serafin666 Re: w "RZ" 21.10.05 - o bezpłatnej pomocy prawnej 21.10.05, 11:55 Osoba, której nie stać na płatną poradę prawną, nie musi liczyć tylko na siebie. Przybywa miejsc i osób świadczących darmową pomoc prawną. Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: W dzisiejszej prasie - "RZ" 24.10.2005 24.10.05, 06:36 w prawo co dnia: Lokatorzy spółdzielni muszą dopłacić po kilka tysięcy do garaży, które sami wybudowali. Tyle wynosi VAT za przeniesienie na nich prawa własności, które mieli otrzymać za darmo. Prawo w Unii - harmonizacja, a nie unifikacja (poważne problemy) oraz: ciekawe teksty w dziale nieruchomości Odpowiedz Link Zgłoś
babczyk Wspólnota bez legitymacji - "GP" 24.10.2005 24.10.05, 16:11 W tym roku Sąd Okręgowy w Katowicach, powołując się na uchwałę Sądu Najwyższego, odrzucił pozew o odszkodowanie wniesiony przez wspólnotę mieszkaniową z ulicy Czajek 1-1d w Katowicach. Trudno jednak mówić o definitywnym zakończeniu sprawy, bowiem wspólnota niezadowolona z orzeczenia wniosła apelację. www.gazetaprawna.pl/dzialy/28.html?numer=1572&dok=1572.28.99.25.27.2.0.1.htm Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: W dzisiejszej prasie - "RZ" 26.10.2005 26.10.05, 09:25 błędy i niedokładności znajdźcie sami ; RZECZPOSPOLITA CZYTELNIKÓW Współwłasność we wspólnocie mieszkaniowej Na pytania czytelników dotyczące wspólnot mieszkaniowych odpowiadał podczas dyżuru telefonicznego Aleksander Snarski, prawnik z Polskiego Stowarzyszenia Zarządców Nieruchomości ROZLICZENIE CIEPŁA Należę do dużej wspólnoty mieszkaniowej. W ubiegłym roku przeprowadziliśmy kontrolę centralnego ogrzewania. Wykazała duże nieprawidłowości. Niektórzy właściciele zamontowali dodatkowe grzejniki, inni zdjęli podzielniki. Jakie kroki należy podjąć, by właściciele zaczęli płacić za to ciepło, które faktycznie zużyli? Czy wspólnota może podjąć uchwałę zobowiązującą ich do zapłacenia dodatkowych opłat za ciepło zużyte w 2004 r., a jeżeli tak, to co ma zrobić, gdy na zebraniu w tej sprawie nie będzie kworum? Instalacja centralnego ogrzewania jest współwłasnością wszystkich właścicieli tworzących wspólnotę mieszkaniową, nawet ta część, która znajduje się w mieszkaniach (mówi o tym art. 3 ust 2 ustawy o własności lokali). To oznacza, że bez zgody wspólnoty właściciel nie ma prawa wprowadzać zmian w c.o. Jeżeli już jednak do tego doszło, to wspólnota mieszkaniowa powinna zrobić dokumentację jego instalacji, obejmującą bilans cieplny budynku, wraz z wykonaniem regulacji przepływów dla grzejników w poszczególnych lokalach. Prawo energetyczne mówi natomiast, że koszt zakupu ciepła można rozliczać na podstawie liczników, a jeżeli ich nie ma, to podzielników, a gdy w budynku nie zainstalowano ani jednych, ani drugich - powierzchni lokali (art. 45a). W tej konkretnej sytuacji doszło do nieprawidłowości. Dlatego właściciele powinni być rozliczeni za ciepło, które w ub.r. zużyto dla potrzeb budynku, proporcjonalnie do powierzchni swoich lokali. W tym celu muszą podjąć uchwałę. Uchwały podejmuje się albo na zebraniu, albo w drodze indywidualnego zbierania głosów. Nie ma więc większego znaczenia, czy w zebraniu uczestniczyli wszyscy właściciele. Zawsze można bowiem skorzystać z indywidualnego zbierania głosów. Głosuje się zaś udziałami. Im wyższy udział w nieruchomości wspólnej, tym więcej głosów. ADAPTACJA STRYCHU WSPÓLNOTYOd lat w jednym z budynków wspólnoty mieszkaniowej trwa adaptacja strychu. Osoba, która ją przeprowadza, zawarła umowę z gminą (wtedy była ona wyłączną właścicielką budynku). Z umowy wynika, że po zakończeniu adaptacji zostanie zawarta z nią umowa najmu. W tej chwili strych jest własnością wspólnoty, a gmina jest tylko jedną z właścicielek. Wkrótce adaptacja zostanie zakończona. Jak powinna postąpić wspólnota? Wspólnota mieszkaniowa (jako ogół właścicieli) jest następcą prawnym poprzedniego właściciela całego budynku, czyli gminy. Jest więc kontynuatorką tej umowy. Może ją więc wypowiedzieć lub przystać na jej warunki i zawrzeć umowę najmu z osobą, która zaadaptowała strych. Wówczas będzie ona wspólnocie płaciła czynsz. Osiągane w ten sposób dochody właściciele mogą przeznaczyć na potrzeby wspólnoty (w tym także na fundusz remontów) lub podzielić między siebie. Zawsze też strych mogą sprzedać, m.in. najemcy. Właściciele muszą pamiętać o kilku ważnych kwestiach. Strych to część nieruchomości wspólnej. Oznacza to, że jest współwłasnością wszystkich właścicieli lokali w tej nieruchomości. Strychu, który nie jest samodzielnym lokalem mieszkalnym, nie można sprzedać. Trzeba go więc lub jego część przebudować, aby powstał tam lokal (lub lokale) spełniający wymóg samodzielności. Stwierdza to starosta, wydając odpowiednie zaświadczenie. Aby było to możliwe, właściciele lokali muszą wyrazić zgodę na przebudowę oraz na zmianę swoich udziałów w nieruchomości wspólnej. Pociąga to za sobą zmianę wszystkich aktów notarialnych. Trzeba też dopełnić formalności budowlanych. KIEDY KORZYSTA SIĘ Z PIWNICY Wykupiłam mieszkanie (w akcie notarialnym nie mam wymienionej piwnicy). Od zarządu nie mogę wyegzekwować, by udostępnił mi jedną z piwnic w budynku. Jak mogę go do tego zmusić? Piwnica jest pomieszczeniem przynależnym do mieszkania. Pomieszczenie przynależne to części składowe lokalu. Należy ono do właściciela‚ jeżeli wymienia je umowa o ustanowieniu odrębnej własności lokalu‚ a jego powierzchnię wliczono do powierzchni lokalu. W wypadku czytelniczki tak nie jest. Z jej pytania wynika bowiem, że kupiła na własność tylko mieszkanie. Ale może być i tak, że wspólnota dysponuje wolnymi piwnicami (jako powierzchniami wspólnymi). Wtedy czytelniczka może zwrócić się do zarządu o wynajęcie jednej z nich.WYŻSZE OPŁATY ZA LOKAL UŻYTKOWY Jestem właścicielem lokalu użytkowego. Wspólnota podjęła uchwałę, że będę płacił 60 proc. więcej za ciepło zużyte na potrzeby lokalu niż właściciele mieszkań. Czy miała do tego prawo? Wspólnota ma prawo obciążyć właścicieli lokali użytkowych wyższymi zaliczkami na poczet utrzymania nieruchomości wspólnej, ale tylko jeżeli jest to uzasadnione sposobem korzystania z lokalu (art. 12 ust. 3 ustawy o własności lokali). Przykładowo, w budynku znajduje się sklep, a jego klienci zaśmiecają klatkę schodową. Wtedy wspólnota ma prawo zażądać od właściciela sklepu, by płacił więcej za wywóz śmieci. Takiego uzasadnienia jednak nie ma w wypadku opłat za ciepło. REMONT BALKONU Kto płaci za remont balkonu: wspólnota czy właściciel? Według art. 3 ust. 2 ustawy o własności lokali nieruchomością wspólną jest grunt oraz część budynku i urządzenia (np. winda), które służą do wspólnego użytku. Z balkonu korzysta natomiast wyłącznie właściciel mieszkania. To on odpowiada za jego stan techniczny (patrz wyrok SN z 3 października 2002 r., syg. akt IIIRN153/01) oraz płaci za jego remont. Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: W dzisiejszej prasie - "RZ" 26.10.2005 26.10.05, 09:26 PRAWO CYWILNE Zasądzone należności - do potrącenia Dłużnik może potrącić wraz ze swym długiem także należności przyznane mu przez orzeczenie sądu - uznał Sąd NajwyższyWydaje się to oczywiste, choć - ze względu na dosłowne brzmienie art. 498 kodeksu cywilnego normującego kwestię potrącenia - dla sądów tak jasne to nie było. Potrącenie polega na tym, że gdy dwie osoby są wobec siebie zarówno dłużnikami, jak i wierzycielami, każda może potrącić swą należność z należności drugiej strony. Jest to dopuszczalne, jeśli przedmiotem obu są pieniądze lub rzeczy tej samej jakości oznaczone co do gatunku, obie są wymagalne, tj. minął już termin ich uregulowania, i mogą być dochodzone przed sądem lub innym organem państwowym. W sprawie o podział po rozwodzie majątku wspólnego małżonków W. sąd przyznał Grzegorzowi W. od żony Danuty spłatę w wysokości 14 tys. zł. Mąż po nadaniu przez sąd temu wyrokowi klauzuli wykonalności oddał sprawę do komornika. Żona wystąpiła do sądu o pozbawienie tego wyroku wykonalności, podnosząc zarzut potrącenia. Przedstawiła do potrącenia kilka należności, głównie przyznanych jej w wyrokach sądowych, które przekraczały jej dług wobec byłego męża. Słowem, twierdziła, że nie tylko nie jest mu nic winna, ale że to on nadal jest jej dłużnikiem. Sąd I instancji uwzględnił ten zarzut tylko w odniesieniu do jednej