Zarząd drwi z prawa-zarządca przymusowy?

22.04.05, 08:57
Dzień dobry
Zarząd mojej Wspólnoty tak przestrzega prawo:
1. Nie udostępnia mieszkańcom dokumentów i ukrywa je przed nimi.
2. Nie zawiadamia mieszkańców na piśmie o podjętych uchwałach w drodze
indywidualnego zbierania głosów.
3.Nie odpowiada na żadne pisma
4.Nie przyjmuje pism mieszkańców w biurze i odmawia ich pokwitowania.
5.Przerabia treści z protokołów z zebrania.
Czy takie postępowanie może być tolerowane dalej przez mieszkańców czy też
należy niezwłocznie powiadomić organa ścigania i jednocześnie wystąpić do Sądu
o ustanowienie zarządu przymusowego. Jak spowodować niezwłoczne usunięcie
zarzadu z pełnionej funkcji w sytuacji gdy nie da się go odwołać większością
głosów przez nieświadomych i nie interesujących się tymi sprawami mieszkańców.

    • dozorca1 Re: Zarząd drwi z prawa-zarządca przymusowy? 22.04.05, 09:07
      zarządca przymusowy chyba tylko w takiej sytuacji
    • kaja99 Re: Zarząd drwi z prawa-zarządca przymusowy? 22.04.05, 09:33
      zbynio8 napisał:

      Jeżeli zarząd jest członkiem wspólnoty, to organa ścigania, nie będą chciały
      specjalnie wnikać w szczegóły, gdyż zasadą jest, że ewentualne zatargi pomiędzy
      współwłaścicielami władne rozstrzygać są jedynie sądy. Ponadto, jeśli chodzi o
      zarząd w ogóle, to sprawa jest o tyle kłopotliwa, że aby podjąć działania
      niejednokrotnie potrzeba wniknąć w szczegóły konfliktu, a to oczywiście może
      zrobić prokuratura, ale wcale nie musi i na ogół nie robi, jeśli zarząd ma
      umocowanie do działania jako zarząd; pozostaje droga cywilna. Zupełnie inną
      sprawą jest np zawłaszczenie dokumentów przez licencjonowanego zarzadcę czy w
      ogóle administratora, który dla wspólnoty jest osobą trzecią i wtedy należy
      wymuszać działania na policji i prokuraturze.

      Pozostaje zarządca przymusowy, ale to nie taka prosta sprawa, jak widać po
      listach na forum.

      A może zarząd działa społecznie i chce, aby kontaktami z właścicielami zajmował
      się zatrudniony administrator?
    • gosiakz Re: Zarząd drwi z prawa-zarządca przymusowy? 22.04.05, 09:36
      Witam...
      A może zarząd nie wie, za czyją kasę pracuje i jakie ma obowiązki ??!!
      To może wpierw powołując się na wszystkie możliwe ustawy dot.
      zarządzania,nieruchomości, własności lokali , K.C. i K.K. zawiadomić
      prokuraturę o notorycznym popełnianiu przestępstw i wraz z kopiami
      zawiadomienia do prokuratury złożyć wniosek do sądu o zarząd przymusowy.
      Ten Twój zarząd chyba w ogóle nie wie, czym "pachnie" takie działanie.
      Życzę uporu i odporności .
      Pozdrawiam
      • babczyk zarządca przymusowy? warto się zastanowić... 22.04.05, 12:44
        Właśnie jestem po następnej rozprawie. Moment, muszę sobie strzelić lufę bo to
        czego się dowiedziałem może niejednego wpędzić w kozi róg.

        Zanim podejmniesz się realizacji tego zadania, dobrze się zastanów. Co chcesz
        zaskarżać i czy masz mocne dowody, grubą skurę na tyłku, dobrego psycho
        analityka no i trochę kasy na koncie na początek.

        Tu na tym forum raczej nie dowiesz co Cię może spotkać, a jeśli już, to i tak
        musisz być przygotowany na niespodzianki.
        Obyś nie był tak zaskakiwany kurde, jak ja. Jeszcze teraz ręce mi się trzęsą.
        Chętnie bym komuś przywalił ale w okolicy mego kompa mam tylko chomika.
        Po prostu nie wypada.Mógłbym przegrać.

        W każdym razie, dobrze się zastanów nad tym krokiem byś później nie był
        zaskoczony.Ale jak by co służę chętnie radami .

