6 miesięcy.
      Jak widać Sąd nie uznał,że powództwo dotyczy spraw majątkowych, bowiem nie
      żądał podania wartości sporu.
      • babczyk Re: Uczestnictwo we wspólnocie i sprawy sądowe 22.11.04, 12:42
        Oznacza to, że jeśli kwota nie przekracza 30 tys. zł, sprawę należy skierować
        do sądu rejonowego (powiatowego), jeśli jest wyższa – do okręgowego
        (wojewódzkiego). Zasada bowiem jest taka: sądy rejonowe rozpatrują w I
        instancji wszystkie sprawy, z wyjątkiem spraw, dla których zastrzeżona jest
        właściwość sądów wojewódzkich (sygn. III CZP 100/03).

        Nie ulega wątpliwości, iż należyte określenie właściwości sądu pozwala skrócić
        czas oczekiwania na rozpoznanie, a zatem i rozstrzygnięcie sprawy. W przypadku
        właściwości miejscowej, chodzi o wskazanie, który z sądów jest terytorialnie i
        miejscowo właściwy do rozpoznania danej sprawy w pierwszej instancji
        1.Zasadą jest, iż powództwo wytacza się przed sąd pierwszej instancji, w
        którego okręgu pozwany ma miejsce zamieszkania (art. 27 § 1 kodeksu
        postępowania cywilnego – zwanego dalej skrótowo k.p.c.).
        2.Z kolei powództwo przeciwko osobie prawnej lub innemu podmiotowi nie będącemu
        osobą fizyczną wytacza się według miejsca ich siedziby (art. 30 k.p.c.).
        3.Także powództwo przeciwko Skarbowi Państwa wytacza się według siedziby, tyle
        że chodzi tu o siedzibę państwowej jednostki organizacyjnej, z której
        działalnością wiąże się dochodzone roszczenie (art. 29).

        Od wspomnianych powyżej ogólnych wskazań przy określaniu właściwości
        miejscowej, kodeks przewiduje pewne rozluźnienie tych sztywnych ram na rzecz
        właściwości przemiennej. Owa właściwość przemienna pozwala powodowi, w
        odniesieniu do pewnych kategorii spraw, dokonać wyboru sądu przed którym
        wytoczy on powództwo. Regulacja ta ma między innymi na celu ułatwienie powodowi
        dochodzenia jego roszczeń przez stworzenie możliwości wytoczenie powództwa
        przed sądem dla niego korzystniej położonym. Powód może wybrać sąd albo zgodnie
        z przepisami właściwości ogólnej, przedstawionymi powyżej, gdzie dominuje
        kryterium zamieszkania pozwanego, albo według szczególnych przepisów
        kodeksowych regulujących specyficznie właściwość sądu w stosunku do pewnych
        kategorii spraw.
        Zgodnie z przepisami kodeksu postępowania cywilnego właściwość przemienna, a
        zatem i możliwość wyboru przez powoda innego sądu niż ogólnie właściwy
        miejscowo, występuje w następujących przypadkach:

        1.Powództwo o roszczenie majątkowe wytoczyć można przed sąd, w którego okręgu
        znajduje się jednostka organizacyjna pozwanego lub jej zakład mający za zadanie
        prowadzenie działalności gospodarczej, jeżeli roszczenie pozostaje w związku z
        działalnością tej jednostki lub zakładu (art. 33 k.p.c.).
        2.Powództwo o ustalenie istnienia umowy, o jej wykonanie, rozwiązanie lub
        unieważnienie, jako też o odszkodowanie z powodu niewykonania lub nienależytego
        wykonania umowy wytoczyć można przed sąd miejsca jej wykonania. W razie
        wątpliwości miejsce wykonania umowy powinno być stwierdzone dokumentem (art. 34
        k.p.c.).
        3.Powództwo o roszczenie z czynu niedozwolonego wytoczyć można przed sąd, w
        którego okręgu nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę (art. 35 k.p.c.).
        4.Powództwo o zapłatę należności za prowadzenie sprawy wytoczyć można przed sąd
        miejsca, gdzie pełnomocnik procesowy sprawę prowadził (art. 36 k.p.c.).
        5.Powództwo o roszczenie ze stosunku najmu lub dzierżawy nieruchomości wytoczyć
        można przed sąd miejsca położenia nieruchomości (art. 37 k.p.c.).

