jak walczyc z wandalizmem?

26.06.05, 23:00
Witam
Jestem czlonkiem zarzadu mlodej wspolnoty
Najwiekszym problemem na poczatek jest walka z mlodzieza ktora demoluje
klatke, pije alkohol na placu przed blokiem, awanturuje sie itd.
Jak skutecznie mozna z tym walczyc? Policja i straz miejska nas z lekka
olewa, wspolnie z nowym administratorem (wystapilismy z administracji) mamy z
tym problem, gdyz to nie tylko jest uciazliwe i niebezpieczne, ale i generuje
nam najwieksze straty finansowe. Ciagle nowe szyby, zniszczone windy, klatka
na parterze...
Chodzi o warszawe, pozdrawiam
    • dobud Re: jak walczyc z wandalizmem? 26.06.05, 23:12
      Chodzi o całą Polskę.........podobną sprawę, sporów sąsiedzkich, poruszyłem w
      poście 4238, ale odzew mizerny. Ważniejsze tu dysputy prawne, niż praktyka.
    • serafin666 Re: jak walczyc z wandalizmem? 26.06.05, 23:23
      no cóż - marna porada :
      1. ubezpieczenie od wandalizmu - to teraz standard
      2. jeżeli policja i straż nie zapewniają ochrony - pozew o odszkodowanie
      ( to jest dość trudne - ale zawodowy prawnik sobie poradzi )
      • teddy-boy Re: jak walczyc z wandalizmem? 27.06.05, 07:52
        Ubezpieczone jest, to nie w tym rzecz.
        Chodzi o standart zycia, spokoj w bloku, zeby remonty i wymiana czesci miala
        sens. Co mi z ubezpieczenia jesli co wieczor przed blokiem slychac awantury,
        bicie butelek, dewastowana jest okolica?
    • pomyslowydobromil Re: jak walczyc z wandalizmem? 27.06.05, 11:03
      Ta dolegliwość to długotrwała choroba społeczeństwa i wymiaru sprawiedliwości.
      Rokowań na wyleczenie w obecnym pokoleniu nie widzę. To muszą się zmienić
      ludzie - my sami; prawo, polityka to tylko narzędzia w kształtowaniu państwa.
      Obecni decydenci w zdecydowanej większości to nikczemnicy, malwersanci,
      krętacze, złodzieje, kosmopolici i rządzący przestępcy, wszyscy goniący za
      mamoną i mających człowieka za nic. To z tego w państwie wzrasta ubóstwo i
      nędza. Żałosne jest ujadanie przedwyborcze pchających się do władzy tych co
      sobą reprezentują tylko staż partyjny a własnego uczciwego dorobku i
      poszanowania społecznego nawet "za grosz". To ordynacja wyborcza ma za duże oka
      do przesiewu kandydatów. Na wierzchu jak szumowina pozostają "grube ryby".
      Zastanówmy się kogo wybieramy, bo nie ma opcji "żaden z kandydatów mi nie
      odpowiada".
      Chore sądownictwo musi odstąpić od terminu znikomej szkodliwości. Jest szkoda,
      sprawca i wina, i musi być natychmiastowa kara i zwrot kosztów strat
      materialnych i moralnych dla poszkodowanych.
      Ale to dla mnie jest świetlana przyszłość. Mój optymizm w nastepnych
      mądrzejszych pokoleniach.
      Niezgodne to z prawem ale dzisiaj samosąd na wandalach to jedyne skuteczne
      lekarstwo...
      • serafin666 Re: jak walczyc z wandalizmem? 27.06.05, 11:40
        1985.05.27 wyrok SN I CR 152/85 OSNC 1986/7-8/119
        Posiadacz działający w obronie koniecznej może w razie potrzeby zaatakować
        osobę dokonującą zamachu i zastosować względem niej niezbędną przemoc, nawet
        jeżeli dobro chronione przez posiadacza przedstawia mniejszą wartość w
        porównaniu z dobrem zagrożonym zniszczeniem lub uszkodzeniem w obronie
        koniecznej.
    • jefimik Re: jak walczyc z wandalizmem? 27.06.05, 13:22
      Problem trudny, ale możliwy do rozwiązania.