        Pozdrawiam.
        • zbynio8 Re: zarządca przymusowy? warto się zastanowić... 22.04.05, 13:21
          Bądź tak uprzejmy babczyk i powiedz z łaski swojej w czym jest problem i jakie
          są te niespodzianki skoro prawo ewidentnie nie jest przestrzegane. Przecież na
          to są dowody to czego jeszcze trzeba żeby przekonać Sąd. Dla mnie jest to
          oczywiste ale może jest w tym coś o czym nie mam pojęcia.
          Chciałbym skorzystać z Twoich doświadczeń i innych Forumowiczów w tym temacie i
          dlatego jestem mocno ciekawy Waszych komentarzy.
          Pozdrawiam Wszystkich.
          • babczyk Re: zarządca przymusowy? warto się zastanowić... 22.04.05, 13:37
            zbynio8 napisał:

            > Bądź tak uprzejmy babczyk i powiedz z łaski swojej w czym jest problem i jakie
            > są te niespodzianki skoro prawo ewidentnie nie jest przestrzegane.

            Pierwsza to taka że z reguły sądy nie znają tematu wspólnot mieszkaniowych i
            zachowują sie jak słoń w składzie porcelany.

            >Przecież na to są dowody to czego jeszcze trzeba żeby przekonać

            Interpretacja tych dowodów zależy tylko od sądu. I możesz się wtedy bardzo
            zdziwić.

            >Dla mnie jest to oczywiste ale może jest w tym coś o czym nie mam pojęcia.

            Dla Ciebie tak, ale czy dla sądu? Patrząc na to forum czy tez czytajac wyznania
            innych, bywa tak że coś oczywistego dla ciebie nie jest oczywiste dla sądu.

            >Chciałbym skorzystać z Twoich doświadczeń i innych Forumowiczów w tym temacie
            >i dlatego jestem mocno ciekawy Waszych komentarzy.

            Służę tym co wiem i co już mam za sobą.

            A mój nr.GG 3033157 Sadze, że wtedy można sobie swobodnie wymienić swoja wiedzę
            w wiadomym temacie.

            Pozdrawiam

    • dozorca1 Re: Zarząd drwi z prawa-zarządca przymusowy? 22.04.05, 14:15
      I pomyśleć, że ten "majster popsuj" Kaczyński, który będąc ministerem
      sprawiedliwości kompletnie nic nie zrobił, ani niczym się nie wykazał ma teraz
      największe szanse na prezydenta ! Tragedia, będzie jeszcze gorzej jak takie są
      drogi awansu.

      PS' ale jeśli chodzi o sądownictwo, to czy może być jeszcze gorzej ?
      • babczyk Re: Zarząd drwi z prawa-zarządca przymusowy? 22.04.05, 15:10
        dozorca1 napisał:

        > I pomyśleć, że ten "majster popsuj" Kaczyński, który będąc ministerem
        > sprawiedliwości kompletnie nic nie zrobił, ani niczym się nie wykazał ma
        teraz największe szanse na prezydenta!

        Nie zapomnij o bracie.

        >Tragedia, będzie jeszcze gorzej jak takie są drogi awansu.

        Obaj do zisiaj nie oddali..ksieżyca

        Alez czy to przy naszych problemach jest takie........ważne. Nie sądze.
        • dozorca1 Re: Zarząd drwi z prawa-zarządca przymusowy? 22.04.05, 15:29

          > Nie zapomnij o bracie.


          wspaniały duecik !



          >
          > Obaj do zisiaj nie oddali..ksieżyca


          a co zrobią Polską ? Bedzie jak z księżycem ?

          > Alez czy to przy naszych problemach jest takie........ważne. Nie sądze.

          dodadzą nowe problemy
          • wprost5 Re: Zarząd drwi z prawa-zarządca przymusowy? 23.04.05, 09:00
            Widzę, że w tym wątku porusza się kilka spraw i warto chyba je uporzadkować,
            żeby to coś konkretnego dało.