        Niekiedy kodeks wyraźnie stanowi, iż pewne kategorie spraw mogę być
        rozpoznawane tylko przed ściśle okeślonymi miejscowo sądami. Nie działają zatem
        wówczas ogólne przepisy dotyczące właściwości miejscowej sądu, ani nie jest
        możliwy wybór sądu przez powoda w ramach właściwości przemiennej. Właściwość
        taka nosi miano właściwości wyłącznej.

        Właściwość wyłączna sądu występuje w odniesieniu do następujących kategorii
        spraw:
        1.Powództwo o własność lub o inne prawa rzeczowe na nieruchomości, jak również
        powództwo o posiadanie nieruchomości można wytoczyć wyłącznie przed sąd miejsca
        jej położenia. Jeżeli przedmiotem sporu jest służebność gruntowa, właściwość
        oznacza się według położenia nieruchomości obciążonej. Właściwość powyższa
        rozciąga się na roszczenia osobiste związane z prawami rzeczowymi i dochodzone
        łącznie z nimi przeciwko temu samemu pozwanemu (art. 38 k.p.c.).
        2.Powództwo ze stosunku członkostwa spółdzielni, spółki lub stowarzyszenia
        wytacza się wyłącznie według miejsca ich siedziby (art. 40 k.p.c.).

        Kodeks postępowania cywilnego dopuszcza, aby same strony porozumiały się i
        wybrały dla siebie właściwy miejscowo sąd. Zgodnie z regulacją art. 46 § 1
        k.p.c., strony mogą umówić się na piśmie o poddanie sądowi pierwszej instancji,
        który według ustawy nie jest miejscowo właściwy, sporu już wynikłego lub sporów
        mogących w przyszłości wyniknąć z oznaczonego stosunku prawnego. Stosownie do
        dalszego brzmienia przepisu kodeksowego, sąd ten będzie wówczas wyłącznie
        właściwy, jeżeli strony nie postanowiły inaczej. Strony mogą również ograniczyć
        umową pisemną prawo wyboru powoda pomiędzy kilku sądami właściwymi dla takich
        sporów. Należy jednakże pamiętać, iż strony nie mogą zmieniać w drodze umowy
        właściwości wyłącznej, co wynika z treści art. 46 § 1 k.p.c.

        Pozdrawiam

        • babczyk Re: A gdy sąd robi problem... jak złożyć skargę 22.11.04, 13:16
          Jak złożyć skargę na opieszały sąd

          Każdy, kto miał do czynienia z wymiarem sprawiedliwości, wie, dlaczego
          przeciągają się postępowania sądowe. Przyczyn jest wiele: niewłaściwe
          powiadamianie stron i ich pełnomocników o sądowych terminach, domaganie się
          przez sąd kolejnych, niewiele wnoszących do sprawy, opinii i dokumentów,
          wyznaczanie zbyt odległych terminów następnych rozpraw, także brak należytego
          przygotowania do sprawy sędziów lub ławników.

          Od 17 września 2004 r. można poskarżyć się na sąd, który dopuścił się
          nieuzasadnionej przewlekłości proceduralnej.
          Prawo to dotyczy wszystkich spraw: karnych, cywilnych, gospodarczych,
          skarbowych, rodzinnych i opiekuńczych, pracowniczych i sądowoadministracyjnych.
          Skarżyć się można także na przedłużające się ponad miarę postępowanie
          egzekucyjne.
          Obowiązujące od niedawna uprawnienie wynika z konstytucyjnej gwarancji
          stanowiącej, iż każdy może żądać sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia jego
          sprawy sądowej bez nieuzasadnionej zwłoki.
          Gwarancję tę mamy od czasu obowiązywania nowej konstytucji, czyli od 1997 r.
          Teraz weszły w życie także przepisy proceduralne, które umożliwiają wniesienie
          skargi, precyzują, jak ją sporządzić, dokąd i w jakim terminie złożyć
          odpowiednie pismo, jaką wnieść opłatę sądową i w jaki sposób domagać się
          odszkodowania za nieuzasadnioną zwłokę.

