Prawdziwy problem !!!

12.11.05, 10:40
Czy ktoś może mnie oświecić???Jak to potraktować :
Firma Zarządzająca (jej księgowośc) stwierdza ,że właściciel zalega pieniądze.
Przekazuje wyliczenia i.t.d. Na podstawie ich obliczeń Zarząd podaje dłużnika
do Sądu .W między czasie dochodzi do zmiany firmy zarządzającej .....a ta
stwierdza ,że długu NIE MA i NIGDY NIE BYŁO ...WSPÓLNOTA TRACI PIENIĄDZE ,A
ZARZĄD DOBRE IMIĘ ...............CZY WEDŁUG WAS FIRMA ZŁAMAŁA PRAWO CZY
NIE ????
Czy spełniła warunek .....by podać ją do SĄDU.
WSPÓLNOTA PŁACIŁA PRZECIEŻ ZA ICH PRACĘ ..CZY POWINNI W ZWIĄZKU Z TYM
OTRZYMAĆ WYNAGRODZENIE( ciekawe jak określić rodzaj tych obliczeń ) -CZY JE
ZWRÓCIĆ ????
proszę o fachowe porady
....A NAZWĘ FIRMY PODAM (jak wyjaśnię tę sprawe )
NIECH INNI SKORZYSTAJĄ ( po co narażać się na to co my )
    • wprost5 Re: Prawdziwy problem !!! 12.11.05, 10:54
      Prawdziwy problem polega na tym, że niektórzy przestali w ogóle mysleć tak jak
      chromare1!

      Ile jeszcze co niektórym, nie moherowym beretom( patrz wątek Jak walczyć ze
      spółdzielczą mafią), należy wtłaczać do głowy oczywiste prawdy funkcjonujące od
      lat na świecie? Sam chromare1 pisze przytomnie, że poprzednia firma
      zarządzająca brała przecież za swą pracę pieniądze to wobec tego niech nie
      zadaje pytań, na które odpowiedzi powinny być oczywiste dla choćby trochę
      myślących.
    • babczyk Re: Prawdziwy problem !!! 12.11.05, 11:16
      > Czy ktoś może mnie oświecić???Jak to potraktować :
      > Firma Zarządzająca (jej księgowośc) stwierdza ,że właściciel zalega pieniądze.

      Nasuwa się pytanie. Czy ktoś z właścicieli sprawdził czy owe zadłużenie było
      faktyczne. Mają do tego święte prawo zgodnie z Art. 29. 3
      Bo w księgowości dzieją się czasami różne cuda o czym się sam przekonałem.
      Czy zapytano tego właściciela czy faktycznie zalegaja z opłatą.

      Wynagrodzenie wynagrodzeniem, ale swego interesu trzeba pilnować.
      Podać kogoś do sądu jest łatwo ale czy dane tam podane, będą miały pokrycie w
      żeczywistości.

      Pozdrawiam.
      • xxxll Re: Prawdziwy problem !!! 13.11.05, 10:11
        babczyk napisał:


        >>>>>>>>żeczywistości.<<<<<<<<<<

        BaBCZYK czy to cię nie razi, że rzeczywistość pisze się przez "rz"

        Mnie się też zdarzają wpadki, ale ty w ostatnim czasie idziesz na całość.
    • asam11 Re: Prawdziwy problem !!! 12.11.05, 11:44
      chromare1 napisał:

      > Firma Zarządzająca (jej księgowośc) stwierdza ,że właściciel zalega pieniądze.
      > Przekazuje wyliczenia i.t.d. Na podstawie ich obliczeń Zarząd podaje dłużnika
      > do Sądu .W między czasie dochodzi do zmiany firmy zarządzającej .....a ta
      > stwierdza ,że długu NIE MA i

      Trzeba stwierdzić, że zarząd popełnił tu powazne niedopatrzenie. Zawierzył
      firmie zarządzającej i bez własnej wiedzy na temat zadłużenia podjął kolejne
      kroki - powodując nowe koszty. A w sąsiednim wątku piszesz, że zarząd może być
      bez wynagrodzenia i jakoś sobie radzi. Nie twierdzę, że zarząd wynagradzany by
      tego błędu nie popełnił, ale widać, że ten istniejący nie radzi sobie za dobrze.
      Czy macie obecnie własną opinię o stanie faktycznym czy tylko zdanie nowej
      firmy? Konieczna jest wiedza zarządu o tym jak jest naprawdę, która firma źle
      oceniła sytuację.

      > Czy spełniła warunek .....by podać ją do SĄDU.
      > WSPÓLNOTA PŁACIŁA PRZECIEŻ ZA ICH PRACĘ ..CZY POWINNI W ZWIĄZKU Z TYM
      > OTRZYMAĆ WYNAGRODZENIE
      -CZY JE ZWRÓCIĆ ????

