Mam DUŻY problem!!!!

23.02.05, 15:43
Problem polega na tym, że w budynku, w ktorym mieszkam (chodzi o mieszkanie
komunalne) jest wykupione 1 mieszkanie. Z powodu tego mamy wielkie problemy z
doproszeniem się od administracji jakichkolwiek remontów, ponieważ twierdzą,
że u nas jest "WSPÓLNOTA MIESZKANIOWA" (na 12 mieszkań 1 wykupione). Pani,
ktora ma własnosciowe mieszkanie twierdzi, że płaci na fundusz remontowy i
wyraża zgode na wszelkiego rodzaju remonty, natomiast administracja twierdzi
dokładnie co innego, i że pieniądze z funduszu nie starczaja na pokrycie
jakichkolwiek kosztów. I kółko sie zamyka. Sprawa wygląda tak, że klatka nie
była remontowana od 35 lat, poręcze na schodach same wypadają ze starosci i
zniszczenia, okna spruchniałe wypaczone niedomykające sie i popękane szyby.
Klatka nieogrzewana, przez co przy mrozach zamarzają rury. Jakiekolwiek nasze
interwencje w administraji spełzają na niczym twierdzą, że nie mają
pieniędzy, że mamy wspólnote i to nie takie proste bo Pani sie na nic nie
zgadza a tak w ogóle to nasza klatka nie wymaga natychmiastowego remontu bo
lokatorzy o nia dbają (RĘCE OPADAJĄ). PROSZE PORADZCIE CO MOZNA W TEJ
SYTUACJI ZROBIĆ DO KOGO SIĘ ODWOŁAĆ I NA JAKIE USTAWY SIĘ POWOŁYWAĆ. Bo nie
może być tak aby 11 rodzin było uzależnione od 1!!! Z góry dziękuje za pomoc
i jakąkolwiek podpowiedz.
    • sdkfz1 Re: Mam DUŻY problem!!!! 23.02.05, 17:55
      Witam,
      Ponieważ jesteś najemcą, twoją sytuację reguluje ustawa z dnia 21.06.2001 r. o
      ochronie praw lokatorów,... - art. 6a ust.3:

      Do obowiązków wynajmującego należy w szczególności:
      1) utrzymanie w należytym stanie, porządku i czystości pomieszczeń i urządzeń
      budynku, służących do wspólnego użytku mieszkańców, oraz jego otoczenia,
      2) dokonywanie napraw budynku, jego pomieszczeń i urządzeń, o których mowa w
      pkt 1, oraz przywrócenie poprzedniego stanu budynku uszkodzonego, niezależnie
      od przyczyn, z tym że najemcę obciąża obowiązek pokrycia strat powstałych z
      jego winy,

      Trochę się to komplikuje w przypadku wspólnoty, ale nie w twojej sytuacji, bo
      administracja wciska ci ciemnoty - ma większość i może podejmować uchwały jakie
      chce. Pewno nie ma kasy lub nie chce jej wydawać na ten konkretny budynek.

      Możesz ewentualnie powołać się na art. 664 § 1 KC: Jeżeli rzecz najęta ma wady,
      które ograniczają jej przydatność do umówionego użytku, najemca może żądać
      odpowiedniego obniżenia czynszu za czas trwania wad.
      § 3 Roszczenie o obniżenie czynszu z powodu wad rzeczy najętej, jak również
      uprawnienie do niezwłocznego wypowiedzenia najmu nie przysługuje najemcy,
      jeżeli w chwili zawarcia umowy wiedział o wadach.

      Wprawdzie przepis stanowi o wadach rzeczy najętej, czyli o wadach lokalu, ale
      wydaje mi się, że lokal ten nie wisi przecież w próżni, a korzystanie z niego
      połączone z całą "infrastrukturą" budynku. Co do przydatności, nie chodzi tu
      chyba tylko o samą funkcjonalnośc, ale też o estetykę, itp., sprawiającą że
      się "dobrze" mieszka, co jest celem najmu lokalu mieskzalnego, w ramach
      zaspokajania własnych potrzeb mieszkaniowych.

      Jak to w praktyce przeprowadzić, nie wiem - nie zetknąłem się z tym. Raczej nie
      proponowałbym samodzielnie obniżać czynsz, bo jak się okaże, że obniżyliście
      sobie za dużo to dojdą odstki, ew. wypowiedzenie umowy z tytułu niepłacenia.
      Może wezwanie do obniżenia (wskazanie kwoty), potem pozew o ustalenie, że
      przysługuje wam obniżenie czynszu o x zł.

      Już tak na marginesie można też wskazać art. 663KC: Jeżeli w czasie trwania
      najmu rzecz wymaga napraw, które obciążają wynajmującego, a bez których rzecz
      nie jest przydatna do umówionego użytku, najemca może wyznaczyć wynajmującemu
      odpowiedni termin do wykonania napraw. Po bezskutecznym upływie wyznaczonego
      terminu najemca może dokonać koniecznych napraw na koszt wynajmującego.
      No ale na to trzeba mieć kasę z góry.

      pzdr.
      sdkz1
      • aska_30 Re: Mam DUŻY problem!!!! 24.02.05, 17:06
        Jeśli chodzi o art. 663KC to juz to przerabialiśmy z administracją. Kiedy się
        wprowadzilismy do tego budynku 8 lat temu chcieliśmy z sąsiadami sami!
        pomalowac klatke schodową i pytaliśmy się czy zgodzą sie nam zwrocić koszty
        chociaż za materiał tj.farby, lakiery itp. to nietylko nam odmówili zwrotu
        kosztów ale wręcz zabronili tego remontu. Co do wymiany okna stwierdzili, że
        cyt:"naprawa drobmnej stolarki należy do obowiązków lokatora"(czasami nie wiem
        czy śmiać się czy płakać). Co do obowiązków lokatorów musze przyznać, że aż
        zabardzo dbamy o naszą klatke gdyż zawsze w uzasadnieniach jest napisane, że
        klatka jest zadbana i nie wymaga remontu:)
    • seew Re: Mam DUŻY problem!!!! 23.02.05, 23:09
      ciężka sprawa. Zapewne gmina ma większość i to ponad 80 %. Trzeba namówić
      panią, która wykupiła lokal by złożyła do gminy wnioski o poddanie pod
      głosowania uchwał o :
      1. wyborze zarządu wspólnoty ( niech kandydauje, nie wybiorą jej to niech
      wybiorą kogo chcą ale będzie konkretny adresat skarg) Teraz zapewne jest tylko
      zarządca nie ma zarządu.
      2. uchwaleniu wpłat na fundusz remontowy w kwocie która pozwoli na konieczne
      remontny, trzeba policzyć ile. Wpłaty rozłożą się według udziałów więc pani
      zapłaci tylko swoją część a resztę gmina.
      3. O planie remontów z środkó funduszu remontowego: malowanie , instalacje, co
      tam trzeba.
      Jeśli uchwały 2 i 3 przepadną większością głosów gminy to pani zaskarża do sądu
      wspólnotę o niepodjęcie tych uchwał. I przedstawia sądowi argumenty że remonty
      konieczne a gmina się miga i wykorzystuje większość. Opłata za taki pozew to
      tylko 80 zł. Sąd nakaże podjęcie uchwały. Gmina musi wówczas płacić i
      remontować.
      Poza tym pani właścicielka ma prawo żądać wszystkich dokumentów dotyczących
      wspólnoty: wyciągi bankowe, księgowość , umowy- wszystko ! na podstawie ustawy
      o własności lokali. NIech idzie do gminy i żąda. Niech przeszkadza, zaskarża.
      W niej nadzieja bowiem ona jest właścicielką i ma prawa. Niestety najemcy nie,
      choć droga proponowana powyżej w poście również jest dobra.
    • serafin666 Re: Mam DUŻY problem!!!! 23.02.05, 23:36
      uprzejmie proszę nowych bywalców tego forum , by nie wprowadzali w błąd innych
      uczestników ; cytuję wyrok :
      Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 lutego 2002 r. ( N I CKN 489/00 , OSNC
      2002/12/157 )
      Przepisy ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali regulujące zarząd
      nieruchomością wspólną nie przewidują możliwości zobowiązania przez
      sąd wspólnoty mieszkaniowej do podjęcia uchwały o określonej treści .
      • seew Re: Mam DUŻY problem!!!! 24.02.05, 02:03
        chylę, czoła, dostosuję się do prośby.
        znałem przypadki zaskarżania niepodjęcia uchwał, nie znałem wyroku SN.
        Ale się zapędziłem trochę bo miałem na myśli art. 24 uwl.

        Można też tak:
        1. przedkładać zarządcy projekty uchwał do głosowania
        2. zaskarżyć uchwałę o planie gospodarczym, który nie przewiduje funduszu
        remontowego
        3. wystąpić do sądu o zarządcę przymusowego wg art 26- to może zrobić pani
        właścicielka. Sądzę, że nie ma wspólnota zarządu na pewno- to wystarczy jako
        powód wniosku.
        • aska_30 Re: Mam DUŻY problem!!!! 24.02.05, 16:47
          Tak tylko co zrobić kiedy jedyny członek tzw "wspólnoty mieszkaniowej" jest
          niedołężny i nie mieszka w tym mieszkaniu od dłuższego czasu i nie ma z nim
          kontaktu?
    • mieszkanie.i.wspolnota Re: Mam DUŻY problem!!!! 24.02.05, 01:06
      aska_30 napisała:
      NA JAKIE USTAWY SIĘ POWOŁYWAĆ ?

