lepsza spółdzielnia niż byle jaka wspólnota!!!!!!!

17.02.05, 17:55
porównałam ostatnio rachunki kolegi, który ma mieszkanie własnościowe w
spółdzielni, czynsz za 47 metrowe mieszkanie wynosi 357,85 pln w ocieplonym
bloku z odmalowanymi klatkami i z domofonem za 2 osoby. Ja za mieszkanie o
pow. 36 metrów zarządzanym przez wspólnotę w obskórnym bloku bez domofonu
płacę 359,90, i gdzie tu logika? ktoś kto ma więcej metrów płaci mniej? Moja
wspólnota jest byle jaka, jak znam życie pewnie budynku nie ociepli,
Na koniec głupie pytanie, ale , czy jeśli mieszkańcy wspólnoty wyrażą zgodę
czy można dołączyć siędo jakiejś spółdzielni? Bo muszę przyznać, że mam dość
mieszkania w takim bloku
pozdrawiam
    • inga2 Re: lepsza spółdzielnia niż byle jaka wspólnota!! 17.02.05, 18:11
      Ja tez mieszkam w bloku ,ktorym zarzadza wspolnota mieszkaniowaplace za
      mieszkanie 56m2-530 zl.Moja kolezanka ma mieszkanie spoldzielcze wlasnosciowe i
      placi 360zl.Z tego wynka ze mieszkania spoldzielcze wlasnosciowe maja tansze
      czynsze.Bo ja place dodatkowo 162zl na koszty zarzadu.Tego nie placa w
      spoldzielniach.
    • asam11 Re: lepsza spółdzielnia niż byle jaka wspólnota!! 17.02.05, 18:16
      sztefania napisała:

      > porównałam ostatnio rachunki kolegi, który ma mieszkanie własnościowe w
      > spółdzielni, czynsz za 47 metrowe mieszkanie wynosi 357,85 pln w ocieplonym
      > bloku z odmalowanymi klatkami i z domofonem za 2 osoby. Ja za mieszkanie o
      > pow. 36 metrów zarządzanym przez wspólnotę w obskórnym bloku bez domofonu
      > płacę 359,90, i gdzie tu logika? ktoś kto ma więcej metrów płaci mniej? Moja
      > wspólnota jest byle jaka, jak znam życie pewnie budynku nie ociepli,

      Nie zamierzam nikogo przekonywać o wyższości Swląt Wielkiej Nocy ... ale
      przestrzegam przed wyciąganiem pochopnych wniosków. Sądżę, że logiczne jest, że
      w budynku, który wymaga remontu opłaty są wyższe niż w takim, w którym remonty
      już wykonano. Szczególnie dla budynków wspólnot. Odmienna specyfika spółdzielni
      i współnot nie pozwala na proste porównania.
      A w ogóle to jeteś najemcą czy właścicielem? Jeśli właścicielem lokalu to
      bierzesz udział w zarządzaniu czy chcesz czy nie, zainteresuj się na co idą
      pieniądze.

      > Na koniec głupie pytanie, ale , czy jeśli mieszkańcy wspólnoty wyrażą zgodę
      > czy można dołączyć siędo jakiejś spółdzielni? Bo muszę przyznać, że mam dość
      > mieszkania w takim bloku
      Mieszkańcy wspólnoty nie muszą wyrazić zgody. Zbywasz swoje mieszkanie wraz z
      udziałem w części wspólnej, nabywasz mieszkanie spółdzielcze i zapisujesz się
      do spółdzielni. W ten sposób zaspokoisz niechęć do "mieszkania w takim bloku".
      • sztefania Re: lepsza spółdzielnia niż byle jaka wspólnota!! 17.02.05, 18:30
        wiesz to nie jest takie proste, tu nie chodzi o sprzedaż mieszkania, ale o sam
        fakt, że w spółódzielniach jest lepiej, wszystkie bloki spółdzielcze jakie znam
        są czyste i zadbane, tak btw, bloki spółdzilni też były remontowane, ale
        podejrzewam, że spółdzielcy ich kosztów nie ponosili. Jestem włąscicielem,
        regularnie uczęszczam na bezsensowne zebrania w czasie których siędowiaduję, że
        wspólnota nie ma pieniędzy ani na ocieplenie budynku, ani na odnowienie klatek
        ani wind niszczonych przez bandy gównażerii (przepraszam za ostracyzm)
        pozdrawiam
        • asam11 Re: lepsza spółdzielnia niż byle jaka wspólnota!! 17.02.05, 18:37
          sztefania napisała:

          > wiesz to nie jest takie proste, tu nie chodzi o sprzedaż mieszkania, ale o
          sam
          > fakt, że w spółódzielniach jest lepiej, wszystkie bloki spółdzielcze jakie
          znam
          >
          > są czyste i zadbane, tak btw, bloki spółdzilni też były remontowane, ale
          > podejrzewam, że spółdzielcy ich kosztów nie ponosili. Jestem włąscicielem,
          > regularnie uczęszczam na bezsensowne zebrania w czasie których siędowiaduję,
          że
          >
          > wspólnota nie ma pieniędzy ani na ocieplenie budynku, ani na odnowienie
          klatek
          > ani wind niszczonych przez bandy gównażerii (przepraszam za ostracyzm)

          Wszystko rozumiem ale bez zbycia mieszkania ze wspólnoty nie wystąpisz.
          pozdr
          • sztefania Re: lepsza spółdzielnia niż byle jaka wspólnota!! 17.02.05, 18:44
            wszystko świetnie, tylko dlaczego wciąż ukazuje sięwyższość wspólnot nad
            spółdzielnniami jak jest odwrotnie?. Co do pozbycia się członkostwa we
            wspólnocie:"niech no ja tylko spłacę kredyt.....:-)))) pozdrawiam
            • wladek.bacz Re: lepsza spółdzielnia niż byle jaka wspólnota!! 17.02.05, 21:01
              Witam. Uważam, że wspólnoty mimo wszystko mają dużą przewagę nad spódzielniami.
              W Koszalinie wielu mieszkańców spódzielni mieszkaniowych chciałoby tworzyć
              wspólnoty lecz przy tym prawie spódzielczym jest to niemal niemożliwe.
              Zapraszam Panią Stefanię na osiedle Północ w Koszalinie, a przekona się jak
              mogą wyglądać budynki wspólnot mieszkaniowych. Gdyby administrator tego forum
              stworzył odpowiednie warunki, to można byłoby pokazać zdjęcia budynków wspólnot
              i przekonać wątpiących.
    • serafin666 Re: bzdury do kwadratu 17.02.05, 22:21
      jak czytam te bzdury - to mi się robi Was po prostu żal ; podaję dane na rok
      2005 , z 3 wspólnot ( normalny standard , c.o. , ) :
      1. 43,54 m2 , 2 osoby , cała zaliczka = 343,15 zł , w tym F.R. = 80,55 zł ,
      w tym budynku w planie gosp. rezerwa na nieterminowe zaliczki = 6.000 zł
      2. 46,50 m2 , 2 osoby , cała zaliczka = 269,45 zł , w tym F.R. = 30,23 zł
      3. 50,66 m2 , 2 osoby , cała zaliczka = 270,76 zł , w tym F.R. = 30,40 zł , w
      tym budynku winda i hydrofornia ;

      ktoś Was musi nieźle skubać , bez pozdrowień
      • sztefania Re: bzdury do kwadratu 18.02.05, 08:03
        Szanowny Pani, a czy możesz mi powiedzieć w jakiej częsci Warszawy mają miejsce
        tak niskie koszty czynszów? i Jak to zrobiliście?
        Będę wdzieczna za odpowiedź, mimo, że nie pozdrawiasz nikogo
        pozdrawiam
        • agata203 Re: bzdury do kwadratu ....c.d. 18.02.05, 08:44
          Koszty w naszej wspólnocie (potrzeb jak wszędzie mnóstwo, ale klatka
          wymalowana, okna i drzwi wymienione, opłaty eksploatacyjne bez zaległości) to
          np:
          1) 52 m2 (2 osoby ryczałt wody)- 350 zł w tym 79 zł fund. rem.
          2) 53 m2 (2 osoby liczniki)- 328 zł w tym f. rem. prawie j.w.
          3) 45 m2 (3 osoby liczniki)- 289 zł w tym f. rem. 68 zł,
          a na spółdzielnię bym się nie zamieniła.