      To zależy od umowy. Sądzę, że wynagrodzenie pobrali prawidłowo, umowa zlecała
      im czynności (PRACĘ) a nie wykonanie dzieła. Można jednak żądać od nich
      naprawienia szkody jaką wyrządzili. Będą się bronić, że decyzje o ponoszeniu
      dalszych kosztów (sąd)podjęli nie oni ale zarząd. Nie da się ukryć, że będą
      mieli trochę racji.
    • chromare1 Re: ODPOWIEDZ 12.11.05, 21:21
      ...jak widzę rzeczywiście nie ma potrzeby się radzić ........bo to forum jest
      DLA PORAWIENIA SOBIE HUMORU PRZEZ EKSPERTÓW .
      JA MAM SWOJE ZDANIE ......wiem że firma nas oszukała ,wzięła pieniądze za złą
      pracę .
      Jako AMATOR (LAIK W ZARZĄDZANIU )chciałem się upewnić czy mam rację ......a
      jeśli mi tęgie głowy piszą takie głupoty to tylko współczuć sobie i ekspertom.
      Ja proszę wyraznie : zrobili żle ,kwalifikuje sie to jako niedopełnienie
      obowiązków za które według umowy mieli zapłacone.TAK CZY NIE !!!!! I NIC WIĘCEJ.
      I NIECH MI NIKT GŁUPOT NIE WMAWIA ,ŻE ZARZAD NIE SPRAWDZIŁ .I.T.P
      JAK TO ZROBIĆ JAK NIE MA KONTAKTU Z WŁAŚCICIELEM .......a dlaczego nie wierzyć
      firmie ( przecież ktoś się podpisuje pod wyliczeniem ).
      Czy wy mądrale sprawdzicie SAMI że mechanik samochodu wymienił częśc na nową
      czy dał starą (ZNACIE SIĘ NA WSZYSTKIM)...
      Wasze porady są żenujące .
      TO FORUM SCHODZI NA ...
      • mark-56 Re: ODPOWIEDZ 12.11.05, 21:45
        chromare1 napisał:


        > JA MAM SWOJE ZDANIE ......wiem że firma nas oszukała ,wzięła pieniądze za złą
        > pracę .
        > Jako AMATOR (LAIK W ZARZĄDZANIU )chciałem się upewnić czy mam rację ......a
        > jeśli mi tęgie głowy piszą takie głupoty to tylko współczuć sobie i ekspertom.
        > Ja proszę wyraznie : zrobili żle ,kwalifikuje sie to jako niedopełnienie
        > obowiązków za które według umowy mieli zapłacone.TAK CZY NIE !!!!! I NIC WIĘCEJ

        Witam
        moim zdaniem jeśli masz pewność, że was oszukali to wynajmijcie sobie dobrego księgowego, który wykonuje kontrole finansowe oczywiście wiąże się to z kosztami ale być może to wyjaśni całą sytuację.Powiniście wstrzymać wypłatę do czasu wyjaśnienia całego zdarzenia pod warunkiem,że taki zapis zawarty został w umowie o zarządzanie.
        Pozdrawiam Marek
        • wprost5 Dobrze myślisz, po co pytasz! 12.11.05, 22:06
          Rozumiem twoją frustrację, ale już w pierwszym swoim poście (może nie wprost)
          pisałem, że niepotrzebnie pytasz o rzeczy oczywiste!
          Wzięli kase, źle zrobili robote, narazili was na straty to ponoszą
          odpowiedzialność i nie ma co tu dyskutować. Niepotrzebnie próbowałeś się
          upewniać w prawidlowości swojego rozumowania , bo ilu zapytanych, to tyle
          odpowiedzi. Zwłaszcza teraz, gdy im bardziej uczony tym bardziej kombinuje,
          żeby rzeczy nie nazwać po imieniu tylko chrzanić jak potłuczony a nie
          powiedzieć wprost, że kradzież jest kradzieżą a nie przejściową zmianą
          właściciela bez przyzwolenia dotychczasowego i mającą na celu jedynie
          wypróbowanie rzeczy itp.

          Oczywiście twój dotychczasowy zarząd będzie się bronił przed
          odpowiedzialnością, ale wreszcie powinniśmy żądać bezwzględnie tego, za co
          zapłaciliśmy i nie odpuszczć, bo się nie opłaca, bo będzie to trwało, bo będzie
          trudno udowodnić swoją rację itp.

          Na forum się nie obrażaj, wyciągaj z niego rzeczy Tobie przydatne, bo jednak
          można się tu czegoś dowiedzieć.
          Życzę powodzenia!
      • asam11 Re: ODPOWIEDZ 12.11.05, 22:58
        chromare1 napisał:

        > ...jak widzę rzeczywiście nie ma potrzeby się radzić ........bo to forum jest
        > DLA PORAWIENIA SOBIE HUMORU PRZEZ EKSPERTÓW .

        Tobie humor się pogorszył, ale czy komuś przez to się polepszył??? Wątpię.

        > JA MAM SWOJE ZDANIE ......wiem że firma nas oszukała ,wzięła pieniądze za złą
        > pracę .
        > Jako AMATOR (LAIK W ZARZĄDZANIU )chciałem się upewnić czy mam rację ......a
        > jeśli mi tęgie głowy piszą takie głupoty to tylko współczuć sobie i ekspertom.

        Ty chciałeś się upewnić, że masz rację a nie "czy masz rację", jesli czujesz
        różnicę. Odpowiedź na to pytanie znałeś już wcześniej i każdą inną źle
        przyjmujesz. W sądach jest mnóstwo takich, którzy uważają, że mają rację, ale
        tylko połowie z nich sąd tę rację przyznaje.

