net33
10.03.05, 22:06
Co sądzicie o takiej sutuacji(sprawa dotyczy mieszkania mojej babci) i co robić?:
Gmina pozbyła się niejako zmuszając ludzi do wykupienia mieszkań kłopotu.
Mieszkań w budynku jest 8 i wszystkie są wykupione.
Ostatnie mieszkanie było sprzedane 2 lata temu. Więc wszyscy są właścicielami.
Są to w większości emeryci .
I co? - i od tego czasu nic. Nie ma zarządu, nie ma konta w banku, każdy
rządzi się po swojemu, nikt za nic nie płaci oprócz mediów. Z tym że licznik
prądu na klatke schodową stoi na jedną osobę, licznik wody na drugą. więc jak
przychodzi rachunek to ten ktoś biega po mieszkaniach zbiera kasę i płaci ją
do energetyki czy do wodociągów. Miasta to już nie interesuje. Ogólnie - róbta
co chceta.
Co radzicie w tej sytuacji? bo coś z tym na pewno trzeba zrobić....