knidyjka
08.11.04, 20:12
mieszkam w bloku czteropiętrowym mającym cztery klatki schodowe.
Każda klatka schodowa to pojedyncza wspólnota mieszkaniowa(czyli cztery
wspólnoty w jednym budynku,na jednej działce).
W każdej klatce jest dziesięć mieszkań,po dwa na każdym piętrze.
Moją wspólnotę tworzą cztery mieszkania komunalne i sześć własnościowych.
Od pewnego czasu otrzymuję dość dziwne rozliczenia za media np.w KWIETNIU
otrzymałam zawiadomienie o rozliczeniu kosztów za CO,z którego wynikało ,że
mam nadpłacone 117 zł z gr i mogę pomniejszyć o tę kwotę najbliższą płatność
za media.
Oczywiście tak zrobiłam(chciałam nadmienić ,że b.skrupulatnie i terminowo
wywiązuję się z wszelkich płatności).
W LIPCU otrzymałam ponownie pismo rozliczające CO za okres jw.,w którym
przyznano się do błędu w rozliczeniach.
Nadpłata wyniosła nie 117 zl,a 6 zł z gr.i jeśli odliczyłam poprzednią kwotę
to różnicę z obecnie naliczoną,mam zwrócić bezzwłocznie.
Trochę mnie to dziwi jak można popełniać takie pomyłki w finansowych
rozliczeniach(takie same zawiadomienia otrzymali lokatorzy i właściciele
wszystkich wspólnot mieszk.na moim osiedlu).
Obecnie otrzymałam podobnie jak wszyscy właściciele w mojej wspólnocie
zawiadomienie o rozliczeniu nieczystości stałych,z którego wynika,że dokonano
rozliczenia wywozu tychże nieczystości za rok... i tu uwaga!...2001,2002,2003
i I pólrocze 2004 r.
Oczywiście nastąpiła niedopłata w wysokości 28,86 x 2os=57,72 zł.,którą
uregulować bezzwłocznie.
Jak możliwe jest dokonanie takiego rozrachunku wstecz? przecież na koniec
każdego roku jest bilans zamykający.
W 2002 r. wykupiłam to mieszkanie i musiałam mieć uregulowane płatności,jak
możliwe jest żądanie płatności za 2001 r.kiedy miałam inny status prawny
będąc najemcą mieszkania,a nie jego właścicielem.
W trzech mieszkaniach własnościowych w mojej wspólnocie opłaty wnosi jeden
zameldowany właściciel,a mieszka w tych mieszkaniach około 5-6 osób,są to
mieszkania wynajmowane.Zarządca o tym wie i przez lata nie reaguje,piszę o
tym ponieważ za wywóz śmieci płaci się od ilości zamieszkujących dany lokal
osób.
Dla potrzeb całego budynku ustawiono trzy wagoniki obok ruchliwej ulicy,gdzie
jeden wagonik przeznaczony jest na śmieci pobliskiego sklepu.
De facto wszystkie wagoniki są najczęściej zapchane skrzynkami i kartonami z
trzech pobliskich sklepów,a niejednokrotnie widzę jak przejeżdzające
samochody osobowe zatrzymują się i kierowca wyskakuje aby wyrzucić worek ze
śmieciami do naszego śmietnika.
Wobec powyższego zastanawiam się,jak zarządca rozlicza ilość moich śmieci?
Może taniej będzie za te 11zł z gr.(tyle płacę mies.)wywieść moje woreczki
raz w miesiącu na wysypisko śmieci taksówką?
Zamiast stresować się tym ,że za kilka lat otrzymam kwit informujące mnie o
zaległościach?
Rozsierdził mnie ten incydent z tymi kwitami okropnie.Nie ma miesiąca żebym
nie otrzymywała takich rozliczeń kilka.
Podejrzewam,że płacimy za tych,którzy nie płacą.
A może się mylę?
Wyprowadzcie mnie z błędu.
Pozdrawiam Szanownych Expertów
Lilka