        > Ja proszę wyraznie : zrobili żle ,kwalifikuje sie to jako niedopełnienie
        > obowiązków za które według umowy mieli zapłacone.

        Niewiele piszesz o umowie. Ty znasz jej treść, ja nie, ale wierz mi umowa
        zlecenia to nie to samo co umowa o dzieło.

        TAK CZY NIE !!!!! I NIC WIĘCEJ
        > .
        > I NIECH MI NIKT GŁUPOT NIE WMAWIA ,ŻE ZARZAD NIE SPRAWDZIŁ .I.T.P

        Czy wg. ciebie przed wspólnotą zarząd nie odpowiada za rzeczy, które należały
        do jego obowiązków ale zlecił je na zewnątrz?
        > JAK TO ZROBIĆ JAK NIE MA KONTAKTU Z WŁAŚCICIELEM .......
        wglad do wyciągów z konta wspólnoty chyba zarząd ma, czy nie?

        a dlaczego nie wierzyć
        > firmie ( przecież ktoś się podpisuje pod wyliczeniem ).
        Dobre pytanie, czy jak dotyczy to twoich własnych pieniędzy to też wierzysz że
        jest OK jak ktoś się pod tym podpisze, czy sprawdzasz?

        > Czy wy mądrale sprawdzicie SAMI że mechanik samochodu wymienił częśc na nową
        > czy dał starą (ZNACIE SIĘ NA WSZYSTKIM)...

        To jest właśnie przykład umowy o dzieło jeżeli znasz ten termin.

        > Wasze porady są żenujące .

        Idź do adwokata. Jezeli będzie szczery to przedstawi ci watpliwości, jesli
        bedzie chciał was ogolic to pociagnie sprawę przez dwie instancje a na komiec
        stwierdzi, że nie ma sprawiedliwosci na swiecie.

        > TO FORUM SCHODZI NA ...
        Po kiego sie pytasz jesli znasz jedynie słuszną odpowiedź?
        • dobud Re: ODPOWIEDZ 13.11.05, 00:01
          PRAWO MOŚCI ASAM ! :-)

          Pięęęknie go podsumowałeś :-)
          • dobud Re: ODPOWIEDZ 13.11.05, 00:02
            sorki........ B R A W O miało być :-(
    • chromare1 do mądrali ---- assam,dobud i.td 13.11.05, 01:26
      DZIĘKI.......za "porady".Widzę ,że odpowiedz na bardzo proste pytanie przerasta
      wasze możliwości .A TAK GŁUPICH wywodów dawno nie czytałem (zostawię je sobie
      na pamiątkę ).W ten sposób można podważyć wszystko !!!!
      Z toku waszych wypowiedzi wychodzi ........że pachnie mi tu PRAWNIKIEM
      To właśnie przez takich ludzi, wykazując błędy proceduralne unikają
      odpowiedzialności NIEUCZCIWI.
      Gdybym zapytał o cokolwiek zawsze byście znalezli drugie ale.A
      A TAK SIĘ SKŁADA ,ŻE POZEW W SĄDZIE JUŻ LEZY ( PRAWNIK POTWIERDZIŁ NASZĄ RACJĘ
      W 100%)..........a ja słysząc co nie co o tym forum postanowiłem SPRAWDZIĆ co
      doradzą fachowcy .
      Tak się składa ,że łatwo zobaczyć kto jest bardzo aktywny w dyskusjach.
      I tak się składa ,że powtarzają się niektórzy.
      JUŻ MAM ZDANIE O TYM FORUM.Mogę obiecać ,że ostatnią rzeczą jaką zrobie ,to
      uwzględnie porady tych wybijających sie doradców
      INNYM -TAKIM JAK JA ( bedącym w potrzebie )SERDECZNIE DZIĘKUJE ZA CHĘCI I
      PRZEPRASZAM ZA EKSPERYMENT.
      POWTÓRZĘ JESZCZE RAZ .......ISTNIEJĄ JESZCZE TACY KTÓRZY BEZINTERESOWNIE
      PODZIELĄ SIĘ SWOJA WIEDZĄ Z INNYMI.
      • wankro Re: do mądrali ---- assam,dobud i.td 13.11.05, 09:58
        chromare1 napisał:

        > POWTÓRZĘ JESZCZE RAZ .......ISTNIEJĄ JESZCZE TACY KTÓRZY BEZINTERESOWNIE
        > PODZIELĄ SIĘ SWOJA WIEDZĄ Z INNYMI.

        GDZIE ICH SZUKAĆ???
        Na tym forum eksperci nie biorą tego pod uwagę, że sa tacy jak ja, którzy
        zaczynają od zera.
        • xxxll Re: do mądrali ---- assam,dobud i.td 13.11.05, 10:16
          a może zaczniesz od abecadła (ustawu o własn. lok. , kodes cywilny, itd) a
          póżniej będziesz "zabierał" cenny czas "ekspertom".