          Uprawnionym do wniesienia skargi jest:
          • w postępowaniu w sprawach o przestępstwa skarbowe i wykroczenia skarbowe –
          strona;
          • w postępowaniu w sprawach o wykroczenia – strona;
          • w postępowaniu w przedmiocie odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny
          zabronione pod groźbą kary – strona lub wnioskodawca;
          • w postępowaniu karnym – strona oraz pokrzywdzony, nawet jeśli nie jest stroną;
          • w postępowaniu cywilnym – strona, interwenient uboczny i uczestnik
          postępowania;
          • w postępowaniu sądowoadministracyjnym – skarżący oraz uczestnik postępowania
          na prawach strony;
          • w postępowaniu egzekucyjnym oraz w innym postępowaniu dotyczącym wykonania
          orzeczenia sądowego – strona oraz inna osoba realizująca swoje uprawnienia w
          tym postępowaniu (wierzyciel, dłużnik).
          Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez
          nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd –
          art. 45 ust. 1 Konstytucji RP.
          Każdy obywatel ma prawo do sprawiedliwego i publicznego rozstrzygnięcia jego
          sprawy w rozsądnym terminie przez niezawisły i bezstronny sąd – art. 6
          Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.

          Skarga o stwierdzenie, że w konkretnej sprawie doszło do nieuzasadnionej
          zwłoki, powinna odpowiadać podstawowym wymogom procesowym. Wymogi te określają
          art. 125 do art. 130 kodeksu postępowania cywilnego. Należy więc w piśmie:
          • oznaczyć sąd, do którego kieruje się skargę,
          • podać dane identyfikujące osobę, która wnosi skargę, jej przedstawicieli i
          pełnomocników, jeśli zostali w sprawie ustanowieni,
          • oznaczyć rodzaj sprawy, której skarga dotyczy (sygnatura akt),
          • wymienić załączniki i złożyć odpowiednie podpisy.

          Zgodnie z art. 130 k.p.c. pismo procesowe może nie otrzymać prawidłowego biegu
          wskutek niezachowania warunków formalnych. W takim przypadku przewodniczący
          składu sędziowskiego wezwie stronę – pod rygorem zwrócenia pisma – do
          poprawienia lub uzupełnienia go w terminie tygodniowym.
          Mylne oznaczenie pisma procesowego lub inne oczywiste niedokładności nie
          stanowią przeszkody do nadania pismu biegu i rozpoznania go w trybie właściwym.
          Po bezskutecznym upływie terminu przewodniczący zwróci pismo stronie.

          Pismo zwrócone nie wywołuje żadnych skutków, jakie ustawa wiąże z wniesieniem
          pisma procesowego do sądu. Pismo poprawione lub uzupełnione w terminie wywołuje
          skutki od chwili jego wniesienia. Zarządzenie przewodniczącego o zwrocie pozwu
          doręcza się tylko powodowi.

          Obowiązkowo w skardze należy umieścić dwa elementy:
          • żądanie stwierdzenia przewlekłości postępowania,
          • przytoczenie okoliczności uzasadniających żądanie.

          Brak któregokolwiek z tych dwóch elementów spowoduje odrzucenie skargi, bez
          wezwania do uzupełnienia usterek.
          Skarga może też zawierać żądanie wydania sądowi rozpoznającemu sprawę zalecenia
          podjęcia w wyznaczonym terminie odpowiednich czynności oraz zasądzenia
          odpowiedniej sumy pieniężnej (o czym dalej).

          Skargę o stwierdzenie, że w danym postępowaniu nastąpiła przewlekłość, wnosi
          się w toku postępowania do sądu, w którym to postępowanie się toczy, czyli do
          sądu, który – w przekonaniu skarżącego – doprowadził do opieszałości. Jeżeli
          skarga dotyczy czynności komornika – właściwy będzie sąd okręgowy, na obszarze
          którego postępowanie egzekucyjne się toczy. W przypadku gdy orzeczenia sądowe
          wykonywane są w więcej niż jednym okręgu – właściwy jest sąd okręgowy, w którym
          dokonano pierwszej czynności. Przyjęto zasadę, że sądem właściwym do
          rozpoznania skargi jest sąd przełożony nad tym, na który się skarżymy.