            Pierwsza sprawa to jakieś ostatnie sądowe niezbyt optymistyczne doświadczenia
            babczyka. Ja się temu zbytnio nie dziwię. Istotnie, polskie dosyć kiepskie
            sądy nie znają się zbyt dobrze na sprawach wspólnot, ale wiemy, że nie znają
            się również i na innych sprawach, bo po prostu znać się nie chcą! Jest to po
            prostu choroba trzeciej władzy, przez którą wszyscy cierpimy. I dlatego nie
            wystarczy mieć słuszność, nawet gdy przemawia za nami prawo. Największą sztuką
            jest to prawo wyegzekwować, a tu zaczynają się już przysłowiowe schody.
            Sędziowie też ludzie i podlegają odwiecznym prawom. A jednym z takich praw
            wbijanym nam do głów już od małego jest to, że władza ma rację. A taką władzą
            dla sądu jet zarząd i zarządca wspólnoty. I trzeba dobrze się napracować, żeby
            przed sądem wykazać swoje racje. Należy też poważnie brać pod uwagę
            uzależnienie sędziów od zarządców. Przecież sędziowie to ludzie, którzy muszą
            gdzieś mieszkać i po prostu kupuje się ich często mieszkaniem. Nie znam
            przypadków dla wspólnot, ale w przypadku spółdzielni mieszkaniowych sprawy są
            głośne nawet w skali krajowej - chodzi o Olsztyn i Toruń. Tak więc nie można
            wykluczyć i takich sytuacji w przypadku wspólnot. I dlatego przestrzegam przed
            nadmiernym optymizmem, bo potem takie rozczarowanie jak babczyka. Trzeba się do
            takiej sprawy rzeczywiście solidnie przygotować i nie liczyć na cud. Dochodzą
            do tego jeszcze ostatnie zmiany w prowadzeniu spraw, które wymagają od stron
            solidnego przygotowania merytorycznego, bo sądy nie mają już obowiązku
            instruowania stron. Ale z drugiej strony z powodu tych obiektywnych trudności
            nie można z góry rezygnować i poddawac się, bo to doprowadzi tylko do tego, że
            zarządcy będą jeszcze bardziej bezczelni w swoich próbach okradania nas, a
            forum dowodzi, że ma to często miejsce.
            Pewne rzeczy rzeczywiście trudno jest udowodnić, zwłaszcza jak się nie ma
            specjalistycznej wiedzy a do tego utrudnia się dostęp do dokumentów. Ale
            właśnie to forum ma służyc wzajemnemu wspomaganiu, szukaniu najkorzystniejszych
            rozwiązań celem unikania błędów.
            Dosyć dużo napisano tu o trudnościach z dostępem do dokumentów, ale jeśli sa
            one fałszowane, to bezwzględnie należy powiadomić o tym prokuraturę.
            Oczywiście, znowu trzeba mieć mocne dowody w garści, że nastąpiło fałszerstwo i
            tu warto mieć za sobą innych uczestników zebrania, którzy pewne rzeczy słyszeli
            a jeszcze lepiej nawet nagrania z takich zebrań. Teraz właśnie widać, dlaczego
            niektórzy tak bardzo protestują przeciw nagrywaniu spotkań - ano dlatego, żeby
            nie było dowodów. I tu znowu prokuratury mogą unikać rzetelnego dochodzenia z
            powodów, jakie podałem przy omawianiu działania sądów. Poza tym nikt raczej nie
            chce sobie dodawać roboty i w pierwszym odruchu prokuratury na ogół sprawy
            umarzają. Ale tu trzeba być wytrwałym i składać zażalenia na takie decyzje.
            Musi wreszcie utrwalić się w świadomości tego organu, że jest przez nas
            opłacany i ma pracować dla nas.