          Na mnie nie licz, ja espertem nie jestem, ale znam życie i tych co dają nam tu
          sie wyszaleć.
          • wankro Re: do mądrali ---- assam,dobud i.td 13.11.05, 17:39
            xxxll napisał:

            > a może zaczniesz od abecadła (ustawu o własn. lok. , kodes cywilny, itd) a
            > póżniej będziesz "zabierał" cenny czas "ekspertom".

            > ... a no własnie, takiej odpowiedzi się spodziewałam.

            > Na mnie nie licz, ja espertem nie jestem, ale znam życie i tych co dają nam
            tu
            > sie wyszaleć.

            Baw się dobrze. Powodzenia.



            • xxxll Re: do mądrali, tylko jakich? 13.11.05, 18:11
              Nie zrozumiałeś mojego wpisu. To był wpis w stylu Cyrku Maytyon Phaetona.

              Jeżeli cie uraziłem to sorry. Ale naprawde trzeba zacząć od abecadła
              wspólnotowego i potem .... dopiero posty.
              • wankro Re: do mądrali i nie tylko. 13.11.05, 19:57
                xxxll napisał:

                > Nie zrozumiałeś mojego wpisu. To był wpis w stylu Cyrku Maytyon Phaetona.
                >
                > Jeżeli cie uraziłem to sorry. Ale naprawde trzeba zacząć od abecadła
                > wspólnotowego i potem .... dopiero posty.

                W porządku xxxll. Moja reakcja wynika z bezsilności i świadomości, że nic nie
                jestem w stanie zdziałać, że czas działa na naszą (właścicieli) niekorzyść.
                Denerwują mnie rady w stylu " trzeba zacząć od abecadła wspólnotowego".Tego
                można się nauczyć nawet na pamięć i nic z tego nie będzie wynikać.
                Problem jest głębszy. Jak już pisałam wcześniej, wiele spraw, o których tu się
                pisze u nas się skumulowało i nie bardzo wiadomo jak dalej skutecznie działać.
                Czytam wszystko z wielkim zainteresowaniem i mam nadzieję, że kiedyś
                mnie "oświeci", że zdołam te sznureczki spleść w gruby powróz.
                Pozdrawiam.
                • xxxll Re: do mądrali i nie tylko. 13.11.05, 20:20
                  Najpierw policz do 10 i ....zacznij od początku - samemu.

                  Pierwsza myśl zawsze najlepsza i popśpiech nie wskazany , spokojnie powoli byle
                  do przodu a naperwno ci się uda i mniej flustracji. Wszystkich spraw od razu
                  nie zrobisz zacznij od tych prwnych organizacyjnych , potem uchwały , itd.

                  Będzie dobrze , jakby co to pisz, ale powoli i dokładnie ze szczegółami.
            • babczyk Re: do mądrali ---- assam,dobud i.td 13.11.05, 18:31
              > xxxll napisał:

              > Na mnie nie licz, ja espertem nie jestem, ale znam życie i tych co dają nam
              > tu sie wyszaleć.

              Niestety ale xxxll jest tylko, espertem i słabym detektywem więc musisz mu to
              wybaczyć.
              Eksperci wypowiadaja sie też, ale nie za często.
              Jak byś zapoznał sie dokładnie z wypocinami tego > esperta < to dałbyś sobie od
              razu spokój z tym forum. Ale na szczęście są jeszcze inni poza > espertem <xxxll

              A bywa tak że dostajesz odpowiedź na pytanie nie taką, jaka byś sobie życzył a
              to dlatego, żeby aby była dokładna, trzeba znać szczegóły, których raczej nikt
              nie podaje na forum. Więc jakie pytanie taka odpowiedź. I nie dziw sie . Bo też
              nie masz ku temu powodu. Zawsze możesz te wypowiedzi zweryfikować w innych
              źródłach.

