jaq.ues
19.03.05, 20:05
Witam.
Po krótce opiszę problem, który mam z obecnym zarządem, raczej "mamy".
Dzisiaj odbyło się zebranie właścicieli lokali w naszej wspólnocie, na którym
miało być zatwierdzone sprawozdanie za 2004 rok. I tak się stało. Przed
zebraniem, razem z małżonką wykryliśmy kilka niezgodności pomiędzy danymi
dot. wpływów na konto wspólnoty, konkretnie rozbieżnośc na 300 zł. Całość
sprawiało wrażenie, że zostało zrobione pod konkretne rozliczenie zarządu,
prawdopodobnie nikt nie przewidział, że znajdzie się ktoś kto chciałby to
sprawdzić. A jednak! Wątpliwości nasze dotyczyły nie tylko tego rozliczenia
ale i sposobu zarządzania całą wspólnotą. Zgłosiliśmy ten fakt na zebraniu i
na to przy wszystkich otrzymaliśmy odpowiedź, "...to błąd drukarki...".
Pytanie tylko jak drukarka mogła pomylić 2-kę z 5-tką. Pomimo to, że wyraźnie
dawaliśmy do zrozumienia wszystkim mieszkańcom, "że coś tu śmierdzi, nikt nie
zareagował. I tak sprawozdanie zostało zatwierdzone większością głosów a
zarząd otrzymał absolutorium. Problem w tym, że w naszej wspólnocie głównie
są ludzie starsi " vel mocherowe berety" i nasz wspaniały zarządca wszystko
im wmówi. Sami nie potrafimy otworzyć im oczu na całą tę sytuację i
chcielibyśmy wspólnie z innymi lokatorami sprawdzić dokładnie cała księgowość.
Pytanie brzmii:
Czy jest jakaś instytucja, która nadzoruje, kontroluje pracę takich wspólnot,
do której można by się zgłosić i poprosić np. o wnikliwą kontrole?
Bardzo proszę was o jakiś komentarz. Co o tym sądzicie?