            I na koniec dochodzimy do polityki, bo kilku wątkowiczów przy okazji wmieszało
            w to braci Kaczyńskich, bo jeden z nich był swego czasu ministrem
            sprawiedliwości. I muszę powiedzieć, że takie rozumowanie zwala mnie z nóg!
            Owszem, jeden z Kaczyńskich (nie wiem dokładnie który), był ministrem
            sprawiedliwości. Tylko co z tego ma wynikać? Niektórzy sugerują, że dostajemy
            po tyłku w sądach, bo obecne działanie sądów to spuścizna po Kaczyńskim. I
            nawet jeśli przyjąć, że Kaczyński coś tam schrzanił, czegoś nie dopilnował
            itp., to należy brać pod uwagę, że ministrem sprawiedliwości był stosunkowo
            krótko. To po pierwsze. Sądy z kolei są niezależne i niezawisłe i nawet gdyby
            chciał, to Kaczyński mógł im "nagwizdać" - po drugie. Po trzecie nie
            ministrowie stanowią prawo a parlament. A parlament następnej kadencji czyli
            obecny jest zdominowanu przez lewicę, do której to Kaczyński nic nie ma.
            Przecież lewica mając zdecydowaną przewagę w obu izbach mogła stanowić uczciwe
            i korzytne dla nas prawo, mogła zmienić bez problemu wszystko to, co
            ewentualnie popsuł Kaczyński. Nie zrobiła tego przez 4 lata swojej władzy i
            niech teraz niektórzy wątkowicze nie wciskają innym głupoty!
            Jeśli chodzi o mieszkalnictwo, to znacznie lepiej znam problemy spółdzielni
            mieszkaniowych niż wspólnot i to nie partia Kaczyńskich uczyniła ze
            spółdzielców niewolników 21-go wieku.
            A niejasne i niekorzystne zapisy prawa odnośnie wspólnot(choćby te z prawem
            kontroli i jego egzekwowaniem) mogła bez problemu już dawno poprawić lewica.
            Nie uczyniła tego i teraz niech na tym forum i w tym wątku nie zwala winy na
            Kaczyńskich.
            Do tej pory byłem przekonany, że członków wspólnoty nie powinny dzielić poglądy
            polityczne, że niezależnie od nich należy działać w obronie własnych interesów.
            Teraz widać, że nawet tu, w sprawach wspólnot, polityka zaczyna odgrywać ważną
            rolę. Ale z drugiej strony wdzięczny jestem niektórym wątkowiczom za otwarcie
            mi oczu - nawet tu, we wspólnotach, starzy towarzysze próbują kręcić lody.
            • dozorca1 Re: Zarząd drwi z prawa-zarządca przymusowy? 23.04.05, 10:12
              Jeśli chodzi o mnie to nie zwalam winy na Kaczyńskich. Po prostu, na podstawie
              ich dotychczasowych osiągnięć sądzę, że będzie jeszcze gorzej. A przy okazji
              dziwię się, ze ktoś, kto po sobie zostawia tylko spustoszenia idzie dalej w
              górę w oczach rodaków.
              O lewicy to nawet szkoda mówić, bo to ewidentne zło. Myślę, że bierze się ono z
              tego, że do PZPR należeli po prostu kompletni konformiści (zresztą i takim jest
              Kwaśniewski) i dlaczego – mając taką konstrukcję – dlaczego mieliby robić coś
              dla innych, zamiast zgarniać pod siebie. (jeszcze firaneczek im się zachciewa !)
              Ale jak Cię denerwuje wątek polityczny, to może zostawmy to, nie wyładowujmy tu
              swojej złości do polityków. To chyba nie jest najlepsze miejsce na polityczne
              rodaków rozmowy.
              Chociaż mają niestety ścisły związek z poziomem (pseudo) sądownictwa w naszym
              kraju.
            • babczyk Re: Zarząd drwi z prawa-zarządca przymusowy? 23.04.05, 10:53
              wprost5 napisał:
              > Pierwsza sprawa to jakieś ostatnie sądowe niezbyt optymistyczne doświadczenia
              > babczyka.

              To fakt, ale dlatego piszę o tym na forum, bo temat ten jest z reguły omawiany
              po łebkach. Nie wiadomo, co może spotkać w sądzie takiego delikwenta jak ja i
              bardzo wielu innych wpatrzonych w forum, gdzie naprawdę jest dużo pożytecznych
              rad i porad, ale ....ale jest jedno, ale, nie wszystko tu, co się mówi o sądach
              sprawdza się w rzeczywistości.
              A wiadomo, że sąd sądowi jest nierówny. A sprawy tam prowadzone? Niby takie
              same, ale jakże różne podejście sędziów do tych spraw jak i ich wiedza w tym
              temacie.

              Jest faktem, że po raz kolejny wczoraj zostałem zaskoczony w sądzie tym, że
              będę musiał pokryć koszta biegłego księgowego sądowego jak i biegłego sądowego
              inspektora nadzoru budowlanego.
              A co jeszcze wyskoczy. Tego nalewno na tym forum się nie dowiem, ale swoimi
              przygodami się chętnie podzielę chyba ....chyba, że pojadę na wspólne wczasy z
              Rywinem.

              >I na koniec dochodzimy do polityki, bo kilku wątkowiczów przy okazji wmieszało
              > w to braci Kaczyńskich, bo jeden z nich był swego czasu ministrem
              > sprawiedliwości.

              Sądzę, że nie jest to miejsce na polityczne antagonizmy. Kto w tym kraju, jaki
              jest, każdy widzi. Po co się jeszcze wkurzać tu na tym forum. Politycy i wymiar
              sprawiedliwości powinni podać sobie rękę i dać....buzi. Ot, co.

              Myślę, że jest o wiele więcej milszych tematów od polityki i polityków.

              Pozdrawiam.
              • lodziak75 Re: Zarząd drwi z prawa-zarządca przymusowy? 23.04.05, 15:49
                Macie racje Panowie mówiąc, że z sądu można wynieść niezbyt optymistyczne
                doświadczenia.