              Pozdrawiam.
              • wankro Re: sprostowanie 13.11.05, 20:07

                Ja to ja, czyli ona. To xxxll zmienił mi płeć.
              • miro_mx Re: do mądrali ---- assam,dobud i.td 13.11.05, 20:45
                Babczyk drugi raz cię popieram - to burak ten nad tobą
                Pozd.
                Miro
        • kikibobo Re: do mądrali ---- assam,dobud i.td 13.11.05, 10:19
          Ja rozumiem, że ktoś zaczyna od zera.
          Ale proszę wziąć po uwagę, że czasem takie osoby nieprecyzyjnie formułują
          pytania i przedstawiają swoją odpowiedź w tym pytaniu, tak, że nie wiadomo po
          co ktoś pyta.
          W tym przypadku księgowość poprzedniego zarządcy wykazała zadłużenie
          właściciela, który tego zadłużenia nie miał. Rozumiem, że wspólnota poniosła
          stratę w postaci niepotrzebnych kosztów procesu prowadząc postępowanie
          windykacyjne. Zarząd poniósł straty moralne.
          Ja w tym przypadku, jeżeli chciałabym dochodzić cokolwiek od poprzedniego
          zarządcy udałabym się do prawnika wziąwszy ze sobą umowę z tym zarządcą.
          Tak na odległość nic mądrego się nie wymyśli.
          Zauważyłam, że niektórzy eksperci występują tutaj czasami z "wysokości", nawet
          obrażając ludzi, ale czasami pomogą.
          Pozdrawiam.
          • serafin666 Re: do mądrali ---- assam,dobud i.td 13.11.05, 13:26
            ten wątek zawiera pewien specyficznie istotny aspekt - pokazuje niekompetencję
            zarządu, który przed skierowaniem sprawy do sądu powinien ze zrozumieniem
            przeanalizować zadłużenie ; nie chciało mu się bądź nie umiał
            • wprost5 Re: do mądrali ---- assam,dobud i.td 13.11.05, 13:40
              Ale w podobny sposób postępuje bardzo wiele zarządów wspólnot i spółdzielni
              mieszkaniowych!
              Żeby daleko nie szukać, w mojej wspólnocie zarząd od dwóch lat nie może
              prawidłowo rozliczyć mediów - nalicza niektórym wieksze oplaty niż faktycznie
              od nich się należą. Moim zdaniem taki zarząd należałoby pogonic w diabły, bo
              jak nie potrafi, to nich nie bierze się za taką pracę. Członkowie wspólnot i
              spółdzielni takie nieodpowiedzialne zachowania powinni bezwzględnie zwalczać
              poprzez żądanie naprawienia wyrządzonych szkód i odsuwanie winnych od
              zarządzania. Ale Polacy to bardzo litościwi ludzie - zawsze można ich jakoś
              udobruchać a ci dają nieudacznikom kolejny raz tzw. szansę.

              Na zakończenie - inicjatorowi wątku chyba chodziło o jakieś wyraźne przyznanie
              mu racji, wielu wątkowiczów to uczyniło jednak nie wprost ale nie powinien się
              dalej wściekać tylko robić to, co już wcześniej postanowił.
              • kikibobo Re: do mądrali ---- assam,dobud i.td 13.11.05, 14:44
                Przepraszam
                Zarząd nie może prawidłowo rozliczyć mediów, czy po prostu rozliczył, ale nie
                po myśli właścicieli bo trzeba dopłacić?.
                A nie prościej zwrócić uwagę zarządowi i wyprostować jego błędne decyzje?
                A jeżeli zarząd rozlicza media zgodnie z przegłosowanym regulaminem rozliczeń?.
                Tutaj mogłabym dodać : pretensje mają właściciele, którzy nie uczestniczą w
                zebraniach, a jeżeli uczestniczą to ograniczają się do podpisu tak jak podpisał
                sąsiad.
                Nic nie rozumieją i nie chcą zrozumieć jak np. ten problem różnic wskazań wody.
                "Ja mam wodomierz i wg niego będę płacił". Te nieszczęsną różnicę zapłaci kto?.
                Przecież nawet jak będziemy chcieli rozliczać się indywidualnie z wodociągami
                to też musimy wskazać sposób jej rozliczenia.
                Na pewno masz rację jeżeli tak oceniasz swój zarząd a ja jako członek zarządu
                tak widzę właścicieli.


              • dobud Re: do mądrali ---- assam,dobud i.td 13.11.05, 14:46
                A na zakonczenie należy dodac, że żaden z tu wypowiadających się nie jest
                EKSPERTEM.
                Oficjalny ekspert tego forum nie wypowiadział się.
                • wankro Re: do mądrali ---- assam,dobud i.td 13.11.05, 16:04
                  dobud napisał:

                  > A na zakonczenie należy dodac, że żaden z tu wypowiadających się nie jest
                  > EKSPERTEM.
                  > Oficjalny ekspert tego forum nie wypowiadział się.

                  Ma jeszcze szansę.
          • wankro Re: do mądrali ---- assam,dobud i.td 13.11.05, 21:12
            kikibobo napisała:

            > Ja w tym przypadku, jeżeli chciałabym dochodzić cokolwiek od poprzedniego
            > zarządcy udałabym się do prawnika wziąwszy ze sobą umowę z tym zarządcą.

            Proste. Udać się do prawnika.
            Tylko jak wydobyć umowę, czy też inne potrzebne dokumenty?
            Od prawa do możliwości jego realizacji daleka droga.



    • miro_mx Re: Prawdziwy problem !!! 13.11.05, 20:43
      Cześć!!! Tu KIBOL…………. się obudził (:-(|)
      Cytuję: „Czy ktoś może mnie oświecić???”
      Tak KIBOL Może i chcę.
      TAK GŁUPICH wywodów dawno nie czytałem – Napisałeś a ja osoby, która zakłada
      taki wątek.
      Rzucasz na forum rąbek informacji i żądasz super, super odpowiedzi a kwitujesz
      to tym:
      A TAK SIĘ SKŁADA ,ŻE POZEW W SĄDZIE JUŻ LEZY ( PRAWNIK POTWIERDZIŁ NASZĄ RACJĘ
      W 100%, bo nie taką odpowiedź otrzymałeś.
      Zastanawiam się - Czy chciałeś błysnąć przed Mecenasem i zarzucić go
      informacjami typu:
      A Ja mam jeszcze taki argument w tej sprawie - i taki jeszcze - a tu nici z
      błyskotki.
      Jak jesteś pewny 100% to nie zabieraj cennego czasu ludziom, którzy
      odpowiedzieli na twój post, a że nie po twojej myśli – Trudno, życie jest
      brutalne jak Francuskiego pieska.
      Dobra rada!
      Sprawdzaj konto co kwartał a się nie obijaj.
      Pozd.
      Miro
      • xxxll Re: Prawdziwy problem !!! 13.11.05, 21:11
        Do miro_mx i "buraków"

        Jak się jest "pieskiem francuskim" i ma sie za wspólnika posła SŁOMĘ to trudno
        kulturę zachować .

