ktob8080
18.11.05, 14:27
kilkakrtonie zdarzyły nam się podobne sytuacje przy nawiązywaniu nowej
współpracy;
firmy na pierwszy rzut oka bez zastrzeżeń - mili, uprzejmi, bezkonfliktowi, z
teką referencji, listami motywacyjnymi,itp, na życzenie - wszystko;
zaczynają robotę, pomijam nawet kompetencje, ale - oszuści w żywe oczy,
liczący na to, że nikomu nie będzie chciało się sprawdzić,skontrolować i
wniknąć w szczegóły;
co gorsza, nawet mało dociekliwi, uczciwi, ale nie najwyższych lotów fachowcy
z branży, nie zawsze na pierwszy rzut oka mogą się połapać
powyższe pisane w kontekście firm obsługujących wspólnoty, w tym remontowych
a jakie są Wasze doświadczenia?