          Jeżeli skarga dotyczy przewlekłości w sądzie okręgowym – skargę rozpatrzy sąd
          apelacyjny. Jeżeli skarga dotyczy przewlekłości postępowania przed sądem
          apelacyjnym – rozpatrzy ją Sąd Najwyższy, jeśli w instancji najwyższej – Sąd
          Najwyższy rozpatrzy skargę na samego siebie, ale już w innym składzie.
          I analogicznie: w przypadku gdy skarga dotyczy przewlekłości w wojewódzkim
          sądzie administracyjnym lub w Naczelnym Sądzie Administracyjnym – właściwy
          będzie NSA.

          Sąd uprawniony do rozpatrzenia skargi na przewlekłość postępowania musi zbadać
          w szczególności:
          • terminowość i prawidłowość czynności podjętych przez sąd w celu wydania w
          sprawie rozstrzygnięcia co do istoty lub czynności podjętych przez sąd lub
          komornika sądowego w celu przeprowadzenia i zakończenia sprawy egzekucyjnej,
          albo innej sprawy dotyczącej wykonania orzeczenia sądowego,
          • charakter sprawy,
          • stopień zawiłości faktycznej i prawnej,
          • znaczenie tej sprawy dla skarżącego,
          • istotę rozstrzygniętych zagadnień,
          • zachowanie stron, a zwłaszcza strony, która zarzuciła przewlekłość
          postępowania.

          Skargę niezasadną sąd oddali.

          Sąd, do którego wniesiono skargę, przedstawia ją niezwłocznie sądowi
          właściwemu, wraz z aktami sprawy, w której toczy się postępowanie. Sąd
          rozpoznaje skargę w składzie trzech sędziów. Mają tu zastosowanie (odpowiednio)
          przepisy o postępowaniu zażaleniowym obowiązujące w postępowaniu, którego
          skarga dotyczy. Podstawą procedowania będą więc przepisy kodeksów postępowania
          cywilnego, administracyjnego, karnego, skargowego itp. Sąd rozpoznający skargę
          powinien zawiadomić o toczącym się postępowaniu: Skarb Państwa – prezesa sądu,
          którego skarga dotyczy, doręczając mu odpis skargi. Jeżeli skarga dotyczy
          przewlekłości w sprawie prowadzonej przez komornika sądowego, sąd zawiadamia
          komornika oraz Skarb Państwa – prezesa tego sądu rejonowego, przy którym działa
          komornik, doręczając im odpis skargi. Skarbowi Państwa oraz komornikowi, w
          razie zgłoszenia udziału w sprawie, przysługują prawa strony w zakresie
          rozpoznania skargi. Sąd wydaje orzeczenia w terminie dwóch miesięcy, licząc od
          daty złożenia skargi.