          Ciekawe są takie porównania!
          Pozdrawiam
      • kaja99 Re: bzdury do kwadratu a może do sześcianu? 18.02.05, 10:04
        serafin666 napisał:

        > jak czytam te bzdury - to mi się robi Was po prostu żal

        Rozumiem, że niktórzy muszą (inaczej się uduszą?) chwalić się, tylko że już w
        podstawówce uczą, że dla porównania potrzebny wspólny mianownik (w tym
        przypadku warunki).

        Chodzi o licytację?
        40 m2, 2 osoby na stałe zamieszkujące, z ciepłą i zimą wodą, co, funduszem
        remontowym - zal.163 zł w 2004 r (po rozliczeniu niewielka nadpłata). Tylko ,
        jaki z tego wniosek da się wyciągnać nie znając konkretów?



        • dozorca1 Re: bzdury do kwadratu a może do sześcianu? 18.02.05, 10:19
          Poza tym to nie Warszawa....

          A tak w ogóle całe to porównanie spółdzielnia - wspólnota wymaga sprowadzenia
          do wspólnego mianownika. Np. ja mieszkam w spółdzielczym lokalu i mam
          sprzątane na mokro raz na miesiąc, a może rzadziej. We wspólnotach mam
          sprzątanie "na mokro" codziennie, odśnieżanie non-stop itp. Może to tylko
          drobne przykłady, ale czy warto kogoś przekonywać do - wydawałoby się -
          oczywistych rzeczy ? Niech zwolennicy spółdzielni żyją w przekonaniu, że jest
          dobrze ale nie beznadziejnie. Ważny jest komfort psychiczny.
          • mafila Re: bzdury do kwadratu a może do sześcianu? 03.03.05, 20:32
            A ja mieszkam we wspólnocie (29 m2 - 200 + 20 F.R) - na mokro mam sprzątane jak
            sobie posprzątam sama (na 8 mieszkań na piętrze sprzątają 2 osoby), o
            odśnieżaniu nie ma co marzyć, nawet o posypaniu piaskiem - przecież piaskownica
            jest zasypana śniegiem! Na kortarzu kołchoz - w dzień żłobek i przedszkole,
            bo "dzieci muszą się gdzieś bawić", palarnia, bo mamusie dzieci pilnują i przy
            okazji plotkują i śmiecą na równi ze swoimi pociechami. Od wieczora do prawie
            rana rozrywkowa młodzież koło moich drzwi ma swój club, po zmroku strach
            wychylić się zza drzwi. A ja rano sprzątam butelki i puszki. Policji to nie
            obchodzi, do dorosłych mniej dociera niż do ich dzieci (te upomniane są trochę
            ciszej), wszyscy się mnie czepiają, że sprowadziła się nowa i nowe porządki
            chce wprowadzić... To chyba wina mentalności ludzkiej, czy to w spułdzielni czy
            we wspólnocie
            • mafila Re: bzdury do kwadratu a może do sześcianu? 03.03.05, 20:45
              spółdzielni.... wybaczcie, jak myślę o tej wspólnocie i zarządzie (nie do
              ruszenia) to złość mi umysł przyćmiewa...
      • ulot Re: bzdury do kwadratu 18.02.05, 12:56
        Witam.
        Jestem w szoku. Co składa się na pojęcie "cała zaliczka"
        • gawlik.marcin Re: bzdury do kwadratu 18.02.05, 15:45
          lepsza dobra wspolnota niz zla spoldzielnia:)
          • dozorca1 Re: bzdury do kwadratu 18.02.05, 16:27
            no i lepiej być młodym i zdrowym, niż starym i chorym
          • babczyk Re: bzdury do kwadratu 20.02.05, 14:59
            gawlik.marcin napisał:

            > lepsza dobra wspolnota niz zla spoldzielnia:)

            Nie ma lepszych wspólnot czy też złych spółdzielni.

            Wszystko zależy od ludzi którzy nimi zarządzają. Jedni liczą każdy wydany grosz
            a drudzy,lepiej machnąc ręką.