                Ale czytając wypowiedzi na tym forum niektórych osób chcących wzywać policję,
                zawiadamiać prokuratora a byc może i używac rękoczynów wydaje mi się, że
                potrzebne jest im wiadro lodowatej wody na głowę lub przynajmniej zimny kompres
                (i leżenie przez godzinę).

                Sądy trzymają stronę większości. Skoro większość toleruje działania złego (w
                oczach mniejszości) zarządu to wspólnota ma to co chce. Jest demokracja i
                właściciele głosują udziałami.

                Mniejszość może protestować, pozywać do sądu itp ale jeżeli nie potrafi
                przegłosować większości i nie potrafi udowodnić przed sądem przestępczej
                działalności zarządu to wg zasad demokracji ma siedzieć cicho.

                Przecież jeżeli nie możemy uzyskać wglądu w dokumenty wspólnoty, to możemy
                złożyć w tej sprawie pozew i zażądać aby zarząd przedłożył je sądowi. Jako
                strona mamy wtedy do nich wgląd.

                W którymś z wątków majkowa kilka razy pytała o podstawy prawne żądania
                dokumentacji rozliczeniowej dotyczącej indywidualnego lokalu.

                Wszyscy chórem pokrzykiwali o jej przestępczej działalności ale nikt nie wskazał
                tej podstawy (prawnej).

                Stad się biorą późniejsze rozczarowania w sądzie i opinie, że sąd się nie zna,
                jest stronniczy itd.

                Emocje nie są dobrym doradcą w pracy zarządcy lub członka zarządu. Każda sprawa
                powinna być głęboko przemyślana w kontekscie orzecznictwa w podobnych tematach i
                musi mieć solidne podstawy prawne.

                Pohukiwania i wygrażanie kojarzą mi się z typowo polskim "liberum veto",
                stosowanym przez niektórych w naszym "mini sejmie" czyli wspólnocie mieszkaniowej.
                • hooverr Re: Zarząd drwi z prawa-zarządca przymusowy? 23.04.05, 16:18
                  Witam
                  Pisząc większość lodziak75 chyba masz na myśli świadomych mieszkańców. Niestety
                  u mnie wielu ma wszystko w nosie a pozostali są nieświadomi i oto chodzi
                  administratorowi. U mnie zarząd nie grzeszy inteligencją i nie ma bladego
                  pojęcia o problematyce zarządzania stąd jego ślepe posłuszeństwo wobec
                  administratora. Oczywiście jest zdumiony jeśli ktoś przyjdzie zajrzeć w papiery
                  bo nigdy dotąd nie był kontrolowany. Administrator forsuje uchwały, owieczki
                  głosują oczywiście "za" i już administrator podsyła swojego wykonawcę i w żywe
                  oczy robią przekręty a owieczki nic nie widzą i nie rozumieją. Jak zauważysz
                  jakieś przekręty i skubanie Wspólnoty i zareagujesz no to od razu marionetkowy
                  zarząd i administrator zrobią z ciebie pieniacza a owieczki nadal nic nie
                  rozumieja i dalej są skubane. Przyjdą wybory i nadal głosują na tych samych.
                  Ręce opadają, dlaczego ci mądrzejsi mają płacić za głupotę innych.
                  Pozdrawiam
                  • wprost5 Zarząd drwi z prawa a lodziak75 to popiera! 23.04.05, 19:29
                    Trudno inaczej nazwać post lodziaka75 w sprawie łamania prawa przez zarządców a
                    dokładniej ukrywanie dokumentów lub utrudnianie do nich dostępu. Odnoszę
                    wrażenie, że lodziak 75 mógłby być znakomitym rzecznikiem tych zarządców,
                    którzy łamią prawo i okradają swoich chlebodawców.

                    Zamiast radzić nam wylanie sobie wiadra lodowatej wody na głowy, położenie
                    zimnego kompresu i leżenie potem przez godzinę, powinien co rychlej podskoczyć
                    na najbliższą stację benzynową, kupić pojemnik jakiegoś dobrego oleju, zrobić
                    sobie czymkolwiek spory otwór w makówie i czym prędzej wlać zakupiny olej do...
                    no właśnie, do czego, bo chyba szarej substancji już w tej makówie nie ma!