należności, nieprzekraczającej 2500 zł. Odmówił natomiast potrącenia kwot zasadzonych prawomocnymi wyrokami sądu. Powodem było sformułowanie, jakim posłużył się ustawodawca w art. 498 § 1 kodeksu cywilnego, określając jeden z warunków potrącenia, a mianowicie, by wierzytelności "mogłybyć dochodzone przed sądem albo innym organem państwowym". Skoro zaś są zasądzone prawomocnymi wyrokami - rozumował sąd - to nie mogą być już na tej drodze dochodzone. Sąd II instancji był takiego samego zdania i apelację Danuty W. oddalił. W kasacji Danuta W. zarzuciła błędną wykładnię przepisu. Sąd Najwyższy zgodził się z tym zarzutem. Uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. - Pogląd, który na pierwszy rzut oka, ze względu na dosłowne brzmienie art. 498 k.c., wydawałby się słuszny, nie jest trafny - zaznaczył sędzia Marek Sychowicz. Zgodnie ze zdrowym rozsądkiem jest oczywiste, że do potrącenia wolno przedstawić nie tylko należność wymagalną, która może być dochodzona przed sądem, ale także już zasądzoną. Nie może być tak, że osobę mającą takie należności zmusza się do prowadzenia postępowania egzekucyjnego, jeśli mogą być zaspokojone w drodze potrącenia. Do potrącenia ze spłaty zasądzonej od niej na rzecz męża Danuta W. przedstawiła także koszty egzekucyjne poniesione w związku z przymusowym ściąganiem kwot, jakie był jej dłużny. Sędzia Sychowicz zaznaczył, że poglądu wyrażonego przez Sąd Najwyższy na tle tego wyroku nie można odnieść automatycznie do tych kosztów (sygn. II CK 126/05). Odpowiedz Link Zgłoś
babczyk Re: W dzisiejszej prasie - "RZ" 25.11.2005 25.11.05, 11:50 Mieszkania do poprawki Kupujemy mieszkanie u dewelopera, pierwszy raz przekraczamy jego próg i od razu zmartwienie: zbyt mała łazienka, nieustawna, często ślepa kuchnia, a korytarz zajmuje za dużo miejsca. Dobrze zaprojektowanych mieszkań, w których nie trzeba od razu wprowadzać daleko idących zmian, jest na rynku bardzo mało. Czyja to wina? Architekci mówią, że to deweloperzy wymuszają na nich takie projektowanie, aby na powierzchni przeznaczonej pod zabudowę działki zmieściła się jak największa liczba mkw. mieszkań. Z kolei deweloperzy narzekają, że architekci, nawet ci najlepsi, nie mają serca do projektowania wnętrz. Zmiany od zaraz Kiedy wejdziemy do mieszkania, które proponuje klientom np. firma Agroman, to już na pierwszy rzut oka widzimy, że jeśli chcemy poczuć się w nim wygodnie, musimy wiele zmienić. Usytuowanie łazienki i kuchni tuż przy drzwiach wejściowych powoduje, że po kąpieli musimy przemaszerować do sypialni przez całe duże, liczące ponad 72 mkw. mieszkanie. Równie długa droga czeka nas z kuchni do jadalni w przypadku przyjmowania gości. Hol zajmuje w tym lokalu ponad 17 mkw., czyli prawie jedną czwartą jego powierzchni. Aż się prosi, aby włączyć przynajmniej część holu do pozostałych pomieszczeń. Byłoby też o wiele wygodniej, gdyby kuchnię zamienić miejscami z mniejszym pokojem, bo po usunięciu ściany między sypialniami i zaanektowaniu sporej części korytarza możemy tam urządzić jadalnię połączoną z kuchnią, a łazienka będzie wtedy zgrabnie sąsiadować z sypialnią. Duży pokój dzienny można w tej sytuacji znacznie zmniejszyć, przesuwając jedną z jego ścian. Uzyskamy dzięki temu sporą drugą sypialnię. cdn... www.rzeczpospolita.pl/dodatki/dodatek2_051125/dodatek2_a_5.html Odpowiedz Link Zgłoś
babczyk Re: W dzisiejszej prasie - "RZ" 25.11.2005 25.11.05, 11:52 MIESZKANIE OD DEWELOPERA Możesz uniknąć cenowych niespodzianek Drobnym drukiem i w zawiły sposób niektórzy deweloperzy zapisują w umowach możliwości zmiany ceny, a nawet samego mieszkania - jego powierzchni i rozkładu poszczególnych pomieszczeń. Deweloperzy zastrzegają w takich sytuacjach, że wszystkie zmiany będą dokonywane bez konsultacji z klientem, a ten zostanie o nich jedynie poinformowany. W związku z takim zapisem, jeżeli w trakcie budowy okaże się, że w miejscu, gdzie pierwotnie miała być kuchnia, będzie sypialnia, a kuchnia została przeniesiona do przedpokoju - klient może nie móc odstąpić z tego powodu od umowy. Jeżeli to zrobi, musi liczyć się z koniecznością zapłaty kary umownej w wysokości od 10 nawet do 20 procent wartości mieszkania. Różna wielkość Powierzchnia mieszkania, które chcemy kupić, jest z reguły podawana w umowie w przybliżeniu. Jego ostateczna wielkość będzie znana dopiero po dokonaniu pomiaru powykonawczego. Podpisując umowę, część deweloperów zastrzega, że powierzchnia lokalu może się zmniejszyć lub zwiększyć o 3 - 5 proc. Niektórzy przyjmują, że taka zmiana nie wpłynie na cenę mieszkania, inni zaś, że kwota należna deweloperowi zostanie odpowiednio skorygowana, jeszcze inni - że tylko jeżeli powierzchnia lokalu zwiększy się o więcej niż np. 5 proc., cena ulegnie zmianie. Warto wczytać się w te zapisy, by wiedzieć, z jakimi dodatkowymi kosztami będziemy musieli się ewentualnie liczyć. Jeżeli nie uda się wynegocjować od dewelopera zapisu, że cena całkowita za mieszkanie nie ulegnie zmianie w przypadku zmiany powierzchni, warto powalczyć o zapis, że otrzymamy zwrot wpłaconych pieniędzy, jeżeli mieszkanie będzie mniejsze, niż przewiduje to umowa. Dwie normy Jak mierzy się powierzchnię mieszkania? W Polsce są przyjęte dwie normy, według których dokonuje się pomiaru powykonawczego powierzchni użytkowej mieszkania. W przypadku mieszkań sprzedawanych przez deweloperów, to, w jaki sposób i kiedy zostanie wykonany pomiar powykonawczy, powinno być określone przez strony w umowie. Prawo bowiem żadnej normy nie narzuca. Jeżeli klient nie ustali tego z deweloperem, ten będzie mógł dokonać pomiaru wedle własnego uznania. Według normy ISO 9265, pomiaru powierzchni użytkowej mieszkania dokonuje się po położeniu tynku na ściany. Ścianki działowe, o ile nie są ściankami przesuwanymi, a zamontowanymi na stałe, nie powinny być liczone jako powierzchnia mieszkania. Mierzy się więc powierzchnię każdego z pomieszczeń od ściany do ściany. Wyjątkowo, w przypadku lokali użytkowych, dopuszcza się, iż powierzchnią lokalu jest jego powierzchnia wewnętrzna. Powierzchnie liczy się wtedy, nie uwzględniając metrów kwadratowych, jakie zajęły ścianki. Czasem tę zasadę stosują także deweloperzy, nie jest to bowiem prawnie zabronione. Dokonując pomiaru powykonawczego zgodnie z drugą z obowiązujących w Polsce norm, tzw. staropolską, powierzchnie mierzy się, kiedy mieszkanie jest w stanie surowym, tzn. przed położeniem tynku na ściany (przy czym ścianek działowych nie wlicza się do powierzchni użytkowej). Zmienna cena Cena, jaką przyjdzie nam zapłacić za mieszkanie, nie zależy tylko od ewentualnej zmiany jego wielkości. Jeżeli płacimy za mieszkanie w ratach, musimy liczyć się z tym, że cena będzie waloryzowana o wskaźnik GUS - nie są to jednak kwoty zawrotne, pod warunkiem, że inwestycja, a co za tym idzie wpłacane przez nas raty, nie będą rozłożone na kilka lat. To na szczęście zdarza się niezmiernie rzadko. Deweloperzy niepewni wysokości VAT za mieszkania zaznaczają też w umowach, że cena netto lokalu zostanie powiększona o podatek obowiązujący w dniu ostatecznego rozliczenia finansowego pomiędzy stronami. Obecnie VAT za mieszkanie wynosi 7 proc., za miejsce postojowe - 22 proc. Niespodziewane dopłaty Poza tym firmy, nieraz dopiero tuż przed podpisaniem aktu notarialnego, żądają dopłaty za balkon czy loggię. W umowach z klientami często umieszczają zapis, że ceną mieszkania jest kwota, jaka wyjdzie z pomnożenia ceny metra kwadratowego (np. 3 tys. zł) przez liczbę metrów powierzchni użytkowej. Często więc o tym, że trzeba dopłacić za balkon czy loggię, nabywcy dowiadują się przy tzw. ostatecznym rozliczeniu - przed podpisaniem aktu notarialnego. Wtedy deweloper liczy powierzchnię balkonu czy tarasu jak powierzchnię użytkową. Jeżeli jednak wyraźnie nie zaznaczył w umowie przedwstępnej, że klient za te części mieszkania musi zapłacić oddzielnie, nie ma prawa żądać dopłaty. Na ten temat wypowiedział się Sąd Najwyższy. Uznał, że jeżeli strony posługują się w umowie o kupno mieszkania pojęciem "powierzchnia użytkowa lokalu" i nie nadały mu innego znaczenia, to powierzchnię użytkową mieszkania ustala się według polskiej normy. Ta zaś przewiduje, że powierzchnia balkonów, tarasów i loggii nie jest uznawana za powierzchnię użytkową lokalu. Klient nie musi więc za nią płacić, jeżeli nie jest to wyraźne zapisane w umowie. AGNIESZKA STEFAŃSKA Odpowiedz Link Zgłoś
