wspólnota bez zarządu?

10.03.05, 22:06
Co sądzicie o takiej sutuacji(sprawa dotyczy mieszkania mojej babci) i co robić?:
Gmina pozbyła się niejako zmuszając ludzi do wykupienia mieszkań kłopotu.
Mieszkań w budynku jest 8 i wszystkie są wykupione.
Ostatnie mieszkanie było sprzedane 2 lata temu. Więc wszyscy są właścicielami.
Są to w większości emeryci .
I co? - i od tego czasu nic. Nie ma zarządu, nie ma konta w banku, każdy
rządzi się po swojemu, nikt za nic nie płaci oprócz mediów. Z tym że licznik
prądu na klatke schodową stoi na jedną osobę, licznik wody na drugą. więc jak
przychodzi rachunek to ten ktoś biega po mieszkaniach zbiera kasę i płaci ją
do energetyki czy do wodociągów. Miasta to już nie interesuje. Ogólnie - róbta
co chceta.
Co radzicie w tej sytuacji? bo coś z tym na pewno trzeba zrobić....
    • ula.sw Re: wspólnota bez zarządu? 10.03.05, 22:45
      Zwołać zebranie, wybrać zarząd, podpisać umowę z zarządcą który przejmie
      dokumentację i zacznie porządkować wszystkie sprawy. Jeżeli gmina nie jest już
      właścicielem żadnego lokalu to nie można od nich wymagać zainteresowania.
      Pozdrawiam.
      • net33 Re: wspólnota bez zarządu? 10.03.05, 23:01
        a co jeśli wszyscy są emerytami którzy pracowali w pegeerze (mimo że to niemałe
        miasto)nie potrafią albo nie chcą zająć się papierkowymi sprawami i tak naprawdę
        nikt nie chce się tym zajmować, wygodnie im jest tak jak jest - nie trzeba
        płacić... Wtrąciłem miasto w to wszystko bo (tutaj chodzi o legnicę) - swojego
        czasu w tv pokazwali jak ludzie protestowali przed podwyżkami czynszów (2-3 lata
        temu) potem cichaczem z tego co wiem z opowieści babci dostali alternatywę -
        czynsz 300% w górę albo wykupujecie na własność no i wykupili. Naprawdę można
        się pozbyć kłopotu i zostawić wszystko samopas? I jeśli są właściciele to niech
        sobie robią co chcą i nikogo to nie interesuje? dobre. Ciekawy jestem co na to
        chociażby nadzór budowlany (przeglądy, kominy itp). A żeby było ciekawiej to
        ostatnio była taka sytuacja że w sąsiedztwie zdarzył się wypadek - ktoś się
        zaczadził. I nagle pojawiło się ogłoszenie (nie wiadomo skąd) że będzie kontrola
        przewodów kominowych, kominiarze skontrolowali miesiąc minął o pieniądze nikt
        nie woła.. Szkoda tylko że do babci mam 500km w jedną stronę a przez telefon nie
        dogadamy się bo warto byłoby się temu dokładnie przyjrzeć..
        • ula.sw Re: wspólnota bez zarządu? 10.03.05, 23:17
          W zarządzie nie muszą być ci emeryci , może być też osoba spoza grona
          właścicieli, a jeżeli taka też się nie znajdzie lub właściciele jej nie
          zaakceptują w uchwale to jest jeszcze wybór pomiędzy zarządcą z art. 18 ust. 1
          lub art. 26 ust.1 ustawy o własności lokali.
          Tak na marginesie to dotychczasowy sposób zarządzania do niczego dobrego chyba
          doprowadzić nie może.
          Pozdrawiam
          • net33 Re: wspólnota bez zarządu? 11.03.05, 07:54
            dzisiaj to mie na żadnego zarządu. Cóż paradoksalnie chcieliśmy mieć własność to
            ją mamy tylko nie umiemy z niej korzystać.
            • kier74 Re: wspólnota bez zarządu? 11.03.05, 08:15
              W jakim mieście znajduje sie ta wspólnota?
              • net33 legnica 11.03.05, 15:45
Pełna wersja