                    Konstatacje, że sądy trzymają stronę większościi i wobec tego wszystko jest w
                    jak najlepszym porządku, że ta ogłupiona większość daje sobą manipulować,
                    zasługuje na jakąś nagrodę za najbardziej absurdalny pomysł. Warto pogrzebać
                    trochę w nieodległej jeszcze histori i znaleźć przykłady, że nie zawsze
                    większość miała w ostatecznym rozrachunku rację. Czy jakby w jakiejś wspólnocie
                    przegłosowano wolą większości, że ktoś ma płacić kilkakrotnie więcej niż
                    pozostali za to samo, to należałoby uznać, że wszystko jest w porządku? Chyba
                    nie! A dokładnie to proponuje nasz znakomity lodziak75.

                    Przez wiele lat tacy osobnicy jak lodziak75 pozbawiali nas naszej własności i
                    większości praw. I dzięki takiemu choremu prawu i skundlonym sądom Polska teraz
                    przegrywa masowo sprawy w Strasburgu, za co oczywiście nie płacą sprawcy tego
                    tylko zwykli obywatele. To są właśnie skutki rządów i filozofii wyznawanej
                    przez tzw. większość. I dlatego w przypadku chowania kwitów przed członkami
                    wspólnot należy wzywać policję, aby sporządziła stosowny protokół o później
                    zawiadomić prokuraturę o przestępstwie polegającym na ukrywaniu dokumentów nie
                    będących własnością zarządu lub zarządcy. Dokumenty należą do członków
                    wspólnoty a zarządca działający w jej imieniu tylko czasowo sprawuje nad nimi
                    pieczę.

                    Niech wobec przedstawionych tu na forum poglądów lodziak75 zechce nam podać,
                    jak wyobraża sobie wynikające z ustawy o własności lokali prawo każdego z
                    członków wspólnoty do kontroli? Jak może odbywać się kontrola, jak nie sięgnie
                    się do dokumentów? Przychodzić do zarządu z jasnowidzem przenikajacym ścainy
                    szaf i szuflad? Jeśli po otrzymaniu byle jakiego rozliczenia z zarządu będę
                    chciał sprawdzić jego prawidłowość, to jak bez skontrolowania stosownych
                    dokumentów będę mógł dojść do wniosku, że coś jest nie w porządku? I właśnie
                    bez zapoznania się z dokumentami mam lecieć do sądu? Na podstawie czego -
                    zasłyszanych plotek czy zaglądnięcia psu pod ogon?

                    Jeszcze tu na forum nie znalazłem jakiegokolwiek postu doradzającego
                    przywalenie takiemu osobnikowi jak lodziak 75 w łeb, zatem jego obawy są
                    zupełnie nieuzasadnione.

                    Radziłbym, żeby taka mniejszość jak lodziak 75 siedziała cicho, bo z lektury
                    postów w tym forum wynika, że większość jest jednak innego zdania.

                    Przytaczane przez lodziaka 75 pytania majkowej o podstawy prawne żądania
                    dokumentacji rozliczeniowej dotyczącej indywidualnego lokalu przypominają mi
                    pytanie o podstawy prawne puszczenia bączka w towarzystwie. Poczytaj uważnie
                    ustawę o własności lokali, to forum i może wreszcie, jak ci się wlany olej
                    ustoi w makówie, znajdziesz podstawy prawne.

                    Lodziak75, te twoje pouczenia o zbędnych emocjach, niesłusznych
                    ocenach "znakomitych" sądów, polskim "liberum weto" itp. zbyt mi przypominają
                    propagandowe pogadanki jeszcze sprzed niedawna. Udaj się lepiej do jakiejś
                    lewicowej partii, tam takich jak ty przyjmą z otwartymi rękoma i będa ci kiwali
                    głową ze zrozumieniem jak im będziesz dalej robił wodę z mózgu.
                    • babczyk Re: Zarząd drwi z prawa a lodziak75 to popiera! 23.04.05, 20:23
                      A może to jadna i ta sama,osoba.
                • gosiakz Re: Zarząd drwi z prawa-zarządca przymusowy? 23.04.05, 20:57
                  Człowieku !!! Skąd Ty się wziąłeś ??!!! Czyżbyś był zarządcą gminnym , takim
                  jak dyrektor zakładu budżetowego, który zarządza Twoją wspólnotą ?????!!!
                  Niezgodnie z prawem !! Kilka wyroków już zapadło !!! Następne niebawem.
                  Czy w ogóle chciałeś kiedykolwiek skontrolować swój zarząd ?!! Zaufanie polega
                  na kontrolowaniu !!! I policja i prokuratura bardzo się w tym momencie
                  przydają....TO POMAGA !!!!
                  Poczytaj trochę, oczywiście po zadaniu sobie oleju , żeby miało w czym się
                  utrwalić !!
                  • babczyk Re: Zarząd drwi z prawa-zarządca przymusowy? 24.04.05, 10:33
                    gosiakz napisała:

                    > Człowieku !!! Skąd Ty się wziąłeś ??!!!

                    I tu się z Tobą zgadzam. Mowa naszego eksperta że, możecie , musicie
                    powinniście ma się nijak do żeczywistości. A że należy wybaczać i spolegliwie
                    pouczać to pada pytanie, tylko kto i komu. Mówienie jedno, a robienie co
                    innego, to jest właśnie problem jaki stwarzaja zarządcy mieszkańcom wspólnot.

                    Ci co mają dużo do ukrycia i wiele do stracenia w ten sposób robia wodę z mózgu
                    właścicielom we wspólnotach mieszkaniowych.

                    Pozdrawiam.
                • leniwy_wiesniak Re: Zarząd drwi z prawa-zarządca przymusowy? 24.04.05, 16:12
                  lodziak75 napisał:

                  > Sądy trzymają stronę większości. Skoro większość toleruje działania złego (w
                  > oczach mniejszości) zarządu to wspólnota ma to co chce. Jest demokracja i
                  > właściciele głosują udziałami.
                  >
                  > Mniejszość może protestować, pozywać do sądu itp ale jeżeli nie potrafi
                  > przegłosować większości i nie potrafi udowodnić przed sądem przestępczej
                  > działalności zarządu to wg zasad demokracji ma siedzieć cicho.

                  Mylisz się.
                  A jeśli większość polaków uważa, że palenie Marihuany jest OK, to Sąd puści
                  wolno kogoś złapanego z plecakiem "zioła"?

                  Bo z Twojej wypowiedzi wynika, że nie ma czegoś takiego jak _prawo_ zapisane w
                  kodeksach. Liczy się tylko, czy większość ludzi jest za czy przeciw.
    • serafin666 Re: Zarząd drwi z prawa-zarządca przymusowy? 23.04.05, 20:47
      dajcie spokój - to wynika z braku zrozumienia oczywistego faktu , iż do
      kontroli prawidłowości rozliczeń kosztów pomiędzy właścicieli niezbędny jest
      dostęp do wszystkich danych ; należy wybaczać i spolegliwie pouczać
    • lodziak75 Re: Zarząd drwi z prawa-zarządca przymusowy? 23.04.05, 22:08
      hooverr
      z tego co piszesz wnioskuję,że egzystujesz we wspólnocie pełnej nieświadomych
      półinteligentów nie mających pojęcia o zarządzaniu, a reszta ma wszystko w
      nosie. Właściciele to stado baranów i owieczek a jedynym mądrym i sprawiedliwym
      jesteś TY. Bądź pasterzem i poprowadź to stadko.
      Typowa mania wielkości.
      (powinien pracować w komisji śledczej d/s gminnych zarządców)

      wprost5
      według ciebie większość nie ma prawa przegłosowywać mniejszości. Nieważne że tak
      mówi ustawa o własności lokali, że takie są zasady demokracji. Wszystko co nie
      zgadza się z twoimi poglądami jest nieważne. Wszędzie widzisz komuchów, wrogów
      nowego ustroju.
      Typowy politykujący anarchista (początkujący).
      (prawdopodobnie pracownik stacji benzynowej)

      gosiakz
      jesteś uczulona na gminną administrację. W każdym doszukujesz się ukrytego
      cwaniaka, który fuksem dostał licencję a dzięki nepotyzmowi lub kolesiom
      partyjnym siedzi na stołku dyrektora gminnego AN. Doskonale cię rozumiem. Twoja
      życiowa zasada to zasada wujaszka Stalina: wierzyć ale sprawdzać (wszelkimi
      metodami). Chciałbym cię zobaczyć na ich miejscu.
      W związku sowieckim byłabyś znakomitym komisarzem ludowym.
      (masz niezaspokojone poczucie sprawiedliwości społecznej)

      serafin666
      protekcjonalny ton świadczy o dużej wiedzy i poczuciu własnej wartości. Czasem
      nerwowy, ale się hamuje. Jak to mówią - wyrywny.
      Przeciwieństwo hooverra.
      (prawdopodobnie a raczej na pewno zarządca nieruchomości).

      Pozdrawiam wszystkich.
      • hooverr Re: Zarząd drwi z prawa-zarządca przymusowy? 24.04.05, 08:44
        Witam Wszystkich
        Szanowny lodzik75
        Mylisz się zasadniczo w stosunku do mojej skromnej osoby twierdząc że mam manię
        wielkości. Mogę Cię tylko zapewnić że potrafię liczyć i logicznie myśleć. To
        tak na marginesie bo nie o mnie tu chodzi tylko o moich współmieszkańców. To
        powiedz z łaski swojej jak byś nazwał ich postępowanie przedstwione jak niżej:
        1. W jednym roku mieszkańcy głosują za malowaniem części elewacji swojego
        budynku, która w roku następnym zostaje zakryta ociepleniem.
        2. Głosują za uchwałą w której treść jest inna na zebraniu a inna w drodze
        indywidualnego zbierania głosów i nie reagują że póżniej te głosy w protokole
        zostają zsumowane. To tak jakby dodać do 4 koni 2 komputery.
        3. W jednym roku głosują za uchwałą która nie określa wartości robót
        remontowych co powoduje ich przerwanie z powodu braku kasy, a w następnym roku
        znowu głosują tą samą uchwałę też bez określenia wartości robót, ale już koszt
        tych samych robót jest znacznie wyższy i powstały właśnie na skutek przerwania
        tych robót w roku ubiegłym i jakoś nikt się nie pyta jaka jest tego przyczyna.
        4. Na dorocznym zebraniu mieszkańcy udzielają absolutorium da zarządu pomimo że
        ten na tymże zebraniu nie potrafi odpowiedzieć na konkretne pytania dotyczące
        przyczyny zawyżenia kosztu remontu.
        Mógłbym jeszcze przytoczyć wiele przykładów potwierdzających bezmyślne
        wydawanie naszych pieniędzy właśnie na skutek takiej a nie innej postawy moich
        współmieszkańców i dlatego krew mnie zalewa.
        Takie są fakty mój drogi lodzik75 i nie wyssałem tego z palca wstrzymaj się
        więc od wyrażania takich opinii o mojej osobie nie znając sprawy.
        Mimo wszystko pozdrawiam Ciebie i Wszystkich.
        • lodziak75 Re: Zarząd drwi z prawa-zarządca przymusowy? 24.04.05, 10:42
          Na podstawie tego co piszesz mogę ci dokładnie opisać twoją wspólnotę i wskazać
          błędy jakie popełniasz.

          1. Prawdopodobnie właścicielami są starsi ludzie, którzy lokale wykupili u
          schyłku życia dla zabezpieczenia mieszkania dzieciom i wnukom. Przez wiele lat
          byli obsługiwani przez tę sama administrację, która lepiej czy gorzej ale jakoś
          spełniała swoją funkcję. Zewsząd dochodzą do nich informacje o nowych oszustwach
          i wyłudzeniach popełnianych przez firmy - widma. Wszystko to składa się na
          postawę głębokiej rezerwy wobec nowości, zmian i krzykaczy, którzy podejrzewani
          są o najgorsze intencje.

          2. Zebranie wspólnoty odbywa się raz w roku, czasem dwa. Czasu na dyskusję jest
          mało. Po wyjściu z zebrania wiele osób nie pamięta o czym była mowa. Wiele osób
          wogóle ignoruje takie spotkania. Przyczyną jest po pierwsze: słaba orientacja w
          pracach zarządu, nieznajomość obowiązującego prawa, brak czasu, po drugie:
          przeświadczenie, że i tak nic nie zmieni jego 1,5 czy nawet 2,5% udziałów,
          których jest posiadaczem. Właściciel z udziałem 1% wogóle nie przyjdzie na
          zebranie, bo po co, co znaczy jego udział?

          3. Osoba posiadająca niewielki udział w nieruchomości, a chcąca coś zmienić,
          protestująca wobec nieprawidłowości, krytykująca zarząd, postrzegana jest jako
          podejrzana. Każdy z właścicieli zadaje sobie pytanie: jaki on ma w tym cel? ile
          chce na tym zarobić,lub co sobie załatwić. Niestety taka jest mentalność ludzi.

          Rady:
          - to co napisałeś w powyższym poście spisz dokładnie z dowodami i przedstaw
          właścicielom na piśmie, tak, aby mogli spokojnie w domu bez ferworu zebrania
          rozważyć twoje racje i przeliczyć ile na tym stracili.
          - wykaż, że działasz bezinteresownie, dla wspólnego dobra
          - zachęć ludzi do działania wskazując,że 1,5 + 2,1 + 1,8 + 2,1 + 1,9 = 9,4
          czyli, że już 5 osób to prawie 10%.
          - nie zostawiaj właścicieli w ich niewiedzy. Pokaż, że przyszłość może być inna.
          Poszukaj przykładów prawidłowej gospodarki i to najlepiej w najbliższej okolicy.

          Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Pełna wersja