      Na ustawę o ochronie praw lokatorów.
      Lokatorzy mają prawo domagać się - nie od właścicielki prywatnej, ale od tego,
      od kogo wynajmują mieszkania, czyli od gminy - aby budynek był utrzymany w
      należytym stanie. Jak gmina to załatwi i rozliczy z właścicielką prywatną - to
      ICH sprawa i nie musicie tym się zajmować. PŁACICIE gminie - a to daje prawo do
      WYMAGANIA od gminy.
      • aska_30 Re: Mam DUŻY problem!!!! 24.02.05, 16:43
        Zgadza się, że mamy prawo domagać się tego i robimy to poprzez nieustanne
        składanie pism do administraci, ale kończy się to tylko na tym, że
        administracja odpisuje nam odmownie tłumacząc się tym, że np spruchniałe i
        wypaczone okna z popękanymi szybami(ciekawostka okna te mają 98 lat tyle ile
        budynek)są w dobrym:) stanie i nie wymagaja natychmiastowej wymiany. To tylko
        jedno z licznych wymówień tego typu, szczegół, że nigdy nikogo nie było aby
        nawet sprawdzić faktyczny stan tych okien.Lub standardowo- brak funduszy na
        dany remont. No i kółko się zamyka.
    • mieszkanie.i.wspolnota Nikt o to nie pytał !!! 24.02.05, 09:45
      Nie rozumiem debaty nt. tego, co może zrobić w tym przypadku jedyna
      właścicielka prywatna. Przecież z listu aska_30 jasno wynika, że ta pani w
      ogóle nie ma zamiaru interweniować.
      Spróbujcie raczej doradzić LOKATOROM. Co ONI mogą zrobić?
      • aska_30 Re: Nikt o to nie pytał !!! 24.02.05, 16:17
        Zapomniałam dodać, że Pani która wykupiła mieszkanie jest starą bardzo
        schorowaną osobą(wymaga pomocy drugiej osoby), i gdzieś od roku mieszka u
        swojej córki i kontakt z nimi jest utrudniony, więc nie możemy liczyć na
        jakąkolwiek pomoc ze strony tej obłożnie chorej staruszki:(
    • serafin666 Re: Mam DUŻY problem!!!! 24.02.05, 10:50
      ja doradzam ( w kontekście możliwych skutków ostatniego wyroku ze Strasburga )
      tym lokatorom ( w zasobach gminnych ) , którzy umieją liczyć : wziąć
      nisooprocentowany kredyt mieszkaniowy i wykupić mieszkanie ; uzasadniam na
      przykładzie Łodzi : mieszkanie 50 m2 , 2 osoby ; opłata najemcy średnio wyższa
      od opłaty właściciela o 80 zł miesięcznie ( na razie , przed spodziewaną
      podwyżką czynszów ) ; wycena 1 m2 - około 1400 zł ; przy płatności gotówką
      nabywca otrzymuje od gminy 84% upustu ; dalej niech każdy sobie sam pokalkuluje
      • aska_30 Re: Mam DUŻY problem!!!! 24.02.05, 16:30
        Niestety ta opcja nie wchodzi w gre, wiekszość ludzi mieszkających w tym
        budynku jest uboga i "myśli innymi kategoriami", poza tym budynek wymaga
        generalnego remontu począwszy od wszelkiego rodzaju instalacji, po dach i
        elewacje budynku.Gdyby była pewność (której nigdy nie będzie),że wszyscy
        wykupią mieszkania to by się opłacało, ale przy tak zniszczonej kamienicy nie
        opłaca sie tego robić w pojedynke bo partycypowanie w kosztach zrujnowało by
        nas.No chyba, że to ja źle myśle.
        • babczyk Re: Mam DUŻY problem!!!! 24.02.05, 18:13
          aska_30 napisała:

          > Niestety ta opcja nie wchodzi w gre, wiekszość ludzi mieszkających w tym
          > budynku jest uboga i "myśli innymi kategoriami", poza tym budynek wymaga
          > generalnego remontu począwszy od wszelkiego rodzaju instalacji, po dach i
          > elewacje budynku.

          I Tak jest we wszystkich wspólnotach. I mało kto się do tego przyznaje.
          Na porady na tym szacownym forum, musisz wziąść poprawkę.

          Dobra rada: BLIŻSZA KOSZULA CIAŁU.

          Więc, jaka by nie była porada, poszukaj odpowiedzi gdzie się tylko da.
          A kto szuka nie błądzi. I odpowiedzi na tym forum moga Cie zmylić.
          Taki jest już los niewiedzących, a w szczególności WŁAŚCICIELI.

          Pozdrawiam.
Pełna wersja