babczyk Re: W dzisiejszej prasie - "RZ" 25.11.2005 25.11.05, 11:55 ZANIM PODPISZESZ UMOWĘ Zbierz informacje, przeczytaj dokładnie umowę i mocno się zastanów Kupujesz mieszkanie - znaj ryzyko Pora na kupno nowego mieszkania nie jest korzystna. Oferta jest skromna, zostały raczej lokale o nieciekawym rozkładzie i lokalizacji, a deweloperzy na takim rynku zupełnie nie są skłonni do negocjacji umów. Ale i w takich warunkach można zmniejszać ryzyko transakcji. Jeżeli już upieramy się, aby kupić teraz mieszkanie - a raczej zawrzeć umowę o jego budowę, bo wśród gotowych lokali do zasiedlenia wybór jest niewielki - powinniśmy najpierw zajrzeć do map inwestycji warszawskich (można je dostać na targach mieszkaniowych) i sprawdzić, kto buduje w interesujących nas miejscach. Zanim bowiem udamy się do biura sprzedaży mieszkań, powinniśmy się do tego spotkania dokładnie przygotować. Najpierw wizyta w Internecie Deweloper, który prowadzi działalność inwestycyjną od kilku lat i nie jest na tym rynku nowicjuszem, na ogół ma profesjonalnie przygotowaną stronę internetową, z której dowiemy się, co i gdzie buduje, w jakiej technologii i za ile. Będą podane terminy realizacji inwestycji, można też będzie obejrzeć plany mieszkań, mapy terenu ze wskazaniem położenia budynku i zabudowy wokół. cdn... www.rzeczpospolita.pl/dodatki/dodatek2_051125/dodatek2_a_6.html Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: W dzisiejszej prasie - "RZ" 26.10.2005 26.10.05, 09:27 PRAWO UNIJNE Klient mógł odstąpić od umowy Bank nie pouczył, więc ponosi konsekwencje Bank, który nie poinformował nabywcy nieruchomości o prawie do odstąpienia od negocjowanej w jego domu umowy kredytowej na sfinansowanie transakcji, ponosi związane z tą inwestycją ryzyko. Takie rozwiązanie prawne powinny zapewnić wszystkie państwa członkowskie Unii Europejskiej - orzekł Europejski Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu we wtorkowym wyroku. Trybunał dokonał wykładni dyrektywy 85/577/EWG w sprawie ochrony konsumentów w odniesieniu do umów zawartych poza lokalem przedsiębiorstwa (Dz. U. L nr 372, s. 31).Zgodnie z dyrektywą konsument ma w zasadzie 7 dni na odstąpienie od umowy zawartej w warunkach tzw. akwizycji w domu. Przedsiębiorca w momencie zawarcia umowy jest zobowiązany do poinformowania konsumenta na piśmie o przysługującym mu prawie do odstąpienia. Dwa niemieckie sądy poprosiły Trybunał o wykładnię przepisów dyrektywy, aby rozstrzygnąć spory pomiędzy inwestującymi w nieruchomości a bankami. Inwestycje objęły umowę kupna nieruchomości zawartą ze spółką pośredniczącą w takich usługach oraz umowę kredytową zawartą z bankiem, która służy finansowaniu kupna. Propozycje podpisania tych umów złożyli konsumentom w ich domu agenci spółki pośredniczącej. Trybunał orzekł, że jeśli konsument nie został poinformowany o przysługującym mu prawie do odstąpienia od umowy kredytu, to bank powinien ponosić ryzyko związane z omawianymi inwestycjami. Gdyby bowiem klient otrzymał w odpowiednim czasie informację z banku, to mógłby zmienić swoją decyzję zawarcia umowy kredytowej lub zakupu nieruchomości. Uniknąłby więc ryzyka, że wartość nieruchomości w chwili kupna jest zawyżona, wyliczone wpływy z najmu nie będą zrealizowane albo oczekiwania wzrostu ceny nieruchomości okażą się błędne. Ustawodawca krajowy oraz sądy muszą zapewnić konsumentowi ochronę przed skutkami realizacji takiego ryzyka. Trybunał uznał jednak, że zawarte w dyrektywie 85/577/EWG prawo do odstąpienia nie ma zastosowania do samej umowy kupna nieruchomości. Dyrektywa bowiem wyraźnie i jednoznacznie wyłącza z zakresu jej stosowania umowy sprzedaży nieruchomości. Ponadto konsument, który odstępuje od umowy kredytu, jest zobowiązany do natychmiastowego i całkowitego zwrotu kredytu wraz z odsetkami stosowanymi na rynku, jeśli bank poinformował go o przysługującym mu prawie do odstąpienia (sygn. C-350/03 i C-229/04). Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiek0012 Re: W dzisiejszej prasie - "RZ" 26.10.2005 26.10.05, 10:31 cześć zerafin mam dwie sprawy jedna dotyczy tematu jaki poruszyłeś a mianowicie chodzi o docieplenie budynku dowiedziałem się od znajomego że można wystąpić o dofinansowanie unijne przy docieplaniu budynkówe wspólnot jeżerli wiesz to gdzie się o taką informację zwrócić . Przejdę do drugiej sprawy i na początku pragnę przepriosić cię że zawracam ci głowę ale od około tygodnia przeglądam tematy forum a interesuje ,mnie konkretnie zabudowa strychu i tą drugą sprawą jest prośba abyś zerknął na temat z dnia 23-10-2005 roku zabudowa strychu widziałem wiele twoich wypowiedzi i widzę że dysponujesz ogromną wiedzą dotyczącą wspólnot nawet z jednego twqojego projektu uchwały skorzystałem . Pozdrawiam i przepraszam że zawracam głowę krzysiek0012 . Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: W dzisiejszej prasie - "RZ" 31.10.2005 31.10.05, 10:07 Jeżeli nie płacisz czynszu za mieszkanie, możesz je stracić - niezależnie od tego, czy jest komunalne, lokatorskie, własnościowe czy hipoteczne Ponieważ ulga remontowa się kończy na zrobienie zakupów oraz wykonanie prac remontowych pozostało już tylko kilka tygodni oblężenie przeżywają niektóre firmy budowlano-remontowe. Temat premii gwarancyjnych - poruszany w ostatnich "Nieruchomościach" - wywołał duży odzew czytelników. Wracamy dziś do niego, odpowiadając na kolejne pytania. Deklaracje podatkowe i zaliczka. Odpowiada Krzysztof Dziewior, ekspert w zakresie prawa mieszkaniowego Prawo zarządu i większość bezwzględna. Odpowiada Genowefa Baziuk-Płaska, Stowarzyszenie Wspólnota Mieszkaniowa Wspólnota - fundusze na remonty Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: W "RZ" 04.11.2005 - zeznania podatkowe 04.11.05, 05:44 PODATKI Deklaracje należy podpisywać osobiście Pełnomocnicy, schowajcie pióra Pełnomocnik podatnika nie może podpisać deklaracji lub zeznania podatkowego w jego imieniu - tak 3 listopada orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku. Dyrektor spółki z o.o. z kapitałem zagranicznym, posiadający pełnomocnictwo ogólne do prowadzenia jej spraw, podpisał wstępne zeznanie podatkowe CIT-8 za 2002 r., wnosząc o zwrot nadpłaty podatku. Urząd skarbowy odmówił. Zeznanie - jego zdaniem - nie mogło zostać skutecznie podpisane przez pełnomocnika ze skutkiem dla podatnika. Decyzję utrzymała izba skarbowa, wobec czego spółka zaskarżyła ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Organy podatkowe argumentowały, że zeznanie podatkowe stanowi oświadczenie wiedzy, nie zaś woli, a tym samym powinno zostać złożone osobiście przez podatnika (w przypadku osób prawnych: przez osoby pełniące funkcje organu wykonawczego). Tylko bowiem podpisanie deklaracji przez podatnika (osoby piastujące funkcje w organie) umożliwia pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej skarbowej. Pełnomocnika pociągnąć do odpowiedzialności się nie da. Spółka w skardze twierdziła, że orzecznictwo Sądu Najwyższego nie ogranicza możliwości działania przez pełnomocnika wyłącznie do oświadczeń woli, lecz również do innych działań, które wywołują skutki prawne (np. uznania lub wezwania do zapłaty). Podniosła nadto, że działania pełnomocnika - z mocy art. 9 § 3 k.k.s. - również mogą być obwarowane sankcją karną skarbową, co skłania go do należytego wykonywania obowiązków wobec budżetu. Przywołując tezy z komentarzy, spółka wskazała także, że deklaracja podatkowa zawiera nie tylko oświadczenia wiedzy, lecz również elementy stosowania prawa - gdyż podatnik wstępnie w niej ustala istnienie bądź nieistnienie obowiązku podatkowego i oblicza podatek. Spółka wskazała również, że niektóre przepisy (np. ustawy o doradcach podatkowych czy ustawy o zasadach ewidencji i identyfikacji podatników i płatników) wprost przewidują składanie deklaracji oraz zeznań podatkowych przez pełnomocnika - co miało stanowić wyraz poparcia ustawodawcy dla tego rodzaju działań. Wreszcie pełnomocnik spółki na rozprawie wskazał na ogromne znaczenie ogólnospołeczne rozstrzygnięcia sądu, może bowiem dotyczyć ogromnej liczby spółek, w których z reguły deklaracjami nie zajmuje się bezpośrednio zarząd, lub osób korzystających