miejsca parkingowe platne?

23.01.05, 17:56
Zakupilam nowe mieszkanie, na tej samej dzialce wykonawca wyznaczyl miejsca
parkingowe " pod chmurką" i sprzedaje je. Jak to ma sie do wlasnosci dzialki
na ktorej stoi budynek a mieszkancy maja wspolwlasnosc w gruntach? Czy jest
to zgodne z prawem? a co z bezplatnymi miejscami parkingowymi? nie zostaly
one zaplanowane na terenie naszego osiedla, kto nie wykupil miejsca
postojowego lub garazu to nie ma gdzie parkowac!Prosze o rade...gdzie sie
zglosic ewentualne nieprawidlowosci? wykonawca nie reaguje
    • jureka1 Re: miejsca parkingowe platne? 24.01.05, 17:04
      Na moim osiedlu jest podobnie, wydaje mi się że nie można sprzedać miejsca
      parkingowego, z tego powodu iż nie ma możliwości wydzielenia go z
      nieruchomości wspólnej. Wiem że na osiedlu, gdzie niedawno kupiłem
      mieszkanie, parkują tylko ci co mają wykupione miejsca. Ja nie mam samochodu
      więc mnie to nie dotyczy no i nie zapłaciłbym 7000PLN za prawo do parkowania.
      A co do wjazdu na osiedle - wydaje mi się że nie można mieszkańcom zakazać
      wjazdu na własne podwórko
      • krewetka Re: miejsca parkingowe platne? 24.01.05, 18:02
        u nas na osiedlu sa tylko miejsca parkingowe platne i garaze, nie ma
        ogolnodostepnego parkingu np dla gosci, osiedle jest ogrodzone, czy to jest
        zgodne z prawem? czy inwestor nie ma obowiazku zapewnic bezplatnego parkingu?
        • mcsimus1 Re: miejsca parkingowe platne? 24.01.05, 21:13
          Temat ostatnio bardzo aktualny. Niestety pokazuje, że my Polacy poza krótkimi
          narodowymi zrywami, w których zresztą i tak brali udział nieszczęśliwie naiwni
          patrioci jesteśmy żywym przykładem Sienkiewiczowskiej wypowiedzi włożonej w usta
          Księcia Radziwiła ...
          • roman46 Re: miejsca parkingowe platne? 31.01.05, 14:38
            Podziele sie doswiadczeniami w naszej wspólnocie.Mieszkamy na teren ogrodzionym
            z garazami pod budynkiem. Na terenie posesji znajduje sie niewielki parking-
            tj. na części wspólnej.Po zasiedleniu budynku, okazało sie, że są mieszkańcy
            dysponujacy 2-3 samochodami w rodzinie zajmowali parking, uniemozliwiajac innym
            korzystanie z niego. Było wiele zamieszania, kłótni. Najwiecej sporów dot.
            tego, kto ma ponosić koszty utrzymywania i remontowania tej części wspólnej.
            Właściciele garaży nie chcieli partycypować w kosztach, uważajac iz nie uzywaja
            parkingu, takie stanowisko zajmowali także właściciele bez samochodów i ci
            którzy nie mogli korzystać z tych miejsc.
            W koncu rozwiązano ten problem w ten sposób; wyznaczono miejsca postojowe na
            parkingu. Właściciele garaży wyrazili zgode nie zajmowania miejsc parkingowych.
            Miejsca przyznano właścicielom samochodow- 1 miejsce na jedno mieszkanie.
            Ustalono miesieczna opłate za miejsce /na fundusz remontowy/, pozostałe miejsca
            rozdzielono w formie licytacji. Kto wylicytował najwyzszą kwote miesieczną za
            konkretne miejsce temu je przyznawano . Ta procedura licytacji powtarzana jest
            co 12 miesiecy. Oczywiście to wszystko zatwierdzone zostało uchwałą
            włascicieli. Dzisjaj jest spokój i wszyscy są pogodzeni.
            Goście , właściciele większej liczby samochodów parkuja poza posesja i nikt o
            to nie ma prtetensji.
            Podaje ten przykład po to by uzmysłowić wszystkim, którzy nie godza się na
            wykupienie miejsca, ile póżniej stwarza to problemów. Ktoś musi utrzymywać,
            remontować ten kawałek ziemi.Ci co nie używaja samochodów nie chcą płacić za
            posiadaczy samochodów, gosci itd. U nas udało sie to załagodzic, choć uważamy -
            że gdyby miejsca parkingowe były sprzedawane z mieszkaniami, zaoszczędziłoby to
            wiele nieporozumień, przykrych sytuacji, kłótni sąsiedzkich.
            • krewetka Re: miejsca parkingowe platne? 22.02.05, 12:29
              u nas sprawa wyglada nastepujaco: na osiedlu jest 6 bloków( z garazami na
              parterze), kazdy ma wydzielona swoja działke z okreslona liczba miejsc
              parkingowych, miejsc i garazy jest tylko tyle ile mieszkan,w akcie not jest
              wskazane miejsce parkingowe, jest to jednorazowa oplata..., poza tymi miejsacmi
              nie ma juz miejsca gdzie parkowac, rowniez przed wjazdem na osiedle nie ma
              takiej mozliwosci gdyz droga do osiedla jest ogrodzona przez sasiadów działek
              obok, problem zaczyna sie pojawiac, gdyz ktos chce przyjechac i niestety nie ma
              gdzie zaparkowac...nie mowie juz o placu zabaw , ktorego nie ma
              • krewetka Re: miejsca parkingowe platne? 02.04.05, 10:43
                do góry :)
    • serafin666 Re: miejsca parkingowe platne? 02.04.05, 10:51
      wspólnocie romana46 gratuluję zdrowego rozsądku
      • jureka1 Re: miejsca parkingowe platne? 12.04.05, 11:02
        Wynajm miejsc parkingowych tym którzy zapłacą najwięcej ok pod warunkiem że
        pieniądze idą na konto wspólnoty. A co zrobić gdy deweloper sprzeał miejsca
        parkingowe? Wspólnota z tego nic nie ma, ci co kupili mają gdzie parkować, ci
        co nie kupili mają ograniczony dostęp do nieruchomości wspólnej którą jest
        parking (nie można go wydzielić z całości). I tu rodzi sie pytanie: czy
        deweloper może sprzedać miejsca parkingowe będące częścią nieruchomości?
Pełna wersja