            Pozdrawiam.
            • mieszkanie.i.wspolnota O wyższości świąt ... 20.02.05, 15:38
              babczyk napisał:
              > Nie ma lepszych wspólnot czy też złych spółdzielni.
              > Wszystko zależy od ludzi którzy nimi zarządzają. Jedni liczą każdy wydany
              > grosz, a drudzy,lepiej machnąc ręką.

              Też tak myślę.
              Cała ta debata - bez uwzględnienia uwagi babczyka - jest tyleż warta, co
              dyskusja o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad świętami Wielkiej Nocy (albo
              odwrotnie)
              • babczyk Re: O wyższości świąt ... 20.02.05, 17:28
                Jeżeli ktoś z właścicieli tego nie zrozumiał, mie ma o czym godać.

                Jeżeli się nie szanuje siebie, nie szanuje się nikogo.

                I dajcie sobie spokój, bo jest to debata o wyższości świąt Bożego Narodzenia
                nad świętami Wielkiej Nocy (albo odwrotnie)

                Pozdrowienia.
    • lesjus Re: lepsza spółdzielnia niż byle jaka wspólnota!! 18.02.05, 20:15
      jeżeli jesteś właścicielem lokalu we wspólnocie to masz duży wpływ na wysokość
      zaliczek, bo może nie zdajesz sobie sprawy, ale decydujesz wraz z innymi
      właścicielami o kosztach i sposobie ich pokrywania. W spółdzielni praktycznie
      jej członek nie ma nic do gadania w kwestii opłat i kosztów. Niestety większość
      właścicieli nie w pełni rozumie co to jest wspólnota!!! I utożsamia ją z
      zarządem spółdzielni. To nie wspólnota ustala wysokość opłat, lecz jej
      członkowie - właściciele lokali. Ale zamiast aktywnie uczestniczyć w
      zarządzaniu nieruchomością wspólną (do czego zobowiązuje UWL) łatwiej jest
      krytykować i udawać, że nie wiadomo skąd biorą się wysoki zaliczki. Trzeba
      uczestniczyć aktywnie w zebraniach wspólnoty i nie dać się sprowokować do
      dyskusji o niebieskich migdałach lecz sprowadzać dyskusje na istotne dla
      wspólnoty zagadnienia. Pozdrawiam
    • serafin666 Re: lepsza spółdzielnia niż byle jaka wspólnota!! 18.02.05, 22:57
      odpowiadam ULOTOWI : cała zaliczka = koszty zarządu ( w tym F.R. ) , co , woda
      i ścieki , wywóz śmieci ; w tych 3 opisanych przeze mnie wspólnotach przy 100%
      zapłaconych zaliczkach roczny zwrot wynosi przeciętnie około 5 zł/m2 (
      wypłacany gotówką w końcu stycznia roku następnego )
      • sivyy Re: lepsza spółdzielnia niż byle jaka wspólnota!! 20.02.05, 11:31
        Jak mozecie porownywac wysokość zaliczek, jeśli nie podajecie praktycznie
        zadnych konkretow...
        Jaka stawka na f.r (w zaleznosci od stanu budynku), jakie srednie zuzycie wody
        na 1 osobę, jak czeste sprzatanie klatek, odsniezanie, czy placicie za windy,
        jak duza jest czesc wspolna budynku (wpływ na np. koszt energii elektrycznej i
        ogrzania klatek - dla przykladu znam developera ktory tak wybudowal blok, ze
        roczne straty ciepla ktore ucieka przez zla izolacje wynoszą ok 40%), czy
        placicie za ochrone, miejsca garazowe, ile i za jakie konserwacje (w bloku z
        windami na pewno bedzie wiecej), wydatki nieprzewidziane, jaki jest stan
        techniczny budynku (co wiaze sie np. z czestszymi awariami czy koniecznoscia
        czestszej konserwacji)...?

        Przeciez na corocznym zebraniu wlascicieli wszystkie koszty sa rozliczane, wiec
        kazdy moze sprawdzic na co ida i w jakiej ilosci jego pieniadze.

        pozdrawiam
    • dozorca1 Re: lepsza spółdzielnia niż byle jaka wspólnota!! 20.02.05, 17:37
      może wystarczy już tego bicia piany ?
      • babczyk Re: lepsza spółdzielnia niż byle jaka wspólnota!! 20.02.05, 18:05
        Zależy kto i dla kogo bije tę pianę.