        Te Wasze "rewelacje" i analizy w tym postcie są żałosne i mało wartościowe, ale
        to macie we krwi .

        Kto nie zwami to burak , debil, zajączek i ect.
        • miro_mx Re: Prawdziwy problem !!! 13.11.05, 21:15
          Banan
          • xxxll Re: Prawdziwy problem !!! 13.11.05, 21:17
            miro_mx masz rację Cytrynko, bez herbatki.
            • miro_mx Re: Prawdziwy problem !!! 13.11.05, 21:48
              Źle mnie zrozumiałeś (;(((
              Ty jesteś jak zwykły banan a Ja jak........
              Reszty się domyśl albo nie ci ktoś a.boll (:-)
              • xxxll Re: Prawdziwy problem !!! 13.11.05, 23:25
                Czy , aby wiesz co klikasz?, a tak na marginesie polecam ci:

                bananpage.webpark.pl/
                adekwatne do Ciebie i twych postów.

                A z cytrynką to sie zbłaźniłeś , nic nie kumasz, gdzie ty mieszkasz,
                taki "stary" , a wstyd.
                • miro_mx Re: Prawdziwy problem !!! 14.11.05, 11:50

                  Buraczku, buraczku -brakuje ci pomysłów? „Asesora” też nie ma ?
                  Przychodzę Ci z pomocną dłonią i podpowiadam, że cytrynka TO Czykita!!!
                  Dla ciebie specjalna dedykacja od KIBOLA dla relaksu!!!
                  Konstanty Ildefons Gałczyński
                  “O buraczku”
                  Buraczek jest mała ptaszyna,
                  buraczek istota niewielka,
                  on brzydką stonogę pochłania,
                  Lecz nikt nie popiera buraczka
                  Więc wołam: Czyż nikt nie pamięta,
                  że buraczek jest druh nasz szczery?!
                  ........................................................
                  kochajcie buraczka, dziewczęta,
                  kochajcie do jasnej cholery!

                  • chromare1 MIRO MIX 15.11.05, 00:26
                    ...nie cytuj na forum tego człowieka !!!!Przeczytaj sobie "dzienniki" chyba???
                    Kisielewskiego i zobacz WHO IS WHO.ŻENADA !!!!!!!
                    ........ale co wymagać od ludzi wychowanej na WIADOMO JAKIEJ GAZECIE ????
                    • miro_mx Re: chromare1 15.11.05, 12:25
                      Klasyków trzeba znać i cytować aby „nać” z buraczka …..?
                      Co do literatury – jak widać – dobrze umiem dobierać!!!
                      Nie skorzystam z twojej rady!
                      Z muzyki, proponuje Ci;
                      J. S. Bach
                      Violin Concertos Nos. 1 and 2
                      Concerto for 2 Violins and Strings
                      Może to Cię ukoi ;-)
                      Pozd.
                      Miro
                      Ps.
                      Zapytam:
                      Czyim psem był pan Asesor w Pana Tadeuszu???
                    • wprost5 Di kikibobo 15.11.05, 13:01
                      W któryms tam poście niniejszego wątku kikibobo doradza mi, abym zwrócił uwagę
                      swemu zarządowi na niewłaściwe rozliczenie mediów w celu wyprostowania jego
                      decyzji.

                      Wszystko miałoby sens, gdyby była po stronie zarządu wola uczciwego dzialania,
                      bo moje pretensje nie wynikają bynajmniej z tego, że okazało się, że po
                      rozliczeniu mediów muszę dopłacać.

                      Wydaje mi się, że jest to kliniczny przypadek, jak niektóre zarządy podchodza
                      do swoich obowiązków.
                      Poniewaz siedze troche w zagadnieniu(rozliczanie mediów) proponowalem, jak to
                      uczynić. Niestey od dwóch lat nie ma woli uczciwego ich rozliczenia a co
                      gorsza, członkowie zarządu tak je rozliczają, aby koszty ich własnego zużycia
                      pokryli w części inni a jest to już jawne oszustwo. Można sie pomylić( mnie
                      też może się to zdarzyć), ale jeśli od dwóch lat ktoś usiluje mnie wykołować,
                      to coś nie tak. Niech fachowcy z tego forum wypowiedza się, czy jest realne aby
                      na podgrzanie metra sześciennego wody zużyc tylko 0,2 GJ!. Tyle wypada podobno
                      członkowi zarządu z wyliczeń, mnie z faktur przedsiębiorstwa dostarczającego
                      ciepło wypada dużo więcej! I zarząd próbuje nas zmusić do podpisania takiej
                      uchwaly!
                      Jak można prawidłowo rozliczyć ciepło na ogrzewanie, jeśli nawet u członkow
                      zarządu podzielniki nie są na grzejnikach tylko znajdują się w różnych
                      częściach mieszkania. Zarząd po dwóch latach od podpisania umowy z Metronem o
                      rozliczaniu ciepła, że obie strony zupełnie inaczej interpretuja tzw. koszty
                      stale. To jak wobec tego rozliczano do tej pory?

