Atak demonów!

12.04.05, 00:01
Witam!

Dwóch demonów napisało na mnie doniesienie do prokuratury
o popełnionym przez mnie przestępstwie. Poinformowali również
o tym władze miasta. Czekam na oficjalną informację w tej sprawie.
Założę im sprawe sądową o zniesławienie. Dosyc mam juz tego
nieustannego bezpodstawnego opluwania! Czy tak naprawdę jest trudno
zrozumieć to, że nie wszyscy biorą łapówki.


Mrozik



    • kier74 Re: Atak demonów! 12.04.05, 07:49
      Witaj, Jestem z Tobą!!! - odrazu o pepełnieniu czy chociarz "podejrzenie
      popelnienia"
      • wprost5 Atak demonów? i tak i nie! 12.04.05, 10:30
        Oczywiście, takie sprawy, o jakich pisze mrozik.jarek, też sieę zdarzają i będą
        się zdarzać(zakładam, że autor wątku ma rację, że jest w porządku).
        Mrozik.jarek płaci chyba za bezczelne zachowania bardzo wielu zarządów i
        administratorów wspólnot, które opisywane są w co drugim wątku tego forum.
        Trudno przyjąć, że wszyscy członkowie wspólnot to jacyś osobnicy, którzy
        uwzięli się na zarządców i z sobie tylko wiadomych powodów chcą ich niszczyć.
        Sam jestem członkiem wspólnoty w Warszawie i krew mnie zalewa, gdy pani
        administratorka rozlicza zużycie mediów w sposób skandaliczny i próbuje to
        kontynuować. Do tej pory nie ma we wspólnocie jasnych i uczciwych zasad
        rozliczeń choć w lokalach są zainstalowane mierniki. Wielokrotnie zwracałem
        babie na to uwagę, a ponieważ większość członków wspólnoty nie czuje
        zagadnienia, baba nadal robi swoje. A przecież to na niej ciąży uczciwe
        rozliczenie mediów, ona bierze za to pieniądze.
        Wracając do przypadku mrozika.jarka - jeśli jest w porządku, jeśli nie ukrywa
        dokumentów, jeśli próbował gościom wyjaśnić wszystkie wątpliwości to nie ma się
        czego obawiać i słusznie zamierza wytoczyć gościom sprawę karną. Może to trochę
        potrwać, będzie uciążliwe, ale chyba się wybroni. Zakładam oczywiście, że dwaj
        jego przeciwnicy nie mają układów w sądzie bo tak też się zdarza.
        Takie to już są uroki zawodu polegającego na kontaktach z dużą grupą ludzi -
        wszędzie znajdą się jakieś parszywe owce.
        • ktob8080 Re: Atak demonów? i tak i nie! 12.04.05, 10:51
          wprost5 napisał:

          > Zakładam oczywiście, że dwaj
          > jego przeciwnicy nie mają układów w sądzie bo tak też się zdarza.
          to raz

          > Takie to już są uroki zawodu polegającego na kontaktach z dużą grupą ludzi -
          > wszędzie znajdą się jakieś parszywe owce
          to dwa

          konfliktogenna ustawa owl; w rzeczywistości administrator (licencjonowany
          zarzadca) bierze kasę, podejmuje decyzje, a zarząd włascicielski ma podpisywać
          dokumenty i za wszystko odpowiadać; jeśli zarząd jest dokładny lub wyjatkowo
          ostrożny, a zarzadca drażliwy, nerwowy i/lub zapominajacy o swej służebnej roli
          pracownika najemnego w stosunku do wszystkich włascicieli - zatargi pewne, nawet
          jesli formalnie kłócący sie mają uczciwie na celu dobro ogółu,
          to trzy
          • mrozik.jarek Re: Atak demonów? i tak i nie! 12.04.05, 21:34
            ktob8080 napisał:

            ... jeśli zarząd jest dokładny lub wyjatkowo
            > ostrożny, a zarzadca drażliwy, nerwowy i/lub zapominajacy o swej służebnej
            roli
            > pracownika najemnego w stosunku do wszystkich włascicieli - zatargi pewne,
            nawe
            > t
            > jesli formalnie kłócący sie mają uczciwie na celu dobro ogółu,
            > to trzy

            Należę do grupy osób, która od początku istnienia tego forum prowadziła
            głęboką dyskusję w sprawach dotyczących wspólnot mieszkaniowych. Ilość
            krytycznych wypowiedzi na tym forum dotyczących administratorów/zarządców
            była i jest porażająco duża. I należy ze smutkiem odnotować fakt, że nikt
            za wyjatkiem DOZORCY)nie chciał przedstawić problemów wspólnoty mieszkaniowej
            widzianych przez administratora /zarządcę. To jest niestety smutny obraz często
            widziany przez właścicieli lokali. Myślę, że taka sytuacja nie będzie trwać
            długo. Na rynku pozostaną zarządcy/administratorzy lubiący swój zawód i mający
            dobry kontak z innymi osobomi. Zarządzam kilkunastoma wspólnotami w Warszawie i
            jestem dumny z tego, że wszystkie zebrania ( za wyjatkiem jednego) przebiegały
            we wspaniałej atmosferze. Na moim ryneczku konkurencja lekko drży.

            Pzdr

            Mrozik
            • babczyk Re: nie! 12.04.05, 21:48
              mrozik.jarek napisał:

              > Należę do grupy osób, która od początku istnienia tego forum prowadziła
              > głęboką dyskusję w sprawach dotyczących wspólnot mieszkaniowych.

              I tu sie należy ....głęboki szacunek.

              >Ilość krytycznych wypowiedzi na tym forum dotyczących administratorów/zarządców
              > była i jest porażająco duża.

              Sam do tego przyłożyłem ręke i to wielikrotnie mając takiego zarządcę jak nr.
              443, ale szanuje tych , co mnie szanują.

              >I należy ze smutkiem odnotować fakt, że nikt za wyjatkiem DOZORCY)nie chciał
              >przedstawić problemów wspólnoty mieszkaniowej widzianych przez
              >administratora /zarządcę.

              Dlatego sam widzisz, w czym polega problem, nie mam zamiaru go rozwijac z
              szacuku dla Ciebie.

              >To jest niestety smutny obraz często widziany przez właścicieli lokali. Myślę,
              >że taka sytuacja nie będzie trwać długo. Na rynku pozostaną
              >zarządcy /administratorzy lubiący swój zawód i mający dobry kontak z innymi
              >osobomi. Zarządzam kilkunastoma wspólnotami w Warszawie i jestem dumny z
              >tego, że wszystkie zebrania ( za wyjatkiem jednego) przebiegały we wspaniałej
              >atmosferze. Na moim ryneczku konkurencja lekko drży.

              mrozik.jarek takich jak Ty jest naprawdę niewielu i jeśli możesz, to nie zrażaj
              sie zachowaniem tych, którzy maja interes w tym aby Cie ...zdyskredytować.

              Tacy jak Ty .....są w CENIE.

              Pozdrawiam.
              • mrozik.jarek Re: nie! 13.04.05, 20:39
                babczyk napisał:


                > mrozik.jarek takich jak Ty jest naprawdę niewielu i jeśli możesz, to nie
                zrażaj
                >
                > sie zachowaniem tych, którzy maja interes w tym aby Cie ...zdyskredytować.
                >
                > Tacy jak Ty .....są w CENIE.
                >
                > Pozdrawiam.


                Dzisiaj jeszcze nie zasługuję na tak ciepłe słowa.

                Dziekuje i pozdrawiam.

                Mrozik
            • ktob8080 Re: Atak demonów? i tak i nie! 12.04.05, 22:58
              mrozik.jarek napisał:
              > Ilość krytycznych wypowiedzi na tym forum dotyczących
              administratorów/zarządców była i jest porażająco duża.

              bo:
              -też duża jest liczba właścicieli niezadowolonych z ich pracy,
              -jeszcze się taki zarzadca nie narodził, co by wszystkim włascicielom dogodził,
              -ludzie z reguły lubią narzekać

              >I należy ze smutkiem odnotować fakt, że nikt
              > za wyjatkiem DOZORCY)nie chciał przedstawić problemów wspólnoty mieszkaniowej
              > widzianych przez administratora /zarządcę.