        Takie sa fakty.

        babczyk.
        • dozorca1 Re: lepsza spółdzielnia niż byle jaka wspólnota!! 20.02.05, 18:41
          babczyk napisał:

          > Zależy kto i dla kogo bije tę pianę.
          >
          > Takie sa fakty.
          >
          > babczyk.



          właśnie o to chodzi, że nikt i dla nikogo. Nie szkoda energi ?
          • babczyk Re: lepsza spółdzielnia niż byle jaka wspólnota!! 20.02.05, 18:47
            dozorca1 napisał:

            > babczyk napisał:
            >
            > > Zależy kto i dla kogo bije tę pianę.
            > >
            > > Takie sa fakty.
            > > babczyk.
            >
            właśnie o to chodzi, że nikt i dla nikogo. Nie szkoda energi ?

            To po co to forum. Załużmy, że tu nie ma babczyka .

            I jest jakis XXX

            I co w tedy.

            babczyk

            • dozorca1 Re: lepsza spółdzielnia niż byle jaka wspólnota!! 20.02.05, 19:06
              tu nie chodzi o to czy jest na tym forum babczyk, czy go nie ma. Chodzi o to,
              jak wielu dyskutantów wcześniej stwierdziło, że jest to dyskusja o wyższości
              jednych świąt nad drugimi.
              Takie dyskusje prowadził niejaki prof. Stanisławski (nota bene mój ukochany
              podopieczny z jednej ze wspólnot).
              • babczyk Re: lepsza spółdzielnia niż byle jaka wspólnota!! 20.02.05, 19:12
                Brawo, kurcze nareszcie nadajmy na jednej fali.

                Mam tylko dobre zdanie o paru fachoecach. I niech tak pozostanie.
                A o reszcie nie mysle i nie chcę obrażać . Mają prawie takie same numery i
                mniemanie jak zarządcao nr.443 z Tarnowskich Gór.
              • mieszkanie.i.wspolnota Re: lepsza spółdzielnia niż byle jaka wspólnota!! 21.02.05, 01:22
                dozorca1 napisał:
                > tu nie chodzi o to czy jest na tym forum babczyk, czy go nie ma. Chodzi o to,
                > jak wielu dyskutantów wcześniej stwierdziło, że jest to dyskusja o wyższości
                > jednych świąt nad drugimi.
                > Takie dyskusje prowadził niejaki prof. Stanisławski (nota bene mój ukochany
                > podopieczny z jednej ze wspólnot).

                Cholera, świat jest mały.
                Janek był moim kolegą na I roku filozofii. Potem gdzieś zniknął, jak się
                później okazało z pożytkiem dla nas wszystkich a pewnie i dla siebie.
                Proszę go pozdrowić przy okazji, choć wątpię, czy mnie pamięta.
                • dozorca1 Re: lepsza spółdzielnia niż byle jaka wspólnota!! 21.02.05, 10:55

                  > Cholera, świat jest mały.
                  > Janek był moim kolegą na I roku filozofii. Potem gdzieś zniknął, jak się
                  > później okazało z pożytkiem dla nas wszystkich a pewnie i dla siebie.
                  > Proszę go pozdrowić przy okazji, choć wątpię, czy mnie pamięta.


                  Niestety, to było parę lat temu, już nie zajmuję się ul. Hożą. Przesympatyczny
                  człowiek, ale nieco roztargniony lub ma już kłopoty z pamięcią. Zawsze coś
                  zostawiał u mnie.
                  Miał taki fajny tekst: " Wczoraj Otwock, dziś... , a jutro wkraczamy do Hradec
                  Kralove !(już nie pamiętam co to było, to pośrodku. Ale to była jego odpowiedź
                  jak naszą Solidarność i nas Polaków "rozszyfrowała" gazeta czeska Rude Prawo.
                  Pamięta Pan ?). Szkoda, że tego tekstu nie zostawił....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja