Za głośna muzyka w domu...

06.07.05, 20:54
Witam...

Mam problem, jestem młody należę do wspólnoty mieszkaniowej i mam
własnościowe mieszkanie, sąsiad skarży się że słucham z głośno muzyki.
Chciałem się dowiedzieć czy mogę głośno słuchać muzyki od godziny 6.00 rano
do 22.00 w nocy, Oczywiście nie słucham od 6 rano :P tylko mniej więcej w
tymch godzinach. Przestrzegam ciszy nocnej, jakie mam prawa co do tego?
Proszę odpowiedzcie
    • ranczo6 Re: Za głośna muzyka w domu... 06.07.05, 21:35
      To ja opowiem jak jest u mnie.
      Wracam zmęczona z pracy do domu po 8-10 godzinach ciężkiej pracy. kładę się
      aby odpocząć ... i z dołu od mojego sąsiada słyszę głośne, miarowe łup, łup,
      łup, łup itd... Jak by tego było mało, to jeszcze mam wrażenie, że drży łóżko
      i drżę w środku. Jest to dla mnie nie do zniesienia. Nie robię awantur i
      grzecznie zwracam uwagę aby jednak zmniejszyć basy i trochę przyciszyć muzykę.
      Bo tak jak Ty i Tobie podobni mają prawo do słuchania muzyki w swoim
      mieszkaniu to ja mam prawo do odpoczynku w swoim !!!!!!!!!!!
      Myślę, że nalezy iść na kompromis - bo uwierz w nowym budownictwie
      bardzo "niesie"
      ABC
    • vitalman Re: Za głośna muzyka w domu... 06.07.05, 22:18
      koniu_88 napisał:

      > Mam problem, jestem młody należę do wspólnoty mieszkaniowej i mam
      > własnościowe mieszkanie, sąsiad skarży się że słucham z głośno muzyki.
      > Chciałem się dowiedzieć czy mogę głośno słuchać muzyki od godziny 6.00 rano
      > do 22.00 w nocy, Oczywiście nie słucham od 6 rano :P tylko mniej więcej w
      > tymch godzinach. Przestrzegam ciszy nocnej, jakie mam prawa co do tego?
      > Proszę odpowiedzcie

      Cze Koniu
      Po co stwarzasz problem. Jest wyjscie: możesz słuchac głosnej muzyki poprzez
      słuchawki,z mocą nawet 2x100mW (jaki odjazd!). Dla wygody kup sobie takie
      bezprzewodowe.
      Przestań robić wiochę i nie włączaj głosników na pełną moc 2x100W, które
      przeszkadzaja w życiu rodzinnym i sąsiedzkim. A jaka oszczednosc w zuzyciu
      energii i sprzętu.
      Pozdro
      --------------------------------------------------------------
      Jeżeli problem ma rozwiązanie nie ma się czym martwić,
      Jeżeli problem nie ma rozwiązania to się nie martw (Vitalman)
      • dobud Re: Za głośna muzyka w domu... 07.07.05, 00:18
        Super rada! Też to mówię wszystkim młodym :) - ja 51-latek. Jak chcesz mieć 100
        dB, to włóż se słuchawki i niech Ci nawet łeb rozpie... :):):) Problem w tym,
        że Młodzi nie chcą słuchać Starych :(:(
    • dach3 Re: Za głośna muzyka w domu... 07.07.05, 23:26
      W Twoim pytaniu jest zawarta odpowiedż. To TY chcesz słuchać głośno muzyki, a nie Twoi sąsiedzi. Skorzystaj z rad z innych postów tzn. słuchaweczki na uszy.
    • captroy Re: Za głośna muzyka w domu... 11.07.05, 10:44
      ..urzyles koniu slowa "wspolnota",i tego sie trzymaj w swoim trwaniu...Bowiem
      wspolnota zobowiazuje do dostosowania sie do pewnych norm.Nie trzeba chyba
      wielkiej wyobrazni aby w swoi umysle zobaczyc spiacych jeszcze sasiadow o
      godz,0600,lub odpoczywajacych po trudach dnia,np o 20-tej.
      Jeszcze mala rada,zawsze mozna znalesc sposob na oportunistow.Nie probuj
      udawadniac,ze ty jestes gora
    • bykira Re: Za głośna muzyka w domu... 11.07.05, 15:03
      No to ci się dostało
      • aurita Re: Za głośna muzyka w domu... 11.07.05, 15:08
        ale slusznie...
      • dobud Re: Za głośna muzyka w domu... 11.07.05, 19:58
        Bo to 17-letni małolat - koń, co ma klapy na oczach i widzi tylko siebie :):)
    • blodek Re: Za głośna muzyka w domu... 14.07.05, 13:31
      Jest zasada - Twoja wolność jast ograniczona wolnością innych, czyli nie rob tego,co tobie nie jest miłe
      • ula_a Re: Za głośna muzyka w domu... 14.07.05, 15:24
        Popieram wszystkie krytyczne wypowiedzi, z autorem wątku nie jest jeszcze tak
        źle - skoro pyta!, rodzice czasu pewnie nie mieli zeby wytłumaczyć kiedy był
        mały, oby tylko przemyślał to co tu "usłyszał"!. Ja mam nieco starsze sąsiadki,
        niestety pewnie tez rodzice czasu nie mieli a teraz jest za późno żeby
        wytłumaczyc im co wolno a czego nie wolno w dorosłym już życiu, może ktoś miał
        też taki "przypadek" i podpowie co mogę zrobić żeby nie zatruwały mnie i
        sąsiadom życia? - moja"opowieść" na wątku 4348
Pełna wersja