co Wy na to?

18.11.05, 14:27
kilkakrtonie zdarzyły nam się podobne sytuacje przy nawiązywaniu nowej
współpracy;

firmy na pierwszy rzut oka bez zastrzeżeń - mili, uprzejmi, bezkonfliktowi, z
teką referencji, listami motywacyjnymi,itp, na życzenie - wszystko;

zaczynają robotę, pomijam nawet kompetencje, ale - oszuści w żywe oczy,
liczący na to, że nikomu nie będzie chciało się sprawdzić,skontrolować i
wniknąć w szczegóły;

co gorsza, nawet mało dociekliwi, uczciwi, ale nie najwyższych lotów fachowcy
z branży, nie zawsze na pierwszy rzut oka mogą się połapać

powyższe pisane w kontekście firm obsługujących wspólnoty, w tym remontowych

a jakie są Wasze doświadczenia?
    • xxxll Re: co Wy na to? 18.11.05, 17:24
      W każdym zawodzie trzeba sprawdzać to co piszą przyszli wykonawcy - TAKA JEST
      POLSKA i nie tylko.

      Gdy się wybiera Zarzące NW , należy sie przejechać na nieruchomosci, gdzie
      zarządza i pogadać z Włascicielami (nie mylić z mieszkańcami) oraz Zarządem
      (opinie moga skraje !!!!! - ze wzglęgu na niską wiedzę właścicieli o
      zarządzaniu nieruchomościami).

      Po odwiedzeniu dwóch, trzech nieruchomosci masz już jakiś tam obraz Jaki To On
      Jest ten zarządca - administrator.

      Czy warto z nim dalej rozmawiać/ negocjować / czy dać sobie spokój bo.. to po
      prostu oszust , naciągacz, partacz, który umie tylko wystawiać faktury ...za
      zarzadzanie (jak to robi wiele spółek Gminnych).
    • miro_mx Re: co Wy na to? 18.11.05, 17:48
      Stare porzekadło mówi; „Jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz”. Po co szukać
      daleko! Wystarczy popatrzeć na Buraka – xxxll :-(
      Dla mnie jest to osoba, która ma podwójne oblicze. Z jednej strony macha swoją
      licencją a z drugiej strony – słomka z butów wystaje, sieczka wiadomo gdzie?
      W postach takich jak: 5111, 5110 i innych - przewyższa oczekiwania Klienta!
      Ubliżanie osobą z Licencją Zawodową do nr 500 i nie tylko, mówi wszystko za
      siebie?
      Tu, na forum, na szczęście dla nas wszystkich, są jeszcze inni WSPANIALI ludzie
      i za to im należy PODZIĘKOWAĆ, że wspierają potrzebującego.

      W życiu jest podobnie. Do klienta, miło, słodko a za plecami wiocha!!!
      Dlatego zgadzam się z Tobą – należy dobrze wybrać ;-)
      Pozd.
      Miro
      • xxxll Re: co Wy na to? 19.11.05, 14:54
        miro_mx napisał:

        > Stare porzekadło mówi; „Jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz”. Po
        > co szukać
        > daleko! Wystarczy popatrzeć na Buraka – xxxll :-(
        > Dla mnie jest to osoba, która ma podwójne oblicze. Z jednej strony macha
        swoją
        > licencją a z drugiej strony – słomka z butów wystaje, sieczka wiadomo gdz
        > ie?
        > W postach takich jak: 5111, 5110 i innych - przewyższa oczekiwania Klienta!
        > Ubliżanie osobą z Licencją Zawodową do nr 500 i nie tylko, mówi wszystko za
        > siebie?
        > Tu, na forum, na szczęście dla nas wszystkich, są jeszcze inni WSPANIALI
        ludzie
        >
        > i za to im należy PODZIĘKOWAĆ, że wspierają potrzebującego.
        >
        > W życiu jest podobnie. Do klienta, miło, słodko a za plecami wiocha!!!
        > Dlatego zgadzam się z Tobą – należy dobrze wybrać ;-)


        Reymontem nie jesteś ale opis swojej osoby (powyżej) świetnie CI wyszedł.
        Brawo. Co do buraka to owszem jest słodki a z słomą więcej ty masz doczynienia
        niż ja . Kasaj dalej bo mi to ..... nie przeszkadza. Żyj w tym braczanym
        świecie .
        Gdy się takie inwektywy czyta trudno kulture zachować.

        Miro_mx - Robisz tu za Cytrusika . Nie polecem twych(mironku) usług bo .....

        :)(:
        [']
        • miro_mx Re: co Wy na to? 19.11.05, 20:11
          Brawo, Buraczek podskoczył……………do kostek, bo wyżej nie może!!!
          > Reymontem nie jesteś ale opis swojej osoby (powyżej) świetnie CI wyszedł.
          W Ameryce tak mają, mają och mają :-)))))))))))))))))))))))))

          > Co do buraka to owszem jest słodki a z słomą więcej ty masz do czynienia niż
          ja.
          Feeeeeee Nie wiedziałem, że wy jesteście „Ciepłe Braciszki” – tego bym się po
          was nie spodziewał??????????????/

          > Kasaj dalej bo mi to ..... nie przeszkadza.
          Zauważyłem, jak swoją frustrację wyładowałeś w poście 5122!
          Ty naprawdę nic nie bierzesz???

          > Żyj w tym braczanym świecie
          Inteligentny człowiek wie, kiedy zacząć i kiedy skończyć!!!
          Tak na koniec - BURAK to taki skrót!

          Burak
          Ukrywa
          Rażącą
          Arogancką
          Kombinację

          Jak nie patrzeć; I Tak BURAK i Tak BURAK ;-)

          > Gdy się takie inwektywy czyta trudno kulture zachować
          W przyszłości nie daj się wodzić jak „gó..arz” po kątach i wpuszczać w maliny,
          bo Inteligentny człowiek nie da się sprowokować....
          I Tu ta Słomka wystaje (:-0


          T H E E N D B U R A K !


          Ps.
          > Miro_mx - Robisz tu za Cytrusika .
          I Tu się z tobą zgodzę!
          Jak czytasz moje riposty – To ci p... :-((((((( się krzywi ;-)


    • hooverr Re: co Wy na to? 19.11.05, 15:32
      Witam
      Ktob8080 popieram Twoją opinię w calej rozciągłości. W mojej wspólnocie
      własciciele są kompletnie nieświadomi swoich praw. Nie słyszeli nawet o ustawie
      o własności lokali. Nikt nawet nie zapyta ile kosztował remont i skąd biorą się
      kwoty w rocznym sprawozdaniu. Głosują za uchwałami i nie zastanawiają się nawet
      nad jej konsekwencjami. Pytają np. dlaczego muszą płacić za odpowietrzanie
      grzejnika, a 3 miesiace przedtem głosowali za uznaniem go za własność
      indywidualną. Całkowity brak zainteresowani sprawami wspólnoty doprowadził do
      rozbestwienia administratora który robi z zarządem co chce. Zarząd jest
      oczywiście marionetką i do tego chyba jakiś niespełna rozumu bo podpisuje
      wszystko co mu administrator wsadzi pod nos. Jak chciałem obejrzeć dokumenty z
      remontu to to szemrane towarzystwo wywaliło na mnie oczy jak na dziwaka, bo
      byłem pierwszy który to zrobił. Moje pytania o szczegóły rozliczeń wywołuje
      konsternacje ogłupiałego zarządu i brak odpowiedzi. Mimo tego to towarzystwo
      trwa i zrobiło ze mnie prowokatora wśród włascicieli. Właściciele nie dorośli
      do współdecydowania. Oni dalej tkwią w PRL i wychodzą z założenia że władza
      zawsze ma rację nawet jeśli ich ewidentnia skubie. Jako jedyny właściciel
      otrzymuje treść uchwał, bo to towarzystwo wie że ja wiem że muszę je otrzymać,
      pozostali nawet nie mają pojęcia że zarząd musi je dla nich dostarczyć. Żebym
      wiedział że przyjdzie mi mieszkać w takim ciemnogrodzie nigdy nie kupiłbym
      mieszkania w takiej wspólnocie.
      Pozdrawiam
    • babczyk Re: co Wy na to? 19.11.05, 17:45
      ktob8080 napisał:

      > kilkakrtonie zdarzyły nam się podobne sytuacje przy nawiązywaniu nowej
      > współpracy;
      > firmy na pierwszy rzut oka bez zastrzeżeń - mili, uprzejmi, bezkonfliktowi, z
      > teką referencji, listami motywacyjnymi,itp, na życzenie - wszystko;


      Nie zawsze możesz liczyć na innych, gdyż mogłoby to dla ciebie źle się skończyć.

      Ale też czasami możesz się natknąć na uczciwych fachowców czy też uczciwe
      firmy na swej drodze do budowy czy remontu domu.

      Pozdrawiam.
      • wprost5 Co Wy na to? - u nas też tak! 19.11.05, 20:50
        Przykre, ale to co opisał hooverr, ma miejsce w większosci wspólnot. Najgorsze
        jest to, że nikt chyba nie ma pomysłu jak to szybko zmienić. Co rozumniejszych
        i uczciwszych doprowadza to do szewskiej pasji i to wszystko. Sam tego
        doświadczam i nie jest dla mnie żadna pociecha, że u innych jest podobnie.

        Nie wiem, czy ktoś tu na tym forum wpadnie na jakiś rozsądny pomysł. Bo z
        naszego biadolenia nic praktycznie nie wynika.
        • miro_mx Re: Cuda czasami się zdarzają! 19.11.05, 22:46
          W grudniu 1994r otrzymałem informację o wejściu w życie UWL i co się z tym
          wiąże oraz plan gospodarczy. Udając się do Administratora chciałem zwrócić
          uwagę, iż to Właściciele mają za zadanie utworzyć plan. Odpowiedź była jedna –
          niech się Pan nie wymądrza! Niedługo trzeba było czekać, bo w lutym 1996r
          otrzymałem nowy plan gospodarczy z zaproszeniem a w nim remont na sumę 155
          000,00zł płatne gotówką, aż sobie usiadłem z wrażenia. I tak to się zaczęło –
          wojna! Od 1996do 1999 byłem bezsilny, nic dosłownie nic nie mogłem uczynić – a
          dumny Administrator uśmiech miał od ucha do ucha. Sytuacja zaczęła się
          zmieniać, kiedy do grona właścicieli sukcesywnie przybywali nowi. Udawało mi
          się ich przekonywać, że Administrator nie tak do końca jest taki kochany za
          jakiego chce być uważany. Rok 2000 stał się przełomowym, bo już było wiadomo,
          że 20% może zmienić tryb głosowania – 1w = 1g. W 2001r przejęliśmy inicjatywę i
          mieliśmy nadzieję, że jest z górki. Pozornie. Podjąłem się być w Zarządzie i
          dobierałem się do wszystkiego co mi wpadło w ręce. Ujawniłem kilka przypadków
          Czerpania Korzyści przez Gminę i Administrator. Na początku 2004 WM podjęła
          męską decyzję i odeszliśmy w ręce prywatnego Zarządcy. Dziś, KAŻDY właściciel,
          który przyjdzie do Administratora i poprosi o wgląd do faktur otrzymuje
          segregator i kontroluje co chce, Konto poprzez Internet – Nie ma sprawy.
          Przelewy – Nie ma sprawy. Umowy – Nie ma sprawy i.t.p.
          Dziewięć lat w tym trzy intensywne – Powiem tylko Tyle WARTO BYŁO :-)

          Bardzo dobrze rozumiem – hooverra – PRAWO Trzymałem w ręku – uwl – i mogłem nią
          sobie T…. podetrzeć.
          Pozd.
          Miro
    • januszrom Re: co Wy na to? 19.11.05, 21:25
      Pomysł na sprawdzenie firmy jest dość prosty i ogólnie stosowany(u nas jeszcze
      nie wszędzie), REFERENCJE.Zapytać dla kogo i gdzie pracował a potem
      skontaktować się z zarządcą lub inwestorem.Dobrzy fachowcy na ogół się nie
      ogłaszają i nie reklamują a i tak mają masę roboty i odległe terminy.
      januszrom
      • mrozik.jarek Re: co Wy na to? 19.11.05, 22:24
        Witam!

        Jezeli ktos z Państwa chciałby w przyszłości modernizować stropodach
        kryty papą z wykorzystaniem granulowanej wełny mineralnej,
        to moge polecic sprawdzoną przez mnie dobrą firmę dekarską.
      • lodziak75 Re: co Wy na to? 19.11.05, 22:53
        januszrom napisał:

        > Pomysł na sprawdzenie firmy jest dość prosty i ogólnie stosowany(u nas jeszcze
        > nie wszędzie), REFERENCJE.Zapytać dla kogo i gdzie pracował a potem
        > skontaktować się z zarządcą lub inwestorem.Dobrzy fachowcy na ogół się nie
        > ogłaszają i nie reklamują a i tak mają masę roboty i odległe terminy.

        Tylko, że fachowcy kładą kafelki, montują meble, malują itp. robią to dobrze i
        wykonana praca świadczy o ich umiejętnościach.

        Ale ściany, dachy i kafelki nie mówią, nie są ludźmi.
        Ludzie - członkowie wspólnoty nie są obiektywni, mogą błędnie oceniać
        administratora z wielu względów.

        Nie znają się na ustawie, nie znają swoich obowiązków i praw. Obrażają się na
        zarząd za byle co. Są zawsze przekonani o swojej racji. Są zawistni wobec
        sąsiadów, wszelkie pretensje potrafią skupiać na niewinnym administratorze.

        Dlatego opieranie sią na ocenie przypadkowych właścicieli nie daje prawdziwego
        obrazu pracy administratora. Chyba że to samo mówią np 4 osoby z budynku.

        Praca administratora to nie pięknie położona papa na dachu, który można
        obiektywnie porównać z innym dachem.


Pełna wersja