lazikow
10.11.04, 20:13
Prosze o udzielenie odpowiedzi na następujace zapytanie: Nasza wspólnota
korzysta z ciepła dostarczanego przez ciepłownię.Wykonaliśmy we własnym
zakresie węzeł cieplny z czujnikami elektronicznymi, który w odpowiedni
sposób dozują ciepło. W węźle jest licznik,który jest spisywany przez
pracowników ciepłowni. W ostatnim czasie zaczeliśmy zamykać drzwi od węzła,
gdyż znajdują się tam urządzenia, które można uszkodzić. Pracownik,który
przybył rano spisać licznik nie zastał nikogo z reprezentantów zarządu
wspólnoty i przy pomocy młotka rozwalił kłódkę od drzwi węzła. Stwierdził, że
ma takie prawo, gdyż nie mógł dostać się do węzła, natomiast licznik musiał
zostać spisany właśnie wtedy.Tydzień wcześniej inny pracownik przyszedł w
godzinach popołudniowych i spisał stan licznika w "normalny sposób", tzn nie
uszkadzając kłódki. Na nasze zarzuty ciepłownia odpowiada, że licznik
powinien być przedstawiony do wglądu. Sama ciepłownia twierdzi, że spisuje
stan licznika nawet cztery razy w miesiącu, gdyż takie dyrektywu otrzymuje z
zakładu nadrzędnego a nie może robić tego w godzinach porannych. Wreszcie
moje pytanie: Czy jest to zgodne z prawem ? Czy ciepłownia ma do tego prawo,
przecież żaden pracownik zakładu gazowniczego nie wywarza drzwi domu,
którwego stan licznika nie został podany. Dlaczego nie można robc tego np.
telefonicznie, lub w innej formie ? W czym zakład ciepłowniczy jest tak
specjalny i różny od innych instytucji zaopatrujących nas w media za nasze
pieniądze ?