                      Od dwóch lat prowadzimy z zarządem dyskusje, jak rozliczać media. Oczywiście
                      regulaminu rozliczeń przyjętego przez wspólnotę nie ma i dlatego po każdym
                      sezonie robi się "pasówkę" do otrzymanych faktur.

                      Tak więc kikiboba czy warto dalej pouczać i instruować zarząd, jeśli on ma to
                      wszystko w nosie. Wychodzę z założenia "nie pchaj sie na afisz, jeśli nie
                      potrafisz". Nikt obecnych członkow zarządu nie zmuszał siłą do bycia nimi.

                      Rozliczanie wody bardzo dobrze opanowałem, ale tu znowu balaganiarski zarząd
                      nie chce okazać odczytow wodomierzy, bo chyba takich nie ma. Oczywiście,
                      różnice trzeba rozliczać, ale musżą one być rozsądne i to zarząd winien temu
                      się przyglądać a nie beztrosko stwierdzać, że obojętnie, jakie są, trzeba je
                      pokryć. Przecież może to być jakaś awaria spłuczki u nieswiadomej niczego babci
                      bądź nawet kradzież wody i skoro zarząd podejmuje się czegoś, to nich do
                      cholery z tego się wywiązuje!

                      Nie można być stale wyrozumiałym i dawać rozgrzeszenie nieudacznikom. I chyba
                      to też miał na myśli chromare1, który wywołał ten wątek.

                      Jesteś podobno członkiem zarządu, oczywiście oceniasz sytuację nieco inaczej,
                      może u Ciebie nie ma takich rzeczy, jakie opisałem, więc masz prawo nie brać
                      tego do siebie. Ale trzeba też widzieć i stronę tych, co powierzają komuś
                      zarząd.
                      zebraniach, a jeżeli uczestniczą to ograniczają się do podpisu tak jak podpisał
                      sąsiad.
                      Nic nie rozumieją i nie chcą zrozumieć jak np. ten problem różnic wskazań wody.
                      "Ja mam wodomierz i wg niego będę płacił". Te nieszczęsną różnicę zapłaci kto?.
                      Przecież nawet jak będziemy chcieli rozliczać się indywidualnie z wodociągami
                      to też musimy wskazać sposób jej rozliczenia.
                      Na pewno masz rację jeżeli tak oceniasz swój zarząd a ja jako członek zarządu
                      tak widzę właścicieli.
                      • serafin666 Re: Di kikibobo 15.11.05, 13:32
                        pllicz sobie sam :
                        0,2 GJ = około 48.000.000 kalorii
                        do podgrzania 1m3=1.000.000 g wody (od temp. 10 C do 50 C) potrzebne jest :
                        milion x różnica temperatur x ciepło właściwe , z uwzględnieniem sprawności i
                        zmienności ciepła właściwego wraz z temperaturą oraz strat na cyrkulacji - to
                        może być nawet 1 GJ
                        • serafin666 Re: Di kikibobo 15.11.05, 13:59
                          ale też mozna to wyszacować praktycznie :
                          poza sezonem grzewczym energia zużywana jest tylko na wytworzenie c.w.u. ;
                          wystarczy w węźle spisać stan licznika z.w. i licznika GJ np. 20 maja i
                          powtórzyć pomiar np. 20 września - i wynik dostaniesz natychmiast ; w sezonie
                          grzewczym zimna woda podawana na wymiennik jest trochę chłodniejsza - należy
                          dodać jakieś 8-12% i masz dość wiarygodny wynik - i to dla Twojego konkretnego
                          budynku
                          • wprost5 Do serafina666 15.11.05, 15:49
                            Drogi serafinie, wielkie dzięki za rady w ostanich postach dotyczące wyliczenia
                            ciepła do podgrzania wody, ale ja o tym wiem.
                            Ciepło to oszacowałem dokladnie tak, jak piszesz, tj. na podstawie zużycia w
                            lecie i nie bawię się w wyliczenia kalorii, ciepła właściwego itp. W każdym
                            razie wypada mi znacznie więcej niż 0,2 GJ na metr!

