aska_30
23.02.05, 15:43
Problem polega na tym, że w budynku, w ktorym mieszkam (chodzi o mieszkanie
komunalne) jest wykupione 1 mieszkanie. Z powodu tego mamy wielkie problemy z
doproszeniem się od administracji jakichkolwiek remontów, ponieważ twierdzą,
że u nas jest "WSPÓLNOTA MIESZKANIOWA" (na 12 mieszkań 1 wykupione). Pani,
ktora ma własnosciowe mieszkanie twierdzi, że płaci na fundusz remontowy i
wyraża zgode na wszelkiego rodzaju remonty, natomiast administracja twierdzi
dokładnie co innego, i że pieniądze z funduszu nie starczaja na pokrycie
jakichkolwiek kosztów. I kółko sie zamyka. Sprawa wygląda tak, że klatka nie
była remontowana od 35 lat, poręcze na schodach same wypadają ze starosci i
zniszczenia, okna spruchniałe wypaczone niedomykające sie i popękane szyby.
Klatka nieogrzewana, przez co przy mrozach zamarzają rury. Jakiekolwiek nasze
interwencje w administraji spełzają na niczym twierdzą, że nie mają
pieniędzy, że mamy wspólnote i to nie takie proste bo Pani sie na nic nie
zgadza a tak w ogóle to nasza klatka nie wymaga natychmiastowego remontu bo
lokatorzy o nia dbają (RĘCE OPADAJĄ). PROSZE PORADZCIE CO MOZNA W TEJ
SYTUACJI ZROBIĆ DO KOGO SIĘ ODWOŁAĆ I NA JAKIE USTAWY SIĘ POWOŁYWAĆ. Bo nie
może być tak aby 11 rodzin było uzależnione od 1!!! Z góry dziękuje za pomoc
i jakąkolwiek podpowiedz.