              bo:
              -punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia,
              -może innym zarzadcom łatwiej jest zrozumieć postawę włascicieli, nawet jesli im
              ona nie odpowiada;
              ponadto:
              -dlaczego ze smutkiem? wszak forum to nie ma słuzyć żalom zarzadców wyrażanym
              nie zawsze w odpowiedniej formie;
              -inne osoby też przedstawiały ciemną stonę tego zawodu tylko w bardziej
              powściągliwy sposób i nie tak jednostronnie;

              jakby na to nie patrzeć administrator/zarzadca jest zawsze w lepszej sytuacji,
              bo ... moze pożegnać się z demonicznym włascicielem wypowiadając umowę
              wspólnocie raz na zawsze w kazdej chwili, w drugą stronę - patrz przykłady na
              forum - nie działa to tak prosto, pojedynczy "demon" jest w beznadziejnej
              sytuacji, nawet jeśli przypadkiem ma rację

              >To jest niestety smutny obraz często
              > widziany przez właścicieli lokali. Myślę, że taka sytuacja nie będzie trwać
              > długo.

              skoro jest smutny, to rzeczywiście niestety,
              jednak konflikty międzyludzkie będą trwać wiecznie, nie ma się co łudzić

              >Na rynku pozostaną zarządcy/administratorzy lubiący swój zawód i mający
              > dobry kontak z innymi osobomi.

              i o to chodzi; tacy nie muszą obawiać się pojedynczych demonów, choć czasami i
              trochę zdrowia przez nich stracą;
              chociaż- czy aby na pewno ci dobrzy wygrają?
              przykład z góry wskazuje, że na wierzchu są najczęściej ci co najbardziej kręcą
              i obmawiają

              >Zarządzam kilkunastoma wspólnotami w Warszawie i
              > jestem dumny z tego, że wszystkie zebrania ( za wyjatkiem jednego) przebiegały
              > we wspaniałej atmosferze. Na moim ryneczku konkurencja lekko drży.

              skoro tak i tyle osób ma się za sobą- to brak podstaw do przejmowania się dwójką
              demonów i żalenia na ciężką dolę zarządcy!
              raczej należałoby napisać: moje zycie jest piękne - tyle osób zadowolonych ze
              mnie wprawia mnie w dumę, a przy tym nie muszę się martwić, czy mi na chleb
              wystarczy!

              a demony: są, były, będą i mają się dobrze:(

            • ktob8080 dlaczego? 13.04.05, 23:58
              liczę - kilkanaście wspólnot (zakładam, że nie wszystkie są maciupkimi bloczkami
              czy kamieniczkami) to już całkiem przyzwoity pieniądz; odliczając koszty -
              wynagrodzenie znacznie powyżej średniej krajowej; nie mówię, że to łatwy chleb,
              ale komu w końcu pieniądze spadają z nieba;

              dlaczego więc zarządca, który we wspaniałej atmosferze potrafi dogadać się z
              kilkuset właścicielami, ma czyste sumienie, przed którym już konkurencja lekko
              drży, który nie musi występować w "konkursach piękności", aby zdobyć klientów
              nie machnie ręką na 2 dręczycieli: pa, pa demonki, kiście się we własnym sosie w
              końcu to wasze pieniądze i wasza nieruchomość

              zamiast tego woli tracić czas, pieniądze i zdrowie na procesy o zniesławienie,

              rozumiem: startujący zarządca, bez doświadczenia, zdobywający dopiero klientów
              chcąc przeżyć i utrzymać się na rynku nie może sobie odpuścić, jedna wspólnota
              to rzeczywiście być albo nie być dla niego, albo ktoś kto ma pecha (?) i
              wszędzie pieniące czarne owce

              ale tu przecież nie z takim przypadkiem mamy do czynienia ...

    • okemot Re: Atak demonów! 14.04.05, 13:54
      Po co te nerwy. Jeśli to trolle i doniesienie jest bezpodstawne, to nawet
      lepiej. Zainwestują, stracą /nie twierdzę że dreszczyku emocji nie będzie :^)/,
      ale per-saldo będziesz do przodu, bo będziesz miał dowód że to trolle.
      Spójrz na to bardziej optymistycznie. Ja jestem w zarządzie wspólnoty. Nie
      biorę z to grosza. Korzystam z własnej komórki i jak trzeba samochodu. Zabiera
      mi to sporo prywatnego czasu, a zawodowo oczywiście pracuję. A obrazki z
      wystawy bywaja dla przykładu takie:
      Zmieniliśmy ochronę, ponieważ na strzeżonym osiedlu zaczęły się zdarzać
      kradzieże wyposażenia stałego /zmiana dokonana wspólnie z zarządem sąsiedniej
      wspólnoty, bo jesteśmy za jednym ogrodzeniem/ to jakaś gnida zaczęła roznosić
      ploty, że zarząd wziął w łapę za wymianę firmy. Ja bym bardzo chciał, aby ktoś
      mnie podał do prokuratury, bo bym przynajmniej wiedział, kto to, a na podstawie
      faktów, pism i umów bym się obronił. A tak nawet nie wiem, komu w ryj dać!
      Właśnie skończyłem odpowiadanie na pisma jegomościa, który mając na terenie
      naszej wspólnoty wyłącznie garaż, "w pierwszych słowach swego listu" zaczął od
      zarzutu bezprawnego naliczenia opłat za utrzymanie części wspólnej, potem
      wyliczył sobie własna stawkę przyjmując, cytuję, "słuszne założenia", a w
      podsumowaniu zagroził, że zaskarży uchwale /żeby oddać klimat dyskusji dodam,
      że padło pytanie m.in. co to jest FR i jaki jest planowany zakres prac w jego
      garażu/. Poradziłem aby Szanowny przeczytał UWL i zaskarżył uchwałę.
      To tylko 2 przykłady z szerokiej gamy, a opowieści by się pewnie zebrało tak na
      ca.4-6 piw :^)
      Podsumowując. Ty jesteś profesjonalistą i robisz to przynajmniej za kasę, a z
      kilkunastu wspólnot pewnie zupełnie przyzwoity grosz jest /a przynajmniej tego
      mogę życzyć/.

      Miłego dnia
      Tomek

      Ps. Uprzedzając pytania dlaczego mimo wszystko jestem w zarządzie, zresztą
      zgłoszony właśnie na 3’cią kadencję, odpowiem że mam inne, oczywiście
      pozafinansowe(!) powody.
    • dozorca1 Re: Atak demonów! 15.04.05, 20:32

      Jarku,

      Nie przejmuj się. Sam wiesz, że co najmniej jeden "dyżurny" demon zawsze musi
      być. To element tego zawodu.

      dozorca
      • babczyk Re: Atak demonów! 15.04.05, 21:33
        I tu się zgadzamy.

        Ale, ten kij ma dwa końce.

        Pozdrawiam przy okazji dozorce1
      • ktob8080 Re: Atak demonów! 15.04.05, 21:44
        nie oceniam, nie znam sprawy, nie bronię prawdziwych demonów, uprzykrzających
        zycie zarzadcom włascicieli, ale:

        jarek.mrozik napisał, że demony :
        "Traktuja zarządce jak pracownika wspólnoty
        mieszkaniowej".
        a czy zarzadca nie jest przypadkiem pracownikiem wspólnoty, a nie decydentem, za
        jakiego niejeden zarządca chce uchodzić ?

        dlaczego nie rezygnuje ze wspólnoty (tej jednej, jak wynika z jego początkowego
        postu), skoro nie chce być traktowany jak pracownik najemny?

        nie chce tutaj być przyczynkiem do lawiny głosów popierajacych jarka.mrozika,
        człowiek naprawdę może być Bogu ducha winny, ale jego bronienie się na siłę na
        forum poprzez szkalowanie ogólnikami innych - nie podoba mi się;

        tutaj ukłon w stronę wprosta za wyważone opinie


      • mrozik.jarek Re: Dzięki za pocieszenie 15.04.05, 22:14
        Jeden z demonów dostał olśnienia i zaskarżył jeszcze
        do sądu uchwałę wspólnoty. Nie jest on właścicielem lokalu.

        Pzdr
Pełna wersja