                            Widzę, że nie tylko jesteś oblatany w prawie!
                            • kikibobo Re: Do serafina666 15.11.05, 15:59
                              A czy drogi serafin ma już zdanie na temat oprogramowania Mieszczanina?
                              • serafin666 Re: Do serafina666 15.11.05, 21:38
                                ma - negatywne
                            • serafin666 Re: Do serafina666 17.11.05, 13:04
                              zadałem 15.11.2005 pytanie do łódzkiego URE :
                              czy dysponujecie Państwo szacunkowym wyliczeniem ilości energii potrzebnej do
                              wytworzenia 1 m3 gorącej wody ( w budynku mieszkalnym , dla potrzeb
                              c.w.u. ) ? ; ja szacuję to na 0,3 - 0,8 GJ

                              oto odpowiedź :

                              OŁO-5000-42(2)/2005/MM Pan Bohdan Własenko
                              Dotyczy zapytania nadesłanego e-mailem w dniu 15 listopada 2005 roku.
                              W związku z Pana pytaniem z 15 listopada 2005 r. informuję, że nie jesteśmy w
                              posiadaniu danych dotyczących ilości potrzebnego ciepła do wytworzenia 1 m3
                              ciepłej wody w budynkach mieszkalnych. Wielkość ta zależy od wielu czynników
                              między innymi takich jak: sprawności wymiennika ciepła, jakości i długości
                              instalacji, temperatury wody oraz wielkości jej poboru przez odbiorców. W
                              związku z powyższym ilość potrzebnego ciepła do wytworzenia 1 m3 ciepłej wody
                              należy w praktyce określać dla każdego węzła cieplnego oddzielnie, na podstawie
                              jego danych technicznych i empirycznych.
                              W związku z Pana pytaniem z 15 listopada 2005 r. informuję, że nie jesteśmy w
                              posiadaniu danych dotyczących ilości potrzebnego ciepła do wytworzenia 1 m3
                              ciepłej wody w budynkach mieszkalnych. Wielkość ta zależy od wielu czynników
                              między innymi takich jak: sprawności wymiennika ciepła, jakości i długości
                              instalacji, temperatury wody oraz wielkości jej poboru przez odbiorców. W
                              związku z powyższym ilość potrzebnego ciepła do wytworzenia 1 m3 ciepłej wody
                              należy w praktyce określać dla każdego węzła cieplnego oddzielnie, na podstawie
                              jego danych technicznych i empirycznych.
                              Gł. Specjalista Mirosław Małachowski
                      • kikibobo Re: Di kikibobo 15.11.05, 15:57
                        do wprost5
                        U mnie rzeczywiście tak nie ma.
                        Zarząd nie mataczy i nie wyobrażam sobie,że mogłabym nie okazać właścicielowi
                        dokumentów czy wskazać sposobu przeprowadzonego rozliczenia.
                        Tylko u mnie nikt tego nie chce oglądać. Z czytaniem kłopoty.
                        Nie mam ciepła w gorącej wodzie stąd mniejsze problemy.
                        Mamy największy problem z wodą zimną
                        Najpierw wynajęta firma a później sam zarząd sprawdzał ujęcia wody w
                        nieszkaniach. Założył wodomierze na ujęciach poza lokalami mieszkalnymi.
                        Kupiliśmy partię wodomierzy antymagnetycznych. Jeżeli mieszkaniec będzie musiał
                        legalizować wodomierz sprzedamy mu taki wodomierz za cenę legalizacji.
                        Zarząd dokonywał raz odczytu wodomierzy. analizował zyżycie poszcetgólnych
                        mieszkańców. Samego "kropelkowania" nie wykryliśmy. I nadal mamy duże różnice,
                        których część mieszkańców nie chce pokrywać. A zrozumieć, coś samemu
                        podpowiedzieć-nic.
                        Życzyłabym sobie takiego właściciela.
                        Starałeś się przedstawić, chcesz zrozumieć.
                        Warto pouczać zarząd. A dlaczego nie masz siły przebicia aby samemu zostać jego
                        członkiem?
                  • a.boll Re: Prawdziwy problem !!! 15.11.05, 15:54
                    Miro_mX nie popisuj sie bo jak wynika z tej bajki zamienisz sie w gołebice.

                    A gołebica jak zacznie latać po tym forum to bedziemy musieli wziąc gwintówke i
                    zestrzeli ć ci makówkę.

                    Kąsasz pieknie i wcale sie nie dziwię że nikt z tobą nie chce gadać
                    konstruktywnie.
                    • miro_mx Re: Prawdziwy problem !!! 16.11.05, 19:27
                      A.boll - jesteś rozbrajający pomimo, że masz "gwintówkę"!
                      Po pierwsze:
                      TY piszesz z Miro_mx - to inaczej, jakbyś ze mną rozmawiał!
                      Po drugie:
                      Z tą bajką, to nie tak. Proponuję Ci "Epokę Lodowcową".
                      Leniwiec w swej roli, coś tam mówi o Buraczkach - nie przegap tej sceny!
                      Po trzecie:
                      Na gołębia bym uważał, bo może Ci coś na "Łeb" upuścić a do przyjemnych
                      rzeczy to nie należy???
                      I po czwarte:
                      Zastawów się. Raz mi piszesz, że słabiutki jestem a teraz tak cienko piejesz!
                      Pozd.
                      Miro
                      Ps.
                      Przepraszam ale wybieram się na koncert grup Segars i Flash Creep.
                      trochę wiatru w plecy zawsze się przyda a
                      dobre Szanty wyostrzą mój smak, bo buraczkami coś z…?
                      • a.boll Re: Prawdziwy problem !!! 16.11.05, 21:11
                        Idż sie pobujać i popij rumu może bedziesz coś kumał a może z tego trzeźwego
                        bełkotu coś zrozumiałego palniesz
Inne wątki na temat:
Pełna wersja