          Od 1 września 2004 r. obowiązuje regulacja prawna umożliwiająca dochodzenie
          odszkodowania za działania władzy. Niezależnie od złożenia skargi na opieszały
          sąd i żądania odpowiedniej sumy pieniężnej od Skarbu Państwa (do 10 tysięcy
          złotych) można złożyć odrębne powództwo w sądzie cywilnym i dochodzić
          naprawienia szkody wynikłej z przewlekłości, po prawomocnym zakończeniu
          postępowania. Podstawą prawną takiego powództwa może być art. 417 kodeksu
          cywilnego, który stanowi, że „Za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem
          działanie lub zani
          • babczyk Re: A gdy sąd robi problem... jak złożyć skargę 22.11.04, 13:21
            lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność
            Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego albo inna osoba prawna
            wykonująca tę władzę na podstawie prawa”. Jeżeli szkoda została wyrządzona
            przez wydanie prawomocnego orzeczenia lub ostatecznej decyzji – można żądać jej
            naprawienia po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu niezgodności tego aktu z
            konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową lub ustawą”.
            Sądowe ABC:
            1) Skarga nie wymaga wypełniania formularza. Można ją napisać na zwykłym
            papierze, ale z zachowaniem wymagań formalnoprawnych, o których wyżej.
            2) Skargę można złożyć w sekretariacie sądu albo w biurze podawczym sądu. W
            każdym przypadku należy upomnieć się o potwierdzenie złożenia pisma.
            3) Jeżeli skarga wszczynająca postępowanie wpłynęła do wydziału, który nie jest
            wyznaczony jako właściwy w sprawie, przewodniczący wydziału – przed nadaniem
            biegu temu pismu – zarządza jego przekazanie do wydziału właściwego.
            4) Do skargi należy dołączyć dowód opłaty sądowej. Opłatę należy uiścić w kasie
            sądu lub przelać na rachunek bankowy sądu, który zwykle podany jest na tablicy
            informacyjnej umieszczonej w holu.
            5) Jeśli skarżący ma wątpliwości co do bezstronności sędziego wchodzącego w
            skład trzyosobowego sądu rozpatrującego skargę (powiązania rodzinne,
            towarzyskie, majątkowe) z niższą, oskarżoną o opieszałość, instancją – może
            żądać wyłączenia takiego sędziego. Wniosek o wyłączenie sędziego należy złożyć
            na piśmie, podając uprawdopodobnienie przyczyny wyłączenia.
            Skarga podlega stałej opłacie w wysokości 100 złotych. W przypadku gdy sąd
            skargę uwzględni – zwróci skarżącemu całą opłatę. W razie odrzucenia skargi –
            opłata przepadnie.
            Sąd, uwzględniając skargę, stwierdza, że w postępowaniu którego skarga dotyczy,
            nastąpiła przewlekłość postępowania. Może też zasądzić – ale na wyraźnie
            żądanie skarżącego – odpowiednią sumę pieniężną w wysokości nieprzekraczającej
            10 tysięcy złotych. W przypadku przyznania odpowiedniej sumy pieniężnej od
            Skarbu Państwa, wypłaty dokona sąd prowadzący postępowanie, ze środków własnych
            tego sądu. W przypadku skargi na przewlekłość postępowania prowadzonego przez
            komornika – sąd może zasądzić odpowiednią kwotę wprost od komornika, także w
            wysokości nieprzekraczającej 10 tysięcy złotych.
            Strona, której skargę uwzględniono, może w odrębnym postępowaniu dochodzić
            naprawienia szkody wynikłej ze stwierdzonej przewlekłości od Skarbu Państwa
            albo solidarnie od Skarbu Państwa i komornika. Należy pamiętać, że także
            strona, która nie wnosiła żadnej skargi na przewlekłość postępowania w
            omawianym tu trybie, może żądać naprawienia szkody, po prawomocnym zakończeniu
            postępowania, w trybie art. 417 kodeksu cywilnego

            PODSTAWA PRAWNA
            • Ustawa z dnia 17 czerwca 2004 r. o skardze na naruszenie prawa strony do
            rozpoznania sprawy w postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki (Dz.U. nr
            179, poz. 1843)• Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania
            cywilnego (Dz.U. nr 43, poz. 296 z późn.zm.)• Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964
            r. – Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).

            Pozdrawiam
      • kaja99 Re: Uczestnictwo we wspólnocie i sprawy sądowe 22.11.04, 13:21
        jefimik napisał:
        > Nie wiem dlaczego właściwym do tej sprawy jest Sąd Okręgowy. Może mi ktos
        > podpowie?

        art. 17.1 kpc
    • serafin666 Re: Uczestnictwo we wspólnocie i sprawy sądowe 22.11.04, 23:12
      dajcie sobie spokój - wpis o uchylenie uchwały wspólnoty = 80 zł ( tresć
      uchwały nie ma znaczenia ) ; Babczyk - proponuję , byś zaczął analizować
      orzecznictwo UE - to pogadamy na poważnie ; pozdrowienia dla wszystkich
      • mieszkanie.i.wspolnota UE a sprawa polska 22.11.04, 23:57
        serafin666 napisał:
        > Babczyk - proponuję , byś zaczął analizować
        > orzecznictwo UE

        A po jaką cholerę?
        Jakie znaczenie może mieć orzecznictwo UE dla rozstrzygania konkretnych spraw
        wspólnot mieszkaniowych w Polsce?
        Chyba że ...
        chyba że polscy sędziowie zapatrzą się na wyroki w Unii z takim samym cielęcym
        zachwytem, z jakim patrzą na wyroki polskiego SN.
      • babczyk Re: Uczestnictwo we wspólnocie i sprawy sądowe 23.11.04, 07:34
        serafin666 napisał:
        > proponuję , byś zaczął analizować orzecznictwo UE - to pogadamy na poważnie

        A może USA i Panamy ?
Pełna wersja