z pomocy biur rachunkowych, doradców podatkowych lub upoważnionych pracowników. Strona przeciwna wyraźnie zaakcentowała, że z niecierpliwością oczekuje tego wyroku, gdyż w razie korzystnego dla niej rozstrzygnięcia zamierza niezwłocznie podjąć działania przeciwko podatnikom, którzy opisywaną praktykę stosowali bądź nadal stosują. Argumenty spółki nie przekonały składu sędziowskiego. W krótkim uzasadnieniu ustnym wyraził pogląd, że ze względu na charakter deklaracji lub zeznania podatkowego jako oświadczenia wiedzy niedopuszczalne jest podpisanie ich przez pełnomocnika, choćby nawet wyraźnie wchodziło to w zakres jego umocowania. Tego rodzaju oświadczenie może złożyć wyłącznie osoba, na którą przepis nakłada taki obowiązek. W świetle zapowiedzi Izby Skarbowej w Gdańsku obecnie należy oczekiwać, że aparat podatkowy skieruje uwagę na tych podatników, którzy z jakichkolwiek względów korzystali z pomocy pełnomocników. Składając zeznanie podatkowe, warto zatem pamiętać o kształtującej się linii orzeczniczej i wymagać, aby podpisali się pod nim wyłącznie albo podatnik będący osobą fizyczną, albo członkowie organu wykonawczego osoby prawnej. Podatnicy, których ten problem może dotyczyć, być może jeszcze mają szansę naprawienia swojego błędu i skorzystania z dobrodziejstwa tzw. czynnego żalu (sygn. I SA/Gd 489/04). Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: W dzisiejszej prasie - "RZ" 10.11.2005 11.11.05, 13:06 Jeden sędzia od pozwu do wyroku, ograniczenie odwołań i usprawnienie egzekucji - to główne wskazania poprawy sądownictwa cywilnego. Zaleca je ostatni raport Banku Światowego "Doing Business 2006" Najbardziej zaawansowane w reformowaniu sądownictwa są kraje skandynawskie i bałtyckie. W efekcie nasi sąsiedzi są w pierwszej trzydziestce rankingu łatwości prowadzenia działalności gospodarczej (Litwa - 15, Estonia - 16, Łotwa - 26). Polska jest na 54. miejscu. Przed nami są też Słowacja (37), Czechy (41) i Węgry (52).Ściąganie należności Jeszcze gorszą pozycję zajmuje Polska, jeśli chodzi o egzekwowanie długów. Pod tym względem jesteśmy na 104. miejscu. Czas ściągnięcia zobowiązań umownych wynosi 980 dni. W Estonii wynosi on np. 150 dni. Im mniej procedur, mniejszy koszt postępowania i krótszy czas sądowego odzyskiwania zapłaty, tym bardziej prawdopodobne, że przedsiębiorcy skorzystają z sądowej drogi rozstrzygania sporu, a co ważniejsze, że otrzymają kredyt, pożyczkę. We włoskim okręgu Wenecji, gdzie zaległości w sądach są dwa razy mniejsze niż w Kalabrii, poziom udzielonego kredytu jest cztery razy wyższy. Przypomnijmy, że zasadnicze przesłanie tegorocznego raportu Banku Światowego jest takie, że wdrożenie reform ułatwiających przedsiębiorczość spowodować może dodatkowy wzrost gospodarczy o 1,2 pkt proc. rocznie, a bezrobocie może spaść o jedną trzecią (6 pkt proc.). Co reformują na świecie Nieraz pisaliśmy w "Rz", jak kuleje w Polsce zawiadamianie o sprawie, doręczanie np. pozwu. W Kolumbii to rozwiązano: zawiadomienia dostarcza firma kurierska. Jeżeli nie można doręczyć go dłużnikowi, to po publikacji w gazecie sprawa toczy się niezależnie od tego, czy pozwany się zgłosi, czy nie. Gdy idzie o sprawne postępowanie cywilne (gospodarcze), trzy zagadnienia wysuwają się na czoło: zarządzanie sprawami sądowymi, ograniczenie apelacji i usprawnienie egzekucji. Już w 1995 r. ukazał się w Wielkiej Brytanii raport (później wdrożony) z wnioskami, że proces przebiega sprawniej, jeżeli sprawą zajmuje się jeden sędzia od początku do końca. W Polsce natomiast w sprawach cywilnych (gospodarczych) nagminnie dochodzi do zmiany sędziego. Ale jeden sędzia w procesie to tylko element systemu zarządzania sprawami sądowymi. Drugim winno być elektroniczne monitorowanie biegu spraw: od pozwu - do wyroku. Komputer dopilnuje Taki komputerowy program wprowadzono w 1999 r. w słowackiej Bańskiej Bystrzycy. Po pół roku czas między złożeniem pozwu a pierwszą rozprawą skrócono z 73 do 27 dni, a liczbę formalności z 23 do 5. Program rozciągnięto oczywiście na cały kraj. Komputer pilnuje terminów sądowych, informuje, że sprawa wkracza w następny etap, że wyrok się uprawomocnił. Dużo się mówi w raporcie Banku Światowego o ograniczeniu odwołań (apelacji, kasacji). Trzeba jednak pamiętać, że polska konstytucja gwarantuje dwie instancje (ale kasacji już nie). Skrajnym przekładem jest Brazylia, gdzie w sprawach gospodarczych jest 88 proc. odwołań. Apelacja jest oczywiście dozwolona wszędzie, jako element uczciwego procesu, ale wiele krajów (i ponoć jest to lepszy system) pozwala na egzekucję wyroków już I instancji, niezależnie od wniesienia apelacji. Czas odzyskania należności jest wtedy dwa razy krótszy. Model może i pociągający, pod warunkiem że niewiele wyroków będzie zmienianych w II instancji. Litwini natomiast trzykrotnie podnieśli opłaty od apelacji. W Polsce jest taka sama jak w I instancji, a opłaty generalnie na wiosnę mają być zmniejszone. Egzekucja Na niewiele się zdadzą jednak nawet sprawne sądy, jeśli nie będzie skutecznej egzekucji wyroków, czyli w polskich warunkach - sprawnych komorników. Zauważono w raporcie, że 5 lutego tego roku weszła w życie gruntowna nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego w zakresie przepisów dotyczących egzekucji. Na świecie są dwa sprawdzone modele: egzekucją zajmują się albo wyspecjalizowane urzędy (ale nie sądy) - to Skandynawia, Estonia, Łotwa, albo prywatne kancelarie komornicze - system francuski. Ten drugi przyjęto w Polsce, jednak wedle ostatniego raportu niepotrzebnie pomieszano elementy publiczne (mocny status komornika) z prywatnym statusem kancelarii. Przy kancelariach komorniczych ważną kwestią jest system wynagradzania komornika oraz konkurencja. Według raportu konkurencji w Polsce nie ma, ani cenowej, ani jakościowej. Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: W dzisiejszej prasie - "RZ" 14.11.2005 14.11.05, 09:31 Sądy nie tylko wykazują żenującą niewiedzę o sprawach podatkowo-księgowych, ale też ignorują zdanie Ministerstwa Finansów. Rozstrzyganie o należnościach za korzystanie przez zakład energetyczny z urządzeń zainstalowanych na cudzej nieruchomości należy do sądu cywilnego, a nie do administracji. Jeżeli kupujesz mieszkanie i masz podpisywać akt notarialny - poczekaj z formalnościami do marca przyszłego roku. Możesz zaoszczędzić nawet kilka tysięcy złotych. Czy zaliczkę na pokrycie świadczeń dostarczanych do lokali właścicieli, np. zimna i ciepła woda‚ ścieki‚ wywóz śmieci‚ po pomniejszeniu o koszty uzyskania przychodu należy traktować jako dochód wspólnoty‚ od którego trzeba odprowadzić podatek? Gdy chcesz zaadaptować strych na lokal mieszkalny Niektórzy eksperci wieszczą koniec spółdzielczego budownictwa mieszkaniowego. Bogatsze spółdzielnie zaczynają się zajmować działalnością czysto deweloperską‚ widząc w tym ratunek przed całkowitym upadkiem. Sprzedaż nieruchomości należącej do dłużnika, to jeden ze sposobów na odzyskanie wierzytelności. Cała procedura jest jednak bardzo trudna i może trwać miesiącami, mimo zmian w prawie. Odpowiedz Link Zgłoś
dobud Re: W dzisiejszej prasie - "RZ" 14.11.2005 14.11.05, 19:59 serafin666 napisał: > Sądy nie tylko wykazują żenującą niewiedzę o sprawach podatkowo-księgowych, ale też ignorują zdanie Ministerstwa Finansów. No i słusznie. Czy ktoś nie zauważył, że sady są niezawisłe ? Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: W dzisiejszej prasie - co Wy na to ? 14.11.05, 09:48 zwracam przy tym uwagę P.T. Forumowiczów na pseudoekspercki bełkocik w wypowiedziach przytaczanych w "RZ" 14.11.2005 Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: W dzisiejszej prasie - perełka z ŁODZI 14.11.05, 10:19 "Express Ilustrowany": W sobotę była wielka pompa, przemówienia, wodzirej, przecinanie wstęgi i żurek w czasie otwarcia pierwszego w Polsce psiego parku. A dziś plac wygląda, jakby przez niego przeszła trąba powietrzna - mówili wczoraj właściciele psów. "Szkoda, że nikt z urzędników nie pomyślał, jak zabezpieczyć obiekt" - relacjonuje "Express Ilustrowany". Mieszkańcy pobliskiego osiedla już wcześniej twierdzili, że miejsce, w którym powstał psi park, upodobali sobie chuligani.- "Urzędnicy zrobili ten ogródek na takim odludziu, że zaraz wszystko rozkradną. Przecież tu nie chodzą żadne patrole - przestrzegał wszystkich Stanisław Jędraszkiewicz, mieszkaniec pobliskiego bloku. - Moim zdaniem wyrzucono tutaj pieniądze w błoto". Prywatni sponsorzy pokryli koszt materiałów użytych przy budowie parku. Reszta pieniędzy, około 20 tys. złotych, pochodziła z Urzędu Miasta Łodzi - informuje "Express Ilustrowany". Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: W dzisiejszej prasie - z "Gazety Prawnej" 14.11.05, 10:29 Do miejsc postojowych sprzedawanych łącznie z mieszkaniem należało zastosować 0- proc. stawkę VAT – stwierdził WSA w Warszawie. Dla deweloperów to istotny argument w staraniach o zwrot VAT. W środę firma Budrex S.A. wygrała kilkuletnią walkę z fiskusem o możliwość zastosowania 0-proc. stawki VAT przy sprzedaży miejsc postojowych. Prawo to potwierdził ostatecznie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylając decyzje organów podatkowych obu instancji. Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: W dzisiejszej prasie - "RZ" 15.11.2005 15.11.05, 08:25 Więcej pieniędzy dostaną przewodniczący i członkowie Państwowej Komisji Kwalifikacyjnej przeprowadzającej egzaminy kandydatów do zawodu zarządcy, pośrednika w handlu nieruchomościami oraz rzeczoznawcy majątkowego.Od dziś obowiązuje nowelizacja z 25 października 2005 r. rozporządzenia w sprawie wysokości opłat egzaminacyjnych oraz wynagrodzenia członków Państwowej Komisji Kwalifikacyjnej. (Dz. U. nr 219, poz. 1863). Według Ministerstwa Transportu i Budownictwa zmiana podyktowana jest tym, że dotychczasowe przepisy nie rekompensowały osobom zasiadającym w PKK utraconego zarobku. Za część pisemną przewodniczący oraz sekretarz otrzyma nie 3, lecz 5 proc. wnoszonej przez kandydata opłaty za część pisemną egzaminu, a pozostali członkowie komisji - 4,5 proc. Podobna zmiana dotyczy części ustnej. Przewodniczący oraz sekretarz otrzyma 9,5 proc. (dotychczas - 4,5 proc.) opłaty, a pozostali 9 proc. (do tej pory - 3 proc.) .Wzrośnie także wysokość wynagrodzenia wiceprzewodniczącego komisji do 0,65 proc. opłaty za każdy rozpatrzony wniosek o dopuszczenie do postępowania kwalifikacyjnego oraz każdego egzaminowanego kandydata. Nowelizacja nie zmienia wysokości samych opłat egzaminacyjnych. W dalszym ciągu będą wynosić za część pisemną 500 zł, a za ustną 400 zł. Precyzuje jednak, kiedy opłaty - na wniosek kandydata - można zaliczyć na poczet egzaminów przeprowadzonych w późniejszym terminie. Od dziś przepisy wyraźnie wskazują, że dotyczy to dwóch sytuacji. Po pierwsze, gdy kandydat nie przystąpi do części ustnej, ponieważ nie zdał pisemnej. Po drugie, gdy z ważnych powodów nie stawił się w wyznaczonym terminie na ustnym egzaminie lub jego pisemnej części, ale poinformował o tym - minimum 7 dni przed egzaminem - ministra transportu i budownictwa. Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: W dzisiejszej prasie - "RZ" 18.11.2005 18.11.05, 09:26 w "prawo co dnia" Zmiana z sypialni na magazyn nie jest prosta Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: w dzisiejszej prasie - "RZ" 19.11.2005 19.11.05, 07:01 Korzystając z ulgi remontowej, możemy odliczyć wydatki na umocowaną na stałe szafę. Właściciele mieszkań należących do wspólnoty sami decydują‚ czy utworzyć fundusz remontowy. Od nich zależy też wysokość wpłacanej na ten cel składki. W przyszłym roku ma powstać sieć biur udzielających bezpłatnych porad prawnych. Przewiduje to projekt ustawy, którego pierwsze czytanie odbędzie się w tym tygodniu w Sejmie. Zawiera on kontrowersyjne rozwiązania. Od poniedziałku wchodzą w życie przepisy, które pozwalają na przesyłanie dokumentów przez Internet do urzędów. Jednak na razie będzie to możliwość tylko teoretyczna. Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: W dzisiejszej prasie - "RZ" 21.11.2005 21.11.05, 09:57 ZANIM KUPISZ OKAZYJNIE, SPRAWDŹ: status prawny nieruchomości, czy nie ma roszczeń do nieruchomości, czy lokal jest wyodrębniony, czy w mieszkaniu nikt nie jest zameldowany. Gdy spółdzielnia podwyższa cenę mieszkania Radzi mec. Jakub Radłowski, Kancelaria Optimas Rozliczenie funduszu remontowego Radzi Genowefa Baziuk-Płaska, Stowarzyszenie Wspólnota Mieszkaniowa ( napisała bzdurę , iż fundusz remontowy jest własnością wspólnoty ) Remont a podatek dochodowy Radzi Krzysztof Dziewior, ekspert od prawa mieszkaniowego Jak połączyć wspólnoty Pytania do redakcji ( uwaga : niechlujna porada ) Niektórzy zarządcy oferują swoje usługi już od 30 groszy za 1 mkw. budynku. Zdaniem innych, za te pieniądze nie da się uczciwie dbać o budynek i proponują stawki od 60 groszy do 1,2 zł za 1 mkw. domu wielorodzinnego Właściciele nieruchomości mogą podpisać dwa rodzaje umów z zarządcą. W jednej zarządca zastępuje zarząd wspólnoty, w drugiej - działa na jego zlecenie. ( uwaga : brak precyzji ) Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: W dzisiejszej prasie - "GW" 21.11.2005 21.11.05, 10:52 CO MAJĄ ŁóDZCY POSŁOWIE : Mirosław Drzewiecki (PO) ok. 3,08 mln zł Oszczędności: 768 tys. zł, 95 tys. euro, 97 tys. dolarów, Dom: nie wpisany Inne nieruchomości: działka rolna bez zabudowy (3 ha) o wartości 480 tys. zł, działka (1,8 ha) z budynkiem mieszkalnym i halą fabryczną o wartości 1 mln zł. Udziały w spółkach: 1 proc. Combi SA, 33 proc. Moda Star, 12 akcji spółki Tuga Samochód: brak Kredyty: brak Dochody: 2,8 tys. zł (z 1 proc. akcji w spółce Combi); 22,7 tys. zł - dieta poselska, 94,6 tys. zł - uposażenie poselskie; dodatek poselski - 18,2 tys. zł Piotr Misztal (Samoobrona) ok. 1,85 mln zł Oszczędności: 100 tys. zł, 30 tys. dolarów, Dom: dom (500 mkw.) o wartości 1,5 mln zł, Udziały: 90 proc. w spółce Inter Cement Samochód: bmw 730 (2003 r.), nissan Z 350 (2003 r.), hummer H2 (2003 r.), dwa ciągniki siodłowe, cementowóz, naczepa, wózek widłowy Kredyty: brak Dochody: 117 tys. zł z działalności gospodarczej, inne - 37 tys. zł Ewa Sowińska (LPR) ok. 722 tys. zł Oszczędności: 6,1 tys. zł Dom: dom (205 mkw.) stojący na działce 750 mkw. o wartości 498 tys. zł. Inne nieruchomości: działka rekreacyjna z zabudową letniskową (2800 mkw.) o wartości 100 tys. zł Samochód: chevrolet aveo (2004 r.) współwłasność z córką Kredyty: brak Dochody: uposażenie poselskie - 95,2 tys. zł, dieta - 22,8 tys. zł. Piotr Krzywicki (PiS) ok. 661 tys. zł Oszczędności: 77 tys. zł, jednostki w funduszu inwestycyjnym o wartości 45,9 tys. zł, obligacje skarbowe o wartości 14 tys. zł Dom: dom (187 mkw. i 35 mkw. garaż) o wartości 390 tys. zł Inne nieruchomości: 1/6 domu (110 mkw.) o wartości 16 tys. zł Samochód: ford focus (2000 r.) Kredyty: brak Dochody: uposażenie poselskie - 95,2 tys. zł, dieta - 22,8 tys. zł Elżbieta Jankowska (SLD) ok. 652 tys. zł Oszczędności: 60 tys. zł Dom: dom w budowie (250 mkw.) o wartości 350 tys. zł, mieszkanie (38 mkw.) o wartości 60 tys. zł Inne nieruchomości: działka budowlana (1200 mkw.) o wartości 70 tys. zł, działka rekreacyjna (1580 mkw.) o wartości 20 tys. zł Samochód: mercedes 126, 280 E (1984 r.) - 10 tys. zł, skoda fabia (2004 r.) Kredyty: kredyt na ocieplenie domu i wymianę pieca gazowego - 20,9 tys. zł, zakup samochodu (25,8 tys. zł) Dochody: uposażenie poselskie - 95,5 tys. zł, dieta - 22,9 tys. zł Małgorzata Bartyzel (PiS) ok. 452 tys. zł Oszczędności: brak Dom: w budowie (150 mkw.) o wartości 352 tys. zł; mieszkanie (52,5 mkw.) o wartości 100 tys. zł - obie nieruchomości we współwłasności z mężem. Samochód: chevrolet aveo (2004 r.) Kredyty: 20-letni kredyt hipoteczny na budowę domu (nie wiadomo, w jakiej wysokości), kredyt odnawialny - 14 tys. zł Dochody: nie wpisane Joanna Skrzydlewska (PO) ok. 447 tys. zł Oszczędności: brak Dom: mieszkanie (70 mkw.) o wartości 180 tys. zł i 30 tys. zł (garaż). Inne nieruchomości: grunt (63 mkw.) z budynkiem (92 mkw.) o wartości 76 tys. zł, grunt (150 mkw.) z budynkiem (47 mkw.) o wartości 40 tys. zł, grunt (573 mkw.) o wartości 65 tys. zł, grunt (564 mkw.) o wartości 70 tys. zł, grunt (556 mkw.) o wartości 60 tys. zł. (wszystkie działki to własność) Kredyty: kredyt mieszkaniowy w wysokości 136 tys. zł na zakup mieszkania Dochody: 61,9 tys. zł za pracę w Urzędzie Miasta Łodzi Jarosław Jagiełło (PiS) ok. 15 tys. zł Oszczędności: brak Dom: mieszkanie (52 mkw.) o wartości 75 tys. zł Samochód: brak Kredyty: 5-letnia pożyczka hipoteczna 60 tys. zł, kredyt odnawialny do 15 tys. zł Dochody: nie wpisane Odpowiedz Link Zgłoś
dobud Re: W dzisiejszej prasie - "GW" 21.11.2005 21.11.05, 16:22 A co mnie obchodzą Twoi posłowie? Mnie obchodzą moi :-) I co to ma do zarządzania nieruchomościami? Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: w dzisiejszej prasie - "RZ" 23.11.2005 23.11.05, 06:34 Dla polskiego rządu i budżetu kłopotliwe okazać się mogą nie tylko przegrane przez fiskusa sprawy podatkowe. Kluczowe znaczenie w dochodzeniu roszczeń może mieć orzeczenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS) z 5 marca 1996 r. w połączonych sprawach C46/93 oraz C48/93. Dotyczy ono odpowiedzialności odszkodowawczej państw członkowskich za niedostosowanie prawa krajowego do regulacji unijnych - wobec konkretnego obywatela czy podmiotu gospodarczego. ETS uznał, że wynagrodzona musi być zarówno poniesiona szkoda, jak i utracone korzyści. Rząd przyjął wczoraj projekt ustawy, która naprawi błędne przepisy dotyczące budowy dróg krajowych oraz autostrad. W sprawie gospodarczej rozpatrywanej w trybie upominawczym już w pierwszym piśmie procesowym trzeba podać wszystkie roszczenia i poprzeć je dowodami. Trudno zanegować instytucję autoryzacji. Czy jednak jest konieczna w demokratycznym społeczeństwie odpowiedzialność karna dziennikarza za naruszenie tego obowiązku? Czy organ rentowy może kwestionować niezdolność do pracy osoby, która przed 1 września 1997 r. była nieprzerwanie od dziesięciu lat inwalidą i pobierała rentę z tego tytułu? Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: w dzisiejszej prasie - "RZ" 24.11.2005 24.11.05, 05:32 Mieszkanka domu, w którym na podstawie uchwały rady miejskiej działa sklep z alkoholem, nie zaskarży skutecznie tego aktu do sądu administracyjnego. Może wytoczyć sprawę przed sądem powszechnym. Służebność daje mniej uprawnienień niż własność Darowane to darowaneIncydentalne sprzeczki, tym bardziej sprowokowane, nie mogą być podstawą do odwołania darowizny. Tytułem prawnym do domu czy mieszkania warunkującym prawo do ulgi na remont i modernizację jest również współwłasność. Spółdzielnia mieszkaniowa mogła uznać, że PZU SA po przekształceniu przestał być jej członkiem. Miała więc prawo naliczać mu wyższy czynsz jak najemcy. ( dla mnie wyrok skandaliczny - serafin666 ) Odpowiedz Link Zgłoś
babczyk W Gazecie Prawnej ......... 24.11.05, 16:12 WSPÓLNOTA MIESZKANIOWA. USTALANIE KOSZTÓW ZARZĄDU NIERUCHOMOŚCIĄ WSPÓLNĄ O wysokości opłat decydują właściciele Do 10 każdego miesiąca członkowie wspólnot mieszkaniowych zobowiązani są do uiszczania opłat na pokrycie kosztów zarządu nieruchomością wspólną. O tym, w jakiej będą one wysokości i w jaki sposób obciążą poszczególne lokale, decydują właściciele w formie uchwały. Ustawa o własności lokali nakłada na właścicieli lokali obowiązek pokrywania dwojakiego rodzaju wydatków. Pierwszy dotyczy kosztów związanych z utrzymaniem lokalu, a więc opłat za wodę, gaz, c.o., energię elektryczną. Drugi to koszty zarządu nieruchomością wspólną. Składają się na nie m.in.: • wydatki na remonty i bieżącą konserwację, • opłaty za dostawę energii elektrycznej i cieplnej, gazu i wody – w części dotyczącej nieruchomości wspólnej, • opłaty za antenę zbiorczą i windę, • ubezpieczenia, podatki i inne opłaty publicznoprawne (chyba że są pokrywane bezpośrednio przez właścicieli poszczególnych lokali), • wydatki na utrzymanie porządku i czystości, • wynagrodzenie członków zarządu lub zarządcy. Jak zbierane są głosy Wysokość zaliczek na pokrycie kosztów zarządu ustala wspólnota w formie uchwały. Zazwyczaj taka uchwała podejmowana jest na zebraniu właścicieli (zwoływanym nie później niż do końca pierwszego kwartału), na którym uchwalany jest roczny plan gospodarczy. Jeśli na koniec roku obrachunkowego okaże się, że wpłaty na poczet kosztów zarządu były wyższe niż wydatki, powstałą nadwyżkę wspólnota może przeznaczyć na powiększenie funduszu remontowego lub inny cel związany z zarządem nieruchomością wspólną. Może się jednak zdarzyć, że w ciągu roku wzrosną koszty sprzątania budynku, zatrudnienia administratora, konieczne będą nieprzewidziane w planie wydatki na bieżącą konserwację. Wówczas potrzebna będzie uchwała właścicieli zatwierdzająca zmianę wysokości zaliczek na pokrycie kosztów zarządu. Uchwały podejmowane są albo na zebraniu wspólnoty, albo w drodze indywidualnego zbierania głosów przez zarząd. Te dwa sposoby mogą być też łączone. Zazwyczaj uchwały zapadają większością głosów właścicieli lokali, liczoną według wielkości udziałów (ponad 50 proc.). W umowie lub w uchwale podjętej w tym trybie członkowie wspólnoty mogą też postanowić, że na każdego właściciela będzie przypadał jeden głos, bez względu na to, jak duży ma udział. Nie wszyscy płacą jednakowo Nie zawsze wysokość udziałów w nieruchomości wspólnej decyduje o wysokości zaliczki na poczet kosztów zarządu. Ustawa o własności lokali dopuszcza zwiększenie opłat dla właścicieli lokali użytkowych, pod warunkiem że jest to uzasadnione. Wyższymi opłatami niż pozostali mogą być obciążeni właściciele: lokali mieszkalnych zaadaptowanych na biura, gabinetów lekarskich, sklepów zlokalizowanych w budynku wspólnoty. PRZYKŁAD We wspólnocie mieszkaniowej jeden z lokali został zaadaptowany na biuro, w którym działa agencja nieruchomości. Codziennie lokal ten odwiedza wielu klientów, zwiększają się więc koszty utrzymania porządku w budynku. Do tego, by zróżnicować opłaty, konieczna jest uchwała właścicieli lokali. Nie może ona jednak zwiększać obciążeń nadmiernie i tylko dlatego, że dotyczą właścicieli lokali użytkowych. Jeśli obciążenia są nieuzasadnione – członek wspólnoty, którego uchwała dotyczy, może ją zaskarżyć do sądu. Powództwo przeciwko wspólnocie mieszkaniowej powinien wytoczyć w terminie 6 tygodni od dnia podjęcia uchwały na zebraniu właścicieli albo od dnia powiadomienia go o treści uchwały podjętej w trybie indywidualnego zbierania głosów. Wspólnota zarabia na siebie Coraz więcej wspólnot zezwala na montowanie reklam na ścianach budynku lub wynajmuje pomieszczenia (grunty) stanowiące część nieruchomości wspólnej, uzyskując w ten sposób przychody. Jak będą one duże – zależy w dużej mierze od zaradności zarządzającego budynkiem. Ustawa o własności lokali stanowi, że pożytki i inne przychody z nieruchomości wspólnej (np. przychody z wynajmu) służą pokrywaniu wydatków związanych z jej utrzymaniem. Jeśli jednak przychody są wyższe od wydatków – przypadają one właścicielom lokali w stosunku do ich udziałów. PRZYKŁAD Budynek wspólnoty zlokalizowany jest w centrum Poznania. Koszty utrzymania nieruchomości wspólnej wynoszą 2 tys. zł miesięcznie. Wspólnota wydzierżawia ścianę budynku pod reklamę, za co otrzymuje 4 tys. zł miesięcznie. Nadwyżka 2 tys. zł (miesięcznie) może być przekazana właścicielom – proporcjonalnie do ich udziałów. Odpowiedz Link Zgłoś
babczyk Przedawnienie po trzech latach... 24.11.05, 16:18 WSPÓLNOTY MIESZKANIOWE Roszczenia od zaległych wpłat na fundusz remontowy Przedawnienie po trzech latach Gdy wspólnota przejmuje zarząd nad nieruchomością od administracji domów komunalnych, zazwyczaj żąda rozliczenia opłat z tytułu wpłat na fundusz remontowy. Tymczasem administracja odpowiada, że może rozliczyć się za ostatnie trzy lata, gdyż poprzednie roszczenia uległy przedawnieniu. Czy to jest zgodne z prawem? Z takim problemem styka się wiele wspólnot. - Nosimy się z zamiarem wystąpienia na drogę sądową w postępowaniu upominawczym. Czy mamy szansę na wygranie sprawy? - pytają członkowie wspólnoty, która zwróciła się do nas o pomoc. Okazuje się, że w takiej sytuacji rzeczywiście po trzech latach następuje przedawnienie, ale są także inne wyjścia z sytuacji. Brak wglądu W przypadku, który opisujemy, nowo powstała wspólnota zażądała od jednostki gminnej rozliczenia opłat na wyodrębniony fundusz remontowy od chwili jego utworzenia, czyli od marca 2000 roku. Administracja odpowiedziała, że może dokonać rozliczenia funduszu remontowego tylko za ostatnie trzy lata, zobowiązania gminy dotyczące wpłat z poprzedniego okresu ich zdaniem uległy przedawnieniu. - Naszym zdaniem jest to niezgodne z obowiązującym prawem. Środki przekazane przez gminę winny być w pierwszym rzędzie zaliczone na pokrycie okresów wcześniejszych, czyli na lata 2000 i 2001. W okresie gdy wspólnotą zarządzała spółka gminna, nie mieliśmy jakichkolwiek możliwości sprawdzenia, czy wspólnota posiada środki finansowe na koncie, bo nie udostępniano nam żadnej dokumentacji - podkreśla pan Andrzej, jeden z członków wspólnoty. Wspólnota myśli o drodze sądowej - polubowne załatwienie sprawy jest bardzo trudne z uwagi na to, iż druga strona - jednostka gminna nie zamierza prowadzić z nami dialogu - dodaje pan Andrzej. Jednak przedawnienie Co radzi ekspert? - Słusznie, jak podkreśla czytelnik, spółka gminna twierdzi, że może dokonać rozliczenia wpłat na fundusz remontowy za ostatnie trzy lata, bo zobowiązania gminy dotyczące wpłat z poprzedniego okresu ich zdaniem uległy przedawnieniu. Termin przedawnienia dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej wynosi trzy lata, a przedawnienie roszczeń skutkuje tym, że po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia. Zatem wystąpienie z roszczeniem na drogę sądową przeciwko gminie, jako jednemu z właścicieli lokali o uregulowanie należności z tytułu zaliczek na koszty zarządu nieruchomością wspólną, w tym na fundusz remontowy, za okres dłuższy niż trzy lata będzie bezskuteczne - wyjaśnia Aleksander Snarski, prawnik z Polskiego Stowarzyszenia Zarządców Nieruchomości. cdn... www.polski-zarzadca.pl/biuletyn/ Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: w dzisiejszej prasie - "RZ" 26.11.2005 26.11.05, 06:36 Łamanie prawa w sieci ? W 2003 r. Ryszard Załuska, prezydent Ostrołęki, przeczytał na stronie internetowej www.moja-ostroleka.pl niepochlebne dla siebie wpisy internautów. Oskarżył administratora tego serwisu o znieważenie i pomówienie za pomocą "środków masowego komunikowania". Sąd uznał jednak, że autor strony nie może odpowiadać karnie za zamieszczane przez kogoś innego informacje. Pat Holley rozesłał w 2003 r. e-maile do 30 osób zawierające wiadomość: "uważaj na Cheryl Ross, archeologa, który okrada groby" oraz prośbę o dalsze przesłanie tego listu. Szybko zamienił się on w tzw. łańcuszek z lawinowo rosnącą liczbą e-maili. Sąd w Kanadzie orzekł, że jego inicjator musi zapłacić 125 tys. dolarów odszkodowania. Stwierdził jednocześnie, że wysyłanie pomówień w formie elektronicznej może narazić na utratę dobrego imienia w stopniu większym niż przesyłanie kopii zwykłych listów. W 2003 r. głośna była sprawa Krystyny M. Ktoś umieścił w serwisie randkowym Wirtualnej Polski ogłoszenia towarzyskie o obscenicznej treści. Podał jej numer telefonu komórkowego, imię, nazwisko i wykonywany zawód. Prokuratura dotarła do komputera, z którego wysłano ten anons. Nie ustaliła jednak, kto wysłał z niego ogłoszenie, i dlatego umorzyła śledztwo. Pani Krystyna wytoczyła proces cywilny Wirtualnej Polsce. Student jednej z gorzowskich uczelni zamieścił w księdze gości na stronie internetowej Urzędu Miasta i Gminy w Łobzie niepochlebny wpis na temat wymienionego z nazwiska policjanta. Po numerze IP funkcjonariusze wytropili komputer, z którego wprowadzono wpis. Okazało się, że napisano go z uczelni. Dwudziestotrzyletni student przyznał się do winy, a Sąd Rejonowy w Łobzie skazał go na 500 zł grzywny i pokrycie kosztów. Są też szkodliwe bzdury w tekście „stawka razy metry”. Odpowiedz Link Zgłoś
babczyk Z serwisu e - Podatki 26.11.05, 15:32 Usługi internetu dla członków wspólnoty mieszkaniowej - zwolnienie z opodatkowania podatkiem od towarów i usług. 2005-09-01 Na podstawie umowy podpisanej ze Wspólnotą Mieszkaniową Podatnik w ramach działalności gospodarczej świadczy odpłatne usługi transmisji danych – dostęp do internetu. Zapytanie podatnika: Czy prawidłowe jest opodatkowanie 22 % stawką podatku VAT usług dostępu do internetu na rzecz Wspólnoty Mieszkaniowej, czy też uwzględniwszy fakt, iż rzeczywistymi odbiorcami usług są osoby fizyczne nie prowadzące działalności gospodarczej - właściwe jest zwolnienie z opodatkowania podatkiem od towarów i usług ? Ocena prawna stanu faktycznego : Zgodnie z przepisem art. 5 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Dz. U. Nr 54, poz. 535) opodatkowaniu podatkiem od towarów i usług podlega m.in. odpłatna dostawa towarów i odpłatne świadczenie usług na terytorium kraju. Na podstawie art. 43 ust. 1 pkt 1 w/w ustawy zwalnia się od podatku usługi wymienione w załączniku Nr 4 do ustawy. W załączniku Nr 4 do w/w ustawy pod poz. 14 zostały wymienione: „ usługi na dostęp wdzwaniany i szerokopasmowy do internetu dla użytkowników indywidualnych, nieprowadzących działalności gospodarczej na dostęp szerokopasmowy”. Analizując powyższy przepis należy stwierdzić, że zwolnione są z opodatkowania podatkiem od towarów i usług usługi dostępu wdzwanianego i szerokopasmowego do internetu, świadczone na rzecz użytkowników indywidualnych, którzy : nie prowadzą jakiejkolwiek działalności gospodarczej, prowadzą działalność gospodarczą w zakresie innym niż dostęp do internetu (np. działalność w zakresie handlu i gastronomii), prowadzą działalność w zakresie wdzwanianego dostępu do internetu. Wspólnotę mieszkaniową - zgodnie z art. 6 ustawy z dnia 24 czerwca 2004 r. o własności lokali (Dz. U. Nr 85, poz. 388 ze zm.) – tworzy ogół właścicieli, których lokale wchodzą w skład określonej nieruchomości. Z w/w ustawy wynika, iż Wspólnota Mieszkaniowa może nabywać prawa i zaciągać zobowiązania, pozywać i być pozywana. Organem Wspólnoty mieszkaniowej jest Zarząd, który w imieniu Wspólnoty zawiera umowy z podmiotami świadczącymi usługi na jej rzecz. Mimo, iż Wspólnota Mieszkaniowa jako jednostka organizacyjna nie posiadająca osobowości prawnej w świetle art. 15 ust. 1 ustawy o podatku od towarów i usług może być podatnikiem podatku VAT (jeżeli można jej przypisać prowadzenie działalności gospodarczej w rozumieniu art. 15 ust. 2), jednakże nie dotyczy to czynności wykonywanych w stosunku do jej członków (świadczenie usług samym sobie). Zważywszy, iż w przedstawionym stanie faktycznym usługobiorcami usług dostępu do internetu są odbiorcy indywidualni (osoby fizyczne - członkowie Wspólnoty) nie prowadzący działalności gospodarczej na dostęp szerokopasmowy do internetu - to odpłatne świadczenie powyższych usług przez Zapytującego jest zwolnione z opodatkowania na podstawie art. 43 ust. 1 pkt 1 i poz. 14 załącznika Nr 4 do w/w ustawy o podatku od towarów i usług. PI/005-369/04/CIP/06 (źródło: Izba Skarbowa w Gdańsku 08/02/2005) e-podatki.dashofer.pl/?sect=art&id=21 Odpowiedz Link Zgłoś
babczyk Re: w dzisiejszej prasie - "RZ" 29.11.2005 29.11.05, 15:24 WYDATKI NA FUNDUSZ REMONTOWY Wpłata na następne lata Zapłacenie z góry za fundusz remontowy w przyszłym roku może być sposobem na zwiększenie ulgi podatkowej Odliczyć od podatku można również wpłaty na wyodrębniony fundusz remontowy wspólnoty mieszkaniowej lub spółdzielni mieszkaniowej. Muszą one być utworzone na podstawie ustawy o własności lokali bądź ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Na ten cel wpłacamy pieniądze najczęściej razem z opłatami czynszowymi. Fundusz remontowy musi jednak stanowić odrębną pozycję. W interpretacji Urzędu Skarbowego Łódź Śródmieście z 16 czerwca 2005 r. (I-2/413/ 17/2005) czytamy: "Ustawa o podatku dochodowym nie stawia wymogu posiadania przez zarządcę nieruchomości wyodrębnionego subkonta na rachunku bankowym, na które wpłacane byłyby kwoty przeznaczone na fundusz remontowy. Jeżeli w ewidencji księgowej zarządcy nieruchomości jest wyodrębniona pozycja fundusz remontowy i kwoty wpłacane przez współwłaścicieli na remont nieruchomości są księgowane w tej pozycji, jest to wystarczające do uznania tych kwot jako kwot wpłacanych na wyodrębniony fundusz remontowy". cdn... www.rzeczpospolita.pl/dodatki/dodatek1_051129/dodatek1_a_6.html Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: W dzisiejszej prasie - z "Gazety Prawnej" 29.11.05, 07:20 obszerny poradnik-informator "gdy jesteś bez pracy" Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof484 Re: W dzisiejszej prasie - co Wy na to ? 29.11.05, 15:51 Szanowny serafin666 przytaczasz dyrektyw unijne, tylko w naszym kraju jest zawsze krótka kołdra. A ponadto kto będzie realizował wytyczne.Unas realizuje sie polityke grabienia, a jak nie wyjdzie to społeczeństwo zapłaci a jednostki odpowiedziane uidą bezkarne.Trudno jest zrozumieć jak duże jest parcie na objęcie jakiej kolwiek możliwości rządzenia i to co 4 lata.Ale na koniec niema winnych, tlko ONI mają pełne bagażniki.I z tym będzie tak samo Unia swoje a nasi urzędnicy coś odmiennego będą bełgotać.Żyjemy tu i teraz społeczeństwo jest biedne a co silniejsze jednostki żywią się na tej biedzie.Nie widze pozytywnych działań w tym temacie!!. Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: W dzisiejszej prasie - "RZ" 30.11.2005 30.11.05, 09:08 W trudnych, skomplikowanych sprawach sędzia korzysta z wiedzy biegłych. A z tą różnie bywa. Ministerstwo Sprawiedliwości chce zmienić zasady rekrutacji i weryfikacji biegłych. Podatnicy VAT muszą się przełamać i w sporze z urzędem śmiało sięgać po orzecznictwo unijne. Niektóre przepisy procedury cywilnej są sprzeczne z prawem rodzinnym oraz cywilnym materialnym. Z kolei prawo bankowe jest na bakier z kodeksem cywilnym Odpowiedz Link Zgłoś
wprost5 Re: W dzisiejszej prasie - "RZ" 30.11.2005 30.11.05, 10:36 Przede wszystkim w naszym kraju są bezdennie głupi ludzie! Przykro mi to pisać jako osobie tu urodzonej, żyjacej tu kilkadziesiat juz lat, ale do szewskiej pasji doprowadza mnie taka cecha, jak negowanie powodzenia jakiegokolwiek pomysłu zaraz na początku, twierdzenie, ze to się nie uda, piętrzenie i wyszukiwanie przeszkód, przypisywanie sobie jakiś negatywnych cech i propagowanie racji strony przeciwnej. Nie ma po prostu w nas determinacji, aby to bagno zmienić - jesteśmy w stanie tylko trochę ponarzekać i rzecz na tym sie kończy. I dlatego właśnie prokuratury, sądy, inne urzędy, zarządy wspólnot i społdzielni nas tak olewaja, bo mają świadomośc, że po pierwszej odmowie przeważnie odpuszczamy, nie chcemy się zorganizować, szybko zapominamy o problemi. Pisze tego posta pod wpływem lektury wpisu krzysztofa484 - sprawcy wielu przekrętów unikaja kar, żyja naszym kosztem, bo my się na to godzimy! A zaczyna to sie od najnizszego poziomu - naszych współnot i spóldzielni mieszkaniowych. Piszemy co drugiego posta na tym forum jak jesteśmy traktowani przez zarządy i oprócz mniej lub bardziej konkretnych porad nie chcemy zacząć działać razem, wywierać silny nacisk na polityków a wreszcie sami wchodzic do samorządów. Przecież chyba połowa wspólnot jest zarządzana bezprawnie przez zakłady budżetowe samorządu terytorialnego. A o tym, jak działa ten samorząd, decyduja radni. Homoseksualiści mogą organizować z wielkim szumem jakieś marsze w obronie swoich naruszanych praw ( nie wiem, czy jest to prawda czy nie), tymczasem nasz prawa łamane sa stale. Dlaczego u diabła nie zorganizujemy takiego czegoś w wielu miastach, jednego dnia, aby uprzytomnić społeczeństwu i władzom, co się dzieje z nami, mieszkańcami domów we wspólnotach i spółdzielniach. Trzeba mówić jasno, że w następnych wyborach, do samorządu czy parlamentu, nie będziemy głosowali na partie, które albo nic w naszych sprawach nie robią, albo tylko mówią, że wreszcie zaczniemy sami dbać o swoje prawa poprzez głosowanie na swoich reprezentantów a nie na przedstawicieli obecnych partii. Odpowiedz Link Zgłoś
kikibobo Re: W dzisiejszej prasie - "RZ" 30.11.2005 30.11.05, 10:42 Przepraszam bardzo, ale akurat na zarządy wspólnot to więcej mi prawa nie potrzeba niż to co mam jako właściciel. A, że nie chce nam się z tego prawa skorzystać, i działać to inna sprawa. Z resztą się zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
babczyk G P.Nr 72 (1181) wtorek 13 kwietnia 2004 r. 30.11.05, 19:33 serafin666 napisał: > W trudnych, skomplikowanych sprawach sędzia korzysta z wiedzy biegłych. A z >tą różnie bywa. Ministerstwo Sprawiedliwości chce zmienić zasady rekrutacji i > weryfikacji biegłych. A to co napisała Gazeta Prawna w zeszłym roku. Wymiar sprawiedliwości. Centralny rejestr biegłych sądowych Ci wspaniali eksperci z błędnymi opiniami Wciąż nie ma dobrej ustawy regulującej procedurę powoływania biegłych sądowych, choć w Ministerstwie Sprawiedliwości, jak w soczewce, widać rozmiary patologii, która przeniknęła do sądowych ekspertyz. Na listy biegłych sądowych trafiają i fachowcy marnej klasy, i zwykli oszuści, aferalne sprawy gospodarcze po wykryciu prymitywnych błędów księgowych wracają z hukiem do prokuratury. By oczyścić tę stajnię Augiasza, ministerstwo chce stworzyć centralną listę biegłych. Biegły jest mózgiem sądu, musi zatem posiadać najwyższe kwalifikacje i być bezwzględnie uczciwy – podkreślił Marek Sadowski na drugiej Krajowej Konferencji Biegłych Sądowych. Tymczasem Arkadiusz S., którego ekspertyza była kluczowym dowodem w sprawie o fałszerstwo czeków, do analizy pisma ręcznego zastosował metodę MAHW – w literaturze fachowej nie ma o niej ani słowa. Biegła Jadwiga M. licząc straty PZU Życie nie uwzględniła różnic kursu dolara wobec złotego i w konsekwencji zawyżyła straty o 35 mln zł! Podejrzanych biegłych ma eliminować powołana przy ministrze sprawiedliwości komisja kwalifikacyjna, która badałaby dokumenty przedłożone przez kandydatów na biegłych, w tym rekomendacje od odpowiedniego samorządu zawodowego, np. księgowych, kryminologów. Pozwoli to wprowadzić standaryzację sposobu oceniania – argumentuje Marek Sadowski. Rodzi się jednak pytanie, jak będzie funkcjonować taka komisja. Obecnie na listach biegłych figuruje ponad 14 tys. nazwisk. Jeżeli komisja będzie pracować rzetelnie, to wpis na listę może trwać nawet kilka miesięcy. Surowe wymagania rekomendacyjne są niezbędne – uważa Aleksander Głazek, dyrektor Instytutu Ekspertyz Sądowych, placówki naukowo-badawczej Ministerstwa Sprawiedliwości. IES już ponad rok temu przygotował projekt ustawy o biegłych zapobiegający takim przypadkom. Ministerstwo jednak projekt odrzuciło. Instytut skupił się na szczegółowych zagadnieniach, zwłaszcza uzyskiwaniu szczególnych kwalifikacji, i rozbudował problem wynagrodzeń, ale nie zrealizował istoty rzeczy – powiedział Marek Sadowski. Pracownicy departamentu prawnego ministerstwa pracują więc nad nowym projektem. Projekt IES zakładał przeniesienie listy biegłych z sądów okręgowych do apelacyjnych. Tam też mogłaby funkcjonować komisja wydająca decyzje w oparciu o określone kryteria. Komisji ulokowanej na danym terenie łatwiej byłoby również sprawdzić i zweryfikować dokumenty. Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: W dzisiejszej prasie - "RZ" 30.11.2005 01.12.05, 01:15 Adwokat na procencie - sprawniejszy proces Udział w wartości wygranej sprawy jako wynagrodzenie dla prawnika to nieoficjalny pomysł Ministerstwa Sprawiedliwości Odpowiedz Link Zgłoś
babczyk W dzisiejszej prasie - "GW" 02.12.2005 02.12.05, 10:46 MIESZKANIOWE FUNDUSZE REMONTOWE Dodatkowe wpłaty można odliczyć W ramach ulgi remontowej można odliczyć od podatku wpłaty na fundusz remontowy, nawet jeśli są one wyższe od ustalonych przez spółdzielnię czy wspólnotę mieszkaniową. Jednak spółdzielnia lub wspólnota musi całą wpłaconą sumę faktycznie przeznaczyć na remonty, a nie np. na pokrycie zadłużenia lokatora. W ramach ulgi remontowej, poza wydatkami na remont lub modernizację mieszkania czy domu, można również odliczyć wpłaty dokonane w danym roku podatkowym na wyodrębniony fundusz remontowy spółdzielni mieszkaniowej lub wspólnoty mieszkaniowej. Aby móc z tego odliczenia skorzystać, trzeba ponieść minimalny wydatek w wysokości 567 zł. W przypadku niskich opłat na fundusz można pokusić się o wpłacenie większej kwoty, niż wymaga tego np. uchwała wspólnoty lub spółdzielni mieszkaniowej. Od podatku będzie można odliczyć taką wpłatę, jednak trzeba zadbać o to, by nadpłata została przeznaczona na fundusz remontowy, a nie na inny cel. W ramach ulgi remontowej można odliczyć w granicach limitu 19 proc. kwoty wpłaconej w danym roku podatkowym na fundusz remontowy. Aby w zeznaniu za 2005 r. skorzystać z tej ulgi, suma wpłat za ostatnie trzy lata musi wynieść co najmniej 567 zł. cdn... www.gazetaprawna.pl/dzialy/6.html?numer=1599&dok=1599.6.388.2.3.1.0.1.htm Odpowiedz Link Zgłoś
serafin666 Re: W dzisiejszej prasie - "GW" 02.12.2005 02.12.05, 17:09 ja tam się nikogo o zdanie nie pytałem i w ramach uprawnień przyznanych mi uchwałami wspólnot już we wrześniu przesunąłem w 3 wspólnotach z różnych pozycji planu gospodarczego na rok 2005 do pozycji FR łącznie 33500 złotych Odpowiedz Link Zgłoś