      Doświadczenia wielu osiedli i miast wskazują, że najlepszym środkiem
      prewencyjnym, zwiększającym bezpieczeństwo jest zainstalowanie monitoringu
      otoczenia budynku.

      Ciekawy artykuł na ten temat zamieścił Neewsweek:
      www.huby.seo.pl/07_bezpieczne_osiedle/artykuly_07/20040808_walka_o_spokoj.htm
      Duże doświadczenie w tym temacie ma osiedle Huby we Wrocławiu, na terenie
      którego położony jest dworzec autobusowy, będący źródłem przestępczości na osiedlu.
      www.huby.seo.pl/07_bezpieczne_osiedle/artykuly_07/200309_sprzet_sie_nie_dostroil.htm
      Nie zawsze trzeba monitorować całe miasta czy osiedla. W Łodzi można zamówić
      ubezpieczenie pojedyńczej nieruchomości połączone z monitoringiem otoczenia.

      Przykładowe rozwiązanie techniczne i koszty dla nieruchomości p.u. = 1840 m2:

      Koszt ubezpieczenia budynku do wartości odtworzeniowej połączony z zawarciem
      umowy o monitoring, na okres co najmniej 7 lat wynosi 1440 zł. Przyjęto wartość
      1 m2 = 2400 zł, sumę ubezpieczenia = 4,68 mln zł.

      Zakres usługi monitorowania:
      1. Zaprojektowanie oraz wykonanie systemu rejestrowania zdarzeń składającego się
      z 4 kamer z możliwością rozbudowy do 11 kamer. Obraz będzie rejestrowany w
      sposób ciągły, z zastosowaniem czujników ruchu, na specjalistycznym
      rejestratorze zawierającym dysk twardy z archiwizacją zapisów na płytach CD.

      2. Przechowywanie zapisu na HD w okresie 30 dni. Istnieją zabezpieczenia (system
      haseł) uniemożliwiające ingerencje kogokolwiek w zapis obrazu. Zapis może być
      udostępniany zamawiającemu lub organom ścigania w przypadku zarejestrowania
      obrazu mogącego stanowić wartość dowodową, dla ustalenia sprawców przestępstw
      lub wykroczeń popełnionych na terenie nieruchomości w tym w szczególności aktów
      wandalizmu.

      3. Oznakowanie nieruchomości o systemie monitoringu. Zapisy obrazu będą
      archiwizowane i zabezpieczone przed dostępem osób niepowołanych.

      Polecam zapoznanie się z doświadczeniami wrocławskimi:
      www.huby.seo.pl/07_bezpieczne_osiedle/bezpieczenstwo.htm
      Wartość urządzeń, okablowania i montażu strony określiły wstępnie na 7 tys. zł
      na 1 budynek. Rozliczenie amortyzacji nastąpi w okresie 7 lat.

      Pozdrawiam.
    • dobud Re: jak walczyc z wandalizmem? 01.07.05, 22:16
      www.budinfo.pl/?view=informacje&id=4579&arch06-27
      • wprost5 Re: jak walczyc z wandalizmem? 02.07.05, 20:15
        Obawiam się, że im ostrzejsze metody, tym bardziej dokuczliwy odzew dla nas
        będzie z drugiej strony.
        Podobne problemy występują u mnie w spółdzielni. Kilka miesięcy temu znajomy
        pogadał(na poczatku szło to dosyć opornie) z tymi "wandalami" i okazało się, że
        to towarzystwo po prostu przeganiane jest ze wszystkich mozliwych miejsc. W
        lecie z nimi jest mniejszy problem, bo moga spotkac sie gdzieś na jakiejś ławce
        w parku, w zimie przesiadują po klatkach. Rzeczywiście, w mojej spółdzielni nic
        dla nich się nie organizuje.
        Wiadomo, że tacy osobnicy nie będą przebywać stale w domu z rodzicami(o ile ci
        są w domu) tylko ciagną do swoich. I jak nie mają jakiegoś sensownego zajęcia,
        to przychodza im idiotyczne pomysły do głowy.
        Tak wiec chyba należy zacząć od jakiegoś zorganizowania tym "wandalom" wolnego
        czasu, ale pojedyńcze wspólnoty nie dadzą rady. Władze samorządowe i
        spółdzielnie tez zbytnio się do tego nie palą. I koło się zamyka!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja